ROZSTANIE!!!!:(:(

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 01 paź 2003, 22:48

Nie jest mozliwa milos i nienawisc jednosczesnie dlatego, ze sa to uczucia skrajne, ale bardzo z sobą powiazane... to tak jakby mowic ze + moze nyc plusem i minusem jednosczesnie... nie mozna kogos kochac i jednoczesnie nienawidzice... mozna kochac i czuc zal itp...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 02 paź 2003, 10:56

a nad tym to bym sie zastanowił...człowiek to nie zadanie matematyczne.. możemy odczywać pewne emocje-nawet skrajne i nie zdawać sobie z tego sprawy, nie dopuszczać do siebie pewnych myśli.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 02 paź 2003, 14:49

jesoos pisze:a nad tym to bym sie zastanowił...człowiek to nie zadanie matematyczne.. możemy odczywać pewne emocje-nawet skrajne i nie zdawać sobie z tego sprawy, nie dopuszczać do siebie pewnych myśli.

Zgadzam się z Toba :P sylwia;-)
Awatar użytkownika
niebieskooka
Posty: 137
Rejestracja: 02 lis 2002, 19:59
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: niebieskooka » 19 paź 2003, 12:20

Ja tez przezylam nie jedno rozstanie :( :cry: . To zawsze boli. Ja swojego czasu w takich sytuacjach udawalam sie do mojej psiapiólki, na nia zawsze moglam liczyc.Ale w koncu stwierdzilam ze nie nalezy sie przejmowac tym co bylo tylko cieszyc sie tym co jest i bedzie :D :lol:
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 02 sty 2004, 12:06

zdrada jest okrutna..lecz czasami pomaga tym którzy mogli ja przezyc....ponieważ, daje im do myslenia, ze osoba która ta zdrade popełniła , nie była widocznie ta jedyną ..lecz najgorsze jest to, ze ludzie po zdradzie nie potrafią dalej zyc...boja sie wchodzic w drugi związek...boja sie kolejnej zdrady...jak im pomoc????
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 27 sty 2004, 4:37

kasieńka pisze:zdrada jest okrutna..lecz czasami pomaga tym którzy mogli ja przezyc....ponieważ, daje im do myslenia, ze osoba która ta zdrade popełniła , nie była widocznie ta jedyną ..lecz najgorsze jest to, ze ludzie po zdradzie nie potrafią dalej zyc...boja sie wchodzic w drugi związek...boja sie kolejnej zdrady...jak im pomoc????

tak ale jak dziewcz zerwiez powodu gupiego np twoje nogi.
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 27 sty 2004, 12:23

kasieńka pisze:zdrada jest okrutna..lecz czasami pomaga tym którzy mogli ja przezyc....ponieważ, daje im do myslenia, ze osoba która ta zdrade popełniła , nie była widocznie ta jedyną ..lecz najgorsze jest to, ze ludzie po zdradzie nie potrafią dalej zyc...boja sie wchodzic w drugi związek...boja sie kolejnej zdrady...jak im pomoc????


wydaje mi sie, ze nie da sie im pomoc.. trzeba po prostu czekac.. czas leczy rany.. z czasem bedzie łatwiej zwiazac sie z 2osoba..
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 27 sty 2004, 13:22

Vampirzyca pisze:
kasieńka pisze:zdrada jest okrutna..lecz czasami pomaga tym którzy mogli ja przezyc....ponieważ, daje im do myslenia, ze osoba która ta zdrade popełniła , nie była widocznie ta jedyną ..lecz najgorsze jest to, ze ludzie po zdradzie nie potrafią dalej zyc...boja sie wchodzic w drugi związek...boja sie kolejnej zdrady...jak im pomoc????


wydaje mi sie, ze nie da sie im pomoc.. trzeba po prostu czekac.. czas leczy rany.. z czasem bedzie łatwiej zwiazac sie z 2osoba..

a jezli ta druga osoba przybomna cin te pirewsza akarzdym calu
jesta z druga osba a mysli o pirewszej jak tak dumog mozna
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 27 sty 2004, 17:01

luki pisze: tak ale jak dziewcz zerwiez powodu gupiego np twoje nogi.


hm.... dla mnie to nie jest powod... uwazam, ze jezeli ktos zrywa z powodu problemow zdrowotnych partnera, to jest po prostu głupi i nie warty tej drugiej osoby... po prostu jej nie kochal i szukal byle powodu...
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 27 sty 2004, 17:08

ally pisze:
luki pisze: tak ale jak dziewcz zerwiez powodu gupiego np twoje nogi.


hm.... dla mnie to nie jest powod... uwazam, ze jezeli ktos zrywa z powodu problemow zdrowotnych partnera, to jest po prostu głupi i nie warty tej drugiej osoby... po prostu jej nie kochal i szukal byle powodu...


masz racjie a ile mozen cierpiec po utrac ukocjanosby rok
kruce duzej
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 27 sty 2004, 20:44

ALLY..... CÓŻ ZA RÓŻOWY! TO Z OKAZJI ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ WALENTYNEK!

A wrcacając do tematu... Ja nie lubię rozstań z FFC, bo trzeba z każdym się przytulać :twisted: :D
...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 27 sty 2004, 21:04

okej marcin -to ze mną juz nie musisz sie przytulać :twisted: ( a przytulamy się równiez na powitanie chciałbym przyypomnieć :wink: )
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 27 sty 2004, 21:13

jesoos pisze:okej marcin -to ze mną juz nie musisz sie przytulać :twisted: ( a przytulamy się równiez na powitanie chciałbym przyypomnieć :wink: )

CO RACI TO RACJIA
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 29 sty 2004, 4:28

Normalnie aż napiszę coś w tym temacie.
Ja w maju zeszłego roku przeżyłem rozstanie z dziewczyną do której pierwszy raz w życiu coś poczułem,i mogę powiedzieć,że była to miłość.Niestety to ona rozstała się ze mną mówiąc,ze nie było "iskry" między nami.Wiedziała co do niej czułem/czuje a mimo to rozstaliśmy się.Miałem wtedy ciężki okres,złość na nią za rozstanie przeplatała się ze wspaniałymi i miłymi wspomnieniamy naszego związku,żal i tęsknota powodowały,że nie miałem na nic ochoty,siedziałem często sam w domu i rozmyślałem o niej zadając sobie pytanie "dlaczego".Po tamtym rozstaniu nawet nie piłem bo wiedziałem,ze to tylko pogorszy sprawę,a poza tym obiecałem kiedyś tamej pannie,ze po rozstaniu nie będę pił :D.Również po tamtym rozstaniu nie chciałem się wiązać z żadną dziewczyną,nie chciałem kolejnego związku.Dopiero od niedawna mam fajną dziewczynę w której mam oparcie :D.Ponad pół roku byłem sam cały czas łudząc się,że jednak znowu będziemy razem,niestety nic z tego nie wyszło,nie zostawiła już drugi raz swojego faceta.Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :D.Pozdrawiam swoją pannę w tym momencie :**********.Myślę o Tobie wciąż :D
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 29 sty 2004, 13:54

ciacho pisze:Normalnie aż napiszę coś w tym temacie.
Ja w maju zeszłego roku przeżyłem rozstanie z dziewczyną do której pierwszy raz w życiu coś poczułem,i mogę powiedzieć,że była to miłość.Niestety to ona rozstała się ze mną mówiąc,ze nie było "iskry" między nami.Wiedziała co do niej czułem/czuje a mimo to rozstaliśmy się.Miałem wtedy ciężki okres,złość na nią za rozstanie przeplatała się ze wspaniałymi i miłymi wspomnieniamy naszego związku,żal i tęsknota powodowały,że nie miałem na nic ochoty,siedziałem często sam w domu i rozmyślałem o niej zadając sobie pytanie "dlaczego".Po tamtym rozstaniu nawet nie piłem bo wiedziałem,ze to tylko pogorszy sprawę,a poza tym obiecałem kiedyś tamej pannie,ze po rozstaniu nie będę pił :D.Również po tamtym rozstaniu nie chciałem się wiązać z żadną dziewczyną,nie chciałem kolejnego związku.Dopiero od niedawna mam fajną dziewczynę w której mam oparcie :D.Ponad pół roku byłem sam cały czas łudząc się,że jednak znowu będziemy razem,niestety nic z tego nie wyszło,nie zostawiła już drugi raz swojego faceta.Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :D.Pozdrawiam swoją pannę w tym momencie :**********.Myślę o Tobie wciąż :D

Normalnie nie wytrzymałam i aż mi łezka (oczywiście ze wzruszenia)... :wink: sylwia;-)

Wróć do „Różne czyli Inne”