Śmierć.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
żaba
Posty: 127
Rejestracja: 25 paź 2002, 21:33
Lokalizacja: bieruń

Śmierć.

Postautor: żaba » 01 gru 2003, 14:03

nadchodzi znienacka, wtedy kiedy sie jej najmniej spodziewamy. W piatek wiecozrem moja kolezanka miala wypadek-wpadla pod samochod. Nieżyje :( Była zawsze usmiechnieta, pomagala innym, wszyscy ja znali. Dzisiaj w szkole panowal smutek na korytarzach było cicho wszdzie były łzy. W tak młodym wieku odeszła... smierc jest okropna, niechce zeby nadeszla chociaz wiem ze musi nadejsc :( :( :(
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 01 gru 2003, 14:29

prrzykro mi ale takie życie ja tez nie raz juz sam sie otrałem o smierc sam by nireaz wpadł pod samochod kiedys z kumplem mialem wypdak zyjemy ale moglismy zginac
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
DOLORES
Posty: 83
Rejestracja: 06 lis 2003, 14:17

Postautor: DOLORES » 01 gru 2003, 15:13

Mi rowniez jest przykro z tego powodu i Ci wspolczuje.
Najgorsze jest to ze taka mloda dziewczyna ktora miala przed soba jeszcze cale zycie musiala zginac a takie stare menele ktore codziennie pod sklepem obalaja po 2 jabole i maja po 60-70 lat to sobie zyja i nic im nie ma.Dlatego nienawidze tego pojebanego zycia bo jest NIESPRAWIEDLIWE!!!
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 01 gru 2003, 15:33

przykro mi ZABKA, wyobrazam sobie co czujesz, bo pare lat temu umarla mi moja ciocia, byla wtedy bardzo mloda, bo miala tylko 38 lat, i to byl dla mnie niezly cios bo byla miojim jedynym autrytetem, osoba ktora najlepiej do mnie docierala, i bardzo mi jej brakuje. Byla dla mnie zyjaca zagadka, i miala w sobie cos magicznego. Jak bylam mlodsza i mi jej brakowalo wymyslilam sobie ze jest mojim aniolem i jest przy mnie, a tak zostalo do dzis. Czasem dane osoby sa nam tak blisko ze nie wyobrazamy sobie jak by bylo kiedy ich zabraknie, wtedy chyba wogule o tym nie myslimy, i staje sie buuum i ich nie ma, zostajemy skazani sami na siebie, i dochodzimy do tego ze zycie to tylko mala iskra ktora w kazdym momecie moze ugasnac.
Niestety u niektorych gasnie za szybko, i pozostawia pustke, ciemnosc.

W szkole pracujemy z niedorozwinietymi dziecmi-projekt. W zeszlym tygodniu bylo z nimi moje pierwsze spotkanie. Zaprzyjaznilam sie wtedy z dziewczynka o imieniu Sabrina. Jest chora na chorobe ktora jest jeszcze nieznana i nie ma lekarstwa. Jej cialo powoli sztywnieje. Sabrina jest kochana, a najbardziej w niej lubie to ze potafi widziec i cieszyc sie z tego czego my w naszym pospiechu codziennego zycia nie zauwazamy. JEst wspaniala. Dzis dowiedzialam sie od Profesorki ze Sabrina dlugo nie pozyje, choc zadko placze, nie moglam sie powstrzymac. Myslalam jak mozna zabrac takie 8 letnie wspaniale dziecko z tego swiata. Ja tego juz nie rozumiem. Dzis sie ide za nia pomodlic
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 01 gru 2003, 15:56

Również wspólczuję...
Jakieś 4 miesiące temu zmarł mój qmpel, a był wspaniałym człowiekiem. Chyba przy nim nauczyłam sie eksponować to co tkwi we mnie i pokazywać swoje wnętrze. Rafał dzięki Ci za to gdziekolwiek jesteś.
No dziwny zbieg okoliczności... dzis zmarła babcia mojej siostry ciotecznej ( osobiści nie jestem związana z nią korzeniami), dobrze ją znałam i często się widywąłyśmy przy okazji różnych świąt czy uroczystości... może to głupio i banalnie dla niektórych zabrzmi, ale właśnie uśmwiadomiłam sobie, że w jakimś stopniu była mi bliską osobą jak przyszywana babcia, ciepło i promienny uśmiech biły od niej na kilometry (zawsze potrafiła podtrzymać na duchu)... :(
A prawie 4 lata temu zmarł mi dziadek, do dnia dzisiejszego nie mogę się z tym pogodzić... nie będę się na jego temat rozpisywać, bo już same wspomnienia powodują, że łzy mi płynął po policzkach...
A w ogóle cos się dziej, ostanio mnóstwo znajomych i rodzina styka sie w pewniem sposób ze smiercią bezpośrednio czy pośrednio...
Chyba stwierdzę, że nienawidzę śmierci... :evil: :cry: :evil: :cry: sylwia;-(
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 01 gru 2003, 16:54

nie cały rok tem moj kolga zginoł w wypatku samochodowy ja w tym niu malem jechac z nim ale zaspalem jak sie obudzile dzwonil domnie ze on nie zyja ja moglem zgninac
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 01 gru 2003, 17:58

otarlem sie juz pare razy o smierc.. i to bez jaj etraz.. i nieboje sie smierci.. jak to Adam K. napisla "Tam jest cieplo i sympatycznie" odnioslem to samo wrazenie... chociaz nei trwalo ono dlugo...

Ps. Zaba strasznie mi przykro""" :(
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Łukaszo
Członek FFC
Posty: 1090
Rejestracja: 17 gru 2002, 23:53
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Łukaszo » 02 gru 2003, 13:13

ŚMIERĆ CZEKA KAŻDEGO...TO JEDYNE CZEGO MOŻEBY BYC PEWNI...JA TEŻ JUZ LEŻAŁEM POD AUTEM I WIEM ,ŻE MOGŁO MNIE JUZ DAWNO TUTAJ NIEBYĆ..CZYTAJĄC WYPOWIEDZI LUDZI, KTÓRZY BYLI JUZ NA GRANICY ŚWIATÓW I CZĘŚCIOWO Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA NASUWA MI SIE MYŚL, ŻE SMIERĆ BLISKICH BOLI BARDZIEJ NIŻ WŁASNA...
"Zanim jednak mnie potępisz - stań przed lustrem, popatrz w siebie - i zastanów się przez chwile, czy nie jestem cząstką Ciebie.."
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 02 gru 2003, 15:16

To straszne... Widzieć tę osobę na co dzień, uśmiechniętą, pełną życia.. a tu nagle takie nieszczęście :( Pamiętam... to było jeszcze w Gimnazjum. Chodziła do szkoły taka dziewczyna, blondynka... Nie znałem jej, ale często widywałem na szkolnym korytarzu... Pewnego dnia dowiedziałem się, że zabrała ją karetka i umarła… tak nagle! To stało w szkole... Okazało się, że miała guza w mózgu, który zaczął ją uciskać :((( Potem bogrzeb...

I pomysleć, że kiedy piszę tego posta gdzieś na świecie być może teraz ktoś umiera...

"Nikt nie stoi, wszyscy dobrze się bawią
A może właśnie teraz
Na pewno ktoś
Na pewno ktoś umiera!
I w czyichś ramionach wylewa łzy
Czy pomyślałeś, że to mógłbyś być Ty...

Nikt nie stoi, wszyscy dobrze się bawią
A może właśnie teraz
Na pewno ktoś
Na pewno ktoś umiera!
I w czyichś ramionach wylewa łzy
Może on, a może ona?
Najważniejsze, że nie Ty!"
...
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 02 gru 2003, 15:24

dzis jechłem z kolega samochodem z warszaawy okoł godzny 9 rano o młay włos bysmy wpadli polonezem pod tira ten wymuszył pierszeństwo kolega od bił i wpadlismy do rowu nic w sumie sie nie stało tylko nas wyciagli ale moglismy zginac
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Kalakirya
Posty: 143
Rejestracja: 22 lut 2003, 3:29
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Kalakirya » 02 gru 2003, 16:54

Też współczuje.... Jak byłam w gimnazjum mojej koleżance pękł tętniak i nic nie można było zrobić.... NIC i to jest najgorsze. Bezsilność. Jedno tylko jest pewne, że na każdego przyjdzie pora a kidy tego nikt nie wie... :(
Awatar użytkownika
żaba
Posty: 127
Rejestracja: 25 paź 2002, 21:33
Lokalizacja: bieruń

Postautor: żaba » 02 gru 2003, 20:12

dzieki wam za te wszystkie slowa otuchy :( dziisaj bylam wkaplicy widzialam ja, byla ubrana na bialo miala swoje ukochane koraliki na rekach i takie pomaranczowe glany tak slicznie wygladala :!: jutro pogrzeb cala szkola idzie kazdy bedzie miec biala rozyczke a na wiencu bedzie napis " w zyciu piekne sa tylko chwile..." ona kochala sluchać dżemu teraz sobie z ryskiem pewnie gada :(
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 03 gru 2003, 8:09

żaba pisze:dzieki wam za te wszystkie slowa otuchy :( dziisaj bylam wkaplicy widzialam ja, byla ubrana na bialo miala swoje ukochane koraliki na rekach i takie pomaranczowe glany tak slicznie wygladala :!: jutro pogrzeb cala szkola idzie kazdy bedzie miec biala rozyczke a na wiencu bedzie napis " w zyciu piekne sa tylko chwile..." ona kochala sluchać dżemu teraz sobie z ryskiem pewnie gada :(


Błagam... nie pisz już nic bo się zaraz popłaczę :cry:
...
Awatar użytkownika
pati z Pszowa
Posty: 235
Rejestracja: 07 wrz 2003, 16:35
Lokalizacja: Pszów

Postautor: pati z Pszowa » 03 gru 2003, 11:55

cześć niedawno w wypadku samochodowym zginęli moi dziadkowie
macie rację nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie śmierć

kiedyś przeczytałąm że Adam Konkol przeżył kiedyś śmierć kliniczną
w wywiadzie było napisane że to wcale nie jest takie złe może kiedyś Adaś tu zajrzy i coś o tym napisze :wink:
nienawidze alkoholików....
Awatar użytkownika
Ivi
Posty: 226
Rejestracja: 20 cze 2003, 19:04
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Ivi » 03 gru 2003, 15:01

wiecie,po jakimś czasie sie mozna przyzwyczaic ze wszystcy wokol umieraja.i ma sie swiadomosc ze dalej inni beda odchodzic a my zostaniemy z tym sami przygniatani coraz wiekszym ciezarem a jak nie to my wkrotce odejdziemy z tad i przygnieciemy nowym smutkiem innych ktorzy i tak juz sa w wczesniejszym smutku..
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
Zostaną po nich buty i telefon głuchy(..)
Potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
Jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
Kiedy myślimy o kimś zostając bez niego(..)"

Wróć do „Różne czyli Inne”