Strona 2 z 6

: 28 sie 2010, 1:59
autor: ...Julia...

: 28 sie 2010, 2:14
autor: sylwiak
Jakoś tak wybitnie mi się nie chciało tam jechać... heh jakieś przeczucie miałam...
szkoda, ale zmiana terminu nawet mi pasuje ;)

: 28 sie 2010, 11:36
autor: ola2162
Dla mnie dobrze bo samochód się popsuł i nie dotarłam :D
A zespół był już na miejscu czy wiedzieli wcześniej że koncert się nie odbędzie i nie przyjechali?

: 28 sie 2010, 11:49
autor: the_fame
ola2162 pisze:Dla mnie dobrze bo samochód się popsuł i nie dotarłam :D
A zespół był już na miejscu czy wiedzieli wcześniej że koncert się nie odbędzie i nie przyjechali?


Z tego co widziałem, to niebieski bus Łez był... Widziałem Arka z techniki jak siedzieli w busie i chyba też czekali na jakieś decyzje...

: 28 sie 2010, 13:38
autor: Martuś
Właśnie wróciłam z koncertu widmo :twisted:

sylwiak pisze:Jakoś tak wybitnie mi się nie chciało tam jechać... heh jakieś przeczucie miałam...
szkoda, ale zmiana terminu nawet mi pasuje ;)

Miałam to samo! Strasznie nie chciało mi się jechać jednak Damian mnie przekonał :wink: Kobieca intuicja!

Cóż wprawdzie koncert i ognisko się nie odbyły, ale godnie wynagrodziliśmy sobie ten czas i chyba wszyscy byli zadowoleni :P

: 28 sie 2010, 13:41
autor: Ewela
Oj są zadowoleni są :-)

Dzięki zespołowi i FFC za wspaniale spędzony czas :wink: Za miesiąc powtórka, tym razem może z koncertem real :D

: 29 sie 2010, 13:21
autor: motyl_ek4
szkoda ze nie bylo koncertu :cry:
juz niedlugo wyjezdzam na kilka miesiecy jak dobrze pojdzie ale Wam zycze zeby koncert sie udal i zebyscie sie bawili rewelacyjnie :wink:

: 29 sie 2010, 23:33
autor: Nemo
Miałem tę relację pisać w dziale FFC, ale skoro już kilka osób się wypowiedziało tutaj, to ja też zrobię to tu, tzn. tyle ile mogę oficjalnie napisać.
( :twisted: )

Minirelacja:
Dojechaliśmy z Martą na dworzec w Człuchowie i tam czekały na nas już Mama Muminka i Syberyt, udaliśmy się w drogę na miejsce koncertu. W czasie drogi dowiedzieliśmy się, że impreza została odwołana z powodu złej pogody. Na początku nie wierzyliśmy w to, ale to była niestety prawda. Poszliśmy na miejsce koncertu, przywitaliśmy się z ekipą zespołu, wkrótce dołączyła reszta osób z FFC. Planowane "poprawiny ogniska" również nie mogły się odbyć ze względu na zalaną drogę na miejsce, gdzie miała być impreza. Na szczęście ekipa zespołu jak zawsze okazała się niezawodna i wynagrodziliśmy sobie brak koncertu (choć wiadomo, że nie byłem "szczęśliwy", gdy dowiedziałem się, że go nie będzie). Może uda się wybrać do Człuchowa za miesiąc.

Generalnie bardzo dziękuję wszystkim z FFC i wszystkim z ekipy zespołu, z którymi spędziłem bardzo miłe chwile, za rozmowy, śpiewy i inne takie... W pewnym sensie "poprawiny ogniska" się udały.

"Gdzie jest krzyż! Gdzie jest krzyż! Gdzie jest krzyż!"

"Jak dwa oceany, oceany..." \m/

: 05 wrz 2010, 20:18
autor: Kasiulek
To chyba czas na moją relację, jak już się ogarnęłam po bardzo dłuuugim weekendzie (zaczął się w Człuchowie w piątek a skończył egzaminem w czwartek). Po drodze był jeszcze końcert Acid Drinkers, promującynową płytę (no i w związku z tym czuwanie przy Pałacu Prezydenckim o 1:25 w nocy, bo "jest krzyż, jest impreza" :) ), ale do rzeczy...
Zaczęło się pobudką o 4 rano i 10 godzinami pracy, żeby wsiąść w samochód i stać w korkach 2 godziny, no ale to uroki ostatniego weekendu wakacji. Po drodze, z TąOdMisia zgarnęłyśmy Ewcię, z miejscowości o mrocznej nazwie Mrocza i dalej w dorgę, bo czas gonił. Niepotrzebnie łamałam te wszystkie przepisy i prędkości, bo 15 km przed Człuchowem dostałyśmy info, że koncertu nie ma, więc się nie spóźnimy. Po drodze, zobaczyłyśmy tylko, że droga na działkę, gdzie miało być ognisko (jak już Damian napisał) jest zalana i raczej nie ma opcji, żeby się tam dostać. Ale daliśmy radę na coś zastępczego, wprawdzie kiełbasek upiec nie mogliśmy, ale na zimno też dawały radę :)
Impreza bardzo udana, w końcu mogłam pić, bo nie usiałam kierować, byłam u siebie w mieście :)
Koncert najlepszy na jakim byłam :P A wszystko wydarzyło się po to, abyśmy tam wrócili, to było zaplanowane, żebyśmy po miesiącu mieli znowu dogodne miejsce na imprezę :) Przyznajcie, że to miasto ma coś w sobie, że jest za*ebiste :P

Dzięki wszystkim, którzy byli i tym, którzy jednak byli, za zabawę, rozmowy (te poważne i te mniej), mam nadzieję, że poprawiny będą (niestety obawiam się, że pogoda może nie sprzyjać na grilla, ale już wiemy jakie są alternatywy :)), no i jeszcze musimy zwiedzić zamek krzyżacki :)
Ewcia, walniemy lufę :twisted:

: 05 wrz 2010, 23:26
autor: Nemo
Czyli szykują się poprawiny poprawin ;>
To my z Martą wstępnie zgłaszamy swoją obecność ;)

: 07 wrz 2010, 8:56
autor: taodmisia
Mam wtedy urlop...ale może...może...

: 08 wrz 2010, 17:15
autor: Małgoś
Tym razem i mi raczej uda się dotrzeć :)

: 08 wrz 2010, 18:15
autor: Kasiulek
Oj, widzę, że będzie się działo :D Małgoś, nareszcie nadrobimy :P

: 12 wrz 2010, 22:59
autor: Nemo
Wystąpiły pewne problemy i mój wyjazd na ten koncert stanął pod znakiem zapytania, ale może coś wykombinujemy ;)

: 13 wrz 2010, 21:58
autor: _Paweł_
Pewnie będę;)