Pszów.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Alareel
Posty: 243
Rejestracja: 21 kwie 2002, 15:23
Lokalizacja: Radom

Postautor: Alareel » 08 cze 2003, 15:47

moosi pisze:Wczoraj w Pszowie był koncert zespołu. Było super! Najlepszy koncert na jakim byłem!!! Gratulacje da zespołu! I dzięki za autografy po występie
Awatar użytkownika
fanek
Posty: 126
Rejestracja: 16 gru 2002, 7:03
Lokalizacja: Wodzisław Śl

Postautor: fanek » 08 cze 2003, 17:18

nie było źle choć - godzina strojenia a i tak byly problemy
.......
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 08 cze 2003, 21:03

Na koncercie było super.Jeden z lepszycj,na jakim byłam.Tylko mnie rece dzisiaj bolą.Ale stałam pod samymi barierkami.I wszycy,którzy byli obok mnie,znali juz słowa piosenek z nowej płyty :D :D .Ja oczywiście też.I dobrze,że mam wyrozumiłych rodziców,bo miłam wrócić po 22 :30:D :D
A oczywiście przyszłam za 15 dwunasta.Ale jeszcze mnie nie zabli,więc nie było tak źle.Oby więcej takich koncertów :D :D
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 09 cze 2003, 1:02

Tak juz po Pszowie.. było pieknie :)
...
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 09 cze 2003, 19:07

Kolejny raz nie napiszę nic orginalnego i ciekawego.... :wink: Koncert bardzo mi się podobał.... Choć nie szalałam na nim tak jak w Chorzowie... Nie miałam już siły... Ale przeżywałam go duchowo stojąc przy barierkach :)
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 09 cze 2003, 23:30

He he... duchowo :) No tak to zmęczenie nam doskwierało :)
...
Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 10 cze 2003, 20:55

Ja belem tylko w pszowie... no i co moge wiecej powiedziec. Zajeboza. poznalem kilka osob z forum ktorych serdecznie pozdrawiam (iwan, sylwia i reszta to do was) Badzcie pozdrowieni. Mam nadzieje ze sie jeszcze spotkamy (dokladnie to 11 lipca w pietrowicach :lol: )
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Lewis
Posty: 70
Rejestracja: 12 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Piekary Śląskie

było zajebiscie...

Postautor: Lewis » 12 cze 2003, 15:03

Czesc wszytskim, dopiero teraz pierwszy raz postuje,szkoda ze tak pozno,ale .... ! No cóż po koncercie w Chorzowie i w Pszowie byłem tak zmeczony za na drugi dzien nic mi sie nichcialo... ! Szkoda ze koncert sie opoznil,ale w sumie nic mi to niepszeszkadzało bo pozniej sie skonczył. P.S. Fajne macie laski w tym Pszowie ( ... ) :-) :D :D :D :D :) Dzieki Sylwia za tańsze płyty :D
Z powodu ze Iwan sie smieje z mojego opisu... to narazie bez opisu !!
Awatar użytkownika
Martynka_Pajonczek
Posty: 529
Rejestracja: 27 mar 2003, 21:53
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka_Pajonczek » 12 cze 2003, 18:08

O! Lewis :) czesc wreszcie jestes :) hihiihi
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 12 cze 2003, 20:39

Koncert w Pszowie był moim pierwszym koncertem którego nie spędziłam szalejąc pod barierkami :lol: Co oczywiście nie znaczy, że nie szalałam :P Z tego względu, że byłam w stanie wskazującym na ................. zmęczenie :wink: i ciśnięcie się przy barierkach na pewno nie wyszłoby mi na dobre ... i korzystając z życzliwości Karinki oraz tego, że obdarzyła nas sporym zaufaniem, ja i Gosia psędziłyśmy koncert sprzedając w sklepiku ŁEZEK :lol: Było zajebiście ... wybawiłyśmy się niesamowicie, bo po tamtej stronie też zabawa była niezła :D I zarobiłysmy 2450, z czego jesteśmy bardzo dumne, nie Gosiu ? :D A koncert z tamtej strony stadionu wyglądał niesamowicie ... skaczące tłumy, ręce w górze - przepiękny widok ... No i Karinka sobie odpoczęła przynajmniej :P
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Re: było zajebiscie...

Postautor: Slaweeek » 13 cze 2003, 23:16

Lewis pisze: Fajne macie laski w tym Pszowie ( ... ) :-) :D :D :D :D :) :D

Z tym to ja sie tez zgodze, rzeczywiscie jest czym sie pochwalic, a co do koncertu to mimo ze bylem bardczo zmeczony Chorzowem i podróżą to jeszcze wykrzesałem z siebie ostatki sił:) Naprawde musze przyznac ze mi sie podobało i czekam na następne.
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 14 cze 2003, 21:44

Lewis >>>> Siemano ;)
...
Awatar użytkownika
Kajo
Posty: 1162
Rejestracja: 02 lip 2002, 5:46
Lokalizacja: Racibórz

Postautor: Kajo » 15 cze 2003, 0:53

Witamy Lewisa na forum 8)
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 19 cze 2003, 3:35

Pod dworcem PKP była zbiórka...podzieliliśmy się na kilka samochodów i ruszyliśmy do Pszowa. Ja akurat jechałam z Sylwią,
jej bratem Marcinem, jego dziewczyną Kariną, Moniką i Sławkiem. Dojechaliśmy i wszyscy spotkalismy się na miejscu gdzie
miał odbyć się koncert. Podeszła do nas Yennefer, która przywióźl tatuś i bardzo dobrze, że ją przywióźł :D . Niedługo potem przyjechał Adam swoim samochodzikiem i Karina z Lukrecją, Sabiną, Kubusiem...itd. Poszliśmy pod scenę gdzie nic szczególnego sie nie działo. Kilka osób na scenie próbowało rozbawić publikę...ale jakos nie było śmiesznie. Usiedliśmy sobie na trawie...i popijaliśmy piwko...Adaś twierdził, że aby był luźny musimy podać mu trochę więcej piwa...normalnie Adaś zadziwiasz nas. :lol: ..Udaliśmy się po coś do jedzenia i piwo...a koncertu nadal nie było....Oczywiście mój brzuch dał o sobie znać i strasnie bolał. :roll: ..więc musiałam zrezygnować z zabawy :? ...Zaczęło się zbierać pelno ludzi...i za chwilę miał sie rozpocząć koncert.
Poszłam z Kasią do Kariny i miałyśmy pomóc jej w sprzedaży w sklepiku. Rozpoczął się koncert i ludzie zaczęli się świtnie bawić. Trochę żałowałam, że nie było mnie pod sceną, ale mój brzuch nie pozowlił na to...zostałam z Kasią i bawiłyśmy się równie dobrze obok sklepiku. Podczas koncertu odwiedzała nas masa ludzi, którzy kupowali płytki i różne rzeczy związane z
Łezkami...najchętniej szła czwarta płyta....ale ludzie też powrócili do trzeciej...gdzie zachwyciła ich na koncercie "Anastazja"i bardzo chcieli mieć tę piosenkę. Oczywiście ja z Kasią śpiewając i tańcząć podawałyśmy płytki...i pewnie dlatego ludzie chętnie do nas podchodzili. Cóż...miec takie pomocnice w sklepiku... :wink: :lol: :P i do tego ponoć bardzo dużo zarobiłyśmy tego wieczoru...kwoty jednak nie napiszę, bo ochrona danych...ale DUŻO zarobiłyśmy z Kasią, bo Karinka nas pochwaliła...zespół zastanawiał się nawet czy nie wziąść nas w trasę w wakacje do pomocy.... :D hehe. Pozdrawiam też przemiłego pana ochroniarza, który z nami
długo rozmawiał i kupił nawet płytkę czwartą :D . Ale wróćmy do koncertu..."Oczy szeroko...." Ania zadedykowała pewnej osobie, która twierdziała, że Ania pięknie to zaśpiewała w Opolu...(Kasia: "A my wiemy dla kogo...wiemy!!!, :D Karina: "Zamkinj się Kaśka..." i obie w śmiech :lol: ) NA bis zagrali "JJJ" i razem z Dorotką pobiegłam na sam
środek trawi zielonej, żeby poskakać sobie....bez tłumu....istne szaleństwo na trawie. Potem dołączyła do nas Sabina, Zenia (siostra Adriana) i reszta osób, pewnie też jakaś ich rodzina. Zespół zszedł ze sceny, ale ludziom ciągle było mało...krzyczeli na bis...i Ania z Adrianem weszli spowrotem na scenę i zagrali "Czy to grzech? Łabędź" Bardzo mi się to spodobało, bo nie
miałam jeszcze okazji usłyszeć tej piosenki na koncercie. Koncert się skończył i tłum zapełnił miejsce pod barierkami....zespół wyszedł...podpisywali płyty, kartki, zdjęcia...a my w tym czasie sprzedawałyśmy w sklepiku. Mieliśmy też okazję poznać mamę Adama, która bardzo mile się z nami przywitała. :D Marta (żona Adriana) też była na tym koncercie i też z nami rozmawiała.
Po koncercie rozdzieliliśmy sie i każdy pojechał tam gdzie miał jechać...ja z Lukrecją, Kathleen i Jesoosem oraz Sabiną poszłyśmy z Kariną do Pszowskiego Hotelu, gdzie zespół jadł kolację. My oczywiście po całym dniu wrażeń nie byliśmy głodni...w towarzystwie technicznych siedzieliśmy sobie....a potem pojechaliśmy do Karinki na nocleg. Po całym dniu wrażeń zasnęliśmy szybko....tylko jakoś Kasi i Sabinie nie chciało się spać... :roll:
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
Rafael
Posty: 53
Rejestracja: 22 kwie 2002, 8:40

Postautor: Rafael » 23 cze 2003, 16:35

Mam wrazenie, że nie było nie tu dłuższą chwilkę. Wiele się zmieniło, ale to zupełnie naturalne.
W dalszym ciagu zazdroszczę tym wszystkim mieszkającym blisko Pszowa.
Tak często możecie być na koncertach.... jbardzo się stęskniłem za samymi koncertami i panujacą podczas nich atmosferą...ech....
Pozdrawiam wszystkich, którzy mnie pamiętają.
R.
"Jeszcze zdążymy swoją miłością siebie zachwycic, siebie zachwycic i wszystko w krąg....wojna to bedzie straszna, bo świat nas bedzie chciał zniszczyć, lecz nam sie uda zachwycic go..."

Wróć do „Koncerty”