DO STARYCH FFC-OWICZÓW

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 26 lut 2004, 1:39

Adas pisze:
Syriel pisze:Ja natomiast cieszę się, że nie wszyscy tak myślą... I, że dla niektórych FFC jeszcze jest synonimem takich słów jak PRZYJAŹŃ i PRZYWIĄZANIE....
[/b]

Tak Syriel, dla mnie PRZYJAŹŃ i PRZYWIĄZANIE jest czymś zupełnie niezależnym od FFC.
Te dwa słowa w moim rozumieniu określają pewne relacje między mną a innymi ludźmi, choćby i ci ludzie nie wiedzieli w ogóle o istnieniu FFC.
W kwestii przyjaźni i przywiązania zupełnie mnie nie obchodzi, czy ktoś do FFC należy czy nie, ani w ogóle czy słucha Łez.


Adam czy ty czasem nie przesadzasz? Myślisz, że ja mówię moim przyjaciołom: "Albo się zapiszecie w FFC albo już się z Wami nie przyjaźnie".... ?! :roll: Człowieku! :roll: Bez przesady... Może cię to zaskoczy, ale 90% moich znajomych z poza FFC w ogóle nie słucha ŁEZ.... A jedna z moich przyjaciółek słucha HH.... Tym razem.... mnie zaskoczyłeś zupełnie... i to nie pozytywnie... Nie wiem czy tak trudno to Ci to przyjąć do wiadomości, że w FFC naprawdę zrodziło się kilka przyjaźni i właśnie to miałam na myśli pisząc poprzedniego posta... :? :?....


Teraz do Jesoosa...
Nie potrafimy wybrać prezesa.... Powiedzieć Ci czemu?... Bo nikt z nas nie z nie chce tym Prezesem być... Jestem pewna, że jeszcze pół roku temu gdyby ktoś Wam zaproponował bycie prezesem to większość by się zgodziła... Dziś nie chce nikt! Wydaje mi się że nie tylko dla tego, że Prezes mam masę obowiązków.. :? :? :roll: .... I nie wiem o kim pisze ADRIAN? Bo jakoś nie widzę żeby ktoś z forum miał ochotę "zająć" tą posadę... Chyba, że się boi ta osoba przyznać... :roll:

ps. Jeszcze dzisiaj rano byłam gotowa robić co tylko można by jednak wprowadzić regulamin uniemożliwiający wstęp do FFC wszystkim... Teraz widząc podejście niektórych osób mówię: "RÓBTA CO CHCETA"... :evil: :?
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 26 lut 2004, 2:48

I tak oto na oczach całego forum,zespołu czy w końcu FFC,organizacja o tejże nazwie (FFC) przestaje istnieć.Kończy się jakiś okres pięknej karty historii tegoż forum o nazwie Forumowy Fan Club.To co pozostaje w tej chwili to już tylko (z nazwy) nędzna imitacja FFC.

Syriel pisze:Jeszcze dzisiaj rano byłam gotowa robić co tylko można by jednak wprowadzić regulamin uniemożliwiający wstęp do FFC wszystkim... Teraz widząc podejście niektórych osób mówię: "RÓBTA CO CHCETA"...


Apeluje do w miarę rozsądnych ludzi z FFC.Nie pozwólcie zniszczyć tego co wypracowaliście,zróbcie wszystko,żeby chociaż podjąć próby ratowania tego.Jeśli się nie uda trudno,przynajmniej będziecie mieli świadomość,że zrobiliście wszystko co w waszej mocy.Lecz jesli się uda,to jaka będzie satysfakcja z tego faktu,że FFC udało się przetrwać tak ciężki okres.A wy się zwyczajnie poddajecie.RATUJCIE TO.Przynajmniej podjemijcie próby,ale za cholere się nie poddawajcie.Przecież wy na to FFC w takiej formie jak jest/było pracowaliście dość długo.I co?Chcecie,żeby to się rypło już na amen?Dopóki jest jakiś cień nadzieii/szansy to chyba warto podjąć jakieś,chociaż nawet desperackie,próby ratowania tego wszystkiego.Pomyślcie nad tym.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 26 lut 2004, 2:51

Tesh tak sadze...Mysle ze da sie to jeszcze uratowac...moze nie do konca...i nie bedzie jak bylo kiedys ale....Mysle ze ta rozmowa ale cholerna do bolu i szczera moze byc malym rozwiazaniem...Moze niektorzy nie wierza w to...ale co nam innego zostalo...nie pisac i byc biernym w tym co sie dzieje na forum....chyba nie tedy droga.... :roll:
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
frezzer
Posty: 214
Rejestracja: 12 cze 2003, 4:34
Lokalizacja: Siemianowice Ślaskie

Postautor: frezzer » 26 lut 2004, 3:34

Oj ilez to sie potrafi zminic na forum jak czasu nie mam do niego zajrzec przez sesje, FFC sie ledwo co sypneło, zapanował chaos. Nie wiem kiedy nadrobie forumnowe zaleglosci w czytaniu ale niechcąc sie powtarzac, to smiem twierdzic za albo to sie rozwiąze dla dobra wszystkich, albo sie stoczymy na dno.

Tak czy owak jeszcze tydzien czasu bede nieobecny u ciekawi mnie jak to sie potoczy. :-)
You cry, You learn
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 26 lut 2004, 3:42

I znowu ja :D

W niedługim czasie planowane jest spotkanie na linii ŁZY-FFC.Jest ono doskonałą szansą na ratowanie tego co jeszcze zostało i co jeszcze da się ratować z resztek FFC.Tylko musi być spełnionych kilka warunków.Przede wszsytkim to,żeby na to spotkanie poszła jak najwieksza część "starego" FFC.Po drugie nie można pozwolić,żeby podczas spotkanie emocje wzięły górę.Po trzecie należy wysłuchać tego co powie wam zespół i wytłumaczyć Im wasze racje.Wtedy naprawdę coś się może uda zrobić z FFC.Możliwe,że jestem w tym dość krótko i nie jestem w FFC,ale patrząc z boku chyba można ocenić to najlepiej.A widać,że jest szansa uratowania tego i są (nieliczne) osoby które chcą ratować stary porządek.
Napewno racje leżą po obu stronach i własnie sukcesem spotkania jest znalezienie consensusu między Wami a zespołem.Wtedy pojawia się ogromna szansa na to co było kiedyś.Pojawia się szansa by wróciło w jakimś stopniu stare FFC.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 26 lut 2004, 3:46

Ciacho choc nie jestes jeszcze w FFC to dobrze piszesz...ja jestem za...tak jak pisalem nie mamy nic do stracenia...trzeba wysluchac ich argumentow a oni naszych...na spokojnie...choc tego spokoju u nas nie widze podczas spotkania...serio zroby cos z tym bo tak nie moze byc... :?
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 26 lut 2004, 9:40

ja popieram Ciachowskiego. FFC przetrwało przecież wiele, prawda? I to, co się dzieje teraz, też ma szanse przetrwać.. Nawet z tym przyjęciem do FFC wszystkich, którzy wysłali zgłoszenie.. Bo przecież 3/4 "nowym" (chociaz chyba i ja do tych nowych naleze..) się znudzi, przejdzie im. I znowu pozsotana tylko Ci najwierniejsi Fani, grupa Przyjaciół, czyli Wy.. przecież warto walczyć.. Do póki będą FFC-owicze, którzy nie będą się poddawać, do póty będzie nadzieja, ze jeszcze bedzie lepiej.. Może z czasem wszystko sie wyjasni.. Naprawi..
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 26 lut 2004, 11:47

ciacho pisze:I tak oto na oczach całego forum,zespołu czy w końcu FFC,organizacja o tejże nazwie (FFC) przestaje istnieć.

a to jeszcze zależy Tomasz co rozumiesz pod pojęciem FFC :? Jeszcze przed rokiem "organizacja" ta (jaka szumna nazwa :P ) działała całkowicie nieformalnie i skupiała ludzi pojawiających się na tym forum i spotykających się na koncertach, zlotach... patrząc na to z tej strony to nie wiem co wg Ciebie miało by "przestać istnieć"... chyba że ludzie wypną się na forum, przestaną się pojawiać na koncertach i zlotach (w co oczywiście nie wierzę).

Syriel: ja przeciwnie: nadal wierzę że wszystko się da zrobić... a wybór prezesa -prezesem jest bodej Karina jesli mnie pamięć nie myli, choć 'papierkowym' mamy więc szansę się z nią dogadać, żeby pójść na jakiś możliwy kompromis w sprawach naboru :P

Frez: strasznie długa ta Twoja sesja :twisted:
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
centuria15
Posty: 171
Rejestracja: 21 cze 2003, 22:01
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: centuria15 » 26 lut 2004, 11:47

Vampirzyca pisze:.. przecież warto walczyć.. Do póki będą FFC-owicze, którzy nie będą się poddawać, do póty będzie nadzieja, ze jeszcze bedzie lepiej.. Może z czasem wszystko sie wyjasni.. Naprawi..


Vampi ma rację. "Należy zawsze walczyć, do końca," nie można poddaawać.
Wiem że nie jestem w ffc, i może nie mam wg was nic do gadania, ale przecież można jeszcze to ratować.
...:::Zamykam serce i udaję że nie czuje
Zamykam oczy i udaję że nie widzę:::...
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 26 lut 2004, 12:13

Jesoos pisze:Jeszcze przed rokiem "organizacja" ta (jaka szumna nazwa ) działała całkowicie nieformalnie i skupiała ludzi pojawiających się na tym forum i spotykających się na koncertach, zlotach...


Jędrzeju,ale sam przyznasz,że przez przyjmowanie nowych jak leci "stare FFC" w jakimś stopniu przestaje istnieć.Nie przecze,że w kwestii zlotów i koncertów nic się nie zmieni.Tylko,że słyszałem od kilku osób,że chcą sie wypisać z FFC właśnie przez to co się dzieje.Chodziło mi właśnie o to,że to "stare FFC" przestaje istnieć w formie w jakiej było kiedyś.I,że własnie o to "stare" trzeba walczyć do "ostatniego żołnierza i ostatniej krwii" :D
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 26 lut 2004, 12:39

PIERWSZYM KROKIEM DO POPRAWY TEJ NIECIEKAWEJ SYTUACJI POWINNO BYĆ ZAPRZESTANIE KŁOTNI. CÓŻ, NOWI ZOSTALI PRZYJĘCI JAK LECI - ICH SZCZĘŚCIE. NIEBĘDZIEMY ICH WYWALAĆ PO TYGODNIU, ALE MOŻEMY ZABRAĆ SIĘ ZA ICH "SZKOLENIE" ( OCZYWIŚCIE ZACHOWUJĄC WSZELKIE HUMANITARNE NORMY :twisted: ).
JAK NAJSZYBICEJ TRZEBA TEŻ UPORZĄDKOWAĆ SPRWY "STAREGO" FFC, ZNALEŻC PREZESA JUŻ NA STAŁE I SPRAWIĆ, ABY SIĘ TU WRESZCIE ZAPANOWAŁ SPOKÓJ. I WTEDY ZAJĄĆ SIĘ NOWYMI. SKORO SPRAWA REGULAMINU UPADŁA TO NALEŻY CHOCIAŻ ZAKODOWAC SOBIE KILKA NIEPISANYCH ZASAD, ABY NIEBYLI TUTAJ PRZYJMOWANI WSZYSCY BEZ WYJĄTKU.
W SUMIE NIEDZIWI MNIE FAKT, ZE ŁZY POSTAPIŁY TAK A NIE INACZEJ, ŻE KAZALI PRZYJMOWAC WSZYSTKICH. WIDZĄC TO CO SIĘ TUTAJ DZIEJE, ZESPÓŁ POPROSTU SIĘ ZDYSTANSOWAŁ DO NAS I DO NASZYCH SPRAW. NAWET CZĘŚC FFC SIE DYSTANSUJE, BO MA JUZ TEGO WSZYSTKIEGO POWOLI DOSYĆ, BO OD DŁUŻSZEGO CZASU CIĄGLE TYLKO SPRZECZKI I ZADNYCH SZANS NA POPRAWĘ SYTUACJI. FFC SAMO SIĘ NIE ROZPADA - TO MY POWOLI DOPROWADZAMY DO JEGO UPADKU. TRZEBA POPROSTU PÓJŚC NA PEWNE KOMPROMISY, BO INACZEJ TO NIGDY NIEDOJDZIEMY DO POROZUMIENIA.
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 26 lut 2004, 12:52

Tomasz ale CO rozumiesz przez STARE FFc?! Bo -powtórzę się- jeszcze przed rokiem NIE BYŁO GDZIE przyjmować 'nowych', FFC w takiej formie jaką mamy od roku zostało powołane do zycia przez zespół, który chciał mieć duży, oficjalny fanklub. Wydaje mi się że "stare FFC" zawsze było i będzie, bez względu na to jak zespół zechce przyjmować członków.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 26 lut 2004, 12:57

Najciekawsze jest to ,że o "starym FFC" najwiecej pisza osoby, które sa na forum stosunkowo krótko i nie mają o tym zbyt duzego pojęcia....
Nowi narzekają, że nowe FFC to juz nie bedzie to co kiedys...nie wiedząc nawet jak to wszystko kiedys wyglądało...ich wiedza opiera sie tylko na naszych relacjach...
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 26 lut 2004, 13:43

Dla mnie najciekawsze jest to, że kiedy "nowi" wazelinują, słodzą etc. to jest źle.. A kiedy starają się wnieść coś do dyskusji, pomóc.. to też jest źle... Ten temat chyba z jakiegoś powodu został umieszczony tutaj, a nie na forum FFC.. jeśli to przypadek - to temat powinnien byc przeniesiony..
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 26 lut 2004, 13:57

Syriel pisze:
Adas pisze:Tak Syriel, dla mnie PRZYJAŹŃ i PRZYWIĄZANIE jest czymś zupełnie niezależnym od FFC.
Te dwa słowa w moim rozumieniu określają pewne relacje między mną a innymi ludźmi, choćby i ci ludzie nie wiedzieli w ogóle o istnieniu FFC.
W kwestii przyjaźni i przywiązania zupełnie mnie nie obchodzi, czy ktoś do FFC należy czy nie, ani w ogóle czy słucha Łez.


Adam czy ty czasem nie przesadzasz? Myślisz, że ja mówię moim przyjaciołom: "Albo się zapiszecie w FFC albo już się z Wami nie przyjaźnie".... ?! :roll: Człowieku! :roll: Bez przesady...


Nie przesadzam, piszę tylko co myślę;) A wcale nie myślę (i nie piszę), że mówisz coś swoim przyjaciołom.
Syriel, bez przesady...


Syriel pisze:Może cię to zaskoczy, ale 90% moich znajomych z poza FFC w ogóle nie słucha ŁEZ.... A jedna z moich przyjaciółek słucha HH....

Nie zaskoczyło mnie to nic a nic :)


Syriel pisze:Tym razem.... mnie zaskoczyłeś zupełnie... i to nie pozytywnie...

Brzmi jakby by ła w tym moja wina... A ja nie wiem o co chodzi. Znaczy, że są dwie możliwości: albo ja jestem przesadnie bezpośredni lub nawet głupi czy bezczelny, albo Ty jesteś przesadnie wrażliwa.

Syriel pisze:Nie wiem czy tak trudno to Ci to przyjąć do wiadomości, że w FFC naprawdę zrodziło się kilka przyjaźni

Nie jest trudno, bo to rzecz oczywista.
Jednak w każdej innej grupie ludzi też rodzą się przyjaźnie. Nie jest to w żaden sposób uzależnione od fanklubu Łez, a jedynie od częstych kontaktów i możliwości poznania się.
Bez Łez i fanklubu Łez te przyjaźnie również mogą się rodzić, podobnie jak zrodziło się 99% Twoich przyjaźni.
Adam
gg 1412220

Wróć do „Łzy”