Strona 1 z 4

Łzy koncertowo.

: 24 kwie 2002, 15:27
autor: Sylwia
No więc tak siobie myślę że na tym forum niema konkretnej rubryki KONCERTY a Łzy przecież nieprużnują, koncerciki grają na których niezawsze każdy z nas może być.
Więc może w tym miejscu dzielmy się wrażeniami, spostrzeżeniami, uwagami dotyczącymi koncertu ŁEZ w którym uczestniczyliśmy, koncertu na który się wybieramy lub nawet koncertu na którym niebyliśmy, niebędziemy a który nas wyjątkowo interesuje.
Więc do dzieła recenzenci!!!!!:) :) :) :) :)

: 24 kwie 2002, 15:31
autor: Alareel

: 24 kwie 2002, 15:31
autor: marigell

: 05 kwie 2003, 18:48
autor: Małgorzata
Tak sobie czytam ten temat i postanowiłam, że i ja coś dopiszę:Byłam na koncerie 9 maja, gdyż był to "Dzień Europy"... a jak to się stało, że zespół na nim zagrał postanowiłam Wam napisać... :D

...więc wszystko zaczęło się dokładnie 9 marca, kiedy to mój Klub Europejski pojechał na debatę o Unii Europejskiej do Opola. Po debacie zostało zorganizowane spotkanie odnośnie "Dnia Eurpoy" 9 maja. Organizatorzy przedstawiali nam plan tego dnia i doszli do punktu "Gwiazda wieczoru"...zamyślona pomyślałam sobie: "Ah...jakby to było fajnie, jakby Łzy mogły zagrać tego dnia..." :D Miał zostać zaproszony jakiś zespół, ale jeszcze dokładnie nie wiedzieli jaki. Coś mnie podkusiło i podeszłam do
p. Adrianny (m.in. organizatora "Dnia Europy"). Stała z jakimś chłopakiem, a ja podsłuchałam (przypadkowo) ich rozmowę: :wink:

-Błażej, to musisz mi podać ten numer do tej menadżerki.
-Kurczę, nie mam go teraz przy sobie, ale musisz koniecznie zadzwonić szybko do nich, bo czytałem, że mają terminy zarezerwowane z koncertami.Menadżerka ma na imię Karina...
-Tak, tylko, że zespół mamy załatwic do jutra...jak mi dostarczysz numer jej telefonu to do niej zadzwonię...

Oczywiście nie byłabym sobą, jakbym się nie wtrąciła do rozmowy: :wink:

-Przepraszam...rozmawiacie o zespole, który ma zagrać 9 maja?
-Tak
-Czy chodzi Wam o Łzy, bo tak się złożyło, że przypadkiem usłyszałam o czym mówicie...
-Tak, chodzi o Łzy, ale nie jestem pewna, czy uda nam się, żeby przyjechali i zagrali, bo nie mam jak się z nimi skontaktować, a muszę to zrobić do jutra...

Tak się ucieszyłam, że wrzasnęłam na cały głos:

-Ja mam numer do Kariny-menadżerki przy sobie ! (tak się złożyło, że miałam go wpisanego w komórce, bo kilka razy dzwoniłam do Karinki pytać się o koncert w Opolu, który miał być w lutym, ale niestety został odwołany z winy organizatora).
Więc...podałam numer p.Adriannie i bardzo szczęśliwa rozmawiałam z chłopakiem o imieniu Błażej. On bardzo chciał, żeby Łzy wystąpiły, więc nie byłam sama ! Pozostało mi tylko czekać i żyć nadzieją, że rzeczywiście się uda i wystąpią.
Któregoś kwietnia znowu pojechaliśmy na debatę do Opola i ujrzałam plakat, a na nim...."Gwiazda wieczoru-zespół Łzy" Tak się ucieszyłam i wciąż nie mogłam uwierzyć, że się udało!!!
Teraz odliczałam dni do koncertu... :D Wreszcie nadszedł tak długo oczekiwany dzień-9 maja...rano, gdzieś po 8:00 pojechałam
ze swoim klubem do Opola.Poszliśmy na spotkanie jakieś tam europejskie, a później na rynek... zobaczyłam skrzynki z napisem "Łzy" Myślałam, że już przyjechali, ale jak się okazało, to była ekipa techniczna. Krążyłam z koleżankami po rynku i wyglądałyśmy za technicznymi. Wreszcie ich ujrzałam i podeszłam do nich. Uśmiechnęli się do mnie...a że moją funkcją
w tym dniu, było roznoszenie cukierków i rezprezentowanie państwa Danii...więc poczęstowałam technicznych cukierkami... :lol: bardzo miło mi się z nimi rozmawiało. Siedziałam sobie na skrzynce i rozmawiałam z nimi. Powiedzieli, że Łzy będą gdzieś około 19:00, a wtedy dopiero była 12:00...jeszcze dużo czasu trzeba było czekać, ale przecież dla Łez zrobiłabym wszystko !
Zrobiłam sobie zdjęcia z technicznymi i nawet podpisali mi się w zeszycie, tak więc ich autografy też mam. :D
Zbliżała się godz.19:00, ale Łez jeszcze nie było...ale ja cierpliwie czekałam. Przyjechał mój tato (miał przyjechać po koncercie...ale że on też lubi Łezki, to chciał też ich zobaczyć)...rozmawiałam z tatą i ujrzałam podjeżdżający, biały bus...a z niego wysiadł Adam, potem Adrian ze swoją żoną-Martą i Arek. Nie mogłam uwierzyć, że to sie dzieje naprawdę, że ich widzę. Chciałam do nich podbiec, ale coś mnie zatrzymało...tato cały czas mówił: "No idź", a ja stałam jakbym miała nogi z kamienia i nie mogłam
się ruszyć...wtedy podbiegła do mnie pewna dziewczyna, już nawet nie pamiętam jak miała na imię...ale też fanka Łez...złapała mnie za rękę (mimo iż się nie znałyśmy) i pociągnęła...podeszłyśmy do Adriana i zaczęłyśmy sobie z nim rozmawiać, :D ale jak sie póżniej okazało, ona poszła do Arka, a ja stałam sobie sama z Adrianem. Poprosiłam, żeby podpisał mi zeszyt i zrobiłam sobie z nim zdjęcie. Potem już sama podbiegłam do Adama. Też porozmawialiśmy trochę, zrobiłam zdjęcie i podpisał mi zeszyt. Udało mi się też wejść za scenę, mimo iż ochroniarz już za mną biegł... :wink: ale Adam coś mu powiedział i przestał.
Podeszłam do Arka i z nim tak samo porozmawiałam, zrobiłam zdjęcie i dostałam autograf. Poszłam szukać reszty zespołu, ale niestety już wokół busa było pełno ochrony...Ania siedziała w busie i nie chciała wyjść, a Rafała i Dawida nie mogłam dojrzeć...wreszcie Ania wysiadła i już do niej biegłam gdy ochroniarz złapał mnie za rękę i powiedział: "Po koncercie", a tego
mu normalnie nie wybczę :!: , że mnie do niej nie puścił, bo jak się później okazało, aparat mi się zepsuł i nie mogłam zrobić zdjęcia z Anią...ale o tym później...zaczął się koncert, oczywiście musiałam być pod sceną...a że jestem taka malutka, to udało mi sie tam dotrzeć...na scenę wszedł zespół i zaczęli grać "Zdjęcia z wakacji"...po chwili pojawiła się Ania i zaczęła śpiewać...wtedy to już ludzie kompletnie oszaleli !!! Skakali go góry i "miażdżyli" ludzi z przodu...a ja biedna taka malutka... :roll: na szczęście
nic mi się nie stało, bo pan ochroniarz (i dla niego specjalnie pozdrowionka! :D ) powiedział, że jestem malutka i mogę obijać się o jego brzuch (a miał go rzeczywiście duży) ...niedaleko mnie był mój tato i gdybyście go widzieli, on chyba skakał wyżej niż ja i bardzo dobrze się bawił...normalnie nie wyobrażałam sobie, że ma w sobie tyle energii... :D Następnym utworem były "Westchnienia....",potem "Łzy szczęścia"-moja ulubiona piosenka. Zespół zagrał kilka piosenek z JJJ, bo koncert był jeszcze przed premierą....Ania zaczęła śpiewać JJJ, a tłum nadal szalał. Muszę się tutaj pochwalić, bo ja już wtedy znałam tekst JJJ na pamić i pod sceną się wydzierałam, a inni nie umieli tej piosenki śpiewać całej, tylko refren...
Koncert był naprawdę świetny. Ania cały czas się uśmiechała, a Adam chodził sobie z gitarką po scenie... Skakałam tak bardzo wysoko, że uderzyłam głową w kamerę jakiegoś pana i nie powiem, ale bolała mnie głowa bardzo, ale co tam :wink: głowa jak byłam na wspaniałym koncercie i jeszcze tego brakowało, żebym myślała o bolącej głowie...Niestety jak każdy koncert musiał się kiedyś skończyć...nie odbyło się bez bisów...musieli wejść na scenę i zagrać.
Po koncerie było rozdawanie autografów i zdjęcia...poszłam we wskazane miejsce i zobaczyłam Anię rozdającą autografy. Podeszłam i poprosiłam ją, aby mi podpisała mój zeszyt, ona uśmiechnęła się do mnie i podpisała...chciałam jeszcze zdjęcie, ale chyba ochroniarz mnie nie za bardzo lubił, bo nie chciał mnie do niej wpuścić...Ania kiwnęła głową i wpuścił mnie. Ustawiałyśmy się do zdjęcia, które miał nam zrobić Rafał. Ania się zaczęła śmiać i krzyknęła: "Trzaskalik, trzaskaj zdjęcie". Miała dobry humorek, bo cały czas się śmiała. Niestety Rafał nie mógł zrobić zdjęcia, bo aparat się popsuł...i w tym momencie przypomniał mi się pan ochroniarz... :evil: jakby mnie wcześniej do niej puścił, to bym miała z nią zdjęcie, z Rafałem i Dawidem. :evil: Byłam smutna, a Ania powiedziała, że napewno znajdzie sie jeszcze jakaś okazja i zrobię sobie z nią zdjęcie...i nadarzyła się, ale to już zupełnie inny wątek. Łzy jeszcze długo rozdawały autografy a na niebie było mnóstwo fajerwerek, które były zakończeniem "Dnia Europy"... Byłam szczęśliwa, że ich widziałam, ale zarazem smutna, że ze wszystkimi nie miałam zdjęcia...na następny dzień poszłam do fotografa i okzało się, że uratował te zdjęcia, ktore zrobiłam. Chociaż tyle dobrze...Mam nadzieję, że Łzy przyjadą jeszcze do Opola, może już nie na "Dzień Europy", ale przyjadą...

P.S.Mam nadzieję, że wytrwaliście do końca. Wiem, że się rozpisałam, ale i tak starałam się to skrócić. :D :D

: 10 kwie 2003, 4:09
autor: Aga

: 10 kwie 2003, 14:43
autor: Małgorzata
Aga witaj na forum :!: :D
No własnie...dziewczyna która mnie ze mna podbiegła do Łez była z Nysy...właściwie nie wiem jak miała na imię...ale chyba Karolina :roll: Gdyby nie ona to nie wiem czy odważyłabym się ruszyć z miejsca i z tego miejsca jej bardzo dziękuję :!: :D
Poza tym ona dość długo rozmawiała z Arkiem...coś mówiła, że nawet się znają 8)

: 12 kwie 2003, 5:08
autor: ally
ja bylam na dwoch koncertach: w jaworznie (chyba 21.10.2001) i w slupsku (17.07.2002 - w moje 17 urodzinki). niestety pozniej nie mialam okazji pogadac z nikim z zespolu... ale za to mam zdjecia i autografy... :)

: 18 kwie 2003, 3:23
autor: Cień Anioła
Ja byłam na dwóch koncertach ŁEZ.W lipcu 2002-wtedy zaczelam sluchac ŁEZ.No i 24-25 pazdziernik+przeboje jedynki-wtedy mozna bylo z lezkami pogadac.

: 18 kwie 2003, 14:57
autor: Kajo

: 19 sie 2003, 22:17
autor: ally

: 19 sie 2003, 22:37
autor: marigell

: 20 sie 2003, 3:50
autor: frezzer
No moze jeszcze ja.. ale to z prostego wzgledu ze nie uzbieralo by sie ich za duzo... ale zawsze. Oj Sara nie badz skromna, przeciez sama mówiłas, ze po kazdym koncercie na pamiatke robisz sznite na rece :mrgreen: he he

: 20 sie 2003, 14:09
autor: Martynka

: 20 sie 2003, 15:22
autor: Asiuncia
ja byłam na jednym i na premierze NCNJ.... troche mało ;) może kiedys to się zmieni............ ;)

: 20 sie 2003, 15:43
autor: Martynka