Kawały muzyczne

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
dorootapawlecka
Posty: 1
Rejestracja: 26 mar 2020, 23:14

Kawały muzyczne

Postautor: dorootapawlecka » 26 mar 2020, 23:17

Po koncercie Ignacego Paderewskiego w Paryżu zaproszono pianistę na specjalnie urządzony bankiet. Na obficie zastawionym stole znalazła się również polska wódka. Jeden ze znanych muzyków francuskich chciał jej nalać Paderewskiemu, ale ten powstrzymał go:
– Dziękuję bardzo, ja nie piję!
– Niemożliwe! Przecież wszyscy Polacy piją! U nas we Francji jest nawet przysłowie: “pijany jak Polak”.
– No wie pan, przysłowia czasami mylą — odrzekł Paderewski — u nas w Polsce jest na przykład przysłowie: “grzeczny jak Francuz”!

Nowoczesny Orfeusz — wołali entuzjaści Paderewskiego po jego koncercie w Warszawie.
— Zbytek łaski, panowie — odparł mistrz. — Jest przecież pewna różnica między mną a Orfeuszem.
— Jaka?
— Orfeusz poruszał swoją grą nie tylko zwierzęta, ale i kamienie.

Paderewski otrzymał kiedyś zaproszenie, w którym gospodarz pisał:
— Mistrzu, dla pana żona moja odegra własne kompozycje. Córka moja tylko dla pana zagra własne pieśni, a syn mój będzie panu akompaniował na skrzypcach. Po tych występach o godzinie dziesiątej wieczorem odbędzie się bankiet.
Paderewski w odpowiedzi napisał:
— Dziękuję bardzo! Z pańskiego zaproszenia skorzystam. Przyjdę punktualnie o godzinie dziesiątej…

Wróć do „Różne czyli Inne”