Nysa.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Ja-samotna
Posty: 297
Rejestracja: 11 lis 2002, 0:14
Lokalizacja: Legnica
Kontaktowanie:

Postautor: Ja-samotna » 20 maja 2003, 20:38

może się jeszcze wykuruje... :(
Adaś - zdrowiej! :D
mamy tylko siebie - wielką mamy moc
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 20 maja 2003, 23:28

My z Jędrzejem się wybieramy ... oczywiście o ile są jakieś pociągi powrotne po 22:00, bo jak nie, no to raczej ciężko będzie ... No bo helikopterem nie dysponujemy :lol: Ale gdyby daj Boże były, to liczę, że się najpierw wszyscy gdzieś spotkamy w jednym miejscu - my będziemy w Nysie ok. 18:00 ( o ile będziemy :lol: )
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 21 maja 2003, 1:16

Ja-samotna pisze:może się jeszcze wykuruje... :(
Adaś - zdrowiej! :D

Grają koncerty bez Adama teraz.... I tu nie chodzi o wykurowanie się... To nie grypa czy przeziębienie....
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 22 maja 2003, 13:40

Lipa: Kaśka nie jedzie, Sylwia nie jedzie, Gosia nie jedzie :( -jechałbym sam...w takim razie to jedzie i jak z powrotem -Ewa napisz jeszcze raz dokładniem jak wracacie i ile bedzie kosztował bilet do wrocka jeśli wiesz...
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Yennefer
Członek FFC
Posty: 265
Rejestracja: 20 maja 2002, 21:08
Lokalizacja: Nysa

Postautor: Yennefer » 23 maja 2003, 1:38

ja tez oczywiscie bede!
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 23 maja 2003, 1:51

DFajnie...miło będzie poznac nowe dusze :D dojazd do Wrocka jak słyszałem raczej zapewniony wiec chyba sie skuszę...
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 25 maja 2003, 23:54

Byłam na koncercie :!: Udało mi się namówić ojca, ale relację całą napiszę niedługo...bo teraz nie mam głowy do myślenia...

P.S. Był Adam...przyjechał...źle się czuł, ale był. Ania była przeziębiona, ale i tak dała z siebie wszystko...No i Adrian znowu ściął krócej włosy :D Ale i tak wygląda ładniutko :P
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 26 maja 2003, 2:08

Mam nadzieje ze pozdrowiłas wszystkich zainteresowanych :D
niestety zły los jednak sprawił że nie mogliśmy pojechać......cóż...przeznaczenie :P telefony..... i ojcowie..... heh
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 27 maja 2003, 21:11

k napisałam wyżej byłam na koncercie Łez w Nysie i obiecałam Sylwii i nie tylko jej :D , że napiszę relację, więc:

Cały tydzień męczyłam tatę, żebyśmy pojechali na ten koncert, ale twierdził, że nie możemy, bo nie ma czasu itd...Tak naprawdę to w sobotę całkowicie zapomniałam, że jest ten koncert i dopiero moje znajome przypomniały mi o tym...i bardzo dobrze, bo inaczej bym nie pojechała. :P Poprosiłam tatę...umyłam cały samochód i dałam mu pieniążki na paliwo...
no i pojechaliśmy...Miała ze mną jechać jeszcze moja przyjaciółka Magda-na forum pod nickiem *Babsko*, ale nie pojechała...Więc pojechałam sama z tatą...szybko dojechaliśmy do Nysy i znaleźliśmy ten nieszczęśny stadion, na którym odbywała się cała impreza "Dni Nysy" Jak się okazało...wstęp miał być niby za darmo, ale przy wejściu na stadion stała
ochrona i kasowała bilety, które kosztowały 5zł. Nie, zebym nie chciała dać kasy na to, bo przecież dla samych Łez było warto :D , ale jak piszą, że impreza jest za darmo...to chyba nie powinni tego zmieniać...Przyjechaliśmy w sumie za wcześnie, ale ja miałam nadzieję, że będzie ktoś znajomy z forum i spotkamy się wcześniej...niekogo jednak nie było... :( Stalam z tatą i oglądaliśmy skoki na bundżi (sorki, ale nie wiem jak się to pisze :lol: ), oraz koncert Don Vasyl Romy...a muszę przyznać, że ludzie nieźle się na tym bawili...Przypatrywałam się jednak jednej dziewczynie, a potem drugiej i jak mnie pamięć nie myliła...to była właśnie Karolina (Yennefer-wybacz jeśli pomyliłam się w pisaniu Twego nicku :wink: ) z koleżanką-ta właśnie dziewczyna, która mnie pociągnęła za rękę do Łez na koncercie rok temu w Opolu :D . One najwyraźniej też mnie
poznały, bo Karolina do mnie podeszła i spytała się czy to czasem nie ja byłam rok temu na koncercie w Opolu...mi jakoś chyba odwagi brakowało :wink: ...akurat miałam iść do Kariny, bo przyjechały Łezki... :D Więc razem z Karoliną podeszłyśmy pod barierkę i poprosiłyśmy ochroniarza, żeby zawołał Karinę...heh a ochroniarz nawet nie wiedział, która to, więc musiałam mu wytłumaczyć dokładnie, że to ta pani, ktora stoi niedaleko...on wciąż pytał, która to...i dziwne, bo Karina była jedyną
kobietą w tym momencie, ktora tam stała... :roll: Podszedł do niej i jej powiedział, że czekamy na nią...Przyszła do Nas, przywitała się i poprosiła ochroniarza, żeby nas wpuścił za barierki mówiąć: "Proszę przepuścić, te dwie miłe panie tutaj do mnie" :D Weszłyśmy więc z Karoliną za scenę i poszłyśmy w kierunku namiotu Łez...Podeszłyśmy, przywitałyśmy się...i
trochę niektórzy byli zdziwieni, że jesteśmy. :D Miałyśmy okazję obejrzeć sobie dokładnie płytkę i muszę przyznać, że zdjęcia na niej wyglądają bardzo ładnie...w takim jakby tarym stylu jak zegar na okładce...Zaczęły się rozmowy...Ania była przeziębiona i łykała tabletki na gardło...Adam trochę zakatarzony był...Techniczni nastroili sprzęt i zeszliśmy na dół...Ludzi było pełno...wreszczeli...myślałam, że mi sie nie uda dojść pod barierki...i wymyśliłam, że jakby cos to będe mówić, że jestem z fan-clubu i mam robić zdjęcia... :wink: ale nie było to konieczne, bo ludzie mnie puścili...i tym spodobem znalazłam się pod barierkami... :D za mną jednak stały mniejsze dziewczynki i puściłam je do przodu, a sama stanęłam z tyłu z Karoliną i jej chłopakiem...Zaczął się koncert...nie wiem dokładnie jaką piosenką...bo tytulu nie znam, ale napewno z nowej płyty...potem "Westchnienia...", "Łzy szczęścia"....itd. Mimo iż Ania była przeziębiona dawała z siebie wszystko...Znowu we mnie coś drgnęło...gdy zaśpiwała "Twoją, ot tak" Pomyliła jednak jedno słowo...i zaśpiewała je dwa razy, ale przecież nikt nie zauważył, bo to nowa piosenka.. :wink: .Ludzie bardzo chcieli "Agnieskzę" i na każdej przerwie między piosenkami
krzyczeli...Adam...chory, ale jednak przyjechał...Na scenie był oparty o krzesło, bo trzeba było wziąść pod uwagę, że mimo, że jest chory to przyjechał i zagrał...Fanki strasznie cieszyły się, że usłyszały nowe piosenki...Koncert miał być trochę krótszy, bo i tak było wszystko trochę z opóźnieniem...ale na bis musieli wyjść...Zaśpiwali "Oczy..." i "JJJ" no i na samym końcu dali czadu...chłopaki na gitarach i Dawid....eh...coś niesamowitego...i włosy Arka leciały na wszystkie strony...a Ania też nieźle dała czadu... :lol: Koncert jak każdy musiał się skończyć... :( no i zaczęło się obleganie barierek przez tłumy czekające na autograf. Karina stała z p.Czesiem i sprzedawali w sklepiku...a ludzie wołali, żeby zespół zszedł...Karina po nich poszła i przyszedł Adrian...podpisał i poszedł...potem Arek, Dawid, Rafał, Ania...i tak się wymieniali nawzajem...Poprosiłam Karinę, żeby mnie wpuściła do zespołu o przemiły ochroniarz przerzucił mnie przez barierkę...a niektórzy wołali za mną : "Ale masz szczęście dziewczyno...weszłaś do Łez" Gdyby wiedzieli...eh.... :lol: no i poszłam...ludzie się darli za mną, że też chcą...Poszłam i spotkałam Dawida i Rafała...zrobiłam sobie zdjęcia...potem na mojej drodze pojawił się Adrian...wiedział, że ja nie odjadę bez zdjęć... i kolejne do kolekcji...ale już w krótszych włosach... :D no i Adam, który rozmawiał z Jansonem (bo po Łezkach grało Varius Manx) Adaś skończył i zdjęcie...potem już niestety nie moglam znależć Ani i Arka, więc zeszłam na dół...po drodze widziałam Monikę Kuszyńską, która wydawała się bardzo stremowana...śmiesznie to
wyglądało... tłum krzyczał "Adam" Rozbawiła mnie dziewczynka, która stała obok mnie na koncercie mówiąc: "Ma pani autograf od Adama?" :lol: Powiedziałam, że Adam chyba nie zejdzie, bo chory jest i jedzie do domu...ale zaraz za mną Adam zszedł i fanki zaczęły się mocno drzeć, że mało mi uczy nie pękły...ah...Adam uwielbiamy przez kobiety. :lol:
Poszłam do Kariny...zrobiłam sobie z nią zdjęcie...oczywiście zaczęła żartować, że klisza mi pęknie jak te zdjęcie sobie z nią zrobię...oj ta Karina... :wink: porozmawiałyśmy trochę i pojechałam...

Ogólnie koncert mi się podobał...ale brakowało mi Was. :( Jakoś tak samemu się bawić...eh...z Wami jest zawsze najlepiej.
Buziaki dla forumowiczów !!! :D
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Yennefer
Członek FFC
Posty: 265
Rejestracja: 20 maja 2002, 21:08
Lokalizacja: Nysa

Postautor: Yennefer » 01 cze 2003, 19:48

ja moge tylko dodac, ze to co napisala Malgorzatka jest prawda;) a ja po koncercie juz z zespolem sie nie widzialam,bo coz byly wazniejsze sprawy...;P

Wróć do „Koncerty”