Aborcja.

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 04 paź 2003, 17:25

Justysia pisze:
po prostu ja pisze:nie, ale Ty podajesz argument wylacznie taki, ze to kobieta chodzi w ciazy. Dziecko dla mnie jest wanziesze, bo kobieta nie musi sie Nim obarczac na dluzej niz 9 miesiecy. a jesli byla glupia i wpadla....

Nie tylko taki. A poza tym czy fakt,że kobieta chodzi z dzieckiem w ciąży to tak mało?


za malo, by tlumaczyc morderstwo.

Głupia i wpadła? A może Twoja mama z Tobą też wpadła? Może mama Twojej koleżanki z nią tez wpadła? Spora część dzieci jest z "wpadnięcia"


owszem, moja mama ze mna wpadla. jestem jej czwartym dzieckiem, juz byla to ciaza zagrozona. jednak urodzila mnie, i JESTEM i jestem jej za to wdzieczna. wiele osob jest z wpadniecia. Ale one SA i nie zostaly zabite. widzisz roznice??
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 04 paź 2003, 20:30

"Odbieranie ludzkiego życia wskazuje na to, że człowiek zwątpił w wartość swego istnienia"
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 04 paź 2003, 20:31

Według danych Swiatowej Organizacji Zdrowia, każdego roku z powodu powikłań po zabiegu aborcji umiera 50-100 tyś. kobiet. Aborcja może także skutkować trwałym okaleczeniem lub poważnym urazem psychicznym, które ujawniają się w kilka dni czy tygodni po zabiegu, ale bywają szczególnie odczuwalne dopiero w kilka lat później.
Awatar użytkownika
Natasha
Posty: 18
Rejestracja: 02 lip 2003, 16:27
Lokalizacja: grajewo

Postautor: Natasha » 05 paź 2003, 9:55

Aborcja.. przyznam szczerze , ze czekałam na ten temat... i wiedziałam, że w końcu się pojawi... a teraz moje zdanie: więc uważam, że jest to cholernie złożony problem... nawet bardziej niż cholernie... ale jedno jest pewne: jeśli ma być to dziecko po gwałcie, albo dziecko do tego stopnia upośledzone, że matka bez odpowiedniego wykształcenia nie jes w stanie zapewnić mu opieki, jeśli ciąża zagraża życiu matki w sposób znaczny, to niestety ale jestem "troszke za"
W pozostałych wypadkach nie wyobrażam sobie przeprowadzenia podobnego zabiegu... Przecież to jest człowiek!!! i tu zgadzam się z każdym kto mówi, że to jest TYLKO płód!! przecież dziecko w łonie matki nie tylko reaguje na bodźce typowo biologiczne , ale także zachowuje się... i to nie są puste słowa, ale fakty, potwierdzone naukowo.. i będę potępiać każdą kobietę, która przeprowadzi taki zabieg, tylko dlatego ,że np dziecko przerwałoby jej karierę, zniszczyło życie itp itd.. A co z życiem dziecka!!!! W ogóle to troszkę nie rozumiem... Wydawanie potomstwa to największy przywilej dany kobiecie... dla mnie osobiście jest coś cudownego i magicznego w tym, że urodzę kiedyś dziecko... przecież to musi być przepiękne uczucie... i najważniejsze wyzwanie w życiu to właśnie kształtować taką małą istotkę i patrzeć, jak jest największą częścią naszego życia.. bez względu na to , czy mamy mieszkanie, samochód, męża czy nie...
te rzeczy w obliczu tak potężnego uczucia, więzi , miłości , jakimi obdarza nas dzieciak , tracą na znaczeniu.. tyle... na ten temat..
Siemka!Chcem bardzo gorąco pozdrowić zespół Łzy a szczegołnie Anię i Adama:)
Trzymajcie sie, i usmiechajcie!!!!!!!
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 05 paź 2003, 13:00

Natasha pisze: ...ale jedno jest pewne: jeśli ma być to dziecko po gwałcie, albo dziecko do tego stopnia upośledzone, że matka bez odpowiedniego wykształcenia nie jes w stanie zapewnić mu opieki, jeśli ciąża zagraża życiu matki w sposób znaczny, to niestety ale jestem "troszke za"


W świetle kolejek oczekujących na mozliwość adopcji - ja jestem "bardziej niż troszkę przeciw" aborcji również w takich przypadkach, a "mniej niż troszkę za" ;)
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 05 paź 2003, 13:03

Nie wiem tylko co sądzić o przypadkach widocznego z góry upośledzenia fizycznego w postaci przykładowo dwóch zrosniętych ciał....ale czy w dyskusji o aborcji w ogóle, ma sens szczegółowe omawianie każdego indywidualnego przypadku?
Awatar użytkownika
Nazta
Posty: 4
Rejestracja: 05 paź 2003, 13:08

Postautor: Nazta » 05 paź 2003, 13:27


Hmm.. przyznaje że teamt mnie zainteresowal, ale z braku zcasu przeczytalam tylko fragmenty. Moze nie bede sie wypowiadala co do inych wpisow, ale chcialabym wyrazic moje zdanie. Otorz ja rozumiem i pojmuje to tak: Jesli decyduje sie na wspolrzycie to znaczy ze ejstem na tyle odpowoedzialana osoba ze gdyby co to jestem gotowa na dziecko. Jesli decyduje sie na stosunek, a gdy pojawia sie dziecko, chce usunac ciaze to to swiadczy tylko i wylacznie o mnie i o tym ze ejstem niedojrzala i egoistyczna. Nie robi roznicy 16 lat czy 35. Wspolrzyje jestem gotowa na dziecko i przyjmuje je z miloscia, a nie odraza. Poza tym jest takie cos jak srodki antykoncepcyjne. Trudno jesli jest sie na tyle glupim ze mysli sie ze przy pierwszym stosunku nie da sie zajsc w ciaze, czy ze jak wypije szklanke wody to sie uda omniac "niespodzinke". Spoleczenstwo nadal jest niedoinformowane. Owszem zdarzaja sie "wpadni", ale powtrazam jeszcze arz jesli jest sie gotowym na wspolrzycie to ejst sie gotowym na ewentualne potomstwo. A jak dobrze wiemy oddanie dziecka w szpitalu, czy zostawienie go w domu dziecka nie pocoaga za soba zadnych konsekfencji!!! Wiec po co aborcja???
"Ile jesteś wart od życia dostaniesz
Niepotrzebny bagaż zmartwień oraz smutków
Czasem warto zostawić to wszystko
Leżeć na ulicy, wpatrywać się w niebo
Wspominać dni gdy było się wariatem
Nawet mądrzy ludzie robią czasem coś głupiego.."
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 05 paź 2003, 17:46

Nazta pisze:czy ze jak wypije szklanke wody to sie uda omniac "niespodzinke".


Oczywiście, że się uda ;) Tylko mało kto wie, jak należy stosowac tę szklanke wody. A trzeba ją wypić ZAMIAST :twisted: I woda musi byc zimna. Pozwala ochłonąć i ugazić najgoretszą atmosferę ;)
Awatar użytkownika
N@di
Posty: 120
Rejestracja: 16 sty 2003, 12:12
Lokalizacja: kedzierzyn-kozle

Postautor: N@di » 05 paź 2003, 18:04

Adas pisze:Nie wiem tylko co sądzić o przypadkach widocznego z góry upośledzenia fizycznego w postaci przykładowo dwóch zrosniętych ciał....ale czy w dyskusji o aborcji w ogóle, ma sens szczegółowe omawianie każdego indywidualnego przypadku?
Ja mysle ze ma to sens poniewaz kazdy z tych przypadkow to element ktory tworzy calosc, dzieki ktorej mozeme sobie wytlumaczyc postepowanie wielu ludzi a nie ocaniac ich pochopnie
nawet madrzy ludzie robia czasem cos glupiego;)
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 06 paź 2003, 9:45

Chyba pierwszy raz zgodze się w tym temacie z Adasiem :D - również nie widze sensu rozpatrywania każdego przypadku z osobna.

I zauważyłam, że mówimy w tym temacie o dwóch rzeczach ... o aborcji i macierzyństwie ... wiem, że to się wiąże jedno z drugim ale miało być o aborcji ... ogólnie :roll: a większość z Was tak jakby pomija cały okres ciąży pisząc o dziecku ... o człowieku ... a to chyba nie o to chodzi ... owszem, jest to jako taki argument ... ale nie do każdego przemawia ... płód to nie dziecko ... aborcja to nie morderstwo ...
Obrazek
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 06 paź 2003, 15:05

sara pisze:płód to nie dziecko ... aborcja to nie morderstwo ...

Niestety (a może stety) ja się nie zgodzę z Tobą (szanuje Twoje zdanie no ale...). Dla mnie: płód= dziecko, a aborcja= "morderstwo". sylwia;-)
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 06 paź 2003, 17:14

Sylwia;-) pisze:
sara pisze:płód to nie dziecko ... aborcja to nie morderstwo ...

Niestety (a może stety) ja się nie zgodzę z Tobą (szanuje Twoje zdanie no ale...). Dla mnie: płód= dziecko, a aborcja= "morderstwo". sylwia;-)


tez tak sadze.
Obrazek
Awatar użytkownika
niebieskooka
Posty: 137
Rejestracja: 02 lis 2002, 19:59
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: niebieskooka » 28 paź 2003, 16:17

po prostu ja zgadzam sie z tobą
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 28 paź 2003, 16:30

A ja się z Wami nie zgodze. Z biologicznego punktu widzenia płód dzieckiem nie jest ....
Obrazek
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 28 paź 2003, 16:34

ja niejestem za aborcja bo moim zdaniem to jest MORDERSTWO w pewnym sesie. Moim zdaniem lepiej ze by niechciane dziecko zostalo oddane do adpocji przeciez tyle rodzin czeka wlasnie na adopcje. A kazdy ma prawo do zycia...
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!

Wróć do „Różne czyli Inne”