Sylwester ;D

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
magda89
Posty: 557
Rejestracja: 29 cze 2003, 2:28
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontaktowanie:

Postautor: magda89 » 01 sty 2004, 19:10

Iwonka - boisz sie pajonkow ??
..::Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie,::..
..::Ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku::..


www.cien-zablakanej-duszy.pl
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 01 sty 2004, 19:38

magda89 pisze:Iwonka - boisz sie pajonkow ??

nieee nie boje sie :twisted: boje sie tylko jednego PAJONKA :twisted:
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 02 sty 2004, 16:55

Hej, buzikaki i serdeczne noworoczne życzonka, sorki, ale jeszcze mnie coś główka pobolewa i chyba rozkłada mnie choroba (i nie bardzo wiem co jeszcze napisać) :oops: sylwia;-)
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 02 sty 2004, 17:01

U nas tzn u sliwaka , Anakhy i u mnie :P Sylwester był bardzo fajny :lol: Sliwka sie zamieniała się z koleżanką butami bo coś tam i chodziła w jednym glanie a na drugiej nodze miała jakiegoś beżowego kozaka :P Anakha siedziała w wannie gdzie były kurtki do których KTOŚ puścił wodę i wcześniej wspomniana Ania gadała z Ragnerem(Regisem :roll: :?: ) godzine przez komorke z ery na plusa i chyba bedzie miala duzy rachunek :wink: Oglądaliśmy kapitana żbika i było jeszcze dużo innych rzeczy :D
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 02 sty 2004, 18:54

ja mialem byc na koncercie "odzialu zamknietego", ale artysci zakpili sobie z ludzi ktorzy przybyli, i nie zawitali z nami nowego roku... tak wiec oddzial zamkniety byl na sylwestrze w odleglym o setki kilometrow krakowie.... ogolnie sylwester mi sie nie udal! :!: :D
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 02 sty 2004, 22:56

ja na tegorocznego sylwaka nie narzekam. następny bedzie w gronie całego FFC :D
dobrze sie bawiłam i co najważniejsze nie przegapiłam północy.
morał jeden mam (niektórzy wiedzą :wink: ) i postanowienie noworoczne:
NICZEGO SOBIE NIE POSTANAWIAĆ!!!
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 02 sty 2004, 23:36

moj sylwester był swietny.. spedzony w 4osoby (przyjaciolka - Gosia, kolezanka - Marta i kolega - Grzesiek), ale to niewazne.. przed 0:00 mnostwo rzeczy sie działo.. zreszta, nie za wiele pamietam.. a po 0:00 poszlismy puszczac fajerwerki, a nastepnie.. na saneczeki;P najpierw sie ciagnelismy, a potem poszlismy pozjedzac z górek.. niestety zamiast zjechac z górki zjechalam po schodach.. ;P a potem z Gosia na tyłku.. nastepnie widzielismy (wg nas) faceta, ktory zamarzł i sie nie ruszał.. pozniej okazało sie, ze to był słup i kilka kamieni obok niego. ;p nastepnie lepilismy bałwana, ktorego nazwalismy Prokopa, ktory ma w reku flaszke, zamiast oczu skittelsy etc.. i duzo rzeczy jeszcze robilismy.. moj najlepszy sylwester normalnie.. swietny poczatek roku
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 03 sty 2004, 11:27

mój sylweter był z jednej strony calkiem fajny a z drugiej strony dziwny....no przejde do rzeczy;-)na poczatku nie planowałam , żadnych wyjść z domu..w sylwka miałam spedzic w pierzynowie;-) o godz. 17.00 przyszły do mnie 2 koleżanki, zapraszając mnie do jedenj z nich na Sylwka...zdębiałam :shock: :shock: :shock: najgorsze jest to , ze zaproszenie dostałam od mojej byłej przyjaciółki :? troche sie zdziwiłam :? ale mniejsza z tym...zgodziłam sie, strasznie nalegały na moją obecność :D kupiłam , chipsy, napoje, szampana, cukierki , ciastka, ;-)i w droge....impreza zaczęła sie o 19.00 . myslałam , ze bedzie super, ale jednak nie udczułam by moja obecność była tam mile widziana...u beaty w domu były jeszce 2 dziewczyny..jednas z nich była jej przyjaciółką...przebierały sie, malowały, a ja czułam sie sama..czułam sie tak, jakby mnie nikt tam nie chciał..to było przykre...miałam ochote napisać sms-a do innej kolezanki, i wyjsc z tego mieszkania :? zbliżała sie połnoc..wziełam szampana i otworzyłam nalałam kazdej z nas złozyłyśmy sobie życzenia (nie odczyłam by płyneły one od nich z serca :? ) , wybiegłyśmy na dwór oglądać fajerwerki...zucałysmy sie śnieżkami...wreszczałysmy na całe osiedle "Sczęścliwego Nowego Roku" :D
i wrociłysmy do domu...czas leciał...w końcu znudziło mi sie siedzenie i
gapienie sie jak dwie przyjaciołki sobie sie bawia , a mnie maja w dupie...teraz sobie siedze piszac to wszystko i doszłam do wnioskui, ze lepiej bym spedziła Sywlka siedząc w domu i rozmawiać na gg przyjaciółmi (Natalka:*)
lub na chacie Łez ..niz siedziec u beaty w domu i gapic sie na ich zabawy :?

chyba był to najgorszy Sylwester w moi zyciu :? Rok 2004 źle sie zaczął....oby dobrze sie skończył :wink: :wink:
Awatar użytkownika
Ignis
Posty: 1287
Rejestracja: 12 wrz 2003, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ignis » 03 sty 2004, 11:41

31...
no więc wstałam rano oczywiście miałam dużo czasu do wyjścia, ale i tak się nie wyrobiłam :/ wiec malowałam, czesałam i pakowałam się w expresowym tempie na szczęscie mama mnie poratowała i wyszła z psami (kochana jest). potem spędziłam godzinke w autobusie i 40 minut na znalezieniu gdzie mieszka Maja. jakoś po ciemku trudniej było tam trafic niż za dnia :/ i zajeło mi to duzo wiecej czasu niż przypuszczałam i w efekcie przybyłam ostatnia. na sylwku było spoko. na początku troche drętwo bo znałam tak dobrze to jedna osobe w dodatku wszyscy po za mna byli z jednej klasy i gadali o rzeczach o których nie miałam pojęcia ale z czasem zrobiło się fajnie. tańczyliśmi. piliśmy szampana. (porady babci 'dziecko tylko nie pij ruskiego szampana bo ... /tu nastepuje 10 minutowy monolog/' :PPP) na szczęscie szampan nie był ruski tylko dorato i wszystko był okej :D.
po północy wszyscy (wyłączjąc mnie i kolesia bez komórki) chwycili za telefony i zaczeli wydzwaniac gdzie się tylko da. rany świat bez komórek byłby taki piękny.
a potem to już tańczyliśmy (raz goniąc w radiu leciało :)))))))))))))))))))) ale szcześliwa byłam
po kilku godzinach wszyscy byli już zmęczeni i zaczeliśmy sobie rozmawiać. do odmciu wróciłam o 9. zaliczyłam łazienke, wypiłam ciepła herbatke i poszłam spać. niestety trwało to tylko 4h bo musiałam wstac żeby nagrać sobie sylwestrowy występ Ewelinki no i bałam się że w nocy nie zmruże oka :( oczywiście cały dzień umierałam i byłam nie do życia a i tak spac posżłam o północy ale odbiłam sobie wszystko bo wstałam dopiero o 15 to chyba mój rekord życiowy :PPP
Awatar użytkownika
lila
Posty: 11
Rejestracja: 16 wrz 2003, 20:21
Lokalizacja: Strzyżów

Postautor: lila » 03 sty 2004, 21:51

Na poczatku chcialbym wszystki zlozyc zyczenia z okazji nowego roku 2004. Mysle, ze kazdy z was spedzil Sylwestrwa w milej i przyjnmenj atmosferze, tak jak ja. Po prostu bylo wspaniale. Te wszystkie fajerweki na niebie. Wygladaly cudnie. :D 8)
może i nie jestem taka...
Awatar użytkownika
Aja
Posty: 975
Rejestracja: 06 gru 2003, 9:01
Lokalizacja: Jastrzębie

Postautor: Aja » 06 sty 2004, 9:05

NO ja też życze Wam wszystkiego naj...naj w tym roku (2004). Oby ten rok był lepszy niż poprzedni (mi by to bardzo odpowiadało). A następnym razem postaram się by spedzić sylkwa z FFC które mieszka w pobliżu mnie :D
"Żyj tak jakbyś wiedział, że jest to ostatni dzień twojego życia."
Awatar użytkownika
Bogdan Ciesielski
Posty: 49
Rejestracja: 14 paź 2003, 15:54
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Bogdan Ciesielski » 06 sty 2004, 9:32

lila pisze:Na poczatku chcialbym wszystki zlozyc zyczenia z okazji nowego roku 2004. Mysle, ze kazdy z was spedzil Sylwestrwa w milej i przyjnmenj atmosferze, tak jak ja. Po prostu bylo wspaniale. Te wszystkie fajerweki na niebie. Wygladaly cudnie. :D 8)


No .... Nie każdy. To był jeden z najbardziej nieudanych sylwków w moim zyciu :( Najgorsze jest to, że przrezemnie ktoś jeszcze miał sylwestra do d...
Miało być zupełnie inaczej niż planowałem. Następnym razem to nie ja wybieram miejsce obchodzenia nowego roku :roll:
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 06 sty 2004, 10:02

Bogdan Ciesielski pisze: Następnym razem to nie ja wybieram miejsce obchodzenia nowego roku :roll:


Miejsce?? Mnie się wydaje, że miejsce jest nieważne ... ważne jest z kim się spędza sylwestra (jak i wszelki inne imprezy 8) ) Jeśli spędzamy z ludzmi których lubimy i w ogóle to zawsze jest fajnie :D ... no przynajmniej ja tak mam :twisted:
Obrazek
Awatar użytkownika
DOLORES
Posty: 83
Rejestracja: 06 lis 2003, 14:17

Postautor: DOLORES » 11 sty 2004, 12:31

Ale w naszym przypadku tj.moim i Bogdana miejsca w ktorym sie znalezlismy nie mozna wogule było nazwac domem tylko jakas rudera w ktorej nie było miejsca, nie było gdzie spac bo coponiektorzy musieli miec miejsce na zaspokajanie swoich potrzeb , było zimno i nie było wody.A co do ludzi to niektorzy okazali sie fałuszywymi zdrajcami!!!(mam tu na mysli jedna kolezanke z klasy)
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 20 lip 2004, 3:13

Ceres pisze:zawsze po wakacjach wydaje mi sie ze juz niedlugo sylwester (przynajmniej tak sie pocieszam:) ).a ze juz za miesiac rok szkolny wiec do sylwestra calkiem, calkiem blisko:) ciekawi mnie czy byl kiedys taki sylwester ktory zapamietacie do konca zycia no i jak wygladal
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.

Wróć do „Różne czyli Inne”