Inowrocław

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Kasiulek
Członek FFC
Posty: 621
Rejestracja: 19 maja 2006, 22:12
Lokalizacja: Uniechów / Poznań

Inowrocław

Postautor: Kasiulek » 14 lut 2009, 11:15

18.03.2009
Koncert w Inowrocławiu.
Deklaruję moje uczestnictwo :D
Nigdy więcej z drogi nie skręcę, bo przejęłam ster.
Zaciśnięte na nim ręce, dokąd płynąć wiem.
Choć w oczy czasem wieje wiatr, a czasem jest go brak, dopiero teraz czuję że żyje...
Awatar użytkownika
Mama Muminka
Członek FFC
Posty: 194
Rejestracja: 23 sie 2006, 18:32
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Mama Muminka » 14 lut 2009, 14:59

Deklaruje siebie i Syberyta
Awatar użytkownika
OstatniSprawiedliwy.Loki
Członek FFC
Posty: 279
Rejestracja: 23 wrz 2008, 14:18
Lokalizacja: Elbląg/Gdańsk
Kontaktowanie:

Postautor: OstatniSprawiedliwy.Loki » 01 mar 2009, 23:08

:arrow: będe
Obrazek

Chwała żołnierzom wyklętym

gg: 4995089
Małgoś
Członek FFC
Posty: 1464
Rejestracja: 25 wrz 2004, 9:54
Lokalizacja: Kraków/Gdańsk

Postautor: Małgoś » 01 mar 2009, 23:28

I tu też pewnie będę :P
"Najszybsza miłość to ta bez pośpiechu..."
Małgoś
Członek FFC
Posty: 1464
Rejestracja: 25 wrz 2004, 9:54
Lokalizacja: Kraków/Gdańsk

Postautor: Małgoś » 09 mar 2009, 15:33

Niestety rezygnuję z obu koncertów tego dnia, bo nie ma po nich żadnego sensownego pociągu i jakbym nie kombinowała, nie uda mi się wrócić, a muszę w czwartek rano być w szkole.
Bawcie się dobrze :wink:
"Najszybsza miłość to ta bez pośpiechu..."
Awatar użytkownika
Mama Muminka
Członek FFC
Posty: 194
Rejestracja: 23 sie 2006, 18:32
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Mama Muminka » 09 mar 2009, 17:19

Szkoda Małgoś, ale jeżeli tak wygląda sprawa to my z Syberytem zabieramy Muminka tz. Naghe.
Awatar użytkownika
beny0890
Posty: 1
Rejestracja: 16 mar 2009, 14:03

Postautor: beny0890 » 16 mar 2009, 14:11

bilety sa ? po ile ? czy wejście za free bo nic nie pisze o tym ... :twisted:
Awatar użytkownika
sylwiak
Członek FFC
Posty: 5315
Rejestracja: 29 cze 2003, 17:28
Lokalizacja: Londyn / Katowice

Postautor: sylwiak » 16 mar 2009, 14:47

Impreza zamknięta, czyli wejścia nie ma, nie ma biletów.
tel. 794-968-977
Myspace :-) Last.fm :-) Facebook
Awatar użytkownika
ewcia_s
Zarząd FFC
Posty: 1009
Rejestracja: 09 sie 2005, 15:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ewcia_s » 16 mar 2009, 22:08

Chętni na koncert w Inowrocławiu:
1. Mama Muminka
2. Syberyt
3. Nagha
4. Kasiulek
5. Loki

Generalnie lista już zamknięta. ;)
Kochać kogoś tzn. widzieć cud niewidoczny dla innych...
---
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
OstatniSprawiedliwy.Loki
Członek FFC
Posty: 279
Rejestracja: 23 wrz 2008, 14:18
Lokalizacja: Elbląg/Gdańsk
Kontaktowanie:

Postautor: OstatniSprawiedliwy.Loki » 17 mar 2009, 12:40

ewcia_s pisze:Chętni na koncert w Inowrocławiu:
1. Mama Muminka
2. Syberyt
3. Nagha
4. Kasiulek
5. Loki

Generalnie lista już zamknięta. ;)


z przykrością musze sie wycofać z koncertów, tego w włocławku także...
Obrazek

Chwała żołnierzom wyklętym

gg: 4995089
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 19 mar 2009, 22:30

W końcu był ktoś na tym koncercie ;>
Na liście była cała familia Muminków i Kasiulek ;>
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...
-
...Nemo my name forevermore...
-
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
Kasiulek
Członek FFC
Posty: 621
Rejestracja: 19 maja 2006, 22:12
Lokalizacja: Uniechów / Poznań

Postautor: Kasiulek » 21 mar 2009, 14:19

Chyba czas na relację :)

Do Inowrocławia wyruszyłam ok południa, przed czym posprzątałam bałagan w samochodzie, żeby jakoś się prezentował :) Droga była nawet niezła, poza stojącymi fotoradarami :/ (mam nadzieję, że żadne drogie zdjęcie nie przyjdzie). W trakcie przedzierania się przez Bydgoszcz zadzwoniła Mama Muminka, że są już od wtorku na miejscu i idą coś zjeść. Też poczułam się głodna, ale nie miałam czasu na rarytasy, więc hot-dog z orlenu musiał to zastąpić :)
Dojechałam na miejsce, znalazłam parking (oczywiście płatny, bo to było niby centrum miasta, choć wyglądało nie lepiej od mojej wiochy :)). Pani parkingowa nawet wskazała mi drogę do teatru (pominę fakt, że wyglądał jak kurnik :), ale w środku niczego sobie, choć troszkę mały). Zadzwoniłam do Muminków, że zaraz będę i spotkaliśmy się na miejscu. Jakiś pan pozwolił nam wejść i nikt nawet nie zauważył, że siedzimy w trakcie próby :) . Po chwili wpuszczali publiczność i dziwne panie w futrach, które stwierdziły, że "nie chcą tu być jak mają siedzieć daleko" (bo nie było już miejsc w pierwszym rzędzie :)).
Oczywiście najpierw wyszedł (nieproporcjonalny) pan strażak, ale już nie mówił o pękaniu lodu, chyba dlatego, że skończyła się zima :). W końcu skończył "pouczać" i weszły Łzy. W pewnym momencie poczułyśmy się jak na melodramacie, bo ludzie siedzieli znudzeni i czekali kiedy się skończy. Ania po 3 piosence przestała namawiać publiczność do podejścia pod scenę, widać było, że straciła już wiarę, że da się ich rozruszać, a nikt nawet nie drgnął, a co się z tym wiąże my też nie mogłyśmy iść się bawić, ale jakaś "para" się zlitowała i wyszła udawać, że tańczy :) (dosłownie udawać). Dzięki temu można nam było wstać, szkoda że to było na 2 piosenki przed końcem.
Przed bis-em udałam się do sklepiku handlować :) dostałam nawet fajny-wieśniacki, biały obrusik na moją ladę ;p. Tylko zanim zaczął się bis sala prawie opustoszała, choć kilka osób wróciło jak usłyszało, że jeszcze grają.
Po wszystkim zwinęłam interes i udałyśmy się do mojego liliowego porsche, w którym Syberyt się nie mieści :P i ruszyłyśmy dalej w drogę...reszta w następnym temacie :)
Nigdy więcej z drogi nie skręcę, bo przejęłam ster.
Zaciśnięte na nim ręce, dokąd płynąć wiem.
Choć w oczy czasem wieje wiatr, a czasem jest go brak, dopiero teraz czuję że żyje...
Awatar użytkownika
Syberyt
Członek FFC
Posty: 326
Rejestracja: 28 gru 2004, 15:17
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Syberyt » 22 mar 2009, 16:08

Nie będę tu opisywać jakim cudem znalazłyśmy się w Inowrocławiu dzień przed koncertem i kto chodził za mnie do szkoły jak mnie w niej nie było ;)

Zacznę od przyznania Mamie punktu za rozpoznanie Kasiulka po sposobie zachowania. „Ta dziewczyna zachowuje się jakby na kogoś czekała. Idziemy do niej, to na pewno Kasia”. Szczerze mówiąc jestem ciekawa co by się wydarzyło gdybyśmy jednak podeszły do nieodpowiedniej osoby! -Cześć, jesteśmy z FFC -Eeee, skąd?! :lol:

Teatr we Inowrocławiu bardzo mi się podobał wizualnie w środku. Płachta ozdabiająca scenę była koloru kawy gold(ang. złoto), świetnie komponowała się ze scenicznymi meblami zespołu. Radio, telewizor, lampy z kloszami wszystko w starym stylu... Swoją drogą zespół mógłby już pomyśleć o rozpoczęciu trasy elektrycznej, bo rekwizyty już się rozpadają! :wink:

O publiczności można powiedzieć, że była naprawdę zajmująca. Nie zerwała się od razu do zabawy pod sceną zasłaniając tym samym siedzącym usiłującym rozkoszować się w spokoju każdym dźwiękiem granym przez zespół... Rozkoszowanie z pełną wrażliwością. Chyba można tak opisać głośne narzekanie na miejsca inne niż w pierwszym rzędzie, wreszcie siedzenie na dupie, beznamiętne lampienie się na scenę i odmówienie Ani Wyszkoni zdecydowanym tonem śpiewania do mikrofonu. Ania zachęcała publiczność do podejścia i była raczej mocno rozczarowana. Na szczęście nie odbiło się to na dokładności w śpiewaniu i nie spowodowało błędów w tekście. Mam nadzieję, że część siedzących zwyczajnie wstydziła się podejścia pod scenę i właściwie z wyboru zajęła się „zamykaniem szeroko oczu” i wsłuchiwaniem się w dźwięki.
Ludziom chyba jednak podobał się koncert. Przynajmniej tej części, która potem udała się po autografy.

W trakcie koncertu wystąpiła para taneczna nie posiadająca rekomendacji pobliskiego domu kultury... ani też żadnego innego. Wykonywała efektowne skoki w parze, z użyciem drewnianych schodów prowadzących na szczyt sceny oraz pięknie się uśmiechała. Pozwoliło to naszej 4-osobowej reprezentacji FFC wstanie z krzesełek z jednoczesnym klaskaniem wysoko uniesionymi dłońmi w rytm „Aniele mój” i tym samym, udanie się tanecznym krokiem powoli w kierunku sceny zachęcając innych do przyłączenia się do zabawy. Na szczęście pod sceną pojawili się ludzie i nie musieliśmy usiąść z powrotem! :twisted: Zaraz po tym „Jestem jaka jestem” niestety z nową aranżacją charakterystycznego przejścia przed ostatnim refrenem piosenki i akustyczna „Twoja, ot tak” o ile dobrze pamiętam, gdyż później Kasia udała się do sklepiku zaraz przed bisem. Gdyby zrobiła to chwilę później zostałaby chyba stratowana przez wychodzącą w ekspresowym tempie publiczność niespodziewającą się ponownego wyjścia zespołu na scenę.

Sklepik Łez nie przeżywał raczej jakiegoś wielkiego oblężenia. Ilość sprzedanych zdjęć, plakatów czy płyt nie była zbyt duża, ale przecież nie liczy się ilość, a jakość.

Po koncercie miałam przyjemność rozmawiać z fanem Łez - Krzyśkiem, zrobienia zdjęcia grupce młodzieży oraz lansowania się przy "sklepiku" ;)
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 22 mar 2009, 21:20

Syberyt pisze:Zacznę od przyznania Mamie punktu za rozpoznanie Kasiulka po sposobie zachowania. „Ta dziewczyna zachowuje się jakby na kogoś czekała. Idziemy do niej, to na pewno Kasia”. Szczerze mówiąc jestem ciekawa co by się wydarzyło gdybyśmy jednak podeszły do nieodpowiedniej osoby! -Cześć, jesteśmy z FFC -Eeee, skąd?! :lol:

Raczej odpowiedziałaby "Eee, z KFC? Z tej restauracji? Ale ja nic nie zamawiałem" :twisted:
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...

-

...Nemo my name forevermore...

-

Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
Kasiulek
Członek FFC
Posty: 621
Rejestracja: 19 maja 2006, 22:12
Lokalizacja: Uniechów / Poznań

Postautor: Kasiulek » 25 mar 2009, 22:37

[uhttp://www.footoo.pl/component/option,com[url]_zoom/Itemid,129/catid,42/[/url]

Jakiś koleś latał z aparatem i mówił, że wrzuci w neta (to jego zdjęcia chyba są na stronie Łez).[/url]
Nigdy więcej z drogi nie skręcę, bo przejęłam ster.
Zaciśnięte na nim ręce, dokąd płynąć wiem.
Choć w oczy czasem wieje wiatr, a czasem jest go brak, dopiero teraz czuję że żyje...

Wróć do „Koncerty”