A ksiażki...

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 26 wrz 2006, 21:14

Mari, szkoda, że nie pomyślałaś, że czasami taka "audio-literatura" to jedyne wyjście dla osób niewidomych nie umiejących posługiwać się alfabetem Braille'a.
Ja myślę, że każda forma "promocji" literatury i jej dostępności jest dobra. W końcu tak naprawdę liczy się logos!
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 26 wrz 2006, 21:32

ale my tu nie mowimy o niewidomych a o normalnie czytajacych...
dla mnie ksiazka to rzecz niemal swieta... i nie tylko tresc choc to najwazniejsze, ale oprawa i wydanie ;) to jak skarb...
nie podoba mi sie ten pomysl i tyle...
choc nie moge sie nie zgodzic z Toba Syriel ze kazda promocja literatury jest dobra...
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 26 wrz 2006, 21:53

ja to widze jeszcze inaczej ;) tu chodzi o nawyk czytania :P wyrobienie w dziecku od małego (najczęściej czytając mu na głos) zainteresowania tymi literkami.. bo niestety tak sie składa że wszelkie informacje, czy te bardziej czy mniej istotne i przydatne w życiu, sa przekazywane na piśmie właśnie.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 26 wrz 2006, 22:35

Chyba każdy (normalny) rodzic czyta dziecku? ;) Tutaj zazwyczaj chodzi już o tych myślę, że licealnych odbiorców szczególnie i sądzę, że głównie z powodu problemu jaki stwarzają lektury. Niestety są ludzie, którzy w życiu nie sięgną nigdy po książkę i chyba nie jest to wina tego, że można kupić i przesłuchać ją.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 26 wrz 2006, 23:16

Dagmara pisze:Chyba każdy (normalny) rodzic czyta dziecku? ;)

nie wiem, nie znam zbyt wielu młodych rodziców, nawet jeśli to nie chwalą się na lewo i prawo że czytają dzieciom.. widze tylko że na lektury reagujecie jak na świerzb.
Tutaj zazwyczaj chodzi już o tych myślę, że licealnych odbiorców szczególnie i sądzę, że głównie z powodu problemu jaki stwarzają lektury.

ja naprawdę czytać zacząłem już PO szkole. kiedy nikt mnie nie poganiał z terminem i nie kazał czytać Chłopów, Nad Niemnem czy Przedwiośnia... wtedy dopiero czytanie stało się Przyjemnością.
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 26 wrz 2006, 23:18

Nawyk, rodzice, cała Polska czyta dzieciom... bujda. Większość rzeczy, które człowiek robi w życiu robi z tęsknoty. I tak jest właśnie z literaturą.

Jędrzej, uwierz mi, że ludzie, którzy dużo czytają mają często większe problemy z rozumieniem prostego tekstu, niż ci, którzy wykorzystują owe umiejętności do zapoznania się z napisami na etykiecie dżemu. ;)
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 26 wrz 2006, 23:22

Syriel pisze: Większość rzeczy, które człowiek robi w życiu robi z tęsknoty. I tak jest właśnie z literaturą.

rozwiń.
ludzie, którzy dużo czytają mają często większe problemy z rozumieniem prostego tekstu, niż ci, którzy wykorzystują owe umiejętności do zapoznania się z napisami na etykiecie dżemu. ;)

wyjaśnij ;)
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 26 wrz 2006, 23:26

jesoos pisze:ja naprawdę czytać zacząłem już PO szkole. kiedy nikt mnie nie poganiał z terminem i nie kazał czytać Chłopów, Nad Niemnem czy Przedwiośnia... wtedy dopiero czytanie stało się Przyjemnością.

I w tym tkwi sedno, chyba u każdego ;)
Awatar użytkownika
Martuś
Członek FFC
Posty: 2739
Rejestracja: 11 kwie 2006, 22:25
Lokalizacja: Police

Postautor: Martuś » 26 wrz 2006, 23:39

No to ja jestem jakaś inna :roll:
Bo ja czytać lubiłam zawsze, a jakoś od gimnazjum to już maniakalnie. I lektury jakoś mnie nigdy nie odstraszały. Jedyne co to "Chłopi', których nie przeczytałam.

Co do książek audio ja sądzę, że są dobry rozwiązniem, bo tych co kochają papier itp. nie przyciągną, a pomogą tym, któzy nienawidzą czytać. Taką osobą jest moja siostra, która może przeczytała ze 3,4 książki w życiu, a ma 18 lat :wink: Nawet jedną dla przyjemności przeczytała :P Ale słuchanie lektur na pewno by Jej pomogło :wink:
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2006, 23:41 przez Martuś, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie szukam bajki w życiu i walczę do końca... Nie szukam bajki w życiu swoim, bajki są okrutne...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 26 wrz 2006, 23:41

Miałam na myśli ludzi, którzy unikają lektur :)
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 26 wrz 2006, 23:59

jesoos pisze:
Syriel pisze: Większość rzeczy, które człowiek robi w życiu robi z tęsknoty. I tak jest właśnie z literaturą.

rozwiń.


Proste (aczkolwiek trochę tego "szukałam"): traktuję literaturę, jako projekcje ludzkich marzeń. Nawet jeśli - tak jak większość współczesnych pisadeł - staje się orężem filozofii negacji.

ludzie, którzy dużo czytają mają często większe problemy z rozumieniem prostego tekstu, niż ci, którzy wykorzystują owe umiejętności do zapoznania się z napisami na etykiecie dżemu. ;)

wyjaśnij ;)


W zeszłym roku przeprowadziliśmy na zajęciach poetyki małe doświadczenie. Celem zadania było przeczytanie krótkiej historii pana X pracującego w fabryce X, zatrudniającej X pracowników itd. i odpowiedzenie na dziesieć pytań dotyczących rozumienia tekstu. Wyniki były opłakane ;). Odwrotnie proporcjonalne do wiedzy uczestników na temat literatury.
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 27 wrz 2006, 10:41

co do mlodych rodzicow to akurat teraz spotykam sie z tym ze kazdy mlody rodzic czyta swoim dzieciom, a wydaje mi sie ze kiedy ja dorastalam byl z tym problem...
bynajmniej ja nie pamietam ani jednego razu zeby ktore z rodzicow mi czytalo... tylko ewentualnie siostry... ale szybko nauczylam sie czytac, bo w wieku 4 lat z bratem juz czytalismy, wiec mama nas zabierala po prostu do biblioteki i sami czytalismy...

nie rozumiem ludzi ktorzy nie siegaja po ksiazke tylko dlatego ze jest w kanonie lektur, ze dla nich samo to oznacza ze jest nudna!! Wytlumaczcie mi to... ja na palcach jednej reki (chyba ;D ) moge policzyc lektury nudne...

co do maniakalnego czytania, to lektury mnie nie zniechecaly... od zawsze czytalam duzo... jak bylam mala w wakacje codziennie chodzilam do biblioteki... ale moze stad moj introwertyzm? :roll:
nie zawsze wiec jest tak, ze przyjemnosc nam sprawia to za czym tesknimy Syriel, bo ja nie mialam okazji zatesknic za czytaniem, a zawsze je lubilam ;)
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 27 wrz 2006, 14:56

Syriel pisze: Większość rzeczy, które człowiek robi w życiu robi z tęsknoty. I tak jest właśnie z literaturą.

w sensie że człowiek który nigdy w życiu ne czytał nie ma zaczym tęsknić? w ten sposób to jest logiczne.

Syriel pisze:Jędrzej, uwierz mi, że ludzie, którzy dużo czytają mają często większe problemy z rozumieniem prostego tekstu, niż ci, którzy wykorzystują owe umiejętności do zapoznania się z napisami na etykiecie dżemu. ;)

oczywiscie :P pismo informacyjne/przemysłowe czy urzędowe nie ma wiele wspólnego z literaturą piękną :P do poduszki nie czyta się instrucji użytkowania pralki.. no w każdym razie nie w parze z Hamletem np ;D


jednak wczoraj byłem zbyt zmęcozny by rozumieć co się do mnie pisze ;>>


Slonko pisze:ja na palcach jednej reki (chyba ;D ) moge policzyc lektury nudne...

na same nowele palców Ci nie starczy ;)
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 27 wrz 2006, 20:26

nikt nie jest tak wolny, by mógł czytać, jak chce



jacques derrida
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 27 wrz 2006, 20:29

a nowele byly nudne?
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."

Wróć do „Różne czyli Inne”