Ostrów Wlkp

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
__daria__a
Posty: 4590
Rejestracja: 20 gru 2003, 18:46
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: __daria__a » 15 kwie 2007, 16:10

Relacji z mojej strony tym razem nie będzie,bo najzwyczajniej nie mam czasu,żeby ją napisać.Małgoś się pokusi :wink: .
Cieszy mnie ten wyjazd.Wreszcie spotkaliśmy się gdzieś w Polsce,na koncercie,winie,piwie i innych trunkach.A sam koncert,mimo klaustrofobicznych warunków i "trudnej publiczności",o której wspomniała Daga był dobry.Wielkie podziękowania dla Dyzia,który starał się Nam załatwić wejście,ale w Protectorze ma złą reputację :wink: i za to,że się Nami opiekował.A te czerwone para confetti miałam nawet w pokrowcu na aparat :twisted: .Ja nie wiem,czy to był dobry pomysł.Powpadało to tam,gdzie nie powinno:).

Podziękowania:
Zespół- Mimo,że wokalistka nie miała gdzie poskakać i prawie się zabiła o głośnik,to koncert udany,sprawił mi wiele przyjemności i zapoczątkował tegoroczny sezon.:*
Dyzio-Tak,jak wspomniałam,za wszystko:*
Małgoś-kolejna wyprawa,kolejna tułaczka pociągami,ale fajnie było,prawda?:*:*
Sabina- Cieszyłam się,jak dziecko z prezentu.Dziękuję Ci za wszystko i jeszcze więcej:*:*
Martuś- Byłaś nie na czasie.Rękawki miały być białe,a nie czarne :twisted: Dzięki za bilet i za kolejny koncert z przepychaniem się,między ludźmi pod sceną:*:*
Daga-No to się spotkałyśmy.Mam nadzieję,że będzie tych spotkań więcej.:*
Nemo-Ty masz nierówno pod sufitem:P.Techodance,"ery" literackie, "Pusta...",i wody płodowe. :lol: :*:*
Aga-Uściski,Shakirę live i krytyczną ocenę umiejętności tanecznych mieszkańców Ostrowa i okolic:*:*
Ninonka,Ewcia,Grzesiek,Robert-za spotkanie po dreszczowcu związanym z dojazdem :twisted: i za odwiezienie na dworzec:*:*.Ach,ta turystyka i rekreacja:P.
Em-za kolejne spotkanie,wspólne obserwacje parkietu i pierwsze zdjęcie:*
Elly-za kolejne spotkanie,unikanie ogni i para confetti i dyskusje o aparatach:*
Gregorikos-Niezły z Ciebie pilot wycieczek:)Za kolejny wspólny koncert i zdjęcia:*
Magda i Gołąbek-za poznanie Was.Świetne poczucie humoru i towarzystwo pierwszorzędne,zwłaszcza podczas wycieczki po okolicznych polach:*

Nie udało mi się zrobić ani jednego dobrego zdjęcia Adrianowi i Dawidowi, bo byli schowani za mgłą i dymem,a przed Arkiem stał Pan Ochroniarz z zakazaną facjatą,dlatego tak mała różnorodność zdjęć.

http://rapidshare.com/files/26137495/Os ... 7.rar.html
Awatar użytkownika
taodmisia
Członek FFC
Posty: 1632
Rejestracja: 17 lip 2003, 21:45
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: taodmisia » 15 kwie 2007, 18:20

O rety juz sa jakies zdjecia :D ale super :) :*
...:::Ubierała się na czarno i lubiła spiewac:::...
...:::Kochała się w kwiatach, motylach i drzewach:::...
Awatar użytkownika
Emanuelnoire
Posty: 2058
Rejestracja: 20 lut 2005, 9:12
Lokalizacja: Szczecin/ Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Emanuelnoire » 15 kwie 2007, 19:26

Koncert ogólnie rzecz biorąc nie był zły. Podziękowania, zdjęcia i nagrania ( :twisted: ), później lub jutro. Wybaczcie, jestem wykończony.
Cosmic Love
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 15 kwie 2007, 20:34

Nie chce mi się i nie mam czasu pisać relacji, więc tylko w skrócie (choć pewnie jak zawsze skrót okaże się bardzo długi :twisted: ):

O 14.50 Marta, Agnieszka, Em i ja wyjechaliśmy ze Szczecina. Mieliśmy dwa Komandosy, praktycznie całą drogę siedzieliśmy sami w przedziale (z krótkim wyjątkiem na dwóch panów, którzy nie byli zachwyceni, że jedziemy na Łzy < :twisted: > i zostawili nam 3 puste butelki po piwie < :twisted: >. Mimo, że jechaliśmy aż 4,5 godziny to podróż była bardzo miła, przede wszystkim za sprawą owych win :twisted: Wymyślaliśmy (w większości ja oczywiście :twisted: ) jakieś przeróbki piosenek Łez oraz uprawiałem własną debilną twórczość, między innymi hiphopowy kawałek "A my nie wiemy o co chodzi" z zajebistym finałem oraz piosenka o wodach płodowych :twisted: Dałem też wykład na temat szmaty, która wylatuje przez okno, gdy jedzie pociąg \m/ Chciałem zaj***ć takie ch*j wie co z siedzeń ;D Takie białe pokrowce czy coś, odklejałem je kilka razy ;D Podczas podróży zadzwoniłem do Qby, który akurat jechał autem i gadał ze mną prawie 10 minut :twisted: Ale chyba przeżył ;> W pociągu zabawa była przednia \m/ Jedna z najlepszych podróży pociągowych :twisted: Dojechaliśmy tam po 19, wcześniej Daria powiedziała nam przez telefon, że oni idą i idą do tego Protectora, że jakieś pola i nie wiadomo co, a tego dalej nie ma :twisted: A przypomniały mi się jeszcze dwie rzeczy :twisted: Agnieszka zamówiła telefonicznie jedzenie z KFC i na dworcu w Poznaniu pani przyniosła nam je i podała przez okno \m/ No i byliśmy zajebiści i wspaniałomyślni (wtedy tak myśleliśmy :twisted: ) i zamówiliśmy loże dla FFC :wink: Nie chciało nam się iść taki kawał do tego klubu, tym bardziej po telefonie Darii, ale z pomocą przyszedł nam uprzejmy pan, który też wysiadał z pociągu i powiedział, że taksówką będzie 10 zl :wink: Jednak pan w Mercedesie < :twisted: > powiedział, że 15, ale po negocjacjach stanęło na nasze i złożyliśmy się po 2,50 i w 10 minut byliśmy na miejscu :twisted: Jak to zobaczyliśmy to szok :twisted: Jakaś olbrzymia obora na odludziu \m/ Weszliśmy tam bez płacenia za wstęp (niestety później nas to nie ominęło :? ). Przywitaliśmy się z ekipą wędrującą po polach, zespół miał próbę, Agnieszka załatwiła loże w dobrym punkcie, potem musieliśmy wyjść i wejść jeszcze raz < :twisted: > ze znakiem na ręce \m/ Jak w obozie :twisted: I zaczęła się impreza... Ja pier****, co to było \m/ :twisted: 4 godziny umcyk umcyk, ludzie na parkiecie zachowujący się dziwnie, choć w sumie jak na takie imprezy to zachowywali się normalnie :twisted: Śmieliśmy się z nich cały czas, szczególnie znaleźliśmy jedną ofiarę w postaci dziewczyny o wyjątkowym wyglądzie :twisted: W końcu, po różnych przygodach, przed samym koncertem dotarła do nas Warszawa ;D Po 23 przyjechał zespół, byliśmy w garderobie, a później poszliśmy na parkiet na koncert :twisted: To wyglądało mniej więcej tak: umcyk, umcyk, umcyk, żadnej przerwy, Łzy, żadnej przerwy, umcyk, umcyk, umcyk \m/ Niektórzy nawet nie zauważyli kiedy Łzy przestały grać, a zaczęła się znowu dyskoteka \m/ A te baunsujące "laski" na Anastazji \m/ Jednym słowem MOC :twisted: Koncert był krótszy niż normalnie, zagrali chyba 16 kawałków. Koncert sam w sobie nie był zły, był normalny :wink: Z tym, że Ania prawie się wywaliła, Arek miał krawat, a Adam dziwnie mówił do mikrofonu :twisted: Ponoć ktoś słyszał rozmowę ludzi tam, czy Łzy mają kawałki po angielsku czy po polsku \m/ Najlepszy był facet w białych rękawiczkach, który wyciągał je cały czas do Ani :twisted: Generalnie ludzie bawili się na Łzach, tak jak na dyskotece wcześniejszej, z nielicznymi wyjątkami :twisted: Ale ludzi było pełno, w kiblu męskim było błoto \m/ Piwo za 4,50 :wink: Po koncercie wróciliśmy na miejsca i wbrew pozorom było bardzo sympatycznie i miło :wink: W końcu jednak trzeba było się zbierać. Na szczęście dzięki uprzejmości Ewci i Wheremana na dworzec dostaliśmy się autem :wink: W 3 turach :wink: "Kręte ścieżki, korytarze" dały o sobie znać, ale dzięki panu, który powiedział nam jak dojechać na Dworzec Centralny <:twisted: >, trafiliśmy na miejsce :wink: W pociągu, mimo zmęczenia było miło :twisted: Do Poznania jechaliśmy wszyscy oprócz Warszawy :wink: W pociągu robiłem quiz z epok literackich Małgoś i Elly. Wyniki pozostawię bez komentarza :twisted: Małgoś górowała nad nami wiedzą na temat filmów, które nawet w szkole przerabiają ;D Oraz poznaliśmy jej zamiłowanie do Monteskiusza ;D Wysłuchaliśmy moich nagrań wcześniejszych i ogólnie było miło :twisted: W Poznaniu mieliśmy przesiadkę, więc zjedliśmy coś, po czym pożegnaliśmy się z wszystkimi i wsiedliśmy do pociągu do Szczecina. Znaleźliśmy burżuazyjny przedział z zajebistymi fotelami, ale nie było zasłon :twisted: W tej podróży to głównie ja byłem aktywny ;D Agnieszka spała, Em i Marta przysypiali, a ja im pierdo***em o wszystkim, o jakichś pociągach z dupy, skecz Ani Mru Mru zaprezentowałem i w ogóle nie wiem co jeszcze :twisted: Byliśmy po 11 w Szczecinie. Jestem niewyspany, boli mnie gardło, mam katar, kaca - ale i tak było fajnie. Chociaż ogólnie to był jeden z gorszych wypadów. Tzn. wczoraj jeszcze myślałem, że to w ogóle najgorszy koncert ;D Ale jak sobie teraz myślę, to jednak było zajebiście ;D W końcu FFC \m/

Wiem, że ta relacja nie należy do udanych, ale jakoś nie miałem weny, kto był ten wie jak było, a żeby poczuć "magię" tego wypadu, trzeba było tam być :wink:

Podziękowania:
:arrow: Marta - za to, że byłaś, że nie zostawiłaś mnie po tym, co tam wyrabiałem ;D I za to, że ślicznie wyglądałaś ;***
:arrow: Agnieszka - kolejny koncert, tradycyjnie udana podróż i zajebista rozmowa w garderobie zespołu ;D ;*
:arrow: Em - także kolejny koncert, zdjęcia, jakieś piwo mi chyba postawiłeś też czy coś chyba ;D
:arrow: Ewcia - zdążyłaś na koncert ;D Też dzięki za piwo, chyba ze dwa mi postawiłaś ;P Oczywiście za możliwość transportu na dworzec! No i miło było po koncercie ;*
:arrow: Małgoś - dzięki za single ;* i quizowanie się w pociągu ;> oczywiście ja wyolbrzymiałem tam trochę i chyba nie obraziłaś sie na mnie;P? Wiesz tyle ile trzeba o epokach :) ;*
:arrow: Elly - też odbyliśmy guizowanie ;> i też oczywiście jesteś mądra;P dzięki za dużo techniackich zdjęć, ale nie musisz ich wszystkich dawać na forum ;D ;*
:arrow: Daria - Ciebie też lubię ;D W końcu mało kto śmiał się z opowieści o kocie i psach ;D ;*
:arrow: Whereman - za spotkanie i dostarczenie nas na dworzec, co nie było takie łatwe ;P
:arrow: Gregorikos - za rozmowę na temat zabawy w klubie ;D i za kolejne spotkanie ;)
:arrow: Dagmara, Sabina, Ninona - za kolejny koncert i spotkanie ;***
:arrow: Yanish, koleżanki Sabiny - za poznanie :)
:arrow: zespół i Dyzio - za koncert :wink:

Tyle :twisted:
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...
-
...Nemo my name forevermore...
-
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 15 kwie 2007, 20:39

To ja może tak krótko się postaram :wink:
Droga pociagiem do Ostrowa była the best. Nemo i jego popisy w różnych dziedzinach :mrgreen: Kiedy dowiedzieliśmy się, że Daria z ekipą szli ponad godzinę do tego klubu postanowiliśmy, za radą Pana z pociagu, pojechać taksówką. Do klubu weszliśmy sobie, nawet nikt nie pytał nas o nic. Po próbie zespołu musieliśmy wyjść aby kupić bilety. I tu się zaczyna najgorsza część wyprawy :? Siedzenie od godziny 20 do 23.30 w dyskotece. Prawie tam wszyscy zasypialiśmy mimo tej muzyki. Przed koncertem wpadliśmy sobie na chwilę do garderoby, pogadliśmy z zespołem i zostawiliśmy rzeczy. Potem na ostatnią chwilę wpadła Warszawka :P Dopchaliśmy się pod scene i ku naszemu zdziweniu ludzie już się tam tłoczyli. No, ale wiadomo, że musieliśmy blisko stać 8) Koncert zaczął się od 'Dla miłości' <serduszka> Były efekty specjalne jak ognie i konfetti. Ania śpiewała często do nas i dawała nam mikrofon, i te jej spojrzenia :P Oprócz tego Ania by się wywaliła, a Arek walnął Pana ochroniarza w głowę gitarą :twisted: Po koncercie też była chwilka na zdjęcia i rozmowy. Potem wróciliśmy na naszą lożę i sączyliśmy trunki do 3.20. Wtedy pierwszą część ekipy zawiózł Robert na dworzec. Wrócił prawie po godzinie :twisted: Wziął drugą częśc, czyli ekipe from Szczecin. Następnie z 5-10 minut przed pociągiem wpadła ostatnia część. A w pociągu do Poznania... Mogę tylko powiedzieć biedna Elly i Małgoś! Nemo się na nich nieźle wyżywał :P W Poznaniu mieliśmy godzinkę do pociągu, tak samo jak ekipia z Leszna :wink: Daria i Małgoś miały dwie godziny :P Zasiedliśmy sobie w KFC i tak przeczekaliśmy. Potem nastąpiły dłuugie pożegnania i droga do domu. Wszyscy chcieli spać oprócz Nema :twisted: Więc oczywiście gadał głupoty, śpiewał i robił z siebie idiote! Standard :P O 11.15 byliśmy w Szczecinie.

Podziękowania:
Damian - za wszystko, nawet za niedawanie spać w pociągu i za to, że mnie zabierasz :******
Aga - za kolejną podróż i za kolejny koncert :****
Em - już dawno razem nie jechaliśmy! Za kolejny koncert :***
Ewcia - za spotkanie, mimo że takie krótkie i w takich warunkach. Za piwo, za załatwienie dowózki i za wszystko :****
Daria - za kolejny koncert z Tobą przy scenie! Zawsze jak się pcham to z Tobą! Tekst 'O dobrze, że Ty też się tu pchasz' - jak się spotkałyśmy w tłumie :mrgreen: Za spotkanie i w ogólę :wink: :****
Małgoś - za single, spotkanie i to, że wytrzymałaś masakre z pociagu (Monteskiusz :twisted: ) :****
Dagmara - za krótkie rozmowy, za podwójną sesje :****
Elly - za kolejny koncert, chęć wymyślania tematów do rozmów :P :***
Sabina - za kolejny koncert :***
Gregorikos - za kolejne spotkanie :***
Ninonka - za kolejne spotkanie i taką radosna aurę :***
Yanish - za poznanie :***
Robert - za kolejne spotkanie, za zdjęcia i przewózkę :***

Zespołowi za udany koncert :*** :) Ania ładną miała fryzurę, Adam sweterek, a Arek krawat :mrgreen: Dawidowi i Wojtkowi za podziwianie moich rękawków, a Adrianowi za wspólne milczenie w garderobie. A Rafałowi :roll: Tak po prostu :P Dzięki :****
Dyziowi - że się starał, za wpuszczenie do garderoby itp :wink: :***

Na koniec dwie rzeczy. Zacytuje słowa Ani (zresztą to znane przysłowie :P ), które ogólnie powinny dać do myślenia "Dać komuś palec, a chce rękę" :wink: (Żeby nie było nie mam tu żadnych aluzji :wink: )
A druga sprawa to, że tak naprawdę wiele osób może żałować tego koncertu itp. Ale pomyślcie ile ludzi może pochwalić się takimi dokonaniami i wspomnieniami. Często głupimi, durnymi i bezsensownymi, ale tego co przeżyliście nikt nie zabierze i jest to coś warte :wink:
Więc jak to Daria napisała do zobaczenia gdzieś w Polsce :)
Ostatnio zmieniony 15 kwie 2007, 21:03 przez Martuś, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
taodmisia
Członek FFC
Posty: 1632
Rejestracja: 17 lip 2003, 21:45
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: taodmisia » 15 kwie 2007, 20:55

W sumie po przeczytaniu tych relacji...zaczynam doceniac "magie" tego koncertu...:) Było fajnie bo byliśmy razem! Do zobaczenia w Polsce :)
...:::Ubierała się na czarno i lubiła spiewac:::...
...:::Kochała się w kwiatach, motylach i drzewach:::...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 15 kwie 2007, 20:56

To ja dam aż 3 zdjęcia :twisted:
http://img519.imageshack.us/img519/8442/1001350lu0.jpg W garderobie
http://img515.imageshack.us/img515/8092/1001351ih7.jpg Wspaniała mina Wojtka :twisted:
http://img505.imageshack.us/img505/1383/1001352xl0.jpg Pokoncertowo w sumie z myślą o Marcie - sweterek Adama :lol: I ze względu na Vonsa ;>

Czekam na zdjęcia Ema!
Awatar użytkownika
ewcia_s
Zarząd FFC
Posty: 1009
Rejestracja: 09 sie 2005, 15:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ewcia_s » 15 kwie 2007, 22:51

A ja tylko podziękuję :P

Martusi- za wszystko ;) Ty wiesz ;*** mimo tak krótkiego spotkania i tak bardzo się cieszę ;*
Robertowi- za to, że pomimo wielu przeszkód dowiózł nas na miejsce i dzielnie jechał w drodze powrotnej ;* za "niebieską strzałkę" :D i za "tankować do pełna czy tylko tak żeby wystarczyło?" :> :D:D:D
Monice- za doborowe towarzystwo na tylnim siedzeniu :P tak jak stwierdziłysmy oby tak częściej ;*
Grzesiowi- za pilotowanie i za "jest dobrze, jest ciemno, jedziemy ponad 100km/h... powinniśmy zdązyć" :D
Małgoooś :) - przede wszystkim za Twoją przesympatyczność ;** i za płytkę na wyjątkową okazję i miłosny liścik ;P ;***
Damian :) - za to, że jednak zgodziłeś się pojechać ;* ;) miło było Ciebie zobaczyć i pogadać trochę :) i ja i tak przjadę do Polic :twisted:
Daria- za Twoje ciekawe opowieści o turystyce i żeglarstwie ;) ;**
Miśka- za kolejne nasze spotkanie ;) ;*
Sabina, Grgorikos- fajnie było Was zobaczyć ;) ;*
Em- miło było Cię poznać ;)
Zespół i Dyzio- za fajny koncert mimo nieodpowiedniego pomieszczenia;)

Tyle :D warto było jechać z Warszawy do Ostrowa "prawie" przez Kraków :twisted:
Kochać kogoś tzn. widzieć cud niewidoczny dla innych...
---
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
Sabina_ot_tak
Posty: 2404
Rejestracja: 21 lis 2003, 21:20
Lokalizacja: Raszowice/Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Sabina_ot_tak » 16 kwie 2007, 0:09

W przeciwieństwie do wszystkich dla mnie koncert nie był udany... Powód nieistotny...

Podziękowania dla:
-Madzi,Darii,Andżeliki i Ninony-dziękuję Wam za wszystko,a szczególnie za to, że podtrzymywalyście mnie na duchu:*Gdyby nie Wy,to ja nie wiem co bym zrobiła... Dziękuję Wam za to,że zawsze mogę na Was liczyć:*

-Darii po raz drugi-za kolejne spotkanie,swirnięte rozmowy i długa wycieczkę do Protectora i za całą resztę!!! A szczególnie za to, że już na samym poczatku naszego spotkanie doprowadziłaby mnie do zawału serca:P
PS:Ciesze sie, że prezent się podobał :)

-Madzi i Andżelice po raz drugi-za to, że ze mną pojechałyście,za rozmowy;wspólną bardzo sympatyczną podróz i wygłupy:*:*

-Ninony po raz drugi-za kolejne bardzo miłe spotkanie:* Za te wsapnaiłe opowieści o husteczkach i Patrycji:) Dziękuję Ci za to,że dzięki Tobie choć na moment na mojej twarzy rozbłysnął uśmiech:*:*:*

-Gregorikosa-za kolejny wspólny koncert,wspólna podróz i rozmowy :)

-Elly,Małgosi,Marty,Ewci,Yanisha,Nema,Ema i Miśki-za kolejne miłe spotkanie;rozmowy i zdjęcia :D

-Roberta-za kolejne sympatyczne spotkanie;płytę i za podwieźienie nas na pkp, drogą bardzo skaplikowana i zawiła:)



Małe ogłoszenie:
Robert rozdawał płyty i nie wiem jakim cudem ja mam 3,więc nie wiem kogo są te 2... Właścicieli proszę o kontakt :!: :!: :!:
"KIEDY MOJĄ DUSZĘ OGARNIE CIEMNOŚC,KSIĘŻYC ZOSTANIE MOIM KOCHANKIEM"

tel:603418753, gg3231269
Awatar użytkownika
Konrado
Posty: 1467
Rejestracja: 14 lip 2004, 19:54
Lokalizacja: E 16°30'; N 50°51'; wys. 250 m n. p. m.

Postautor: Konrado » 16 kwie 2007, 7:32

A jakie płyty? ^^

Ps. Saba po świętach obiecała mi coś wysłać, ale do tej pory ni słychu ni widu ;)
Obrazek
Małgoś
Członek FFC
Posty: 1464
Rejestracja: 25 wrz 2004, 9:54
Lokalizacja: Kraków/Gdańsk

Postautor: Małgoś » 16 kwie 2007, 10:44

Bejbe pisze:Relacji z mojej strony tym razem nie będzie,bo najzwyczajniej nie mam czasu,żeby ją napisać.Małgoś się pokusi :wink: .

Małgoś-kolejna wyprawa,kolejna tułaczka pociągami,ale fajnie było,prawda?:*:*


No świeeetnie było! Napiszę relację nie w skrócie i ze chceniem [Elly:* Weronika:* :mrgreen: ], ale to wieczorem :wink:


Nemo pisze:Małgoś - dzięki za single ;* i quizowanie się w pociągu ;> oczywiście ja wyolbrzymiałem tam trochę i chyba nie obraziłaś sie na mnie;P? Wiesz tyle ile trzeba o epokach ;*


Wiem, wiem, to Wyspiański napisał "Cztery wesela i pogrzeb", prawda :?: Jestem w stanie Ci wybaczyć ze względu na chorobę zawodową :* :twisted: Quizowanie było faajne :D W sumie z wiedzą, jaką wtedy nabyłam, to spokojnie mogę maturę w tym roku zdawać, napisałabym o stosunku kolegi Damiana z Polic do Izabeli z "Lalki" :D
A zapomniałeś napisać o mojej sepsie ze strychu ;>
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2007, 18:43 przez Małgoś, łącznie zmieniany 1 raz.
"Najszybsza miłość to ta bez pośpiechu..."
Awatar użytkownika
taodmisia
Członek FFC
Posty: 1632
Rejestracja: 17 lip 2003, 21:45
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: taodmisia » 16 kwie 2007, 15:16

małgoś pisze:A zapomniałeś napisać o mojej sepsie ze strychu ;>

No włąśnie to najważniejsze :D a kiedy powinny pokazać sie objawy? Czy wkońcu nie piliśmy wody z tej samej butelki?? :twisted:
...:::Ubierała się na czarno i lubiła spiewac:::...
...:::Kochała się w kwiatach, motylach i drzewach:::...
Małgoś
Członek FFC
Posty: 1464
Rejestracja: 25 wrz 2004, 9:54
Lokalizacja: Kraków/Gdańsk

Postautor: Małgoś » 16 kwie 2007, 16:03

Piliśmy z tej samej butelki z panią w ciąży na etykietce, która chciała butelką zabić dziecko! :lol: Pomysł Nema oczywiście ;)
A objawy, nie wiem... chyba od razu się umiera :twisted:
"Najszybsza miłość to ta bez pośpiechu..."
Awatar użytkownika
taodmisia
Członek FFC
Posty: 1632
Rejestracja: 17 lip 2003, 21:45
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: taodmisia » 16 kwie 2007, 16:53

Wstyd sie przyznać ale zostawiłam ta panią w pociągu...dziecko pewnie juz nie zyje... :twisted:
...:::Ubierała się na czarno i lubiła spiewac:::...
...:::Kochała się w kwiatach, motylach i drzewach:::...
Małgoś
Członek FFC
Posty: 1464
Rejestracja: 25 wrz 2004, 9:54
Lokalizacja: Kraków/Gdańsk

Postautor: Małgoś » 16 kwie 2007, 17:01

Pewnie tak, zresztą według Nema ona była tak naj***na, że nie stała na nogach, tylko musiała się oprzeć o ścianę... dziecko nie miało szans :D

EDIT. http://www.sendspace.com/file/f4w6s8 Moje zdjęcia ;)
Dziękuję Wercikowi za pomoc z wrzuceniem tego, bo mój internet sam sobie nie radził. Thx;*
"Najszybsza miłość to ta bez pośpiechu..."

Wróć do „Koncerty”