Dębica.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
taodmisia
Członek FFC
Posty: 1632
Rejestracja: 17 lip 2003, 21:45
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: taodmisia » 21 lis 2004, 15:36

A o najwazniejszym czyli mojej JJJ nie napisałes :P
...:::Ubierała się na czarno i lubiła spiewac:::...
...:::Kochała się w kwiatach, motylach i drzewach:::...
Awatar użytkownika
MeDuZa
Posty: 593
Rejestracja: 05 maja 2004, 20:57
Lokalizacja: Przemyśl
Kontaktowanie:

:]

Postautor: MeDuZa » 21 lis 2004, 17:02

Mar-r, fajna relacja :D. Cieszę się, że Wam się koncercik udał ;), a teraz czekam na relację Elly :*.
Obrazek
Obrazek
don't copy
Awatar użytkownika
mila
Posty: 567
Rejestracja: 20 wrz 2002, 23:13
Lokalizacja: Przemyśl

Postautor: mila » 21 lis 2004, 17:35

No ja też czekam na relację...może być bardzo długa! :P
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 21 lis 2004, 19:20

Marek świetna relacja :D A ACE w tym pociagu to niezle musias sie wyglupiac :P Ale chciałabym uszlyszec te jego dowcipy :wink:
A teraz czekamy nie tylko na relacje Elly, ale i na zdjecia :twisted:
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
sylwiak
Członek FFC
Posty: 5315
Rejestracja: 29 cze 2003, 17:28
Lokalizacja: Londyn / Katowice

Postautor: sylwiak » 21 lis 2004, 19:43

Ellyś pisaj relacje z koncertu ;)
Bo każdy czeka z niecierpliwością :P
tel. 794-968-977
Myspace :-) Last.fm :-) Facebook
Awatar użytkownika
Ewela
Posty: 2123
Rejestracja: 30 paź 2002, 5:28
Lokalizacja: Świnoujście/Szczecin

Postautor: Ewela » 21 lis 2004, 20:11

Ale wam zazdroszcze... Mar-r super reelacja, Ellus kofffana czekamy na Tfoja :wink: Czekam z niecierplwoscia na nastepne, wiadomosci o koncertach, moze w koncu cos blizej... :roll:
,,... poczuć mi daj, że to wszystko ma sens..."
FC Ani Wyszkoni -> zapraszamy http://www.aniawyszkoni.pl/fanclub
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 21 lis 2004, 21:08

No to moja kolej :twisted:

Jak zawsze, nasza podróż zaczęła się w Mosinie, tym razem także na dworcu. Jechaliśmy tak samo jak do Kielc, o 19:07 mieliśmy pociąg do Leszna, tak więc poczekaliśmy sobie ok 15 min. na dworcu, i przyjachał oczekiwany pociąg. Wsiedliśmy do niego i nastąpiło powitanie z pociągiem na jakieś 14 godzin w jedną stronę. Oczywiście, mając 64 km. z Dębicy do Tarnobrzega, już mieliśmy plan, jak tam dotrzeć :D :twisted: Tak więc dojechaliśmy sobie do Leszna, i mieliśmy 20 min. do przyjazdu następnego pociągu, do Wrocka. Przyjechał sobie, i wsiedliśmy, najpierw jechaliśmy sobie na korytarzu, bo miejsca nie było, a później już w przedziale. NUdno mi się zrobiło, to sobie w kime poszłam, i obudziłam się jakoś 15 min. przed Wrocławiem. Dojechaliśmy, i poszliśmy z Tatą:* na dworzec główny, celem naszym było dojście do McDonald's :P Tam jeszcze spojrzeliśmy czypociąg pospieszny do Dębicy nie ma opóźnienia, bo znalazł się i taki który miał opóźnienie ok. 180 minut, więc byliśmy po części przerażeni. Ale tamten akurat jechał w inną stronę. Poszukaliśmy sobie miejsca w Mc, i zjedliśmy kolację :D Marek:* wtedy był w Poznaniu. Tam we Wrocku mieliśmy ponad 1,5 godziny czekania, więc mi się nudziło troszkę, ale nie było tak źle. Jakoś pięć minut przed 23 byliśmy już na peronie, gdzie owy ciapong był podstawiany. Wsiedliśmy sobie, i zajeliśmy miejsca w przedziale. Okazało się później, że jedzie z nami kobieta z 4ltetnią córką z Lubonia, a to niedaleko Mosiny :D I tak gadaliśmy sobie. Jakaś kobieta zgubiła paszport, dokumenty i pieniądze, i biegała po pociągu, to w tą, to w tą, i szukała. A czy znalazła, to nie wiem, ale Polką nie była. I przejeżdżaliśmy sobie przez różne miasta, tak jak wtedy z resztą, ale teraz postanowiłam, że nie będę spała, bo nie chciałam przegapić Zabrza :D Jak przejeżdżaliśmy przez Zabrze, to Tynce:* sygnałka puszczałam :D I postanowiłam poźniej iść spać, bo nie chciało mi się siedzieć cały czas tam, bo ile można :twisted: Ale w Kędzierzynie Koźlu się obudziłam. Przed Katowicami, kobieta z Lubonia zadzwoniła do swoich rodziców, którzy jej powiedzieli, że tam nasz pociąg ma opóźnienie ok. 30 minut :? Oczywiście zaczęłam się denerwować...I co chwile, gdy przejeżdżaliśmy, na tablicach było napisane, że pociąg ten ma jakieś tam opóźnienie. Poźniej taka starsza kobieta z mężem się śmiała, że ten pociąg się zatrzymał na chwilę, bo musiał sobie oddechnąć :roll: Ale nic, jechaliśmy tak czy tak dalej.. W Krakowie, opóźnienie też było spore, prawie staciłam nadzieję, że zdążymy dojechać na czas... Tata oczywiście też już tak myślał, ale jedyną nadzieją było to, że pociąg osobowy do Stalowej Woli przez Tarnobrzeg :P poczeka na nasz, bo był z Dębicy. Zbliżał się Tarnów, tam wysiadała ta kobieta z mężem. Ja tego pociągu miałam już dosyć, nie mógł nadrobić, a spóźniał się cały czas około 15 minut. Po Tarnowie już dosłownie powiedziałam sobie, że możemy nie dojechać do Tarnobrzega... Postanowiłam, że się kimnę jeszcze, bo nie chciałam o tym w ogóle myśleć. Zbliżaliśmy się do Dębicy, więc ubraliśmy się i wyszliśmy z przedziału. Przeszliśmy do 1 klasy, żeby nie było problemów z wysiadaniem, bo wtedy by się porobiło... Po drodze Tata spytał się chłopaka takiego jednego, czy też w Dębicy przesiada się na Satalową, on odpowiedział, że musi dojechać do Mielca. Przeniósł się do nas do 1 klasy. Popatrzyłam na godzinę i pociąg nasz miał spóźnienie prawie 20 minut :shock: Więc sama nie wiedziałam już co mam myśleć... Jezuuu... Dojeżdzaliśmy do Dębicy, popatrzyłam czy pociąg do Stalowej stoi... i co się okazało? Stał!! Zatrzymał się pociąg pospieszny, i razem wyparowaliśmy na peron pierwszy, ja biegiem leciałam, Tata kawałek za mną, za nami ten chłopak.. Dotarłam na peron, i lecę do pociągu, miał już pozamykane drzwi. Dobiegłam do ostatniego Wagonu, otworzyłam drzwi i wsiedliśmy wszyscy... Dosłownie uświadomiłam sobie, że już niedługo będziemy u Sylwiaka mojego najkochańszego :******* Usiadłam sobie i ciapong za chwilę ruszył. Tamten chłopak, poszedł się zapytać konduktora, kiedy pociąg będzie w Mielcu i w Tarnobrzegu. Nie było tak źle, w Tarnobrzegu miał być max. 30 mint po 7. Tak sobie jechaliśmy, spojrzałam na zegarek i mnie wryło, bo było za dziesięć szósta. Miałam Sylwię budzić, więc wyciągnełam telefon i zadzwoniłam. Się okazało, że Sylwiak nie spał już chwilę :twisted: Budziki rulezz :P Tak więc pogadałyśmy sobie chwilę. W Mielcu wsiadł ten chłopak, i zostaliśmy tylko ja i Tata w przedziale. I tak leciał ten czas... i zobaczyłam znów tablicę 'Tarnobrzeg 37' wcześniej jak do Kielc jechaliśmy to też ją widziałam :D I po Mielcu pociąg zmienił swój gatunek na pospieszny chyba, bo zapieprzał, że aż yprzedzliśmy Opla :twisted: buehehe... A on nas wcześniej wyprzedził. No i cały czas zbliżał się ten Tarnobrzeg, zobaczyłam tablicę 'Tarnobrzeg 25' :D Prawie dojechaliśmy, ale oczywiście jeden przystanek przed Tarnobrzegiem, pociąg musiał zmieniać personel, więc staliśmy jakieś 10 minut... Ale w końcu znów ciapong ruszył, więc ubraliśmy się i stanęliśmy w korytarzu.. Tarnobrzeg był coraz bliżej.. Aż zobaczyłam ten wielki sąd i działki :wink: I w końcu ujrzałam kawałek stacji.. I zatrzymaliśmy się... Sylwiaka mojego nakochańszego zobaczyłam w tym tam budynku i poleciałam do niej.. Ah, całe 2 miesiące :D I nie było sensu jechać za 10 minut spowrotem, czy tam 20, bo przyjechaliśmy chyba o 7.20, więc postanowiliśmy, że pojedziemy pks'em. I na dworzec to był tylko taki 'kawałeczek' :twisted: No i po raz 2 znalazłam się w Tarnobrzegu, kiedyś tam przjeżdzaliśmy chyba, ale tego nie liczę i praktycznie nie mogłam uwierzyć.. Sylwiak obcasy miał :twisted: więc się musiał mnie trzymać, bo był straszny lód aż na chodnikach i tak szliśmy sobie na ten pks i gadaliśmy, jakże by inaczej.. I przechodziliśmy koło szkoły znów :P i koło szpitala, no ale to był już tylko taki kawałeczek.. Weszliśmy na ten dworzec i wyciągnełam Sylwię na spacer, heh.. Tata został tam a my sobie posżłyśmy w długą... to nic, że był prawie mróz, ale nie było tak źle.. i obeszłyśmy sobie taki jakby mały park czy coś w tym rodzaju i powoli wracałyśmy... w tym Tarnobrzegu to te wiewiórki jakieś takie oswojone są :twisted: :D bueeheheh... No i poszłyśmy sobie dalej, i postanowiłam, że coś z tego Tarnobrzega muszę mieć, więc wzięłam sobie taką piękną sysunię :P I ja nie chciałam jechać nooo.... Ale jak pomyślałam sobie, że to tylko 40 minut mogło być, to lepiej mi się zrobiło.. I wróciłyśmy na ten dworzec i autobus miał przyjechać jakoś za 10 minut, więc wyszliśmy i czekaliśmy, ale oczywiście się busik spóźnił, to poszłyśmy się spytać 'czy ten do Przemyśla w końcu przyjedzie :>' no chyba do Przemyśla.. w każdym bądź razie my mieliśmy dojechać do Rzeszowa, gdzie miał czekać na nas Marek. I co chwilę przyjeżdżał jakiś pks, więc zawsze musiałam się wystraszyć, że to już ten nasz.. Ale niedługo później i ten się zjawił :( Boshee.. te pożegnania... Wsiadłam do tego nieszczęsnego autobusu i kierowca poszedł gdzieś, więc skorzystałam z okazji i wyszłam z niego, zawołałam Sylwię i sobie jeszcze chwilę tam postałyśmy. Facet wrócił, więc poszłam spowrotem.. Dobrze, że to nie było tylko 40 minut, tak jak było w planach... posiedzieliśmy sobie tam ponad 1,5 godziny <serduszka>.. A w między czasie mała sesja zdjęciowa :P... I tak jechaliśmy sobie, do Reszowa, i musiałam skarpetki jeszcze jedne założyć, żeby mi nogi nie odpadły. Sylwii by się prawie uszy połamały, heh... No i chyba poszłam w kimę.. obudziłam się później.. i myślałam, że przejechaliśmy już Rzeszów.. ale nie.. zostało jakieś 10 minut jeszcze. W końcu dojechaliśmy na miejsce, i przenieśliśmy się na dworzec. Poszukaliśmy Marka, z czym nie było większych problemów :P 'Cześć' 'Siostraaa' 'Braaaat' Bueheheh :lol: Wyszliśmy z tej morowni tam.. fee :roll: z zamiarem znalezienia jakiegoś baru/pubu, żeby coś zjeść.. Marek nas zaprowadził do takiej jakby restauracji, i usiedliśmy sobie na skórzanych kanapach 8) I tam spędziliśmy duuuużo czasu, dostałam od Brata diodę do koma :P i porobiliśmy sobie fotki, gadaliśmy.. i tak ten czas leciał.. i zjadłam sobie pomidorówkę... i w końcu powiedziałam, żebyśmy już szli. Doszliśmy do dworca, gdzie od razu praktycznie mieliśmy ciaponga do Dębicy, i to nawet pospiesznego :P Więc wsiedliśmy sobie i niedługo byliśmy już w Dębicy, tam mieliśmy troszeczkę problemów technicznych z dojściem do Domu Kultury... Kobieta nam powiedziała jedna, że mamy iść przez tunel, to poszliśmy sobie prosto, ale tam żadnego tunelu nie było.. Zapytaliśmy się kogoś, i nam powiedział, że to w zupełnie inną stronę, to musieliśmy się cofnąć.. Później zobaczyliśmy mapę, i tam chwilę czasu zastanowiliśmy się jak dojść na Lisa.. Tam spytaliśmy się, jak możemy dojść do Domu Kultury na Lisa.. to nam powiedzieli, że jest tam Kino Kosmos, nie Mors.. Zaraz mi się przypomniało :P No i poszliśmy dalej, i tam zwątpiliśmy, bo mieliśmy iść przez rampę nad torami, ale ona była nieczynna, hehheh.. Przszliśmy przez przejazd, i zastanawialiśmy się jak tam dalej dojść, tam nas ktoś pokierował, że mamy przejść koło szkoły, i zaraz tam będzie kino.. i Ujrzeliśmy niedługo po tym taki duży budynek, i tego Łzowego Tira od sprzętu. Weszliśmy do środka, i tam zastaliśmy ochroniarza i informację na drzwich, że bilety na koncert zespołu Łzy wysprzedane.. Powiedzieliśmy ochroniarzowi, że jesteśmy z FC Łez, i uprzejmy pan zaprowadził nas do ich garderoby :D bueehehe, później jeszcze zostaliśmy poinformowani jak dojść na scenę, więc tam poszliśmy i zostawiliśmy rzeczy. Przywitaliśmy się z technicznymi, i mieliśmy tam spędzić jakieś 5 godzin jeszcze. I łaziliśmy po tej scenie, i Tata technicznym pomagał, bo z prądem mieli problem i jakoś im się chyba potem udało. I 'Bomber' :P Nam pokazywał Rafała gitarkę tą drugą.. i tak mi się troszkę nudziło, ale nie było tak źle.. Zobaczyliśmy paco case'a z napisem 'Łzy Głowy' A Brat: Oni dopiero zespół będą montować :twisted: Ja: A gdzie paco z napism Łzy Ręce i Łzy Nogi na przykład ;>' :twisted: Ta scena była fajna, było to w kinie i były miejsca siedzące, ale ja sobie wmówiłam, że siedzieć nie będę na pewno. I zapytałam Bombera Michała:* :twisted: czy będzie można się o scenę opierać, i powiedział że na pewno, a właściwie jest to więcej niż pewne :P Poźniej przyjechał zespół. Przywitaliśmy się, Anię:* zaprowadziłam do garderoby, bo nie wiedziała gdzie ma iść i sobie pogadałyśmy, a potem przeniosłam się na scenę, pogadać z chłopakami.. i Dawid:* obiecał, że coś mi na perkusji zagra :P i tk krążyłam sobie, i potem chłopacy nie wiedzieli gdzie garderoba jest, to też im powiedziałam. Potem Wujka Waldka:* zobaczyłam i uściskaliśmy się i pogadaliśmy chwilę, i tak sobie krążyłam między sceną a garderobami. Poźniej Rafał grał na gitarze na dole, więc poszłam do niego i zagrał mi Łabędzia <serduszka> i potem tak mu mówiłam co ma zagrać, jak chciałam Lukrecję, to powiedział, że tego już kompletnie nie pamięta :P Ale za to mi zagrał Niebieską Sukienkę <serduszka> Potem Marek miał plan, żeby obudzić Arka:* :twisted: Jezuuu, ten to ma pomysły, hehhehe.. Adrian:* się zalaptopił i siedział w garderobie, za nim spał Arek.. Później poszłam sobie dalej i zobaczyłam Anię, która 'leżała' na stole.. i tak się jej pytam co ona taka zmarnowana.. Eh biedna zasnąć nie mogła no.. I powiedziała, że mam sobie tam wejść, i posiedziałam z nią w garderobie. Się dziwiła, że nam się tak chiało tyle kilometrów przejechać :D i potem powiedziałam, że o coś ją poproszę, to już wiedziała o co mi chodzi :twisted: 'pewnie masz dla mnie jakąś niespodziankę typu Zaśpiewaj :D ' 'Ano mam, ale to później' 'no, po koncercie pewnie będę miała więcej...' 'natchnienia :D' 'no właśnie' I tak gadałyśmy sobie, i potem przyszedł Brat, potem Jola:* i poszłam sobie zobaczyć, czy już zmątowali tą perkusję :P Ale nie, to posiedzieliśmy sobie z Bratem i z Dawidem przed sceną i gadaliśmy. Później poszłam sobie na dół, pogadałam z Panem Czesiem:* i pytał mi się co w tym naszym FFC się dzieje, przyszedł Wujek Walek i gitarkę stroił i tam sobie siedzieliśmy. Arkowi dałam prezentację o koncertach co do szkoły robiłam, i obejrzeliśmy ją w laptopie, ale jakoś dziko to tam chodziło, więc Arkowi powiedziałam, żeby mi napisał jak obejrzy u siebie czy jest ok. Później próba miała być. I wyszłam sobie z tamtego pokoju, i mówie do Ani i Joli, że idę z nimi.. 'jak musisz, to chodź :P ' i tam był sobie Marek, który mi mówi że szkoda, bo nie wzięłam aparatu, zaraz mi się przypomniało, że Tata go ma, to mu wysłałam esa, żeby przyszedł, potem zadzwoniłam, i się spotkaliśmy na schodach, wzięłam aparat, i usiadłam sobie na przodzie sceny, porobiłam fotki.. nie ma to jak pozowana sesja zdjęciowa :D i posłuchałam sobie, Tańcz, Twoją, ot tak, i Ankę.. potem chiałam Dla miłości, ale już mieli być ludzie wpuszczani, to zespół zszedł ze sceny. Wziełam sobie coś do picia, aparatu tacie nie dałam, Marka zawołałam i staneliśmy sobie przed sceną. I przed koncertem okazało się, że jest Arturo2000, którego ochrzaniliśmy, że się pałęta po sali, jak nie miało go tam wcale być, więc poszedł sobie gdzieś tam z tyłu. Później usłyszałam wstęp do Dla miłości, i nabrałam energii :P Zgasły światła, jak w kinie, ale to było w kinie więc co się dziwić.. I zaczął się koncert, Ania na samym początku powiedziała do publiki 'weźcie przykład z tych dwojga młodych ludzi i przyjdzcie bliżej sceny' i taka grupka dzieciaków bliżej przyszła. Brat, a Ty mówiłeś, że średnia wieku miała być 20-48 lat :twisted: Położyłam sobie aparat i sprajta na scenie, i pokazałam Ani, żeby aparatu nie zdeptała, to nad nim noge nadstawiła :twisted: Agentka, buehehe.. I tak skakaliśmy sobie, co chwile Anka z góry patrzyła na mnie i na Brata, Wujek Waldek mi odpowiadał na diabełki :P Ania przychodziła i nam mikrofon podstawiała, fotki robiłam... Obiecałam Tynce Aniele Mój, więc telefon poszedł w ruch, na OWJH przypomniało mi się o Benku:* więc sobie posłuchał, później Benek zadzwonił do mnie i słuchał Westchnień i Szeptów, zrobiło mi się gorąco, więc zdjęłam sweter i położyłam go również na scenie :P Potem położyłam pod sweter telefon i skakałam sobie dalej, Arturo pod sceną też był... Na Niebieskiej także wykonałam telefon, wiadomo do kogo :wink: I było mnie słychać :P i później była Anka, na której białe kwiatki uczyły się latać, po Ance Przebój, na który Ania wzięła dziewczynę jakąś, dalej Modlitwa.. Po Modlitwie Ania powiedziała, że już się z nami żegnają, a ja do niej 'No nie przesadzaj' :twisted: Się zaczęła śmiać :D Zeszli ze sceny, za chwilę wrócili i były Oczka z piórami, Tańcz, i Jestem jaka jestem. A, jeszcze chciałam powiedzieć, że pierwszy raz chyba, dosłownie mówię, ludzie na końcu Anastazji nie zaczęli klaskać, Brat też to zaczaił i powiedział mi o tym to mówię, że dokładnie to samo zauważyłam. Byłam w szoku. Na Anastazji sobie stałam oparta o scenę i czekałam na ten moment, i po prostu bardzo się zdziwiłam. Koncert dobiegał końca, nastąpił wielki chaos (czyt. wybuch) i chłopacy wyżywali się na instrumentach. Zeszli zaraz ze sceny i jakaś dziewczynka mi się zapytała gdzie można dostać Ani autograf, ja też sama się zastanawiałam gdzie oni pójdą, żeby autografy dawać. Od razu po koncercie, poszliśmy z Bratem za scenę na dół do garderoby, gdzie sobie zespół siedział, oczywiście 'troszkę' sobie tam popili :P Tam się grupka ludzi zebrała, i czekali na uatografy, Ania wyszła i rozdawała zdjęcia z podpisem, a ja do Maćka 'Maciek, a ten narciarz to w koncu na równe nogi skoczył ;>' buehehe (Mamy Cię). Przyszła jakaś kobieta z facetem i pytają czy mogą dostać autograf. Tata i Marek: 'Nasz?' :twisted: 'Nie, Pani Ani' 'Ale my możemy też dać' :D Ja stałam przy garderobie a oni do mnie, że chcą Pani Ani autograf. Ja do Ani 'Pani Aniu ;> :twisted: ' 'Tak?' 'Oni chcą od Pani autograf' sasasa :twisted: Pytałam Anię o płytę nową, i mówiła, że są już dwa jakieś smutne kawałki, ale jeszcze bez tekstu.. ciekawie się robi... I potem sobie posiedzieliśmy to tu, to tam, potem poszłam sobie na sam dół i pobrzdękałam na pianinie, Tata gadał z Arturo2000, potem poszłam na scenę sobie, tam Arek z Markiem gadali o FFC, ja sobie siedziałam, a właściwie leżałam na paco case'sie i słuchałam co oni wymyślali :P Później zauważyłam fortepian :shock: taki wieeeeelki czarny, piękny. Poszłam sobie do niego i też coś tam pobrzedękałam, potem Tata go zobaczył i se grał na nim :D Podoba mi się ten fotepian, to naprawdę ładny fortepian :twisted: Później zeszliśmy na dół, tam pogadaliśmy z Jolą, na dosyć ważne tematy, potem przyłączyła się też Ania. 'Ania, gdzie masz ten fajny szal?' 'A w garderobie zostawiłam' :P Fajny miała ten szal, kremowo czerwony :D ' Póżniej Ania gdzieś wsiąkła z Maćkiem, pewnie autgrafy dawać :P Ale się zjawiła znów i mówiła, że miałyśmy sobie fotki zrobić :D heh.. 'No chodź sobie te fotki zrobimy :wink: ' Tata piękne foty pstryknął i poszliśmy sobie z Markiem i Tatą na scenę, gdzie pogadaliśmy sobie, poszłam po rzeczy nasze i Marka plakat reklamowy :P i tam też potem zjawił się cały zespół, Ania przyszła znów z fajnym szalem, i jej powiedziałam, żeby coś zaśpiewała, to nie chciała, ale jak ona czegoś nie chce to już koniec :P I gadaliśmy sobie znów. Później zastanawialiśmy się jak będziemy wracać do domu, tzn czym, bo mogliśmy albo jechać z zespołem busem do Katowic, albo z Jolą i Wujkiem Waldkiem pociągiem do Wrocka, i zostało na tym, że jedziemy razem pociągiem. Zaczęliśmy się powoli zbierać, Jola poszła do Pana Czesia się pytać czy nas na dworzec zawiezie, Wujek Waldek ze swoim chrzestnym w garderobie siedział, a co oni tam wszyscy robili to już wcześniej napisałam :D No i później oczywiście, Tata z nimi kielicha musiał walnąć, bo Dawid chciał :D Przechodził koło mnie kiedyś tam ' Cześć Vonski' 'Vonski jestem' 'To widać' sasasa :twisted: Potem Arka żona mi mówiła, że mam fajnego Tatę, bo tak ze mną jeździ :P i zadzwoniłam do najkochańszego mojego Sylwiaka :***** i się już prawie zbieraliśmy, poszłam do Ani jeszcze na chwile powiedzieć cześć, i Wujek Waldek cały czas tam siedział, to z Anią pogadałam jeszcze, uściskałyśmy się, a potem jeszcze chciałam żeby coś mi przepowiedziała ' zobaczymy się jeszcze w tym roku, o!' :P No i Jola wsiąkła nam gdzieś. Chrzestny Wujka Waldka mnie w łapkę cmoknął jak wychodził, a Ace mówi 'Widzisz, u nas w rodzinie tak jest już' :P Potem poszłam już wszystkim powiedzieć cześć, Ance wspomniałam, że fotki fajnie wyszły, powiedziałam cześć i poszłam za Wujkiem Waldkiem, bo szedł już na dół, a Brat z Tatą za mną. Zaszliśmy do busa, zadzwoniłam sobie do Sylwii :D i musiałam się rozłączyć bo na dworzec dojechaliśmy, i weszliśmy tam, usłyszeliśmy donośne 'Dobry wieczór' Ejsjego :P Potem Jola wołała kobiete do kasy a ta nic.. 'Dobry wieczór ;> Dobry wieczór ;>' Potem Jola, Marek i Tata poszli gdzieś po coś do jedzenia, a ja zostałam z Wujkiem Waldkiem na dworcu, i siedział tam sobie taki facet z brodą, i na nas tak patrzył 'Powiedz mi dlaczego mi się tak przyglądasz?' 'Wujek Waldek ciiiicho bądź!!' Ale nie, on zaczął mówić dalej do faceta :twisted: 'Ejsiii no przestaaaań' :D Przyszła Jola, zaraz jej powiedziałam, że Ejsi faceta napadł rozmową :D Jola go też zaczęła uspokajać i były jaja niesamowite tam, i potem Tata nas dokarmił, bo gdyby nie te nasze bułki to by Jola z Ejsim z głodu umarli, heh. Jola zadzwoniła do Ani, żeby się jej zapytać czy znalazła te pióra co na Oczach zawsze ma, ale ona ich nie znalazła, bo nie wiedziała gdzie są, a ja wiedziałam. Mowię do Joli: To czarne takie z piórami ;> Ona na to, że tak. 'To ja wiem gdzie to jest, w tej garderobie gdzie oni pili' Jola przekazała Ani, i piórka się znalazły :D Później znów do mojej najkochańszej Sylwii zadzwoniłam, pozdrowiłam Wujka Waldka od niej, to on chciał ją też pozdrowić, i tak gadałyśmy sobie, i szłam na peron w międzyczasie. I Wujek Waldek zamiast tunelem to poszedł po torach 'no przecież mnie nic nie rozjedzie, dodatkowe oczy mam' sasasas :twisted: Ale my z Jolą poszłyśmy sobie pod ziemią :D Potem Acze poszedł w drugą stronę :P I Sylwia mniej więcej wiedziała co się tam dzieje :D i potem skończyłyśmy rozmowę. Wujek Waldek pytał się czy może wykupić cały wagon.. Jola: 'Wiesz co, ja nie wiem po ile teraz stoją wagony' 'A przedział można wykupić?' 'Hmmm' 'Ale potem jak wysiądę, to będę mógł sobie go wymątować i zabrać do domu?' 'No raczej nie, bo w pociągu są za wąskie drzwi, to jak go wyciągniesz ;>' Ja: 'Złoży sobie go' :D Potem Wujek Waldek zauważył na wagonie pociągu towarowego napis 'Yang Ming' i zaczął nam opowiadać, że to jest koreański wagon, i takim sposobem też zaczęliśmy się prawie z niego pokładać <hahaha> A dlaczego? Wujek Waldek zademonstrował nam jak wygląda konflikt pomiędzy Koreańczykami a Japończykami :D Nie umiem tego opisać, bo tego się nie da opisać, ale przez dłuższy czas co chwilę naśladował Japończyka :D Potem Acze pytał jak odróżnić Łabędzia czy to samiec czy samiczka <hahaha> A Jola jak go zgasiła 'byłam ornitologiem' <hahaha> Później przyjechał nasz ciapong, poszliśmy do wagonu, i nie było miejsca, więc przeszliśmy się po całym ciapongu. My z Jolą szłyśmy szybciej i znalazłyśmy na końcu pociągu wolny przedział, a Wujek Waldek, Tata i Marek zaraz do nas dotarli. Ejsi koniecznie chciał jechać zgodnie z ruchem pociągu więc usiadł sobie koło mnie, a Jola przede mną 'mogę sobie zająć dwa miejsca, celem snu?;>' I biedna spróbowała spać, a Wujek Waldek śpiewał jej piosenkę z Dziadka Piaskowego a potem kołysankę z przytupem : 'Dlaczego Jola nie może spać? HEJ HOOOOOOO' :D i potem Jola szukała faceta z wózkiem co jeździ po wagonach z jedzeniem i znalazła, bo zapukał do nas w okno na zewnątrz konduktor i nam powiedział. Potem Jola poszła spać, to powiedzieliśmy do Wujka Waldka, żeby był 'ciiiii' to on oczywiście po nas zaczął gadać 'ciiiii' i przy samej Joli też tak zrobił, że Jola aż śmiechem wybuchła, wszyscy tam normalnie się pokładaliśmy ze śmiechu :D Potem Ejsi znów zaczął naśladować Japończyka i mieliśmy zwałkę :D I jeszcze tam pełno takich scenek mieliśmy, potem mnie zmuliło, bo i moja głowa sobie spoczęła na Wujka Waldka ramieniu. Potem obudziłam się, nie wiem nawet gdzie, tzn wiem, ale nie pamiętam nazwy, chyba było to coś na 'P'. Postanowiłam wyjść do ubikacji, tylko nie wiedziałam jak ja to zrobię, bo wszyscy spali, a Marek miał nogi przy następnym siedzeniu, i nie wiedziałam jak mam go obejść. Jakoś się wydostałam z stamtąd, uważając, żeby nie wlecieć na Jolę przede mną, i na drzwiach, jakbym się o Marka potknęła. Wróciłam i znów miałam ten sam problem :D Wzięłam kurtkę, przykryłam się, i Jola tak leżała, że myślałam, że ona w każdym momencie jak pociąg zahamuje, to zleci. Nie zleciała, bo jak się obudziłam w Brzegu, to miała swój biały płaszcz Gandalfa na sobie, tzn przykryta była nim :D i chiałam Ejsjego budzić, bo za chwilę miał być Wrocław, ale poszłam dalej spać. I Acze się obudził chwilę przed Wrockiem. Ja też się obudziłam, wszyscy się obudzili :D i Wrocek nastąpił, więc wysiedliśmy, wyszliśmy na dwór, pożegnaliśmy się z Wujkiem Waldkiem, uściskaliśmy się, i potem jeszcze kawałeczek szła z nami Jola i zaraz pożegnaliśmy się i z nią. Weszliśmy do głównego, i tam zaraz mieliśmy pociąg do Szczecina, i umówiliśmy się, że my wysiądziemy w Lesznie, a Marek pojedzie dalej sobie do Szczecina. I polecieliśmy na pociąg. I tam też poszłam sobie w kimę. Obudzili mnie przed Lesznem, pożegnaliśmy się z Bratem :( i wysiedliśmy. Tam, za ponad pół godziny mieliśmy pociąg do Poznania osobowy, i tam też musiałam pospać sobie trochę, więc obudziłam się przed Mosiną, i tak sypał śnieg, że nie wiem.. Jak normalnie byłaby już zima. Wysiedliśmy w już w Mosinie, i powędrowaliśmy do domku. Weszliśmy do domu jakoś po 9. i od razu poszłam sobie spać, obudziłam się po 17, i zaczęłam pisać relację :wink:

Podziękowania:

*Dla Taty :****** za to, że znów pojechał ze mną tak daleko
*Dla Brata :****** za ciągłe towarzystwo na koncercie i po nim
*Dla Sylwiaka mojego kochanego :****** Za to, że się poświęciła znów, za wszystko
*Dla Wujka Waldka :****** Za ten konflikt Japończyków i Koreańczyków, za Dziadka Piaskowego, za zobaczenie się znów
*Dla Joli :****** za to, że załatwiła nam wejście na koncert, za towarzystwo w ciapongu
*Dla Ani :****** za przygarnięcie do garderoby, podczas tego wielkiego huku jaki był tam na scenie, za fajne fotki i wszystko
*Dla Pana Czesia :****** za podwiezienie na dworzec
*Dla całego Zespołu :****** za świetny koncert, za rozmowy, i wszystko inne
*Dla Wytrwałych :****** za przeczytanie relacji :D

Koncert był naprawdę świetny, warto było przejechać te 1500 km, żeby się zobaczyć z wszystkimi, z Sylwiakiem moim :* i z Bratem :* i z Zespołem :* ogólnie spędziliśmy teraz cały weekend w pociągu, ale co to się nie zrobi dla FFC :twisted: heh, pozdrawiam wszystkich i czekam na koncerty następne :wink:
Ostatnio zmieniony 22 lis 2004, 0:07 przez Elly, łącznie zmieniany 3 razy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 21 lis 2004, 21:35

Elly pisze: Tak sobie jechaliśmy, spojrzałam na zegarek i mnie wryło, bo było za dziesięć szósta. Miałam Sylwię budzić, więc wyciągnełam telefon i zadzwoniłam. Się okazało, że Sylwiak nie spał już chwilę :twisted: Budziki rulezz :P

Ha! Uprzedziłam Cię. Ale wiesz na dobrą sprawę nie zasnęłam do końca. Wiadomo czyja sprawka :twisted: .
Elly pisze:Sylwiaka mojego nakochańszego zobaczyłam w tym tam budynku i poleciałam do niej.. Ah, całe 2 miesiące :D (...) i praktycznie nie mogłam uwierzyć.. Sylwiak obcasy miał :twisted: więc się musiał mnie trzymać, bo był straszny lód

A no nie częsty widok :wink: .
Elly pisze:Weszliśmy na ten dworzec i wyciągnełam Sylwię na spacer, heh.. (...)w tym Tarnobrzegu to te wiewiórki jakieś takie oswojone są :twisted: :D bueeheheh...

Heh, no tak, bo to są wiewiórki takie szczególne.
Elly pisze:Sylwii by się prawie uszy połamały, heh...

Eee, no jakoś są całe i zdowe. Ale jutro jush ubiorę czapkę :twisted: .
Elly pisze:Na Niebieskiej także wykonałam telefon, wiadomo do kogo :wink: I było mnie słychać :P

Elly pisze:*Dla Sylwiaka mojego kochanego :****** Za to, że się poświęciła znów, za wszystko

Dziękuję ślicznie...

Świetna notka :D sylwia;-)
Ostatnio zmieniony 21 lis 2004, 21:42 przez Sylwia;-), łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 21 lis 2004, 21:42

No przeczytalam obie :D:D:
Swietne sa.. dzieki za "Aniele moj" .............:mrgreen:


A pozdrowilas :>:>:>
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 21 lis 2004, 21:58

Elly ja kocham te Twoje relacje, mówiłam Ci to już ale one są naprawde rewelacyjne aż miło sie czyta, mimo że długie. Humanistka :wink:
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
MeDuZa
Posty: 593
Rejestracja: 05 maja 2004, 20:57
Lokalizacja: Przemyśl
Kontaktowanie:

:P

Postautor: MeDuZa » 22 lis 2004, 19:01

To prawda. Realcje Elly są godne czytania ;D. Świetne. Nic dodać, nic ująć ;). Pozdrawiam :*
Obrazek
Obrazek
don't copy
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 22 lis 2004, 22:58

Właśnie się namęczyłam z przełożeniem fotek na serwer. I macie chyba zdolną tą Elly, bo fotki wlasnie ona robiła, wyszły całkiem czałkiem :twisted: Oczywiście po kompresji, są troche gorszej jakości, ale u mnie na kompie jest ok :wink:

http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica15.jpg -> Jedziemy sobie do Tarnobrzega
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica16.jpg -> Z Bratem w Rzeszowie
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica17.jpg -> Z Tatą w Rzeszowie
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica18.jpg -> Zdjęcie artystyczne ;>
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica2.jpg -> Arek, z próby chyba zdjęcie
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica21.jpg -> Mała pozowana sesja zdjęciowa :D (Próba)
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica22.jpg -> Cześć Adi :P
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica3.jpg -> Idealna fotka Rafała
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica4.jpg -> Arkadiusz :D
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica5.jpg -> Proszę spojrzeć wyżej
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica6.jpg -> Wujek Waldek (świetne zdjęcie)
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica7.jpg -> Ania, nie jedz mikrofonu ;> :twisted:
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica8.jpg -> Tu też bardzo ładne zdjęcie
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica9.jpg -> Długowłosy :P
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica12.jpg -> To też wygląda na zdjęcie artystyczne, a jakie ładne :wink:
http://members.lycos.co.uk/elly0888/Debica20.jpg -> My i Arturo2000

Mam nadzieję, że się podobają fotki, ja robilam wszystkie :P Tacie aparat oddałam dopiero po koncercie, i chyba są całkiem udane :wink: Pozdrawiam

PS. Kilka fotek jeszcze chyba zostało, ale bardzo podobnych, więc jak będe miała kiedy, to je dodam.
Obrazek
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 22 lis 2004, 23:25

Fotki zajebiste. Dziękować :P
A fotkę Elly z tatą robiłem ja o!!!!!!!!
I dlaczego nie ma fotek Ejsa na torach??
Wspomnienia to przecież tak niewiele .....
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
Konrado
Posty: 1467
Rejestracja: 14 lip 2004, 19:54
Lokalizacja: E 16°30'; N 50°51'; wys. 250 m n. p. m.

Postautor: Konrado » 22 lis 2004, 23:27

Bardzo fajne fotki ala o by tak dalej :)
Obrazek
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 23 lis 2004, 8:20

Zdjecia cudo :D:D:D:D

Wróć do „Koncerty”