Imielin.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ignis » 30 sie 2005, 23:05

a mi ten filmik nie dziala

HELP
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 31 sie 2005, 0:47

Filmik się bedzie dłuuuugo ściągał ;] Moon jakbys mogl podać linka na megaupload :>
Obrazek
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 31 sie 2005, 1:31

Marcin, jesteś wielki - za końcówkę tego filmu normalnie cię kocham.
Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ignis » 31 sie 2005, 1:43

a mi nadal nie dziala :cry: :cry: :cry:
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 31 sie 2005, 1:50

A moze masz złe kodeki w kompie;> nie masz obrazu, a dzwięk jest?
Obrazek
Awatar użytkownika
Maximus
Posty: 16
Rejestracja: 29 sie 2005, 9:30
Lokalizacja: Zabrze
Kontaktowanie:

Postautor: Maximus » 31 sie 2005, 2:16

spoko filmik.... w czym go montowałeś?
------------
gg:360093
------------
Awatar użytkownika
=D@RI@=
Posty: 69
Rejestracja: 25 sty 2004, 17:37
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: =D@RI@= » 31 sie 2005, 2:35

Naprawdę super film...
Dzięki Ci ;**

pozdrawiam;*
...
Moniczka
Członek FFC
Posty: 1131
Rejestracja: 12 mar 2003, 1:58
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Moniczka » 31 sie 2005, 8:00

Marcin filmik świetny:> Końcówka jest wprost niebiańska;P
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 31 sie 2005, 10:14

Ten filmik wymiata, Moon mozesz robić więcej takich :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 31 sie 2005, 10:24

Zajebisty filmik :twisted:
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...
-
...Nemo my name forevermore...
-
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 31 sie 2005, 11:03

Strasznie mi się podoba.. :)
Marcin, brawa! ;]
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 31 sie 2005, 12:15



Marcin, tylko nie wpadnij w samozachwyt :lol:


ja sciagnelam dwie wersje - 24 i 100 mb... i co? dziala mi tylko ta 'gorsza', bo lepsza sie zacina :evil: ale nie moge zbyt wiele wymagac od mojego kompa ze wzgledu na jego wiek :lol:

Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 31 sie 2005, 13:33

Teraz moja kolej :P Piszę tutaj, bo na tym koncercie zakończył się maraton ;]

Rano w sobotę pojechałam sobie do Poznania, tam poszlam do FFC (KFC :D) na sniadanie a pozniej przeniosłam sie na hol głowny, gdzie czekałam na Michiru:* Zdecydowałam się do niej zadzwonić, bo długo się nie zjawiała. W tym momencie usłyszałam 'Elly!' i zauwazyłam Natalię i jej mamę:* W celu poszukania prowiantu na drogę udałyśmy się na dół, gdzie mama Natalii kupiła jakieś rogaliki chyba. Za chwilę zmierzałyśmy juz w kierunku samochodu, gdzie czekał na nas tata:* Natalii;] Wpakowaliśmy się wszyscy do wozu :D i zaczelismy podróż do Piły. W drodze mielismy kilka problemów związanych ze 'stopami' ale udało się to naprawić. Był przy tym niezły ubaw :twisted: W Pile byliśmy wcześnie, więc pojechalismy zobaczyc jak dojechać do miejsca gdzie mialysmy nocować, u mojej znajomej ;] Podjechalismy na miejsce i Monika:* akurat wychodziła z domu. Powiedziałysmy ze zjawimy sie wieczorem i chwileczkę pogadałyśmy. Pozniej rodzice Natalii zawiezli nas na stadion. Pojechali, a my poszłysmy na miejsce koncertu, ale okazało sie ze nie mozna jeszcze wejść. Bursztyn:* co chwilę dawała znaki zycia, niestety orientacja w terenie zawiodła, i musialysmy po nią iść :D Bursztyn stwierdziła ze widziała plakaty, i były na nich ceny biletów. Zadzwonilam do Joli:* z pytaniem czy koncert jest biletowany. Powiedziala ze nic o tym nie wie. Udałysmy sie zapytać ochroniarza. Powiedzial ze koncert jest biletowany, a my na to 'houston mamy problem' .Więc znow dzwonię do Joli, była w szoku jak jej o ttym powiedziałam, i stwierdziła ze postara się coś załatwić. Za chwilę zadzwonila z informacją ze mamy zarezerwowane 10 biletów za 6 zl. Więc tak juz było o wiele lepiej. Kupilysmy te 3 bilety i powiedzialysmy ze reszte kupimy pozniej jak juz wszyscy będa ;] Przyjechali techniczni. Stwierdzilysmy z Natalią ze idziemy juz pod scene, a Bursztyn poszla po Qbiaka:* i Tą od zupy:* Dostalysmy pieczątki z napisem Łzy na rękę, i skierowalysmy się do punktu docelowego zwanego sceną ;] Tam zaczepiali nas ochroniarze. Usiadłysmy sobie przy barierkach i patrzylysmy na wszystko co się działo w okół. Co chwilę ktoś do nas przychodził. To Michał:*, to Ziut:*. Ziutowi nic się nie chciało, gadał z nami a pozniej stwierdził ze 'trzebaby było coś zrobić' :D I poszedł sobie. Czas szybko mijał. Zespol 'Brzydale' zacząl sie szykować do swojegp koncertu, a w między czasie puszczali jakieś piosenki, np Oczy :D Ich koncert się zaczął. i niedługo potem zawołał nas Nathan:* Stalysmy tam sobie i gadalysmy, a pozniej moi towarzysze stwierdzili ze idą gdzieś połazić,a więc zostałam sama. Siedziałam tam sobie, i słuchałam Brzydali. Grali same covery, Dżem np. Pozniej szwonila do mnie ekipa podróżująca po mieście. Powiedzieli ze nie przyjdą na razie, więc zwątpiłam juz czy ktokolwiek jeszcze dotrzyma mi towarzystwa :twisted: Pod koniec koncertu Brzydali ujrzałam dwa czarne punkty zmierzające w moim kierunku, więc juz nie bylam sama :D Przyjechała Ewela:* i Jarek:* z kimś jeszcze, przywitalismy sie, i oni poszli coś zjesc. Pozniej stwierdzilam ze nie chce mi sie tam siedziec i poszlam do kibla. Zaczepial mnie tam jakiś koleś, i pytal czy nie jest mi cieplo w glanach i takie tam :D Ale mialam polew z niego. Pozniej wrocilam na miejsce i po jakims czasie ujrzałam zwariowaną grupe, zmierzającą do nas :D I zaraz nuda uciekla. Oczywiscie Kuba jak kogoś znajdzie kto poprze jego dziwne pomysly, to wiadomo ze zawsze coś z tego wyjdzie. Bursztyn trzymala w ręce białą (chyba) róże z kokardką 'ostatnie pozegnanie' kwiczelismy tam dosłownie. Nathan nawet stwierdzil ze jestesmy bardzo sympatyczną grupą :D Za moment chlopacy zdecydowali się pochowac Dagmare, wiec wzieli ją i niesli jak trumnę spiewając 'Dobry Jezu, a nasz Panie' i coś jeszcze :D Wszyscy dziwnie na nas patrzyli, ale to nic :D Pozniej zrobilismy jeszcze kilka zdjęc z pogrzebu, i towarzyszył nam duch Bursztyna [lol] :twisted: Po jakims czasie przyszła do nas jakaś dziewczyna z mamą. Chciała porozmawiac o FFC, i jak się do niego dostać. Benek oczywiscie stwierdził, ze jest tutaj córka prezeza, więc wywalił mnie na srodek i pełniłam rolę informacji ;] Jak się okazało dziewczyna ma na imie Karolina i mieszka w Chodzieży. Pozniej przyjechal zespol. Przyszedł Adi:* i wszyscy wyjasniali mu jak to sie stalo ze wchodzili na ambone na ognisku i tak dalej :P No i czekalismy az sie zacznie koncert. Jola przyjechała przed samym koncertem i nie dało sie jej złapać. Pozniej na chwilę przyszła i powiedziała ze nie da się wejsc przed barierki, bo nie ma na to zgody. Poprosilismy ją, aby zapytala jeszcze raz, i za jakis czas znow przyszla z tą samą informacją. Nic innego nam nie pozostalo, jak probować przedostać sie przez tlum. Bylo cięzko, bardzo. Ludzie sie rzucali, dlaczego my skaczemy, ale nie dawalismy za wygraną. Zaproponowalam zeby krzyczec 'Tak sie bawi' zeby zespol nas zlokalizował. No i zauwazyl nas chyba tylko Adam:*, ale moze o czyms nie wiem. Padałam w tym tłumie, zdazylo sie coś takiego ze nie mogłam wydusic z siebie słowa do Małgoś:* ale zaraz mi przeszlo, i dalej probowałam dojsc do barierek. W koncu się udało. Nie wiem jak to zrobilam ale powoli bylam coraz blizej. Pozniej nawet udalo mi sie zdjąć kurtkę :lol: I tkwiłam tam przez cały koncert, a reszta byla kawalek dalej, tez jakoś rozsiani. Napisalam smsa do Kuby ze mi sie udalo do barierki dojsc :D Pozniej jak juz tam dotarłam to zawoalalam Jole, a ona sie smiala bo chyba nie mogla uwierzyc ze udalo nam sie tam dojsc :D Na koniec koncertu dołączylam do grupy, i poszlismy tam gdzie bylismy wczesniej. Okazalo sie ze Michiru stala tam caly czas i pilnowała plecaków, za co jej dziękuje bardzo ;] Zreszta nie bylo szans zeby udalo jej sie do nas dotrzeć. Pozniej zawoalalam Adama, przyszedl do nas, pogadalismy troche o wszystkim, i jak juz ochroniarze sobie poszli to stwierdzilam ze ide poszukać Joli. Jola oznajmila ze potrzebuje jutro (czyli w Imielinie) 2 osoby na sklepik, wiec powiedzialam ze jestem chetna i zapytalam reszte kto chce jeszcze ze mną byc. Odezwal sie Benek i Qbiak :D Więc Jola zadowolona, podziekowała mi i poszlam na chwile do Ani. Pokazała mi miśki które dostala od publiki :P złowzyla mi zyczenia urodzinowe :D pogadalysmy chwilke i wrocilam do ekipy. Weszlismy za chwile na teren sceny i podpisywalismy sie na swoich kostkach itd. Pozniej zespol sie zwijał. Slawek powiedzial mi o ktorej wyjezdzamy do Imielina i bylam zadowolona, bo coś mi sie obilo o uszy ze jedziemy o 6 rano :D Wszyscy powoli sie zaczeli zbierać, my z Natalią wsiadlysmy do busika, i pojechalysmy pod hotel. Pozniej zaczelysmy sie zastanawiac jak mamy teraz isc do Moniki :D ale udalo sie jakoś bez problemu dojsc. W MC probowalysmy coś zjesc, ale zamkneli go, i mozna bylo kupic tylko w MC drive , wiec zrezygnowalysmy. U Moniki bylysmy przed 1 w nocy. Odswierzylysmy sie, Monia zrobila nam herbatke i coś do jedzenia i tak pogadalysmy sobie jeszcze. No i za chwile poszlysmy w kime. Wstalysmy przed 7, lazienka, i po 7 wychodzilysmy z domu ;] Pozegnalysmy sie z Monika, podziekowalysmy za nocleg, i dalej juz tą samą drogą do hotelu. Po drodze zjadlysmy sniadanie w Mc. I czekalysmy sobie na ławce, rozmawiając z parkingowym :P Troche pozniej przyszedł Nathan, i reszta chlopaków. Slawek:* i Pan Czesław- Mieczysław;* (Kuba :D) Sprawidzili trasę i władowalismy sie do busa. Jechalismy jakieś 8 godzin, bylo bardzo wesolo. Po drodze zatrzymalismy sie jeszcze w Mc, i jechalismy dalej. Na miejsce dotralismy nie wiem o której, ale zauwazyla nas ekipa FFCowa. Wjechalismy na teren sceny i za chwile dolączyla do nas reszta. Poleciałam do Toi Toria, i zaraz zaczelam sie witac z wszystkimi. Gral zespol wojskowy, ktorego nazwy nie pamietam. Ojczenasz spotkal tam faceta z którym pracowal 20 lat temu. Pozniej Benek probowal napic sie Tymbarka który stal sobie niedaleko, ale niestety nie mial na to zgody :D Niedlugo potem przyjechal zespol. Anka:* wyszla do nas i prowadzilismy dyskusje o SLD, koncertach i tym podobnych :P Pozniej stwierdzila ze chce gofra, i łaziła za Jolą. Jola spytala komu by sie chcialo isc, wiec dala mi kase i poszlysmy z Sabą-Łezką:* czekać w długiej kolejce po tylko jednego 'gofera z cukierem puderem' :D Spotakysmy tam Wojtka, który chcial jakiegoś gofra, a pozniej stwierdzil ze jednak pojdzie zjesc coś nie slodkiego. Jakas dziewczynka powiedziala Sabie, ze gdzies ją kiedys widziala, po czym stwierdzilysmy ze nie bylo to mozliwe :P W koncu gof(e?)r byl gotowy i poleciałysmy spowrotem za scene. Jola pyta czy nie bylo z dżemem, a ja na to ze nie, 'To trzeba bylo wycisnąć z jakiegoś ciasteczka czy z czegoś' :twisted: :lol: Anka otrzepała sobie gofra z cukru, wiec nie wiem po co az tyle tam tego nasypali :D I dala mi 50 groszy które z tej kasy zostalo :D poszla do busa i tam sobie siedziala. Pozniej poszla do toi toia, a ja na to 'uwazaj zeby ktos Ci nie wszedł, bo mi sie cos takiego juz zdarzylo' 'taaaak? to chodz mnie popilnuj' :D no i mialam chwile czasu na zawiązanie glanów. Pozniej siedzielismy sobie wszyscy, jedni poszli na przystanek autobusowy z napisem 'Goście' stojący przy brzegu boiska :lol: :twisted: a drudzy siedzieli na trawie. Pozniej juz montowali wszystkie instrumenty, a Jola latała i szukała miejsca na sklepik :] 'Joooolaaaa, ja chceeee sklepiiik, noooo' :P Pozniej przyszla z wiadomoscia ze sklepik bedzie ale kawalek dalej, wiec zwątpilam bo chcialam byc na koncercie.. A potem Pan Czesiu pokazał gdzie bedzie sklepik stal, wiec bylam zadowolona, i poszłam z chłopakami go rozlozyc. Zjawila sie grupa sląska :D Przywitalismy sie, i wygonilismy za scene, bo przy sklepiku zrobilo sie duze zamieszanie, tak ze Jola nas prosila zeby im powiedziec, ze mają tam isc ;] Pozniej powoli koncert sie zaczynal. Kuba i benek powiedzieli zebym szla na koncert, i ze oni sobie poradzą, powiedzialam im ze tak pozniej zrobie i bylo ok. Przedostalam sie przez tasme, i dolączylam do reszty. Wszystko bylo ladnie, pięknie i wspaniale. Skakalismy, szalelismy, spiewalismy, a pozniej luidzie zaczeli krzyczec, ze chcą pod scene. Ja tylko sie zastanawialam co bedzie ze sklepikiem. Zobaczylam lecący w naszą strone (czyli w strone sceny) tlum ludzi, i zaraz pojawil mi sie przed oczami obraz ze zgniecionym moim aparatem. Szybko podnioslam i ludzie juz byli pod sceną. Zaaz sobie przypomnialam ze moja kurtka zostala w tym miejscu gdzie byla. Pytalam wszystkich czy jej nie widzieli, i lipa, zostala zdeptana, a co najgorsze telefon rowniez tam byl. Powiedzialam ochroniarzom zeby jakos przesuneli ten tlum, i po jakims czasie kurtka mignela mi w oczach. Szybko ją stamtąd zwinęlam. Wyciągnelam telefon i okazalo sie ze wyswietlacz poszedl w długą... Ojczenasz troche sie zmartwił i wkurzył, ja tez, a na wyswietlaczu bylo logo slonce :P tak to wyglądało, uksztaltowala sie taka zolta plama, gdy sie go wlączalo. Obejrzałam kurtke, i zobaczylam mojego misia, ktorego dostalam od Morelki:* Nie zostalo z niego nic, tylko sama glowa. Biedny, zginąl smiercią tragiczną. Pozniej stwierdzilam ze i tak nic nie zrobie, i sluchalam koncertu jak zwykle, bo skakać to tam sie zbytnio nie dalo. Gdyby nie Ojczenasz, łzowa szmata, stalaby sie na prawdę szmatą, ludzie prawie po niej skakali. Na szczescie udalo sie ją wsadzić przed samą scene. Pozniej probowalam powiedziec ochroniarzom, ze na koncu bedzie wybuch. Wiec zaraz wszyscy sobie wzajemnie przekazywali. Ludzie nic o tym nie wiedzieli, wiec mialam zle przeczucia ze moze sie cos stać. Pozniej porozumiewalam sie z Michałem, bo stal na scenie, czy ten wybuch bedzie, i powiedzial ze tak. No i koncert trwał. W tłumie spędzilismy chyba polowę. Na JJJ, czekałam tylko kiedy bedzie koniec piosenki, bo chcialam zobaczyc jaka bedzie reakcja ludzi. Probowali na chama dojsc jeszcze blizej sceny, a dzielił ich od niej jakiś metr moze. Ochroniarze prawie nie dawali rady. Bylo niebezpiecznie, bo piosenka sie konczyla, a ludzie bylio praktycznie przy samej scenie. Nastąpil wybuch, az milo bylo popatrzec, jak ludzie nagle oprzytomnieli :D juz nie bylo takiego szalenstwa jak chwile wczesniej ;] Wszyscy az podskoczyli kiedy był ten huk :D Ale sie z Sylwiiąą:* zacieszałysmy. Powiedzialam Michiru ze lecimy za scene. Wydostalysmy sie z tlumu, i juz bylo dobrze. Ochrona wiedziala ze jestesmy Fan Clubem, wiec nam pozwalała tam zostac, a wszystkich wyganiala. Pozniej zauwazylam tez ze jest Aruro2000... Poszlam do naszej ekipy, Ojczenasz byl w namiocie, a ja potrzebowałam telefon drugi i karte do niego, wiec weszłam tam i kombinowalismy z tymi telefonami. Usiadlam sobie na chwile kolo Ani, i pokazalam jej moj slynny telefon z podobizną loga, i misia z ltrego zsotala tylko głowa. Az nie mogla sie nadziwic. Wleciał 'Nurek' tak jak juz Benek napisal, w ogole nie zdązylam go zauwazyc, widzialam tylko jak wyleciał z namiotu :D Chciał sie na Anie rzucic, wiec mialysmy zwałe. Potem jeszcze moment z chlopakami pogadalam i poszlam do FFC. Benek z Dagmarą:* smsował, a ja poszlam po plecak. Pozniej gadalismy z wszystkimi, z FFC. No i niektorzy musieli sie zwijać. Ania podpisała mi Nokie i znow wrocilam na zewnątrz. Pytalam jeszcze Maćka:* o Bar, mam nadzieje ze coś z tego bedzie ;] Niedlugo potem zespol sie zwijal, Ojczenasz cyknąl z Anią fotke i wsiedli wszyscy do busa. Poprosilam Jole zeby sprowowala zalatwic coś z tym barem i pojechali sobie ;] My z Michiru i z Ojczenaszem pojechalismy z chlopakami do Katowic, tam wysiedlismy i czekalismy na pociag do Krakowa. Po jakims czasie przyjechal. I poechalismy wszyscy razem do kuzynki Michala i tam milismy spać, Obudzilismy sie rano i poszlismy na zwiedznie Krakowa ;] Michal pojechal do domu, a my na rynek ;] Zwiedzislismy wszystko co sie dalo chyba na rynku, oprócz smoka wawelskiego, bo nie bylo juz na to czasu. Pozniej spotkalismy sie z moim wujkiem który gra w Kopydłowie ;] Pozniej tylko na dworzec, i kierunek - Wielkopolska ;] Na dworcu w Katowicach spotkalismy Pajonka:* i Martynkę:* :P

Podziekowania.
Ojczenasz:***** za przyjazd do imielina, i w ogole pozwolenie na taką podrz, za wszystko :D
Techniczni:***** co tu duzo mowic, za wszystko, bez Was bysmy chyba nie byly w tym Imielinie, za wyglupy w busie i w ogole za fajne towarzystwo ;]
Jola:***** za załatwienie biletów :D i w ogole za wszystko ;]
Michiru:***** za towarzystwo zawsze i wszędzie i ponowne spotkanie ;]
Bursztyn:***** a widzisz, moglas z nami ten Kraków zwiedzać, żaluj... Dziekuje za ponowne spotkanie i mile towarzystwo ;]
Benek, Kuba, Konrado, Afro, Saba, Sławek, Brat Sławka:***** za ponowne spotkanie i towarzystwo na koncercie :P Saba - za bransoletke :]
Oleczka(Lukrecja), Iwonka, Syriel, Moon, Ally, Karina, Sylwia, Moniczka, Sylwiiaa, kolezanka Sylwii, Lord ;***** za ponowne spotkanie :D Moon rob wiecej takich filmików! :wink:
Ta od zupy:***** za kolejne spotkanie :P
Monika:***** za nocleg w Pile ;]
Michał:***** za nockeg w Krakowie :D

Podsumowanie.
Koncerty były takie inne, wszystko tak jakos inaczej sie potoczylo. Szkoda ze ucieprial moj telefon i miś, ale na szczescie telefon udalo sie uratować ;] Moj 32 i 32 koncert, kolejne 1200 km na koncie. Krakow jest sliczny. Kupilismy tam malą pamiątkę - sielonego smoka trzymającego tabliczke z napisem Kraków. Jak sie pozniej okazało robila go firma mojej cioci :D
Dziekuje wytrwalym za przeczytanie relacji, krótszej sie chyba nie dalo :twisted: :D
Ostatnio zmieniony 31 sie 2005, 13:51 przez Elly, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Sabina_ot_tak
Posty: 2404
Rejestracja: 21 lis 2003, 21:20
Lokalizacja: Raszowice/Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Sabina_ot_tak » 31 sie 2005, 13:42

Elly, relacja cudowna jak zawsze!!!!! A za branzoletkę nie musisz dziękować, bo z przyjemnością Ci ją zrobiłam:)
"KIEDY MOJĄ DUSZĘ OGARNIE CIEMNOŚC,KSIĘŻYC ZOSTANIE MOIM KOCHANKIEM"

tel:603418753, gg3231269
Awatar użytkownika
Bursztyn
Członek FFC
Posty: 617
Rejestracja: 02 wrz 2002, 21:46
Lokalizacja: ..różnie to bywa;)

Postautor: Bursztyn » 31 sie 2005, 14:36

Moon - filmik świetny..oglądąłam go dziś o pierwszej w nocy..aż się łza zakręciła w oku...eh.....fajnie być w FFc;)))
" Życie wychodzi bo to nie poezja! A wiesz dlaczego? Bo nie poddaje się krytyce!"

Wróć do „Koncerty”