Zabrze.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
sylwiak
Członek FFC
Posty: 5315
Rejestracja: 29 cze 2003, 17:28
Lokalizacja: Londyn / Katowice

Postautor: sylwiak » 03 paź 2010, 9:06

Koncert świetny!, a miało mnie tam nie być :twisted:
tel. 794-968-977
:-) :-)
Awatar użytkownika
dariusz7
Posty: 13
Rejestracja: 03 paź 2010, 9:11

Postautor: dariusz7 » 03 paź 2010, 9:15

koncert byl bardzo dobry i musze sie przyznac do czegos.... mam nagranie audio
jakosc powiedzialbym ze dobra+/bardzo dobra, na poczatku akustyk dal lekko ciala, ale dalo sie to wyprowadzic i slucha sie koncertu dosyc przyjemnie
wiecej szczegolow moge podac pozniej jak beda zainteresowani ;), mysle ze bootleg warty zeby miec go w swojej kolekcji
trzeba by tylko zrobic ladna okladke i zrobic "pelna" setliste, tzn uwzgledniajac takze te utwory improwizowane ;)
Ostatnio zmieniony 03 paź 2010, 10:36 przez dariusz7, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 03 paź 2010, 10:08

Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 03 paź 2010, 10:51

Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...
-
...Nemo my name forevermore...
-
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
EfektMotyla
Posty: 2794
Rejestracja: 13 cze 2008, 19:24
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontaktowanie:

Postautor: EfektMotyla » 03 paź 2010, 11:00

Awatar użytkownika
dariusz7
Posty: 13
Rejestracja: 03 paź 2010, 9:11

Postautor: dariusz7 » 03 paź 2010, 11:08

Awatar użytkownika
EfektMotyla
Posty: 2794
Rejestracja: 13 cze 2008, 19:24
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontaktowanie:

Postautor: EfektMotyla » 03 paź 2010, 11:12

Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 03 paź 2010, 11:21

Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...

-

...Nemo my name forevermore...

-

Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
EfektMotyla
Posty: 2794
Rejestracja: 13 cze 2008, 19:24
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontaktowanie:

Postautor: EfektMotyla » 03 paź 2010, 12:34

Awatar użytkownika
civca
Członek FFC
Posty: 94
Rejestracja: 26 sie 2010, 16:01
Lokalizacja: Zawiercie

zabrze

Postautor: civca » 03 paź 2010, 13:27

KOCHAM CIĘ, KOCHAM !!!
Awatar użytkownika
pykman
Posty: 13
Rejestracja: 02 cze 2010, 11:43
Lokalizacja: Bytom

Zabrze Wiatrak Koncert akustyczny

Postautor: pykman » 03 paź 2010, 14:34

Zacznę krótko: NAJLEPSZY koncert Łez na jakim byłem (no niby żaden sukces bo byłem tylko na 4 koncertach) i jeden z najlepszych koncertów na jakich byłem W ŻYCIU!
A wcale się na to nie zapowiadało...

Po pierwsze miał to być koncert akustyczny. Niby fajne ale ja jednak wolę "elektryczną łupankę" i lubię sobie pokicać przy ostrzejszych dźwiękach. Ale to nic - nie wiadomo kiedy znów będzie okazja usłyszeć Łzy na płatnym koncercie i to tak blisko. A wiadomo, że jak płątne to będzie dużo mniej przypadkowa widownia. No fani sami i tyle :) A to wielki plus.
Po drugie myślałem, że skoro grają akustycznie to będzie dużo bardziej spokojnie i nastrojowo (sama Ania tak powiedziała)... czyli nie będzie darcia mordy wraz z zespołem a raczej przytulańsko (jak się ma do kogo oczywiście :P).

Koncert zaczął się ok. 20:15 i był to bardzo dobry początek piosenką "Niebieska sukienka", a zaraz później... "Narcyz się nazywam". CO? KTO? JAK? Narcyz jako druga piosenka??? Zaskoczenie. Drugim zaskoczeniem było to, że jak na koncert akustyczny to elektryczne organy miały chyba za duży udział w muzyce. No ale Łzy bez tego sprzętu to już nie to samo prawda? Ogólnie pierwsza część koncertu była udana, chociaż ja długo się rozgrzewałem ale takie piosenki jak "Aniele mój", "Puste słowa", "Twoja, ot tak" i oczywiście Agnieszka spowodowały uśmiech na mej krzywej gembie. Do tego trzy piosenki, których kompletnie nie znałem oraz dwa klasyczne, zagraniczne covery. Naprawdę było nieźle ale... wybija godzina 21.15 minęło ledwo godzina koncertu a tu ze sceny padają słowa: "No i po tej piosence następuję gruba czarna kreska"! Że jak? Już na bisy schodzicie? No to góra pół godziny jeszcze będzie trwało. Liczyłem na więcej ehhh.
Okazało się, że faktycznie zespół zszedł ze sceny... oprócz Ani, która zaczęła się zastanawiać co tu dalej robić i co zagrać. To był jej błąd! :) Nagle ze wszystkich stron zaczęły padać propozycję piosenek. Ludzie, co to zaczęło się dziać! Ale spokojnie. Najpierw zaśpiewaliśmy a capella refren utworu "Pan i Pani". Zwrotki już nie było :). Od tego momentu zaczęło się totalne szaleństwo! Prawdziwy koncert życzeń. Jeszcze raz usłyszeliśmy Narcyza (szczerze mówiąc jest to jedna z tych piosenek, które najbardziej mi się przejadły ale zagrana jako bis spowodowała nowy przypływ sił i wiary w ten koncert) i "Puste słowa". Już nawet nie piszę o konkretnych utworach i ich kolejności bo nie spamiętam tego (tu przyda się bootleg który zaoferował wyżej kolega :)) ale dostaliśmy takie perełki jak "Słońce dla Ciebie" (yeah!), "Westchnienia i szepty bezwstydne", wykrzykiwana przez wielu piosenka "Czy to grzech? Łabędź" czy "Jesteś wiem, że jesteś". Miłośnicy pierwszej płyty Łez mieli prawdziwą ucztę! Ale nie same piosenki powodowały, ze koncert ten był tak wyjątkowy. To raczej to co się działo między nimi było prawdziwą magią, ze słowami wokalistki: "Pierwszy raz jestem na koncercie i słyszę, że mówcie NIE dla Agnieszki!" na czele! :D Do tego dochodziły zarzucane przez muzyków tematy z piosenek Łez i nie tylko. I tak usłyszeliśmy fragmenty (a raczej fragmenciki-temaciki z piosenek) "Zabij się, zabij", "Gdy na was patrzę" czy dwóch piosenek Dżemu: "Wehikuł czasu" oraz "Whiskey", nie wspominając już o fragmencie "Jesteś szalona".
Nie wiem jak sami artyści na scenie odbierali taką formę koncertu, gdyż wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach wolą oni mieć wszytko zaplanowane od pierwszej do ostatniej nutki (chociaż koncerty Łez zawsze miały nieco spontaniczności w sobie - ze słynną kamerką i schodzeniem do publiczności na przedzie), a tu nikt nie wiedział co się wydarzy i kiedy się skończy. Do tego Ania praktycznie zmuszona do zaśpiewania piosenki "Anka, ot tak". Nie wiem czemu aż tak się broniła (czyżby był to jakoś specjalnie nie lubiany utwór? liczę na odpowiedz :) bo nie wierzę, że kompletnie by zapomniała słów:)). Ja swoja droga miał bym inne propozycje na kolejny utwór ale po tylu wysiłkach publiczności by zespół zagrał Ankę bo prostu musiałem to usłyszeć. I było super. A właśnie: publiczność. To ona przypominała zespołowi teksty by w ogóle mogli zaśpiewać niektóre rzeczy i to dzięki ludziom pod sceną ten koncert był tak wyjątkowy. Ten opis i tak nie odda wszystkich emocji jakie wywołał ten występ!
Ania pod koniec zarzekała się, że było fajnie i w ogóle ale myślę, że trochę była zdziwiona tym co zaszło i może nawet nie do było tak jakby tego chciała (kto był na innych "intymnych" koncertach niech się wypowie i porówna).
Ale dla publiczności koncert R-E-W-E-L-K-A
Ostatnio zmieniony 03 paź 2010, 23:13 przez pykman, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
LovinQ
Członek FFC
Posty: 421
Rejestracja: 25 sie 2010, 13:38
Lokalizacja: Słupsk / Kraków

Postautor: LovinQ » 03 paź 2010, 15:13

Zazdroszcze piosenki "gdy na was patrze" uwielbiam ja i szczerze brakuje mi jej na koncertach .. ;p
"Tak wiem, że wierny jesteś mi jak pies
I nałogów w twoim życiu żadnych nie ma
Aureola świeci ponad twoją głową
Na pierwszy rzut oka dla wszystkich ideał..."
Awatar użytkownika
Ewa_p
Członek FFC
Posty: 3195
Rejestracja: 03 gru 2005, 17:18
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Ewa_p » 03 paź 2010, 15:59

Nigdy nie miałam okazji usłyszeć ,,Gdy na was patrze" na koncercie, więc bardzo zazdroszczę tym, którzy byli :)
gg: 1604953
Awatar użytkownika
pama63
Posty: 970
Rejestracja: 06 lip 2006, 11:34
Lokalizacja: Boguszów-Gorce

Postautor: pama63 » 03 paź 2010, 16:08

I pomyśleć, że miałam się zjawić na tym koncercie. No niestety nie wyszło, teraz bardzo żałuję i liczę na dokładną relację. :wink: :)
gg: 3908874 :)
Awatar użytkownika
rozczochrany
Członek FFC
Posty: 403
Rejestracja: 12 sty 2009, 12:56
Lokalizacja: Chorzów

Re: Zabrze Wiatrak Koncert akustyczny

Postautor: rozczochrany » 03 paź 2010, 17:32


Wróć do „Koncerty”