on chce odejść....

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 13 lis 2002, 8:05

Justysia pisze:fakt faktem, mozna znalezc, ale az do spotkania nie wie sie jaka jest ta druga osoba...


Po spotkaniu również się nie wie jaka jest ta druga osoba.

...a niektórzy nie wiedzą tego jeszcze nawet kilka lat po ślubie;)
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Re: Odp.

Postautor: Adas » 13 lis 2002, 8:18

Simon_W_K pisze:Najważniejsze jest spotkać się w realu. Im prędzej tym lepiej. A potem to już wszystko samo się potoczy. l


Simon, radzisz tutaj bardzo powierzchownie moim zdaniem. To co napisałeś ma znaczenie wyłącznie dla tych, u których wrażenia wzrokowe mają znaczący wpływ na uczucia (na miłość?)
Ja na przykład u siebie takiego znaczącego wpływu nie zauważam, a nawet przeciwnie - wzrok mnie bardzo często zwodzi, myli, sugeruje pozytywny lub negatywny odbiór - co jak się pozniej okazuje było błędnym wrazeniem.

A więc ja uważam: im później tym lepiej (oczywiście w granicach rozsądku;))
Adam
gg 1412220
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 13 lis 2002, 17:16

Po spotkaniu również się nie wie jaka jest ta druga osoba.


Adas, masz racje, ale juz ma sie jakies wieksze wyobrazenie o tej osobie, widzi sie czy jest taki sam "w realu" jak w necie... poza tym gesty, oczy itp wiele zdradzaja... tylko trzeba umiec czytac z nich...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 13 lis 2002, 17:41

No własnie, ja jak probuje czytać z gestów, oczu itp., to prawie zawsze się mylę.
A jak czytam lub słucham tylko czyjeś słowa - bez sugerowania się gestami czy oczami - to wynikające z nich moje wyobrażenie o osobie jest przeważnie prawidłowe (prawie zawsze potwierdza się po bliższym poznaniu tej osoby, w tym również poznaniu jej osobiście w real).

A więc dla mnie lepiej jest długo nie widzieć osoby - bo gdy widzę i patrzę na oczy i gesty, to wyrabiam sobie najczesciej błędne wyobrażenie o kimś, i po pewnym czasie sie rozczarowuję, gdy mi się już oczy otwierają. A to nie jest nic przyjemnego...i nie widzę potrzeby takiego ryzyka, skoro moge korzystać z lepszej i pewniejszej dla mnie oceny kogoś - bez oczu, gestów itp.

Ale nie mówie, że każdy musi mieć tak jak ja:)

Jeżeli ktoś ma podstawy sądzić, że potrafi właściwie oceniać gesty, oczy itp. - to najlepiej żeby w ogóle nie korzystał z netowej formy poznawania kogoś, bo i po co? Prościej i bezpieczniej jest wtedy wyjść na ulicę i obserwować. Bo po co takie osoby mają (i chcą) ryzykować pomyłkę przy poznawaniu kogoś przez net? To przeciez bez sensu, strata czasu, skoro tylko niektórzy spotkani w necie potwierdzą zgodnośc w real, a w pozostałych przypadkach traci się czas i przeżywa zupełnie zbędne rozczarowania.
Adam
gg 1412220
Awatar użytkownika
Simon_W_K
Posty: 22
Rejestracja: 15 paź 2002, 21:58
Lokalizacja: Woj.Opolskie
Kontaktowanie:

Odp.

Postautor: Simon_W_K » 13 lis 2002, 20:19

No Adamie po części się z Tobą zgadzam ale miłość przez SAM net nie może długo przetrwać, bo co to za miłość. Prędzej czy później musi dojść do spotkania.
Bezsilność pojawia się najczęściej. Wiem, że mnie okradają, wysysają moje soki i wykorzystują. Mała część chorego systemu. Wymienialna, w każdej chwili do zastąpienia przez nowy model. Posłuszny, oddany, przekupny i służalny.
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 13 lis 2002, 21:00

No, dokładnie. Nie ma nic bardziej wspaniałego niz spotkanie na zywo.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 13 lis 2002, 21:44

Adas, owszem Ty masz takie zdanie, ja mam inne ;) mam tez takie szczescie, ze wbrew pozorom potrafie odczytywac z gestow itd.
a spotkanie w realu - najpierw straszne nerwy a potem wszystko ok ;) i ja jeszcze nigdy nie byłam rozczarowana...
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 13 lis 2002, 22:40

Justysia pisze:internetowa miłosc.... oczywiscie ze ma sens... tylko zawsze warto spotkac sie z ta druga osoba w realu.. widzisz, chłopak moze Cie oszukiwac.... chce wzbudzic Twoja litosc... moze trudno Ci w to uwierzyc.. ale jest to prawdopodobne..
Czsem ma się szczęście!! Ja poznałam swojego chłopaka w Internecie, jesteśmy razem do tej pory, czyli ponad 1,5 roku, i co Wy na to??
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 14 lis 2002, 0:20

Justysia pisze:Adas, owszem Ty masz takie zdanie, ja mam inne ;) mam tez takie szczescie, ze wbrew pozorom potrafie odczytywac z gestow itd.
a spotkanie w realu - najpierw straszne nerwy a potem wszystko ok ;) i ja jeszcze nigdy nie byłam rozczarowana...


Ja też się nie rozczarowałem:) Ani też żadnego zdenerwowania nie odczuwałem, bo niby dlaczego?:) Wiedziałem przecież wszystko, co by mnie mogło rozczarować;)
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Re: Odp.

Postautor: Adas » 14 lis 2002, 0:23

Simon_W_K pisze:No Adamie po części się z Tobą zgadzam ale miłość przez SAM net nie może długo przetrwać, bo co to za miłość. Prędzej czy później musi dojść do spotkania.

A ja mówiłem, że przez SAM net?;) Chyba nie, bo bym musiał kłamać:) Ja wręcz uważam, że to co się czasem czuje przez SAM net - tego nie można nazywać miłością;) No chyba, że platoniczną;)
Awatar użytkownika
Simon_W_K
Posty: 22
Rejestracja: 15 paź 2002, 21:58
Lokalizacja: Woj.Opolskie
Kontaktowanie:

Odp.

Postautor: Simon_W_K » 14 lis 2002, 0:26

No dokładnie o to mi chodziło Adamie.:-)
Bezsilność pojawia się najczęściej. Wiem, że mnie okradają, wysysają moje soki i wykorzystują. Mała część chorego systemu. Wymienialna, w każdej chwili do zastąpienia przez nowy model. Posłuszny, oddany, przekupny i służalny.
Awatar użytkownika
FIEND
Posty: 18
Rejestracja: 22 paź 2002, 17:02
Lokalizacja: Płock

Postautor: FIEND » 14 lis 2002, 2:12

ahhh....milosc przez net, na pewno istnieje-sam sie tak zakochalem :)
I tez radze dluzej rozmawiac przez necik a dopiero po jakims czasie sie spotkac. Moim zdaniem jesli ktos sie zakocha przez net to sie zakochuje w tej osobie, w jej charakterze, kocha ja taka jaka jest...w realu moze to wygladac inaczej, moze to byc zwykle pozadanie...jak cie widza tak cie pisza :) Pewne ryzyko jest...ale....jest ALE, warto zaryzykowac i sie zakochac przez net.
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 14 lis 2002, 2:56

Ja juz coś takiego przeżyłam.I mówie że nie warto.Teraz chodze z nim do bierzmowania i udajemy że sie nie znamy...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 14 lis 2002, 3:36

Ja też się nie rozczarowałem:) Ani też żadnego zdenerwowania nie odczuwałem, bo niby dlaczego? Wiedziałem przecież wszystko, co by mnie mogło rozczarować


ja tylko raz sie tak mocno denerwowałam przed spotkaniem... moze dlatego ze zbyt zalezało mi na tej osobie... i oczywiscie dalej zalezy ;)



Ja juz coś takiego przeżyłam.I mówie że nie warto.Teraz chodze z nim do bierzmowania i udajemy że sie nie znamy...


Kasiu... warto... tylko Ty widac nie trafiłam na odpowiednia osoba :(
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 14 lis 2002, 3:38

No, po jednym wypadku nie mozna mowic ze nie warto.

Wróć do „Różne czyli Inne”