Strona 3 z 3

: 07 sie 2002, 21:07
autor: kathleen_kelly
Ehhh... czemu nie chcę ? Bo osobiście mi się podoba taka wymiana argumentów i ( choć pewnie qdlaty mnie zaraz oskarży o fałszywość, hipokryzję i sam jeden Bóg wie, co jeszcze ), to ja sporo z tej rozmowy wynoszę i podoba mi się fakt, że mam szansę poznać inny punkt widzenia, bo qdlaty, w przeciwiweństwie do np. Ciebie Mała___ ma swoje zdanie i o nim mówi... głośno i wyraźnie... Jak Nam się wkradły do rozmowy złośliwości, to... ehhh... może to naturalna kolej rzeczy ? Nie wnikajmy... qdlaty nie upieraj się tak przy tym idiocie, bo mi tak nie do końca o to chodziło, ale niech będzie... jestem hipokrytką... ale nie uważam, żebyś był idiotą, a jeśli tak wyszło, to sorry... Ale ja byłabym za kontunuowaniem dyskusji, jeśli qdlaty nie ma nic przeciwko i jak już dalsza dyskusja będzie możliwa, to byłabym wdzięczna, jakby mi ktoś dał znać...

: 07 sie 2002, 21:36
autor: qdlaty
Średnio, mam teraz zajebistego doła i praktycznie zero chęci na zabieranie głosu na tym forum w jakiejkolwiek sprawie.

: 08 sie 2002, 1:04
autor: kathleen_kelly
Ahhh... to rozumiem... więc życzę szybkiego powrotu do dobrej formy, bo nudno tu będzie bez Ciebie w tym temacie :roll:

: 08 sie 2002, 2:04
autor: Gosiaak
Czy ja nabijam posty??? NIE...

: 04 mar 2003, 0:31
autor: kathleen_kelly
Gdy " wskrzesiliście " tematy shermona, to mi się od razu qdlaty przypomniał :D Bo ten temat był dużo zabawniejszy, a i sam qdlaty bardziej bawił niż shermon :lol: I choć szczerze tego faceta nie znosiłam, to przyznam szczerze, że trochę mi Go brakuje, bo podczas " polemiki " z Nim byłam po prostu w swoim żywiole :P

: 04 mar 2003, 0:39
autor: Dagmara
kathleen_kelly pisze:I choć szczerze tego faceta nie znosiłam, to przyznam szczerze, że trochę mi Go brakuje, bo podczas " polemiki " z Nim byłam po prostu w swoim żywiole :P

Wiem że Ci trochę Go brakuje... Z takim błyskiem w oku opowiadałaś o tej dyskusji kiedy jeździłyśmy schodami ;)