Aborcja.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Aborcja.

Postautor: Ignis » 29 wrz 2003, 23:42

chyba takiego tematu jeszcze nie było... a moze był (?) jesli tak to skasujcie ten... ja w kązdym razie nie znalazłam a ciekawa jestem co wy o tym myślicie??? ja napisze razie tyle (gdzieś przeczytane)
Aborcja

Ty byłaś piękną dziewczyną
A on był pięknym chłopakiem
Ja nie potrzebną kruszyną
Rzuconą w złe gwiazdy ptakom
Do niego biło ci serce
Moich nie chciałaś rączek
Nie trzeba było ci nic więcej

A dziś miałabym 16 lat
Tyle co ty wtedy mamo
I także cieszyłby mnie ten świat
I żyłabym tak samo

Mamo nie chciałam umierać
Dlaczego mnie nie kochałaś
Nie miałaś prawa mi życia odbierać
Chociaż mi je dałaś

Dzieci się boją zastrzyków
Lekarzy i kominiarzy
A ja sie boję śmietników
Tam leży część mej twarzy
Dzieci lubią swoje lalki
A ja do ziemi tule się z lękiem
Ktoś rzucił me cialo ciepłe i miękkie


----------------------------------------------------

Jeśli wiedziałabyś, że kobieta, która jest w ciąży, ma już ośmioro dzieci, w tym troje głuchych, dwoje niewidomych, jedno upośledzone, a ona sama ma syfilis - czy poleciłabyś jej - bedąc lekarzem - usunąć ciąże?









Jeśli tak, to właśnie zubożyłabyś świat o Beethovena...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 29 wrz 2003, 23:47

Ej! no bez pzresady. A czy ty będąc taka kobietą zdecydowałabyś się urodzić to dziecko?? Bo ja to np juz do poprzedniej sytuacji starałabym się nie dopuścić.

A za aborcją jestem, a owszem. Moje ciało i mam prawo z nim robić co chce. Bo jakoś tak zauwazyłam, że wszyscy przeciwnicy aborcji krzyczą o płodzie tylko a gdzie w tym wszystkim kobieta?? Czy ktokolwiek pomyślał o niej??
Obrazek
Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ignis » 29 wrz 2003, 23:54

no ja bym pewnie nie urodziła
choć ja planuję 2 dzieci z 8 to bym chyba zwariowała :?
i przepraszam za ten fragment jakoś wydaje mi się ze moze jest trochę przesadzony ale prawdziwy i cos w nim jest, ze zmusza do zastanowinia...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 29 wrz 2003, 23:56

Do zastanowienia się to może i tak. Tylko zalezy nad czym się chciałaś zastanawiac ....
Obrazek
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 29 wrz 2003, 23:57

ja też jestem za aborcją. to jest wola kobiety czy chce dziecko czy nie. po co ma je urodzic jak potem gdzies porzuci na smietniku albo gorzej...zabije w beczce. lepiej usunąc i zaoszcządzić bólu. a jesli chodzi o przypadki w których dziecko miałoby sie urodzić chore, to raczej też bym usuneła. ono wtedy także sie męczy, będąc np. upośledzone, albo gorzej. nie skazałabym dziecka na coś takiego.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 30 wrz 2003, 0:30

Ja jako osoba niby wierzaca powinnienem byc przeciwko ale...tak jak pisala Ignis kobieta z ilomas tam dziecmi, biedna lub np.zgwalcona nie ma prawa do tego zeby usunac dziecko.... tak jak pisze Sara-nikt sie nie liczy z losem kobiety... Co z tego ze dziecko to bedzie niekochane... ze bedzie mu wytykane,ze jest tu dlatego "ze tatusiowi pekla guma" ( :P ) ... mysle ze to nie ma sensu...choc niby odbieranie prawa do zycia jest niedopuszczalne....
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 30 wrz 2003, 8:48

sara pisze:a gdzie w tym wszystkim kobieta?? Czy ktokolwiek pomyślał o niej??

Ja pomyślałem :)

I myślę sobie tak:

Kobieta urodzi - będzie najprawdopodobniej żyła.
Kobieta wyskrobie - będzie najprawdopodobniej zyła.
A dziecko nie będzie żyło.

Widzę tu kwestię: życie - śmierć.
W tej perspektywie zycia i śmierci nieporównywalnie mało poważnie wyglądają dla mnie sprawy takie jak łatwiejsze czy trudniejsze zycie, wszelkie problemy inne niż związane bezpośrednio ze śmiercią.
Również duzo mniej ważne od smierci wydają mi się choroby, w tym depresje i także gorsze choroby psychiczne (to odniesienie do słów Ignis "chyba bym zwiariowała").

Wprawdzie jestem facetem, ale analogicznie: jako facet powinienem dawno popełnić samobójstwo w przekonaniu, że takie życie jak moje jest gorsze niż śmierć i nie ma sensu tego ciągnąć. W imię prawa do robienia tego co chcę ze swoim ciałem. Skoro nie udało mi się "nie dopuścić do tej sytuacji" (słowa Sary: "Bo ja to np juz do poprzedniej sytuacji starałabym się nie dopuścić.").

Czyli co?
Powinienem lepiej "zastosować aborcję"?
Czy może lepiej jednak się męczyć z tym "własnym dzieckiem", chociaż takie beznadziejne, chore, powodujące, że życie wygląda na bezsensowne?
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 30 wrz 2003, 9:14

Chyba za bardzo wszystko analizujesz. Aborcja w stosunku do siebie to samobójstwo więc nie myl pojęć.

Starałabym się nie dopuscić do takiej sytuacji - w tych słowach miałam na mysli, że nasze społeczenstwo ma blade pojecie o antykoncepcji że już nie wspomne, ze jest zakazana przez kośćiół :roll:



Kobieta urodzi - będzie najprawdopodobniej żyła.
Kobieta wyskrobie - będzie najprawdopodobniej zyła.
A dziecko nie będzie żyło.


Najprawdopodobniej - czyli ryzyko istnieje, poświecił byś życie swoje dla kogoś kogo nie chcesz?? Nie lubisz?? Watpie.

Po drugie od ciąży do porodu długa droga. Kobieta nosi w sobie pasożyta przez 9 miesięcy bo jakby nie było płód jest pasożytem ale tego chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć.

jako facet powinienem dawno popełnić samobójstwo w przekonaniu, że takie życie jak moje jest gorsze niż śmierć i nie ma sensu tego ciągnąć.


Ja nie powiedziałam, że opowiadam się za abarcję z powodu gorszego czy lepszego życia dziecka czy matki. To jest wybór kobiety czy usunie czy nie. Czy w ogóle potrafisz sobie wyobrazić co czuje zgwałcona kobieta czy w niechcianej ciąży? Może i tak a może i nie. Ale to Ona musi wziąść na siebie ciężar bo przecież facet jest niewinny, zwykle umywa ręce. A to ona bedzie przez 9 miesięcy "przebywała" w towarzystwie niekoniecznie chcianym czy tego chce czy nie bo przecież inni luidzie wiedzą lepiej co jest dla niej dobre a co złe i że usuwanie ciąży jest złe i to mówią zwykle mężczyźni (mam na myśli tutaj nasz rząd) którzy nie mają pojecia o ciąży, macieżynstwie itp

Powinienem lepiej "zastosować aborcję"?
Czy może lepiej jednak się męczyć z tym "własnym dzieckiem", chociaż takie beznadziejne, chore, powodujące, że życie wygląda na bezsensowne?

A chore dziecko to też inna bajka. Chore moze być chciane lub nie.
I oczywiście nie mówie tutaj, że każda kobieta której dziecko ma urodzić się chore umysłowo itp ma go usunąć, tylko chodzi mi o to, że kobieta powinna mieć prawo wyboru bo to tak fajnie się mówi ale gorzej zrobić ...
Obrazek
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 30 wrz 2003, 10:12

To raczej Ty analizujesz Saro :)
Odnosisz sie do moich słow...i piszesz coś, o czym ja w ogóle nie napisałem. Nie obchodzi mnie rząd. Nie jestem nawet zdecydowanym zwolennikiem prawnego zakazu aborcji. A Ty cytujesz moje słowa tak samo, jakby były to słowa co najmniej księdza Rydzyka.

Taki przykład: "Ale to Ona musi wziąść na siebie ciężar bo przecież facet jest niewinny, zwykle umywa ręce". Ja nawet sie nie zblizyłem do takiego wątku, bo tu nie ma nad czym polemizować, wiadomo, że ludzie są rózni i róznie się zachowują, istnieje niejeden facet nie umywający rąk, jak i nie brak doniesień o dzieciach porzuconych w śmietnikach... Dla mnie słowa: "bo przecież facet jest niewinny, zwykle umywa ręce" - brzmią jak głos ciętej feministki, a nie racjonalny głos w dyskusji.
Mogłbym w Twoim stylu zanalizować:
ZWYKLE - czyli niekoniecznie właśnie tak jest

W ostatnich moich zdaniach najwyraźniej zbyt mało sugestywne było użycie cudzysłowu przy słowach "aborcja" i "moje dziecko". Wiadomo, że nigdy nie poczuję na własnej skórze co czuje kobieta nosząca dziecko, chciane czy niechciane.
Raczej też nie poczuję nigdy na własnej skórze jak się czuje człowiek chodzący po Księżycu...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 30 wrz 2003, 10:51

Zaczełam analizować po tym jak Ty to zrobiłeś. Bo zamiast wypowiedzieć swoje zdanie na temat aborcji zacząłeś snuć domysłu co by było ...

Taki przykład: "Ale to Ona musi wziąść na siebie ciężar bo przecież facet jest niewinny, zwykle umywa ręce". Ja nawet sie nie zblizyłem do takiego wątku


Nie wszystko co pisałam było analizą Twoich słów. To akurat moje spostrzeżenia i dobrze zauważyłeś słowo ZWYKLE ponieważ było one celowe. Ja nie twierdze, że tak jest zawsze.

Chciałam pokazać różne sytuacje, może zbytnio mi to nie wyszło. Caly czas chodziiło mi i chodzi nadal o prawo wyboru.

Jednak nadal jestem ciekawa Twojego zdania bez analizy moich czy innych postów :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 30 wrz 2003, 12:47

sara pisze:Jednak nadal jestem ciekawa Twojego zdania bez analizy moich czy innych postów :D


:shock: :wink: ...a przecież trzy posty wyżej wyraziłem własne zdanie na ten temat :lol: :lol: :D
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 30 wrz 2003, 12:48

hmm, pozwolcie, ze sie przyczepie (po raz pierwszy): wydaje mi sie, ze taki temat juz był.


Poza tym:


hmm, widze, ze na forum są feministki :). czy to dobrze? A moze zle?
Izma wróciła
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 30 wrz 2003, 13:09

Adas pisze:
sara pisze:Jednak nadal jestem ciekawa Twojego zdania bez analizy moich czy innych postów :D


:shock: :wink: ...a przecież trzy posty wyżej wyraziłem własne zdanie na ten temat :lol: :lol: :D


Ale niezbyt jasno z jakimiś dziwnymi porównaniami i z analizą. Wyobraź sobie, ze w tym temacie nie ma żadnego posta jeszcze a Twój jest pierwszy :twisted: i wtedy to bedzie wyrażenie Twojego zdania (wg mnie) a nie analiz
Obrazek
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 30 wrz 2003, 15:09

Mojm zadanie za aboecjie trzeba winic lakarza bo on jaest winy bo przysiega i złamam przysiegie powini mu zabronic wykonywania zawodu
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 30 wrz 2003, 15:22

Ja jestem za aborcją tylko w niektórych przypadkach, jak np gwałt, albo sytuacja w której urodzenie dziecka jest niemozliwe, np gdy kobieta ma 40 lat i ciaza jest dla niej zagrozeniem zycia, albo gdy nie byloby warunkow do wychowania dziecka.....ale np gdy 16 latka zachodzi w ciaze bo chciala sie pobzykac z chlopakiem to za aborcją nie jestem, bo to ona jest winna, i niech teraz się "meczy", pozatym nie wolno odbierac zycia malej istotce,ona nie jest niczemu winna.....
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...

Wróć do „Różne czyli Inne”