Strona 14 z 27

: 24 lis 2003, 22:30
autor: Jędrek
Vampirzyca pisze:Ania, jak będziesz przekonywac rodzicow Jędrka, to moze i hurtowo moich? :lol:

No, tez sądze, ze raczej tych samych rodzicow nie mamy :D choc, kto wie.. :lol:


Ale byłoby śmiechu jakby byliby to sami żatruję. Ania musisz otworzyć towarzystwo w której pomagała byś przekonywać rodziców. :)

: 25 lis 2003, 15:32
autor: po prostu ja
hehe :) Jedrek, najpierw musze swoich przekonac :) tez sa niereformowalni jeslio chodzi o te kwestie :)

: 25 lis 2003, 21:35
autor: Jędrek
po prostu ja pisze:hehe :) Jedrek, najpierw musze swoich przekonac :) tez sa niereformowalni jeslio chodzi o te kwestie :)


Pocieszyłaś mnie myślałem że tylko moi tacy są fajnie że nie jestem sam. jak swoich przekonasz daj znać wtedy Ci moich podeślę

: 26 lis 2003, 20:30
autor: po prostu ja
Jedrek, jak swoich przekonam, to bede stara, pomarszczona i mi sie juz net zdazy znudzic :P

: 26 lis 2003, 21:52
autor: Jędrek
Anka nie ma co jesteś optymistką :):):) pewnie razem jak będziemy starzy pojedziemy na zlot, oczywiście jak dojdziemy do autobusu :)

: 26 lis 2003, 22:09
autor: po prostu ja
Jędrek pisze:Anka nie ma co jesteś optymistką :):):) pewnie razem jak będziemy starzy pojedziemy na zlot, oczywiście jak dojdziemy do autobusu :)


z domu spokojnej starosci nas zawioza Jedrek :)

: 26 lis 2003, 22:15
autor: Jędrek
po prostu ja pisze:
Jędrek pisze:Anka nie ma co jesteś optymistką :):):) pewnie razem jak będziemy starzy pojedziemy na zlot, oczywiście jak dojdziemy do autobusu :)


z domu spokojnej starosci nas zawioza Jedrek :)


HEHE patrzymy a tam raszta forum będzie siedzieć, będziemy mieli zlot o jakim nikt nie słyszał. :):):)

: 26 lis 2003, 22:34
autor: luki
rodzcia jacy sa tacy sa ale nas kochaj my ich kochamy ich pogady sa dziwna ale za wszae chca dlanas dobrze

: 27 lis 2003, 12:52
autor: kasieńka
ja to naprawde mam problemy z rodzicami;-)ostatnio sie przyczepili , że nie jem mięsa :x co w tym złego...moja mama mówi ze dorobie sie jakiejs choroby a potem bede żalowac....wiem ze sie o mnie troszczą...ale na widok miesa robi mi sie niedobrze :wink: jak ich do tego przekonać :!:

: 27 lis 2003, 17:09
autor: po prostu ja
zalezy. jelsi zastepujesz mieso jakimis innymi, sensownymi produktami, masz ogolne pojecie jak sie zywic jelsi jestes wegetarianka, to na pewno da sie jakos ich przekonac. ale mususz chyba faktycznie wiedziec na czym polega i jak sie zywic by sobie nie zaszkodzic. poza tym wiek tez jest istotny. mysle, ze sprawa jest "do wygrania" :)

: 27 lis 2003, 19:12
autor: kasieńka
mam nadzieje ze wygram. :D ...gdyby moi rodzice dowiedzieli sie ze bym chciała byc wegetarianką to by mnie killer :roll: ja nigdy nie zroumiem swoich rodziców....z jednej strony powinnam jesc mieso bo jestem sportowcem , ale z drugiej to feeeeeeeeeee :!: nigdy nie bede jesc naqwet jak bede duza , i miała meza i dzieci :wink:

: 27 lis 2003, 20:07
autor: mloda.jg
ja mam w szkole taki przedmio Technologia i Towaroznawstwo :D w tym roku uczę sie tam po kolei składu i wartosci odzywczej artykułów spożywczych... np miałam już mleko i przetwory mleczne, sery, jaja :D, teraz mięso... więc będę wyszkolona na ten temat :D też nie jem mięsa, a przynajmniej sama nigdy nie zrobię sobie jedzenia z ięsa... jeśli mama ugotuje obiad z miesa, albo w gosciach gdzieś jest to zjem... ale tak jak Kasieńka... już nie mogę :D a rodzice? Mama mnie podziwia za to ze się potrafie zdrowo odżywiać... a ja próbuję mamę przekonać, ale sięnie da :D

: 27 lis 2003, 20:13
autor: kasieńka
mloda.jg pisze: ale sięnie da :D


własnie i to jest najgorsze....ze sie nie da przekonac...rodzice zawsze stawiaja na swoim....a ja bede na swoim i do czego dojdzie :?: do awantury :evil: buuu..ja tak nie chce :?

: 27 lis 2003, 20:19
autor: mila
O Boziu!!! Na samo słłowo MIĘSO robi mi się niedobrze. Też nie jem mięcha i rodzice się plują...ale ja tego do ust nie mogę wziąść - ichyba dobrze robię!!! Nie ma to jak "zdrowe" odżywianie (w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu) :wink:

: 27 lis 2003, 22:38
autor: taszak
a ja tera nie mogę się doczekać kiedy będę miał tak z 30 lat. Wypomnę wtedy moim staruhom ih wszystkie błędy. oni będą już o lasce a ja dalej będę jeździł na koncerty łez i nie tylko. ciekawe jak wyhowam swoje dzieci? napewno nie popełnię tyhsamyh błeduw co moi starzy