Superjedynki.

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
moniczka-s14
Członek FFC
Posty: 2105
Rejestracja: 30 sie 2005, 8:54
Lokalizacja: Radom

Postautor: moniczka-s14 » 21 cze 2013, 8:22

Angelina Konkol pisze:Natomiast mój facebook jest prywatny, a na swoim profilu mogę mówić ,to co czuję naprawdę.


Masz rację, profil jest prywatny, ale zgodzę się z tym, co napisała karusia, nawet na swoim prywatnym profilu występujesz jako manager zespołu, tym bardziej wypowiadając się na jego temat, czy temat z nim związany. Niestety tak to już jest, że pełniąc pewne funkcje trzeba uważać w jaki sposób formułujemy wypowiedzi, a pewne sformułowania w ogóle nie powinny padać, bo po prostu nie są na poziomie i świadczą wówczas źle o osobie, która je wypowiada i o jej kompetencjach.

Podam Ci przykład. Ja studiuję medycynę i teraz czy już po studiach mogłabym pisać na moim fb, że "omg jakiego miałam dzisiaj pacjenta, co za debil, ludzie są głupi, nie myślą itp.", bo ludzie są naprawdę różni, a im dłużej studiuję, to tym bardziej widzę, że mogą wpaść na takie pomysły, że mnie by nawet nie przyszło do głowy, że można coś takiego wymyślić, nie mówiąc o realizacji pomysłu. Ale cóż, takie życie, a ja jestem od tego, żeby pomóc, a nie od tego, żeby oceniać. Mogę sobie coś pomyśleć, ale gdybym zaczęła pisać publicznie na fb komentarze na podobnym poziomie, to jak to by wyglądało? Co z tego, że mój prywatny profil? To się roznosi i jak byłabym postrzegana przez pacjentów czy nawet moich znajomych? Studiując medycynę czy potem już będąc lekarzem muszę się liczyć z tym, że w pewnym sensie jestem osobą publiczną, od której oczekuje się jednak pewnego poziomu zachowania, kultury, profesjonalizmu, zawsze, niezależnie od sytuacji. Mogę powiedzieć, że mam to gdzieś, co inni o mnie mówią, ale tak nie jest, pełniąc taką funkcję tak stanowczo być nie może, to ja jestem dla ludzi, nie oni dla mnie i mam zrobić wszystko, aby mogli mi zaufać, powierzając swoje podstawowe wartości, jakimi jest zdrowie i życie, a często również inne sprawy. I podobnie jest tutaj. Jesteś manager zespołu i jesteś nią zawsze, na swoim fb także. Twoje wypowiedzi, Twój wizerunek świadczy o Tobie, ale wpływa również na postrzeganie Twoich podopiecznych. Wy również jesteście dla ludzi, nie będziecie funkcjonować, jeśli nikt nie kupi Waszej płyty i jeśli nikt nie będzie Was chciał słuchać. A takimi wypowiedziami zniechęcacie ludzi do siebie i to Wam naprawdę nie pomoże. A obecnie wyszło tak, że jesteście rozgoryczonym zespołem, który odszedł w zapomnienie, jest przepełniony zazdrością i musi o sobie przypomnieć przez oświadczenia i skandale. I naprawdę nie łudź się, że Twój facebook jest prywatny. Nie ma czegoś takiego, jak prywatny profil na fb, niezależnie od tego, kim jesteś. Prywatnie to można porozmawiać w gronie przyjaciół, a prywatnym nigdy nie będzie coś, co jest w sieci i co każdy może przeczytać. Rozumiem, że czasami jest się wkurzonym, chce się coś napisać coś na profilu, dać tamu upust, jest to bardzo proste, ale ma też swoje konsekwencje. Lepiej iść wtedy na siłownię lub pobiegać, albo zadzwonić do przyjaciółki i się wygadać ;) Bo na facebooku nigdy nie było i nie będzie prywatności, tym bardziej, że jesteś osobą publiczną i pełnisz pewną funkcję. Poza tym na fb też ma się znajomych bliższych, jak i dalszych i myślę tak, jak Yennefer, że niestety ktoś "życzliwy" zawsze się znajdzie, żeby sprzedać rewelacje dalej. Musicie na przyszłość bardziej przewidywać konsekwencje Waszych działań.

Ania SuperJedynki zdobyła z zespołem, więc są one zarówno jej, jak i Wasze. Powiedziano na Festiwalu, że zdobyła je z zespołem, a nie, że są jej, więc tutaj myślę, że te zarzuty są nietrafione.

Myślę, że na tym forum nie ma osoby, która źle by Wam życzyła, a na pewno nie wśród członków FFC, wręcz przeciwnie. Trzymam za Was bardzo kciuki, żeby udało Wam się wrócić do tego, co było po "Agnieszce" i po "Oczach" i życzę Wam jak najlepiej, ale też podoba mi się także twórczość Ani i myślę, że nie tylko mnie na tym forum, choć też uważam, że nie powinna wykonywać utworów zespołu. Napisaliśmy szczerze, co myślimy o całej tej sytuacji i nie pisaliśmy tego złośliwe, a raczej z nadzieją na zmiany w lepszym kierunku. Dlatego w tym momencie, jako członkowi FFC, jest mi naprawdę przykro, że odsyłasz karusię na profil Ani, bo myślę, że gdyby nie zależało Nam na zespole, to by Nas dzisiaj tutaj nie było i nie tracilibyśmy czasu, żeby pisać te posty, dyskutować, mieć nadzieję na zmiany na lepsze, bo my tę nadzieję nadal mamy. Spadła na Was, na Ciebie pewna fala krytyki z Naszej strony i rozumiem też to, że może być przykro, można być wkurzonym itp. Jednak owszem, krytykujemy, ale nie złośliwie i nie po to, aby dokopać, ale aby pomóc. Mam nadzieję, że właśnie w ten sposób odbierzecie tę dyskusję i że Was ona też zmotywuje, że wykorzystacie ją, aby coś zmienić, iść do przodu.
Tennessee Williams napisał:
’’Kiedy tak wielu ludzi jest samotnych,
byłoby niewybaczalnym egoizmem,
być samotnym samotnie”
Awatar użytkownika
Bezczelna
Posty: 3
Rejestracja: 16 cze 2013, 13:43
Lokalizacja: Z Bezczelnowa

Postautor: Bezczelna » 21 cze 2013, 12:45

Proponuje zmienic menadżera bo obeny tylko szkodzi zespołowi.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 21 cze 2013, 23:19

Kwestia dyskusyjna z prywatnością profilu. Po pierwsze, w znajomych macie też zwykłych, przypadkowych fanów i inne nie wiadomo jakie osoby. Po drugie, widoczność postów macie ustawioną na PUBLICZNĄ, a co na Facebook'u jest publiczne... to na pewno nie jest prywatne.
Awatar użytkownika
Arek-LZY
Zespół Łzy
Posty: 60
Rejestracja: 14 cze 2002, 22:56

Postautor: Arek-LZY » 25 cze 2013, 9:01

przede wszystkim dzięki, że jesteście i macie wyjątkową wyrozumiałość. sprawa powinna zakończyć się na "oświadczeniu" i tyle. cała reszta potem w moim odczuciu była niepotrzebna.
każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii, a to w jaki sposób to robi, to już zupełnie inna sprawa.
ja ze swej strony mam nadzieję, że jeszcze dostarczymy Wam wyjątkowych emocji i to głównie tych związanych z muzyką :)

pozdrawiam serdecznie
Yennefer
Członek FFC
Posty: 265
Rejestracja: 20 maja 2002, 21:08
Lokalizacja: Nysa

Postautor: Yennefer » 25 cze 2013, 12:02

Arek-LZY pisze:ja ze swej strony mam nadzieję, że jeszcze dostarczymy Wam wyjątkowych emocji i to głównie tych związanych z muzyką :)

i tego się trzymajmy :)
Awatar użytkownika
rafi9703
Członek FFC
Posty: 69
Rejestracja: 01 mar 2012, 19:58
Lokalizacja: Bełchatów

Postautor: rafi9703 » 25 cze 2013, 15:05

otóż to :)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 25 cze 2013, 18:16

Arek-LZY pisze:przede wszystkim dzięki, że jesteście i macie wyjątkową wyrozumiałość. sprawa powinna zakończyć się na "oświadczeniu" i tyle. cała reszta potem w moim odczuciu była niepotrzebna.
każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii, a to w jaki sposób to robi, to już zupełnie inna sprawa.
ja ze swej strony mam nadzieję, że jeszcze dostarczymy Wam wyjątkowych emocji i to głównie tych związanych z muzyką :)

pozdrawiam serdecznie

Like it! :)
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 03 lip 2013, 11:41

Arek-LZY pisze:przede wszystkim dzięki, że jesteście i macie wyjątkową wyrozumiałość. sprawa powinna zakończyć się na "oświadczeniu" i tyle. cała reszta potem w moim odczuciu była niepotrzebna.


Dokładnie! Niepotrzebne Wam są w ogóle takie sytuacje.

A teraz czekamy na nowe utwory, świetne koncerty i emocje ;)
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
Flondra
Posty: 3
Rejestracja: 06 wrz 2018, 14:18

Re: Superjedynki.

Postautor: Flondra » 06 wrz 2018, 14:20

Nostalgiczny temat. Kiedys to sie ogladalo z wypiekami :D
Awatar użytkownika
supeda
Posty: 3
Rejestracja: dzisiaj, 11:06

Re: Superjedynki.

Postautor: supeda » dzisiaj, 11:08

To prawda. Sama pamiętam, jak przed telewizorem siedziałam i nie mogłam się oderwać.
"Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku." Laozi

Wróć do „Łzy”