Zwierzątka

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 15 wrz 2010, 12:15

Cień Anioła pisze:a jak tam Mari charakter Twojego psiaka ? bo rzadko kiedy można spotkać normalnego yorka, przeważanie to szczekają na wszystkich i wszystko i chcą gryżć, albo boją się wszystkiego. chociaż to pewno kwestia wychowania ;)

Pani wesoła to i piesek wesoły ;D
Jest najwspanialszym yorkiem na świecie, nie oszczędzamy go, nie izolujemy od innych psów, nawet tych największych (na podwórku ma ukochana - z wzajemnością ;P - malamutkę ;P), nie izolujemy od ludzi, tresujemy.
Wynikiem jest szczęśliwy piesek który wie gdzie jest jego miejsce, potrafi chodzić bez smyczy, słucha się.
Co do szczekania to nie szczeka na podwórku na ludzi, nie jest na szczęscie ufny do obcych, ale nie atakuje ;) szczeka natomiast jak usłyszy że wracamy (zna odgłos zarówno silnika naszego samochodu jak i motoru ;D) no i jak słyszy że coś się dzieje pod drzwiami.
Jedyne czego nie mogę go oduczyć i może zna ktoś sposób, mały skacze na ludzi którzy przychodzą. Mam zasadę że nie witam się z nim dopóki się nie uspokoi i nie stanie na czterech łapach na ziemii lub nie usiądzie, ale dużo osób do nas przychodzi i trudno każdego informować o tym, zwłaszcza moich uczniów...

I jeszcze jedno, mój nie jest głośny może dlatego, że jest duży ;D nie jest miniaturką, jest dużym, ładnym 5,5 kilogramowym yorkiem ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 15 wrz 2010, 13:19

Mari, to ma wagę moich kotów :P
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 15 wrz 2010, 14:22

nie gadaj, że te Twoje wielkie koty ważą tylko 5,5 kg?

edit:
własnie kupiłam gwizdek :] mam zamiar oduczyć mojego psa niepotrzebnego szczekania.
Może podziała też na skakanie na innych?
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 15 wrz 2010, 19:13

Tylko? :)
Tosiek jest zwykłą mieszanką, najprawdopodobniej dachowca z perskim, także powinien ważyć z 3-4 kg. Co z tego, że dajemy mu wydzielone porcje, jak on znosił latem po 3 myszy dziennie pod dom i je zjadał :/

Gato natomiast schudł, ale to dlatego bo jest chory, nieuleczalnie i ogółem będzie żył krócej niż zdrowy kot :(

Oboje ważą 5,5-6 kg. Po Gato tego nie widać, w sensie że nie jest mały, bo jest "dłuższy" i wyższy niż normalny kot, z racji swojej rasy. Widać za to chudość.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 28 wrz 2010, 21:01

http://www.uniteddogs.com/stopkillingdogs/

Wielka prośba o Wasze podpisy!
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 01 paź 2010, 20:18

3 mój post pod rząd :roll:

Nawiążę do posta Ally z innego tematu.
Napisałaś, że Twój uszak umarł na zator. Byliście u weta?
Problem w tym kraju polega na tym, że bardzo mało jest weterynarzy, którzy znają się na królikach. Weterynarze, nawet ci którzy mają w specjalizacji "zwierzęta futerkowe", mają ograniczoną wiedzę, chyba że któryś sam rozwija ją, jeśli chodzi o króle. Na studiach weterynaryjnych niestety liczba godzin poświęcona królikom jest do zliczenia na palcach dwóch rąk.
Także jeśli trafi się do weta, który sam nie pogłębił wiedzy, z zatorem u króla, to często kończy się to śmiercią.
Dlatego też, kiedy Lilce całkowicie stanęły jelita (to już najbardziej krytyczna część zatoru) pojechaliśmy specjalnie do Torunia. Tam jest dr Krawczyk, najlepszy króliczy wet w Polsce.
Lilka też przy okazji trafiła pod opiekę Stowarzyszenia Pomocy Królikom, za co jestem wdzięczna, gdyż niezbędne jest kilkudniowe leczenie i kontrola wet, a my nie mamy jak być codziennie w Toruniu, a oni ją za darmo wzięli pod swój dach.
Trakturą ją teraz, jak to mi dziewczyna z SPK napisała, jako taki mały cud - Lilka była ich najgorszym przypadkiem zatoru (z racji właśnie stanięcia jelit całkowitego i jej wieku... 8 tygodni) a jednak wyszła z tego :) Rzadko to się zdarza, gdyż też często takim dzieciaczkom nie ma jak wenflonu założyć. To kroplówki uratowały jej życie. Teraz i tak od poniedziałku codziennie ma zastrzyki :(
Ale jelita ruszyły, temperatura jej wróciła do normy, bo była bardzo osłabiona i miała niską kilka dni... I już w niedzielę możemy ją zabrać do domu :)
Nie powiem, byłam przerażona, dawali jej 20% szans na to, że jelita ruszą bez konieczności operacji.

Zator jest niestety częsty u królików. U nas wynikł z tego, że wcisnęli je nam jako 3 miesięczne maluchy,a okazało się teraz, że miały miesiąc. Także miały złą dietę, niską odporność i dlatego tak to się skończyło.
U dorosłych króli natomiast zator powstaje przez zła dietę - sprzedawcy wciskają ludziom, że królik powinien być karmiony mieszanką, ze zbożami co najgorsze :?
Albo np panuje przekonanie, że królik powinien jeść suchy chleb :/
Króliki mają strasznie wrażliwe brzuszki. Może ewentualnie podawać im niewielkie ilości dobrego granulatu, a do tego obowiązkowo siano, które w ogóle jest podstawą króli. Suszone zioła, świeże warzywa (nie jakieś wielkie ilości) i okazyjnie świeże owoce. Należy unikać jasnej sałaty, inną stosować w nie za dużych ilościach.
Awatar użytkownika
MrDanonkowy
Posty: 114
Rejestracja: 15 maja 2009, 11:08
Lokalizacja: Myszków

Postautor: MrDanonkowy » 18 gru 2010, 0:34

http://kaczucha1995.wrzuta.pl/film/4qxJ ... /szczurasy

Filmik prezentujący moje trzy szczurze pociechy. :) W tle oczywiście Łzy. :D

Pozdrawiam. :wink:
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 18 gru 2010, 10:44

o, Daga, dopiero teraz przeczytałam Twojego posta :P
No niestety to co piszesz jest prawdą... ciężko trafić na weta, który zna się na królikach. Przez to straciłam już dwa. Jeden miał zator, a drugi był za mały i po kilku dniach od zakupu nie umiał normalnie kicać, tylko tracił równowagę i się przewracał :(
Każdego z nich chciałam leczyć, ale kiedy widziałam już, że nie ma szans, że to koniec, prosiłam kogoś bliskiego, żeby pojechał do lecznicy na zastrzyk usypiający :( ja bym nie dała rady przy tym być.
Co do odżywiania to też staram się unikać tych kolorowych mieszanek. Prawda jest taka, że im bardziej kolorowa ona jest, tym bardziej niezdrowa.
Swego czasu dużo czytałam na temat tych zwierzątek, żeby uniknąć kolejnych problemów.
Mój obecny królik ma już 5 lat i póki co jest okazem zdrowia :)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 18 gru 2010, 17:25

Pochwaliłabyś się fotką królasa :)

Do mojego grona dwóch kotów i dwóch królików dołączyła tydzień temu w czwartek 14-letnia kotka - Lonia :)
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 18 gru 2010, 22:25

wstawię, jak tylko coś znajdę na kompie... albo zrobię ;)
Awatar użytkownika
Eirene
Członek FFC
Posty: 48
Rejestracja: 16 sty 2011, 20:46
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Eirene » 16 sty 2011, 21:06

Ja nam hopla na punkcie zoologi, zwierzęta to moje drugie życie. Jestem szczęśliwą posiadaczką papug, w przyszłości (czyt. kiedy będę miała własne mieszkanie), zamierzam hodować liczne stado, tylko nie wiem co na to mój partner. ;)

Tadaaam:
http://images41.fotosik.pl/531/0c54ca8f25942652gen.jpg
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 21 sty 2011, 21:31

Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...
-
...Nemo my name forevermore...
-
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 21 sty 2011, 22:55

Cudne!
Ludzkie dzieci nigdy mnie tak nie zachwycały :P
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 24 sty 2011, 14:13

To prawda, małe jest takie piękne!

Pochwalę się jakie ja miałam maleństwo:

http://photos.nasza-klasa.pl/15514611/2 ... a58d3.jpeg

http://photos.nasza-klasa.pl/15514611/2 ... 888a2.jpeg

http://photos.nasza-klasa.pl/15514611/2 ... f3ef9.jpeg

A teraz jest duży i wredny :mrgreen:
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11201
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 24 sty 2011, 23:01

Nie działają te linki ;>
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...

-

...Nemo my name forevermore...

-

Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl

Wróć do „Różne czyli Inne”