Zwierzątka

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 09 cze 2010, 10:56

http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=59879
Coś dla Ciebie Daga :) ale zdziwiło mnie w opisie rasy że mają skłonnośc do karłowatości, no i krótko żyją.
Nie jest drogi jak na psa z rodowodem po championie, znam ludzi którzy drożej sprzedają swoje nierodowodowe Yorki ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 09 cze 2010, 16:12

Mari, ja tam nie widzę, żeby one były z rodowodem... :) Pewnie stąd ta cena. A nie ufam komuś na słowo, że rodzice rodowodowi :P Jakby tak było, to i te psy miałyby rodowód ;) A jednak z jakiegoś powodu nie mają (może być ich masa, nawet taki, że rodzice są spokrewnieni :roll: )
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 09 cze 2010, 23:17

to co znaczy pierwsze zdanie i jedyne "w rodowodach czołówka polskich hodowli"? i "po chamipionie i medalistce"
tak mi sie nazuneło, nie wziełabyś nawet psa bez rodowodu nawet gdyby był z hodowli i miał rodzeństwo i rodziców z rodowodem?
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 10 cze 2010, 9:56

Dla mnie rasowy=rodowodowy :) Pisałam już o tym kilka stron wcześniej i mam twarde poglądy co do tego.
Jeśli ktoś nic nie ukrywa, ma takie psy i ich potomstwo, to żadnym problemem a właściwie rzeczą oczywistą jest to, że hodowla jest zarejestrowana i szczenięta mają rodowód.
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 10 cze 2010, 10:30

wiec dlatego sie pytam co źle zrozumiałam w opisie?
no i rozumiem że rasowy to rodowodowy tak jest i to jest prawda ogólna ;)
no ale pytam o przypadek kiedy pies ma metryczkę a nie ma rodowodu, bo jest piątym psiakiem z miotu a tylko ileś tam pierwszych w miocie dostaje rodowód
Dlatego hodowle sprzedają bez rodowodu tez psiaki.
Szczerze gdybym wiedziała o tym wcześniej, gdybym w ogóle sie zainteresowała psami dla alergików i rodowodami zanim kupiłam swojego to bym pewnie wybrała tą opcję o której mówię (bo nie widzę sensu przepłacać za rodowód jeśli nei zamierzam psa rozmnażać) i pewnie sznaucera nie yorka :]
no ale mój york dorównuje prawie wzrostem sznaucerowi miniaturce ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 10 cze 2010, 15:22

Ja zrozumiałam, że w rodowodach ale jego rodziców, dziadków itd, a nie że w Jego rodowodzie :P Wydaje mi się, że gdyby on miał rodowód, to byłoby jasno napisane "z rodowodem" albo "w rodowodzie" a nie "w rodowodach" ;)
Osobiscie wzięła bym psa tylko z rodowodem - i to podbitym przez związek :)
Spotkałam się w hodowlach kotów z sytuacjami, kiedy nie ma pieczątki związku w rodowodzie kota. Tłumaczone jest to tym, że kot będzie tańszy bo nie będzie przeznaczony do dalszej hodowli czy też na wystawy, bo tak chce niby kupujący. To takie gadanie, bo jak potem bardziej zorientować się w sytuacji, to okazuje się, że po prostu kot/pies nie spełnia dokładnie wzorca rasy. Albo że u rodziców nie zrobiono badań powiedzmy genetycznych a okazało się, że są chorzy i obciążają młode.Długo tak można wymieniać... Spotkałam się z masą przekrętów. Mój Gato nie ma rodowodu, ale to inna sytuacja... Byłam z Adamem przy kupowaniu Tygrysa, ten ma rodowód, potem zakupiona była Dianka z innej hodowli, nie mają wspólnych genów, jestem pewna co do młodych, że nie ma tu mowy o tym, że może być nieczystość rasy. Aczkolwiek po moim Gato też widać błąd - do dalszego rozrodu poszło zwierzę (Tygrys), które było obciążone chorobą genetyczną (a w profesjonalnych hodowlach takich zwierząt dalej się nie rozmnaża) i Gato ma chorobę genetyczną nerki. Być może też stąd teraz wynika moja przesadna ostrożność.
Gdybym znała tak dobrze kogoś, kto ma psy przeze mnie wymarzone, dokładnie wiedziałabym skąd rodzice są, z jakiej hodowli, sprawdziłabym je,a rozmnożyłby je to być może bym wzięła. Chociaż lekką nieodpowiedzialnością dla mnie jest rozmnażać zwierzęta bez rodowodu, kiedy tyle już ich jest w schroniskach.
Awatar użytkownika
Izabelloc
Posty: 23
Rejestracja: 30 kwie 2010, 12:22
Lokalizacja: Choszczno/ Widuchowa

Postautor: Izabelloc » 12 cze 2010, 17:19

[quote="Dagmara"]Ja zrozumiałam, że w rodowodach ale jego rodziców, dziadków itd, a nie że w Jego rodowodzie :P Wydaje mi się, że gdyby on miał rodowód, to byłoby jasno napisane "z rodowodem" albo "w rodowodzie" a nie "w rodowodach" ;)
Osobiscie wzięła bym psa tylko z rodowodem - i to podbitym przez związek :)
Spotkałam się w hodowlach kotów z sytuacjami, kiedy nie ma pieczątki związku w rodowodzie kota. Tłumaczone jest to tym, że kot będzie tańszy bo nie będzie przeznaczony do dalszej hodowli czy też na wystawy, bo tak chce niby kupujący. To takie gadanie, bo jak potem bardziej zorientować się w sytuacji, to okazuje się, że po prostu kot/pies nie spełnia dokładnie wzorca rasy. Albo że u rodziców nie zrobiono badań powiedzmy genetycznych a okazało się, że są chorzy i obciążają młode.Długo tak można wymieniać... Spotkałam się z masą przekrętów. Mój Gato nie ma rodowodu, ale to inna sytuacja... Byłam z Adamem przy kupowaniu Tygrysa, ten ma rodowód, potem zakupiona była Dianka z innej hodowli, nie mają wspólnych genów, jestem pewna co do młodych, że nie ma tu mowy o tym, że może być nieczystość rasy. Aczkolwiek po moim Gato też widać błąd - do dalszego rozrodu poszło zwierzę (Tygrys), które było obciążone chorobą
genetyczną (a w profesjonalnych hodowlach takich zwierząt dalej się nie rozmnaża) i Gato ma chorobę genetyczną nerki. Być może też stąd teraz wynika moja przesadna ostrożność.
Gdybym znała tak dobrze kogoś, kto ma psy przeze mnie wymarzone, dokładnie wiedziałabym skąd rodzice są, z jakiej hodowli, sprawdziłabym je,a rozmnożyłby je to być może bym wzięła. Chociaż lekką nieodpowiedzialnością dla mnie jest rozmnażać zwierzęta bez rodowodu, kiedy tyle już ich jest w schroniskach.[/



W pewnym sensie masz racje . Mój piesek nie ma rodowodu. Jego mama miała i rodzice ojca . Na początku gdy był malutki miałam z nim problem bo siusiał gdzie popadnie i piszczał , ale na szczęście mu przeszło po leczeniu jednak nigdy nie zamieniłabym go na innego mimo że ta rasa ma "adhd" :) . Dnuś jest beaglem i go bardzo kocham jak tylko można kochac psa ma teraz 9 miesięcy i jest coraz bardziej kochany...
Iskra
gg:8474776
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 12 cze 2010, 20:23

Izabelloc pisze: Na początku gdy był malutki miałam z nim problem bo siusiał gdzie popadnie i piszczał , ale na szczęście mu przeszło po leczeniu

To chyba nie jest zależne od rasy? Każdy mały pies się tak zachowuje zanim się go wychowa.
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 12 cze 2010, 21:44

Ale chyba nie piszczy przy siusianiu każdy... Chyba, że koleżanka źle sformułowała zdanie ;)
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 13 cze 2010, 9:39

mój tam nie piszczał, po prostu sikał ;P
wiec myślę że piesek był chory, z tego co wynika z tej wypowiedzi
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 13 cze 2010, 20:26

Ja zrozumiałam inaczej - że sikał gdzie popadnie, a także piszczał. Jeśli chodziło o piszczenie przy sikaniu to fakt, że nie jest to normalne :wink:
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
Izabelloc
Posty: 23
Rejestracja: 30 kwie 2010, 12:22
Lokalizacja: Choszczno/ Widuchowa

Postautor: Izabelloc » 19 cze 2010, 17:34

mloda.jg pisze:mój tam nie piszczał, po prostu sikał ;P
wiec myślę że piesek był chory, z tego co wynika z tej wypowiedzi


tak dobrze zrozumiałaś miał przeziębiony pęcherz , ale poza tym był zdrowy więc nie widzę różnicy czy ma rodowód czy nie... tylko to że był chorowity :?
Iskra
gg:8474776
Awatar użytkownika
EfektMotyla
Posty: 2794
Rejestracja: 13 cze 2008, 19:24
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontaktowanie:

Postautor: EfektMotyla » 29 cze 2010, 23:00

Zdjęcie mojego pieska z dzisiaj:

Obrazek

:P
Obrazek
Awatar użytkownika
Belitka
Członek FFC
Posty: 3145
Rejestracja: 14 mar 2003, 2:51
Lokalizacja: że :P
Kontaktowanie:

Postautor: Belitka » 30 cze 2010, 6:38

hihi, jaki uroczy. ^^
oczka ma jak mój Oliś. ;)


moje ulubione zdjęcie mojego psa:
Obrazek

:twisted:
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 30 cze 2010, 21:58


Wróć do „Różne czyli Inne”