Szczęście

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Szczęście

Postautor: kasieńka » 02 sty 2004, 11:59

Szczęscie, jest radością, uciechą, przyjemnością i jednocześnie rozkoszą życia. A jaki jest człowiek szczęśliwy ? Według mnie osoba szczęśliwa to osoba postępująca zgodznie ze swoim sumieniem, zgodnie ze swoimi zasadami i prawem moralnym. Mentalność takiego osobnika nie koliduje z jego sumieniem. Człowiek taki wie że postępuje dobrze. Wszystko co robi sprawia mu przyjemność i wykonuje to z pasją. Żyje z godnością, dumą, że jest tym kim go natura stworzyła i przyjmuje ze spokojem wszystkie przeciwieństwa losu.


Jeżeli chodzi o mnie uważam się za człowieka szczęśliwego. Spełniam większość warunków i dobrze mi z tym. Mam jednak jedną obawę. Uwarzam, że gdy nadejdzie starość, upadek całej mojej ideologii i ideałów przestanę być szczęśliwa. Przeminą priorytety z młodości, przeminie filozofia, pewność siebie. Dlatego każdy powinien znać sens swojego życia, wiedzieć do czego dążyć. Ludzie bez celu w życiu umierają w strachu i załamaniu psychicznym. Tak było z propagatorami hedonizmu w XVI wieku np: Casanovą, który po przeminięciu młodości zaczął szukać sensu życia w wierze i książkach. Ale było już za późno. Dlatego odrzucam hedonizm gdyż to wartości przelotne, które do niczego nie prowadzą i staram się szukać wartości stałych.

Czym zatem jest szczęście dla Ciebie??
Awatar użytkownika
Ivi
Posty: 226
Rejestracja: 20 cze 2003, 19:04
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Ivi » 02 sty 2004, 15:42

tak zgodze się z tym ,że człowiek szczęścliwy to taki co żyje zgodnie z swoimi sumieniem i zasadami lecz mimo wszystko nawet w tym całym poukładanym szczęścliwym życiu zdażają sie nieszczęścia których z naszego życia sie wywalić nie da i w tym momencie trzeba szukać szczęścia w nieszczęściu i niektórzy ludzie czasem potrafią choć odrobine tego szczęścia znaleść , podziwiam ich za to. jak to Twardowski napisał: "Nieszczęśćie nie-nieszczęście jeśli szczęścia nie ma "
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
Zostaną po nich buty i telefon głuchy(..)
Potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
Jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
Kiedy myślimy o kimś zostając bez niego(..)"
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 02 sty 2004, 19:06

Dla mnie szczescie jest dlugotrwalym stanem bez bolu w roznym stopniu...
bardzo duzo o tym mowilo sie w starozytnosci.... filozofowie bardzo dobrze rozumieli pojecie szczecie ktore jest rozne dla wielu ludzi na Ziemii :D
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 02 sty 2004, 19:10

Ivi pisze:tak zgodze się z tym ,że człowiek szczęścliwy to taki co żyje zgodnie z swoimi sumieniem i zasadami

a co to znaczy zyc zgodnie ze swoim sumieniem i zasadami?
bo ja tak własnie zyje, i jakos się szczęsliwie nie czuje... :?
Ivi pisze:i w tym momencie trzeba szukać szczęścia w nieszczęściu i niektórzy ludzie czasem potrafią choć odrobine tego szczęścia znaleść , podziwiam ich za to. jak to Twardowski napisał: "Nieszczęśćie nie-nieszczęście jeśli szczęścia nie ma "

to tak samo, jak znalezc sens w bezsensie.....
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Ivi
Posty: 226
Rejestracja: 20 cze 2003, 19:04
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Ivi » 02 sty 2004, 19:34

iwonkax pisze:
Ivi pisze:tak zgodze się z tym ,że człowiek szczęścliwy to taki co żyje zgodnie z swoimi sumieniem i zasadami

a co to znaczy zyc zgodnie ze swoim sumieniem i zasadami?
bo ja tak własnie zyje, i jakos się szczęsliwie nie czuje... :?


widzisz ja też tak żyje i nie jestem za bardzo szczęśliwym człowiekiem..bo jak ma sie powody do smutku to nie da sie byc szczesliwym ale chyba lepiej w tym nieszczesciu miec poukladane swoje zycie no bo wtedy to juz wogule by nie mozna by sie pozbierac z tego wszystkiego.
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
Zostaną po nich buty i telefon głuchy(..)
Potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
Jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
Kiedy myślimy o kimś zostając bez niego(..)"
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 02 sty 2004, 22:27

wedug mnie szczescie jest w dedy kiedy masz przyjaciło i miołosc i jesrtes szczeri udciwy
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 02 sty 2004, 23:30

dla mnie szczescie zazwyczaj jest stanem ulotnym.. krótkotrwałym.. szczesliwa jestem zawsze na koncertach Łez (choc bylam na 2;p) i przede wszystkim na koloniach, feriach, zlotach etc. z moimi Przyjaciolmi.. ale czasem kiedy rozmawiam z kims, chocby na GG.. (pajonk, iwonka, martynia, sliwak, paulik etc.) czasem uszczesliwic moga mnie rzeczy, ktore dla innych wydaja sie bardzo głupie i błache.. ale nie potrafie byc szczesliwa bez kontaktu z innym człowiekiem, ktory jest dla mnie bardzo wazny.. bo wlasnie dzieki Przyjaciolom, FFC etc. jestem szczesliwa.. i mimo, ze czesto przezywam chwile załamania, płacze (płakam;P - pauliku;**) to uwazam sie za czlowieka szczesliwego.
Awatar użytkownika
Tomas(J.W.P)
Posty: 487
Rejestracja: 29 wrz 2003, 3:18

Postautor: Tomas(J.W.P) » 03 sty 2004, 0:05

Jeden z "mądrych ludzi", z czasów zdecydowanie nam bliższych niż czasy twórców antycznych filozofi, czy też ich oświeceniowych kontynułatorów, wymyślił sobie tak... (napiszę to co dla mnie z tego najistotniejsze i w sumie zrozumiałe :P) Mianowicie według Niego człowiek jest istotą która zawsze do czegoś dąży. A pełne szczęscie może mu dać jedynie spełnienie wszystkich celów. Jednak autor tej hipotezy stawia pytanie, co się dziej kiedy człowiek już osiagnie wszystko co chciał osiągnąć, kiedy już nie ma do czego dążyć? Wniosek jest taki, że takie pełne szczęście nie może trwać nieskończenie. Ponieważ taki stan prędzej czy później uprzykrza sięi. W tym momencie odzywa się ludzka natura niecierpiąca takiej totalnej bezczynności, pchająca zawsze człowieka do działania.

W sumie to człowiek ten rację ma. Tylko, że jak dla mnie to nigdy nikt nie będzie miał takiego problemu.
A szczęście? Chyba coraz mniej go niż wiecej...
Polsko Ojczyzno moja, Ty jestes jak zdrowie
Ten tylko sie dowie, kto pijac Twe zdrowie, lezal na Tobie, ;)
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 03 sty 2004, 1:22

Vampirzyca pisze:dla mnie szczescie zazwyczaj jest stanem ulotnym.. krótkotrwałym.. szczesliwa jestem zawsze na koncertach Łez (choc bylam na 2;p) i przede wszystkim na koloniach, feriach, zlotach etc. z moimi Przyjaciolmi.. ale czasem kiedy rozmawiam z kims, chocby na GG.. (pajonk, iwonka, martynia, sliwak, paulik etc.) czasem uszczesliwic moga mnie rzeczy, ktore dla innych wydaja sie bardzo głupie i błache.. ale nie potrafie byc szczesliwa bez kontaktu z innym człowiekiem, ktory jest dla mnie bardzo wazny.. bo wlasnie dzieki Przyjaciolom, FFC etc. jestem szczesliwa.. i mimo, ze czesto przezywam chwile załamania, płacze (płakam;P - pauliku;**) to uwazam sie za czlowieka szczesliwego.

Ok..nie bede wycinac poszczegolnych fragmentow, tylko skomentuje cale...
Dla mnie rowniez szczęscie to tylko ulotna chwila..która nie trwa cały czas...Są momenty załamania, płaczu, dołów, itp..a są momenty w ktorych cieszę się że żyję, jak np koncerty Łez, Tego co tam czuje nie da sie opisać....Nawet na koncercie w Jastrzebiu az mi łzezka ze szczęscia poleciała....Tak samo gdy bylam na obozie...tak swietnie sie czulam...tak inaczej....a gdy wrocilam pol nocy plakalam, bo tak bardzo chcialam wracać....Rowniez rozmowy na GG...przewaznie z FFC, daja mi duzo radosci, gdy mam otwarte 6 okieniek to wiem, ze jest ktos, z kim zawsze moge porozmawiac, ktoś na kim mi zalezy....albo czat...chocbym niewiem jak byla zla, czy tez smutna, zawsze poprawi mi sie humor...te rozmowy...i wogole...I tak samo jak napisala Vampi, jestem szczesliwa gdy mam kontakt z osobami, które kocham i na których bardzo mi zalezy...które są dla mnie bardzo wazne....I co do podsumowania, ja nie czuję się ogolnie czlowiekiem szczęsliwym...coraz czesciej zaczynam w to watpic, ale te kilka chwil, czasami pozwalaja mi zapomniec jak jest naprawde.......
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Martin
Posty: 87
Rejestracja: 16 kwie 2003, 2:37
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Postautor: Martin » 03 sty 2004, 17:50

"Człowiek, który umie żyć w harmonii z samym sobą, jest szczęśliwy." - Oskar Wilde

To prawda, dużo zależy od nas samych... :) Pozdrawiam :)
Martin
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 03 sty 2004, 22:03

"Szczęście nie trwa wiecznie". Hmm. i to też prawda. Ale do szczęścia nie jest potrzebne jakieś cholerne bogactwo, władza itd, tylko zdrowie, spałniona i wzajemna miłość itp. Choć to nie zawsze będzie trwało, to warto czekać na ta chilke szczęścia jest wtedy przepięknie!! Życzę aby każdy z Was przeżył to choć chwilkę. Buziaków moc.... sylwia;-)
Awatar użytkownika
linkaboska
Posty: 55
Rejestracja: 28 gru 2003, 23:52

Postautor: linkaboska » 04 sty 2004, 0:54

SZCZĘŚCIE TO RZECZ ULOTNA
Awatar użytkownika
Bogdan Ciesielski
Posty: 49
Rejestracja: 14 paź 2003, 15:54
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Bogdan Ciesielski » 04 sty 2004, 13:43

Moim zdaniem nie ma jednej, aksjomatycznej definicji szczęścia. To zależy od człowieka. Poza tym być szczęśliwym to nie jest taka prosta sprawa, jak słusznie zauważył Tomas(J.W.P) gdy człowiek osiągnie pełnię szczęścia po pewnym czasie zapragnie czegoś więcej i więcej i tak w nieskończoność, chyba że potrafi się cieszyć tym czym ma.

Ja uważam się za człowieka szczęśliwego, choć nie jestem bogaty, nie wyglądam jak Brat Pit, ani nie jestem geniuszem. Za to mam kogoś kogo kocham, kto mnie kocha, mam przyjaciół, rodzinę itd
Awatar użytkownika
wesoła przez Łzy
Posty: 283
Rejestracja: 21 paź 2003, 18:56
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: wesoła przez Łzy » 04 sty 2004, 20:19

Vampirzyca pisze:dla mnie szczescie zazwyczaj jest stanem ulotnym.. krótkotrwałym.. szczesliwa jestem zawsze na koncertach Łez (choc bylam na 2;p) i przede wszystkim na koloniach, feriach, zlotach etc. z moimi Przyjaciolmi.. ale czasem kiedy rozmawiam z kims, chocby na GG.. (pajonk, iwonka, martynia, sliwak, paulik etc.) czasem uszczesliwic moga mnie rzeczy, ktore dla innych wydaja sie bardzo głupie i błache.. ale nie potrafie byc szczesliwa bez kontaktu z innym człowiekiem, ktory jest dla mnie bardzo wazny.. bo wlasnie dzieki Przyjaciolom, FFC etc. jestem szczesliwa.. i mimo, ze czesto przezywam chwile załamania, płacze (płakam;P - pauliku;**) to uwazam sie za czlowieka szczesliwego.


Gdybym miała powiedzieć czym dla mnie jest szczęście mogłabym poprostu skopiować to co napisała vampi i podać jako swoją wypowiedz, bo zgadzam się z każdym zdaniem przez nią napisanym (no parwie każdym :P). Nie bedę więc dużo pisać poprostu też sądzę, że szczęście to stan ulotny. Również szczęśliwa czuję się (przedewszystkim) na koncertach łez i wśród przyjaciół. I także mimo wielu gorszych dni uważam się za człowieka szczęśliwego.
Awatar użytkownika
Anioł_ciemności
Posty: 351
Rejestracja: 08 sie 2003, 18:26
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Anioł_ciemności » 05 sty 2004, 17:31

benektorun pisze:Dla mnie szczescie jest dlugotrwalym stanem bez bolu w roznym stopniu...
bardzo duzo o tym mowilo sie w starozytnosci.... filozofowie bardzo dobrze rozumieli pojecie szczecie ktore jest rozne dla wielu ludzi na Ziemii :D


Taak...Zgadzam się...Myślę, że każdy inaczej pojmuje słowo "szczęście" i dla każdego jest ono czym innym...Każdemu radość sprawiają małe przyjemnosci, a czy to właśnie nie z nich w wiekszości składa się to szczęście???

Oj, ta moja filozofia...Ale namieszałam, co?:P

Takie rzeczy to tylko w...FFC!


Szatan,mrok cały rok!

Wróć do „Różne czyli Inne”