Strona 114 z 229

: 31 sie 2006, 13:06
autor: Nietoperzyca
Taa, kiedyś nad morzem roznosili jakies ulotki o głuchoniemych, a na odwrocie w wersji angielskiej pisało dosłownie ' Jesteśmy głusi i głupi' ;)

: 31 sie 2006, 18:20
autor: śmiech_przez_łzy
Nie wiem, czy było...

1) http://www.maxior.pl/?p=index&id=30945&8 - politycznie...

2) http://www.maxior.pl/?p=index&id=21444&2 - "Wiosna" Vivaldi'ego w "troszeczkę" innej wersji... :twisted:

: 31 sie 2006, 18:44
autor: Nietoperzyca

: 31 sie 2006, 19:33
autor: Belitka
http://members.lycos.co.uk/belie/kuzynmartyny.htm

w rolach głównych:
:arrow: kuzyn Nietoperza;
:arrow: ja


:twisted: :twisted: :twisted:

: 31 sie 2006, 19:36
autor: Nietoperzyca
O nie! Jestem leZbą! Jestem stracona! Buuu ;(
:twisted:

: 31 sie 2006, 19:40
autor: mar-r
Rozwaliło mnie :D

: 31 sie 2006, 20:11
autor: Nemo
:lol:

: 31 sie 2006, 21:02
autor: adir
Belitka pisze:http://members.lycos.co.uk/belie/kuzynmartyny.htm

w rolach głównych:
:arrow: kuzyn Nietoperza;
:arrow: ja


:twisted: :twisted: :twisted:


SZATAN ŻĄDZI NA FORUM :D:P:P:D

: 01 wrz 2006, 14:23
autor: jesoos
>> Temat: Felieton Agnieszki Chylińskiej na temat macierzyństwa :)
>>>
>>>
>>> Ja wiem, że Machina to nie jest miesięcznik dla początkujących matek. Ja
>>> wiem,
>>> że powinnam o popkulturze, o artystach, o płytach, o przeżyciach natury
>>> wyższej,
>>> ale obecnie to niemożliwe. Ni ch**a! Pisze Agnieszka Chylińska.
>>>
>>> Ja jestem w szoku, jestem kontuzjowana i niech mi panowie Metz z Beliną
>>> wybaczą,
>>> ale ja z pyskiem wypłowiałym, mózgiem otępionym jedną godziną snu na dobę,
>>> z
>>> cyckami zaropiałymi jak po jakiejś supersesji sado maso, z wielką pieluchą
>>> między nogami, ja obecnie nie mogę inaczej i o czym innym. Muszę to
>>> napisać,
>>> muszę to z siebie wypluć, muszę to opisać, bo jakoś wcześniej z takim
>>> opisem się
>>> nie spotkałam i może gdybym wiedziała...
>>>
>>> Macierzyństwo to ściema! Wiem to na pewno! Poradniki, gazetki, reklamy
>>> pieluch
>>> nawet: wszyscy kłamią! To pułapka, w którą dałam się złapać i teraz
>>> zdezorientowana i zaszczuta chowam się po kątach, by mnie nie zauważył
>>> ssak,
>>> którego powiłam parę tygodni temu, by mnie nie wypatrzył, nie wyczuł, że
>>> jestem
>>> w pobliżu. Nawet nie o mnie ssakowi chodzi, ale o dwa nabrzmiałe balony,
>>> które
>>> przy delikatnym nawet ruchu sikają strugami mleka. Zostałam oszukana,
>>> uległam
>>> propagandzie, poleciałam na tysiaka i teraz mam!
>>>
>>> tak ładnie wszystko szło. Kupowanie koszulki rozmiar 54 z napisem
>>> "Motorhead",
>>> wzdychanie i rozmyślanie nad tym, jak ukierunkuję ideowo syna mojego
>>> pierworodnego. Roztkliwianie się nad parą skarpetek, wzdychanie na widok
>>> uśmiechniętych bobasów widzianych przelotnie w centrach handlowych,
>>> zaczytywanie
>>> się poradnikami i wiara w to, że się jest uwarunkowaną genetycznie do bycia
>>> matką Polką, że się będzie stosować metody najbardziej delikatne,
>>> nieinwazyjne,
>>> naturalne przy pielęgnacji i wychowywaniu cudownego potomka.
>>>
>>> A tymczasem??? Dlaczego nikt mi nie powiedział o tym, że poród będzie
>>> potwornym
>>> cierpieniem, i że się będę wstydziła przeć, myśląc cały czas o tym, by nie
>>> narobić dziecku na głowę? Dlaczego darłam się w niebogłosy, tworząc
>>> najbardziej
>>> spontaniczny tekst nowej piosenki pod tytułem "ja już k**wa nie mam siły",
>>> naczytawszy się wcześniej o fantastycznych znieczuleniach, technikach
>>> relaksacyjnych i innych takich? Dlaczego mamiono mnie opisami
>>> fantastycznych
>>> przeżyć, wręcz erotycznych, podczas karmienia piersią, gdy tymczasem
>>> okazało się
>>> , że bezzębny dziamdziak może zmasakrować suty w try miga i domagać się co
>>> godzinę dalszej masakry, więcej krwi...
>>>
>>> I dlaczego dopiero pod koniec jednego z poradników małymi literami było
>>> napisane,
>>> że jeśli ma się chęć sprzedać swoje dziecko na allegro to powinno się
>>> zwrócić do
>>> osoby duchownej z prośbą o poradę lub od razu zamknąć się w psychiatryku...
>>> Ciekawe... I na czym miało polegać "wzmocnienie i rozkwit związku, gdy
>>> pojawia
>>> się dziecko", jeśli jedyne co mam do powiedzenia mojemu chłopakowi od
>>> miesiąca
>>> to: przynieś-wynieś-pozamiataj, nie rób tego tak, możesz mi pomóc?, a może
>>> ty go
>>> przewiniesz?, nie wk**wiaj mnie, to twoje dziecko, a to se go bierz, nie
>>> rozdwoję się, możesz tu łaskawie przyjść?
>>>
>>> Nigdzie nie przeczytałam o tym, że dziecko drze gębę. Znalazłam wzmianki o
>>> tym,
>>> że kwili, płacze, marudzi, gaworzy, ale nie ma nic o tym, że ma syndrom
>>> "Blaszanego
>>> bębenka", znaczy się, że szyby pękają, gdy zaczyna ryczeć od 16.00 do
>>> 23.30, by
>>> usnąć z uśmiechem i pozwolić mi zrobić siku, umyć się, zjeść coś szybko.
>>> Koleżanki mi mówiły: Och, wiesz przy dziecku szybko się chudnie. Teraz wiem
>>> dlaczego. Bo nie ma się czasu zjeść. Teraz też się drze, a ja muszę oddać
>>> ten
>>> felieton i musi być dobry, z puentą, na poziomie, a mam oczy na zapałki i
>>> piszę
>>> tę jedną kartkę jakieś sześć godzin, gdyż odskakiwać muszę co chwila, bo
>>> kupa,
>>> bo płacz, bo mleko, bo coś tam i do tego jeszcze burdel w mieszkaniu i kot
>>> zazdrosny porzygał się właśnie ostentacyjnie na środku pokoju. Rokendrol,
>>> nie ma
>>> co.



HAHAHAHAHAHAHAA Genialne :D
nie myślałem że kiedykolwiek to powiem ale ubawiłem sie bardziej niż oglądając Dode u Majewskiego ;D

co ona rodziny nie ma? jedynaczką jest? ;) cioć żadnych ani nic? ;)))
a mówiłem: weź najpierw króliczka :D

: 01 wrz 2006, 14:51
autor: adir
biedne dziecko :/

: 01 wrz 2006, 14:53
autor: jesoos
pewnie tak jak matka ;))

: 01 wrz 2006, 16:27
autor: moniczka-s14
świetne to jest

: 01 wrz 2006, 20:21
autor: Nemo
Zawsze lubiłem Chylińską :twisted:

: 02 wrz 2006, 11:57
autor: mar-r

: 02 wrz 2006, 12:05
autor: kamilka.kamila
hehehe fajne :D:D:D :twisted: