Uzależnienia - alkohol, narkotyki, papierosy.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 11 wrz 2006, 14:30

A ja jednak popierać Jesoos będę. Wiem po sobie jak to jest. Zapytajcie swoich znajomych, którzy palą czy ich znajomi, rodzice, rodzina palą. Jestem pewna, że w większości odpowiedź będzie brzmiała: PALĄ.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 11 wrz 2006, 14:33

No trudno żeby znalazł się człowiek, w którego otoczeniu nikt nie będzie palić ;)
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 11 wrz 2006, 15:59

Nie chodzi o to Dagmara. Zapytaj swoich palących znajomych czy tak nie jest. Pamiętaj też, że rodzice którzy palą nałogowo przed narodzinami (nie mówię tutaj o paleniu podczas ciąży!) przekazują w genach skłonności to nałogu tytoniowego. To samo jest z alkoholikami. Jeśli, nie daj Bóg, ma się matkę lub ojca, który pije to przekazuje on w genach właśnie tą słabość to alkoholu. Niestety, w większości przypadków tak właśnie się dzieje.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 11 wrz 2006, 16:35

po prostu ja pisze:WIERUTNA bzdura. wybacz Jesoos,

wybaczam.
tak czasem wychodzi jak chcesz wytłumaczyć coś, co jest dla ciebie sprawą tak oczywistą ze aż boli.. komuś, do kogo zdaje sie nic nie dociera ;)

osobie która NIE pali dym papierosowy PRZESZKADZA.
i widze ze na próżno tłumaczyć palaczowi jak bardzo przeszkadza :/ bo taki już w ogóle chyba nie zauważa obecności dymu w powietrzu.
tutaj chodzi o coś innego: o USZANOWANIE że jeżeli komuś dym przeszkadza, w jego obecności nie palę.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 11 wrz 2006, 16:45

A jeśli mi przeszkadza, że ktoś pije colę na przystanku bo mam alergię na colę to mam też zrobić awanturę o to?. Staram się stawać na przystanku z boku jeśli palę a na koncertach ograniczam się na maksa bo jest tłok. Ale zakaz palenia w knajpie czy w pracy, oraz we własnym samochodzie to niewykonalna utopia. Będzie jak w szpitalach albo pociągach - wszyscy palą w WC, co jest dużo bardziej upierdliwe dla niepalących niż palenie w przedziale dla palących. To samo z piciem w miejscu publicznym - ja to piwo i tak wypiję, a czy na ławce w parku czy w bramie za rogiem to jeden pies. Ciekawe że Policja nie daje mandatu za ewidentne uchlanie się w knajpie i powrót wężykiem, a za 1 piwo w parku dostaje się 100 zł kary.
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 11 wrz 2006, 16:46

Gosiaak pisze:A ja jednak popierać Jesoos będę. Wiem po sobie jak to jest. Zapytajcie swoich znajomych, którzy palą czy ich znajomi, rodzice, rodzina palą. Jestem pewna, że w większości odpowiedź będzie brzmiała: PALĄ.

przeczytaj co ja napisalam chwile wczesniej
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 11 wrz 2006, 17:37

mar-r pisze:A jeśli mi przeszkadza, że ktoś pije colę na przystanku bo mam alergię na colę to mam też zrobić awanturę o to?.

przepraszam ale
z dupy porównanie wziąłeś.
a pijąc kole na przystanku podchodzisz o plujesz nią komuś w twarz? teraz jest bardziej obrazowo :/
m pisze:Ale zakaz palenia w knajpie czy w pracy, oraz we własnym samochodzie to niewykonalna utopia.

nie. wszystko kwestia egzekwowania. ja tam sie cholernie ciesze ztego projektu. moze nie wszyscy będą przestrzegać ale ktoś napewno...
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
dziubek16
Posty: 674
Rejestracja: 01 maja 2006, 11:22
Lokalizacja: włoszakowice

Postautor: dziubek16 » 11 wrz 2006, 17:50

chyba sie uzalezniłam... od wstawania o 5.50...;(
"Weronika Bardzo Chciała Spróbować Jak To Jest Stoczyć Się Na Samo Dno Być Dla Innych Tylko Tłem"
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 11 wrz 2006, 17:58

mloda.jg pisze:przeczytaj co ja napisalam chwile wczesniej

Przeczytałam, i?
W zasadzie to zależy też od naszego charakteru. Albo jesteśmy silni na tyle by mimo otaczających nas ludzi wybić się albo się poddajemy. Jednak większość się poddaje.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 11 wrz 2006, 18:01

Gosia ale ja juz sie przyznałem że napisałem nie to co chcialem ;))))
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 11 wrz 2006, 18:03

Gdzie, co i jak? :P
Ja i tak jestem za tym co piszę, że ulegamy otoczeniu. Przeważnie.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 11 wrz 2006, 21:31

jesoos pisze: ja tam sie cholernie ciesze ztego projektu. moze nie wszyscy będą przestrzegać ale ktoś napewno...

A ja się boję, że nikt nie będzie go przestrzegać ;) Chyba, że będzie straż miejska w tych miejschac lub Bóg jeden wie co jeszcze.
I ktoś tu wspomniał o paleniu w WC w pociągach - nie znoszę tego kiedy po wyjściu z WC w pociągu moje włosy śmierdzą. I nie lubię też przesiąkniętych smrodem ubrań po wyjściu z knajpy.
Mimo, że czasem i ja sama mam potrzebę pociągnąć od kogoś papieroska :twisted:
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 11 wrz 2006, 21:31

Gosiaak, ulegamy otoczeniu. jeden ulegnie w ten sposób, ze mimo, że jest palaczem nie zapali, a moze nawet rzuci palenie, bo inna osoba na niego wpłynie, natomiast inny niepalący w otoczeniu osob palących zacznie palić. jeszcze inny mimo palącego otoczenia palić nie będzie, a kolejny mając niepaląca rodzinę wpadnie w nałóg. TU NIE MA REGUŁY i nie generalizujmy, że jak mamusia pali, to synuś też będzie. może być, ale NIE MUSI!

jesoos pisze:
mar-r pisze:A jeśli mi przeszkadza, że ktoś pije colę na przystanku bo mam alergię na colę to mam też zrobić awanturę o to?.
przepraszam ale
z dupy porównanie wziąłeś.


Tu się zgadzam z jesoosem.

jak ktos jest uczulony na coca colę to trudno, ma pecha i szczerze współczuję. ale to, ze ktos pije tą colę obok niego jemu bezpośrednio nie szkodzi. nie pachnie, nie szkodzi sam widok... natomiast dym papierosowy niepalacym przeszkadza. bo dym się roznosi samoistnie, coca cola jakoś nie ;)

marek pisze:Staram się stawać na przystanku z boku jeśli palę a na koncertach ograniczam się na maksa bo jest tłok.


ale wiatr ma dokładnie gdzieś Twoje intencje.

marek pisze:zakaz palenia w knajpie czy w pracy, oraz we własnym samochodzie to niewykonalna utopia.


tu sie zgodzę.

ja uważam, że tolerancja powinna dzialać w obie strony. palący powinien szanować niepalącego, tzn nie palić w sytuacjach, gdy niepalącemu będzie to przeszkadzać, a niepalący powinien uszanować palącego i niech sobie będą miejsca wyznaczone dla palaczy. i tyle...
Obrazek
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 12 wrz 2006, 9:55

co do zakazu palenia we wlasnym samochodzie to sie zgodze, bo to tak jak z wlasnym domem...
Marek a moze powiedz mi jak rozizac problem z paleniem w knajpach i pociagach? Tu niestety politycy maja racje. Nie moga tam pracowac tylko palacze bo niepalacy beda czuc sie zdyskryminowani... masz jakis pomysl? A moze raka pluc niepalacych wpisac w ryzyko zawodowe i chorobe zawodowa barmanow? :>
Co do Coli na przystanku to podpisuj sie pod wszystkimi ,ze to bzdura ;) Cola z puszki nie ucieknie i Ciebie nie pochlapie. A dym paierosow roznosi sie. Najczesciej palacz mysli ze dym ucieknie z wiatrem, albo ze jak otworza okno to dym poslusznie przez to okno ucieknie (moja mama tak robi i mysli ;P) ale to bzdura przeciez... :/

Szanuje ,ze ktos na wlasne zyczenie chce sie truc, wiec niech pali sobie do woli w swoim domu, samochodzie, ale na litosc, niech bierze pod uwage, ze na swiecie sa ludzie ktorym ten dym przeszkadza! I ktorzy nie maja zyczenia smierdziec, wiec niech na przystankach i innych miejscach publicznych nie pali, a przede wszystkim na ulicy.
Wkurza mnie gdy ide za kims a ten nagle wyciaga papierosa i na mnie dmucha. To ze on nie widzi dymu (bo leci za niego) to nie znaczy ze dymu nie ma.
I to nie jest drodzy palacze robienie z igly widly, bo ten smrod jest naprawde przykry i mnie np mdli od tego.
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 12 wrz 2006, 10:55

PPJ pisze:a niepalący powinien uszanować palącego i niech sobie będą miejsca wyznaczone dla palaczy. i tyle...

tylko że taki palacz wraca potem z takiego miejsca wydzielonego/palarni na miejsce pracy i śmierdzi tak niemiłosiernie że nie można przy nim wysiedzieć na metry :P
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.

Wróć do „Różne czyli Inne”