Prolemy nasze - trudne i mniej trudne

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 07 gru 2003, 22:26

Sylwia;-) pisze:Hej, gdyby nie problemy to życie byłoby tylko szare!! A tak jest (chyba) kolorowe... :roll: sylwia;-)


ty chyba nie masz problemów... 8)

A po za tym: Zdarzja sie osoby, ktore zueplnie nie maja problemow. Maj wszystko - kase, milosc, przyszlosc, ale szukają asobie problemów na siłe. To jest załosne
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 08 gru 2003, 15:44

wd5 pisze:
Sylwia;-) pisze:Hej, gdyby nie problemy to życie byłoby tylko szare!! A tak jest (chyba) kolorowe... :roll: sylwia;-)


ty chyba nie masz problemów... 8)

A po za tym: Zdarzja sie osoby, ktore zueplnie nie maja problemow. Maj wszystko - kase, milosc, przyszlosc, ale szukają asobie problemów na siłe. To jest załosne

Nie czaje cię!! Dlaczego uważasz, że nie mam problemów :?: Ty chyba sobie żarty stroisz, każdy człowiek ma jakieś kłopoty czy problemy, mniejsze lub większe, ale ma :!:
I nie wiem czy te dwa ostatnie zdania to do mnie kierowane (bo niby sie łączą z wcześniejszą wypowiedzią) mam nadzieję, że nie!!
Bo wyobraź sobie, że ja nie mam wszystkiego. Nie należe (niestety, a może i stety) do osób z wielką kupą kasy, nie mam miłości (tzn. wiem, że jestem obdarzona tym uczuciem, ale nie mam swojej ukochanej osoby przy sobie), a na swoją przyszłośc będę musiała w dużej mierze sama zapracować, moi rodzice nie mają jakiejś firmy, w ktrórej mogłabym potem pracować!!! Sorry może się uniosłam, ale widac na mnie zadziałeś!!! :evil: sylwia;-)
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 09 gru 2003, 12:44

Sylwia;-) pisze:
wd5 pisze:
Sylwia;-) pisze:Hej, gdyby nie problemy to życie byłoby tylko szare!! A tak jest (chyba) kolorowe... :roll: sylwia;-)


ty chyba nie masz problemów... 8)

A po za tym: Zdarzja sie osoby, ktore zueplnie nie maja problemow. Maj wszystko - kase, milosc, przyszlosc, ale szukają asobie problemów na siłe. To jest załosne

Nie czaje cię!! Dlaczego uważasz, że nie mam problemów :?: Ty chyba sobie żarty stroisz, każdy człowiek ma jakieś kłopoty czy problemy, mniejsze lub większe, ale ma :!:
I nie wiem czy te dwa ostatnie zdania to do mnie kierowane (bo niby sie łączą z wcześniejszą wypowiedzią) mam nadzieję, że nie!!
Bo wyobraź sobie, że ja nie mam wszystkiego. Nie należe (niestety, a może i stety) do osób z wielką kupą kasy, nie mam miłości (tzn. wiem, że jestem obdarzona tym uczuciem, ale nie mam swojej ukochanej osoby przy sobie), a na swoją przyszłośc będę musiała w dużej mierze sama zapracować, moi rodzice nie mają jakiejś firmy, w ktrórej mogłabym potem pracować!!! Sorry może się uniosłam, ale widac na mnie zadziałeś!!! :evil: sylwia;-)



Cóz, jak zwykle nie zostałem zrozumiany...

1. Poparz sie, ze przy zdaniu, ze nie masz problemów jest usmieszek. Widzisz go? Jak myslisz? co on moze znaczyc?
2. Te dwa zdania nie byly kierowane do ciebie, tylko po prostu zauwazyłem ze zdarzaja sie tacy ludzie. Bez nerwow kobieto :)
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 09 gru 2003, 20:13

wd5 pisze: Cóz, jak zwykle nie zostałem zrozumiany...

1. Poparz sie, ze przy zdaniu, ze nie masz problemów jest usmieszek. Widzisz go? Jak myslisz? co on moze znaczyc?
2. Te dwa zdania nie byly kierowane do ciebie, tylko po prostu zauwazyłem ze zdarzaja sie tacy ludzie. Bez nerwow kobieto :)

Nie to, że nie zostałeś niezrozumiany, może to ja miałam zły dzień i się za bardzo uniosłam. Jeśli uraziłam sorry!!! :roll: :wink: sylwia;-)
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 09 gru 2003, 22:03

Sylwia;-) pisze:
wd5 pisze: Cóz, jak zwykle nie zostałem zrozumiany...

1. Poparz sie, ze przy zdaniu, ze nie masz problemów jest usmieszek. Widzisz go? Jak myslisz? co on moze znaczyc?
2. Te dwa zdania nie byly kierowane do ciebie, tylko po prostu zauwazyłem ze zdarzaja sie tacy ludzie. Bez nerwow kobieto :)

Nie to, że nie zostałeś niezrozumiany, może to ja miałam zły dzień i się za bardzo uniosłam. Jeśli uraziłam sorry!!! :roll: :wink: sylwia;-)


Oj bardzo mnie uraziłaś :), chyba sie juz do ciebie nie odezwe :)
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 10 gru 2003, 15:27

wd5 pisze: Oj bardzo mnie uraziłaś :), chyba sie juz do ciebie nie odezwe :)

Trudno... hehehe, mam jedną osobę z głowy :twisted: :wink: :twisted: sylwia;-)
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 11 gru 2003, 23:24

Ceres



Dołączył: 10 Gru 2003
Posty: 1

Wysłany: Czw Gru 11, 2003 23:17 Temat postu: DLA MILOSCI WARTO

--------------------------------------------------------------------------------

jestem chora. zespol Łzy to cale moje zycie. niedawno rozstalam sie z chlopakiem- bylam z nim rok. wieczorami zamykam sie w pokoju i slucham tych przygnebiajacych piosenek, ktore wprawiaja mnie w taki niezwykly, specyficzny nastroj. czuje sie wtedy nieszczesliwa a zarazem jest mi tak dobrze. moze to dziwnie zabrzmi, ale kocham cierpiec (oczywiscie psychicznie, masochistka nie jestem:)), chyba przywyklam do tego. gdy Andzia spiewa mam wrazenie ze te piosenki sa o mnie. nie mialam ogwagi zerwac z Jackiem, pomogl mi w tym utwor ,,dla milosci warto'' (kto go zna wi o co chodzi:))
istnieje jeszcze ktos podobny do mnie?
_________________
Ceres

Powrót do góry


Kajo
Członkowie FFC



Dołączył: 02 Lip 2002
Posty: 311
Skąd: Racibórz
Wysłany: Pią Gru 12, 2003 0:12 Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Nie tylko ty masz takie odczucia
Niedawno marleyka napisala mi: "...podobno ukochaną muzkę poznajemy to po tym, że w pewnym momencie czujemy, że została stworzona jakby specjalnie dla nas...." z czym zgadzam sie w 100%
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 13 gru 2003, 22:44

Ceres



Dołączył: 10 Gru 2003
Posty: 2
Skąd: Głogów
Wysłany: Sob Gru 13, 2003 23:36 Temat postu: recepta na szczęście

--------------------------------------------------------------------------------

czy ktos zna recepte na szczescie? jestem zdrowa, nie mam problemow. a jednak cos jest nie tak. dlaczego nie potrafie byc szczesliwym czlowiekiem? przeciez niczego mi nie brakuje... ide do szkoly, usmiecham sie do ludzi, rozmawiam z kolezankami, przychodze do domu, wieczorem zamykam sie w pokoju, wlanczam Łzy, zapalam swieczki... moze sie wydawac ze jestem normalnym czlowiekeim, ale ja czuje sie inna. nie potrafie przystosowac sie do zycia, nie radza sobie z codziennymi sprawami. potraficie mi pomoc?
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 13 gru 2003, 22:53

jestem chora


jestem zdrowa


Rozdwojenie jaźni? :lol:
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 13 gru 2003, 23:26

Ceres.. z czym sobie nie radzisz? :roll:

Moim zdaniem, skoro jest tak, jak opisujesz, to moze po prostu wmawiasz sobie, ze nie jestes szczesliwa.

a tak poza tym -

"Trzeba śmiać się, nie czekając na szczęście, bo gotowiśmy umrzeć nie uśmiechnąwszy się ani razu."
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 26 gru 2003, 19:33

Ceres



Dołączył: 10 Gru 2003
Posty: 13
Skąd: Głogów
Wysłany: Pią Gru 26, 2003 20:24 Temat postu: jest beznadziejnie

--------------------------------------------------------------------------------

nie potrafie sie otworzyc przed ludzmi boje sie ich reakcji boje sie mowic o sobie teraz mi jest latwiej bo mnie nie znacie mam mnostwo problemow
i chcialabym aby ktos mnie wysluchal i poradzil mi jak sie znimi uporac
jak mam zczac byc odwazna?
co mam zrobi by nie bac sie ludzi?
Awatar użytkownika
Ivi
Posty: 226
Rejestracja: 20 cze 2003, 19:04
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Ivi » 26 gru 2003, 19:55

wszytcy sie zamartwiaja czyms chyba nie ma ludzi bez problemow i choc zycie tak brutalne odpowiedzi czasem nie daje to ponoć każdy dostaje odpowiedni dla siebie krzyż nigdy nie za ciężki..
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
Zostaną po nich buty i telefon głuchy(..)
Potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
Jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
Kiedy myślimy o kimś zostając bez niego(..)"
Awatar użytkownika
Vampirzyca
Posty: 2733
Rejestracja: 22 cze 2002, 2:14
Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz

Postautor: Vampirzyca » 26 gru 2003, 22:54

Ceres.. to spróbuj sie przed kims otworzyc.
Co masz zrobic, zeby sie nie bac ludzi? Hm, nie znam powodu, przez ktory boisz sie ludzi, nie rozumiem, w jakims sensie.. Moze zamiast powtarzac, ze sie Ich boisz, po prostu zacznij poznawac ludzi? rozmawiac z nimi? przebywac w duzym gronie osob?
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 13 sty 2004, 18:49

Olvia



Dołączył: 21 Paź 2003
Posty: 14
Skąd: Będzin
Wysłany: Wto Sty 13, 2004 15:57 Temat postu: Czy my bedzimy mieli kiedyś spokój?

--------------------------------------------------------------------------------

Dlaczego tak jest... moje ferie zaczynają się 16.02.04!!! Od czasu przerwy świątecznej nic nie robie tylko się ucze...dzisiaj miałam tylko kartkówke z chemi,bioli,matmy.geografi i sprawdzian z histori!!!Tylko wczoraj poszłam spać o 3.30...na nic kompletnie nie mam czasu...Jakby to było całkiem normalne w niedziele poszłąm do szkoły!!! niby nie było lekcji..ale...wróciłam o 20.00 i musiałam zaś zakuwać do 2!!!!Czy to jest całkiem normalne?Czy my jestesmy stworzeni tylko do uczenia się?
_________________
...czasem warto zostawić to wszystko, leżeć na ulicy wpatrywać się w niebo, wspominać dni gdy było się wariatem nawet mądrzy ludzie robiem czasem coś głupiego...

Powrót do góry


Adas
Członkowie FFC



Dołączył: 21 Kwi 2002
Posty: 1183
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Wto Sty 13, 2004 16:36 Temat postu: Re: Czy my bedzimy mieli kiedyś spokój?

--------------------------------------------------------------------------------

Olvia napisał:
Jakby to było całkiem normalne w niedziele poszłąm do szkoły!!! niby nie było lekcji..ale...wróciłam o 20.00


A dopiero co przekonywałem kogoś, że akurat w WOŚP wolontariusze w szkołach nie są wyznaczani, tylko sami się do tego zbierania pchają ;)
Chyba jednak mam przestarzałe informacje, bo z tego co napisała Olvia wnioskuję, że teraz w szkołach wyznaczają uczniów do przychodzenia w niedzielę, choć uczniowie wcale nie mają na to ochoty.....
Oj, Owsiak, Owsiak, coś narobił najlepszego... Od dziecka uczą, że jak se sam nie nabierasz, to nie masz, bo podatki i tak gdzieś wsiąkną ;)
_________________
inny Adam

Powrót do góry


iwonkax
Członkowie FFC



Dołączył: 10 Maj 2003
Posty: 599
Skąd: Gliwice
Wysłany: Wto Sty 13, 2004 17:21 Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Zawsze tak było z tą szkołą..
Ale zastanawia mnie czy trzeba byc ze wszystkiego najleopszym i wiecznie sie uczyc..swiat sie nie zawali gdy będę dostawac słabsze oceny...
dlatego od teraz ucze sie tego na co mam ochotę, i co wiem, ze moze mi się przydać...bo to ze biocenoza to jest cos tam, a pierwiastek taki ma nazwa taką, to akurat mam glęboko gdzieś..
coż, szanse na wysoką srednią maleją, i na dobre oceny...ale jaki sens jest uczenie się do 3 w nocy? po co

i co do tych feri, to dziwnie w tym roku zrobili...nikt nie ma razem chociaz tygodnia feri, tylko kazde woj osobno...a akurat Ci znajomi z ktorymi chcialabym sie spotkac w ferie maja je w calkiem innym terminie...i trzeba czekac do wakacji...cholera...
Pozatym czy ferie 16, czy w styczniu, na jedno wychodzi z nauką, bo tak czy inaczej musialabys sie uczyc tez przed swietami, itp. zawsze na jedno wychodzi
_________________
Szczęście to tylko ulotna chwila...

Powrót do góry


Narcyzek
Członkowie FFC



Dołączył: 10 Gru 2002
Posty: 624
Skąd: Lewin Brzeski
Wysłany: Wto Sty 13, 2004 17:48 Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Powiem Ci na swoim przykładzie, że ja też mam duzo nauki.......jakoś musze sobie z tym radzić skoro chciałam iść do dobrego Liceum....i teraz są tego takie konsekwensje....że mało co nie straciłam rozumu przez szkołe Jakoś sie jednak pozbierałam....
Kiedys po prostu nie wyrabialiśmy z materiałem, nauką, tonami zadań domowych na nastepny dzień i po prostu poszliśmy do wychowawcy.......powiedzieliśmy co i jak...no i trochę luźniej jest teraz....choć i tak sporo.....

A uczyć sie nie moge po nocach i tak długo, bo na swoim przykładzie doszłam do wniosku,że im więcej sie uczę tym gorzej na tym wychodzę...

Nie myślałam, że z tymi feriami od 16 lutego to prawda.....a tu ZONK
_________________
"A jednask są łzy szczęścia, które spływają z oczu mych...."

Powrót do góry


mila



Dołączył: 20 Wrz 2002
Posty: 162
Skąd: Przemyśl
Wysłany: Wto Sty 13, 2004 18:27 Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Ja powiemtylko tyle że czasami nie warto sobie wyprówac żył tylko po to aby mieć wysoką średnią, dobre oceny i ze wszystkiego być najlepszym. No oczywiście że o nauke, oceny trzeba dbać, tym berdziej jeżeli jest się w np. 3 klasie gimnazjum i świadectwo końcowe będzie uwzględniane przy przyjęciu do szkoły sredniej ...ale NIE ZA WSZELKĄ CENĘ....przecież życie to nie tylko 16 godzin nauki i 8 godzin snu (czasami nawet mniej niz 8h...o wiele mnie!)Nie można przecież tak żyć! I życie nie kończy sie tylko na szkole! I też na swoim przykładzie wiem co to znaczy ciągle się uczyc i mieć dużo nauki. Organizm jest wtedy wycieńczony i nie ma na nic siły, nie ma energi, żyć się nie chce...czasami jestem taka zapracowana że dosławnie już nie mam czasu i siły myśleć...I po nocnym zakówaniu w szkole na lekcjach śpię i wyglądam jakbym z trumy wyszła! A nie tędy droga! Jeszcze raz powtarzam NIE ZA WSZELKĄ CENĘ!
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 13 sty 2004, 19:10

Ja mam problem z moja rodzina... moje kontakty z moja zona Cieniem pogorszyly sie. z corka Monisia kontaktu nie mam :( ach wszystko sie sypie :roll:
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!

Wróć do „Różne czyli Inne”