Prolemy nasze - trudne i mniej trudne

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 13 sty 2004, 19:16

Oj kochanie :P Ja to żadko teraz na net zaglądam...na forum czy gg...to po tym Sylwku ze Śliwką tak mi się stało :twisted: Sama nie wiem czemu...
A u mnie w szkole echhh...wykańczają mnie te poranne godziny wstawania...4 czy 5 godzin snu....jutro mam zaliczenie z historii i biologii a na angielskim sprawdzian...a w tej chwili to prawie zasypiam...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 13 sty 2004, 19:18

wszystkiemu winna jest Sliwka :twisted: to te wasze romanse :P ale mam andzieje ze uda nam sie przejsc przez ten kryzys :*******
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 13 sty 2004, 22:48

Szkola zniszczyła w moim zyciu i w ogole we mnie WSZYSTKO co najpieknejsze. Zabrała mi tak wiele dobrego, ze nigdy juz nie da sie tego nadrobić.W ogole jest wszystko zle. Moja nauka dzienna trwa do 15-20 min. Chyba ze mam sprawdzian to kolo 40 min, ale to juz MAX. Mowia ludzie, ze mam pamiec. Przestałem juz sie skradac z tym i wmawiac sobie fałszywą skromnosc. Jesli mam do czegos talelnt, albo umiejetnosc, przestaje byc skromny i zdaje sobie sprawe z tego.

No moze nie wszystko jest zle :). Nauczyłem sie juz z zyc ze swiadomoscią, ze nic nie pojdzie dobrze. Nie cierpie jak mi ktos mowi, ze jestem pesymistą. W tym swiecie tylko pesymisci przestrwaja. Optymisci jeszcze nie wytarli mleka spod nosa.

Ale jest tez trzecia grpua ludzi = destruktorzy, czyli my wszyscy. Swiat zniszczylismy my, a nie on, ona. MY! i musimy sie do tego przyznac, choc... nie ma przed kim, wiec po co... Ludzie są tacy marni. Czlowiek uzywa 30 proc swojego mozgu. Czasem wydaje sie, ze ludzie uzywaja kilka promili z tych 30 proc. Ale zycie to nie liczby.

Ale sie rozpisałem, dobra juz nic nie pisze... bo jeszcze mnie ktos nazwie heretykiem :)

PS: Drodzy Uczniowie! Nastały ciężkie czasy dla Was i nie bede was pocieszał, ze nie mozna sie zrazac. Bede szczery. Dopóki w Polsce pani Łybacka urzeduje, dopoki ludzie bedą sami sobie utrudniac zycie bedzie zle. Czyli do konca swiata bedzie zle.


Kurde, nie za duzo napisałem? Ludzie, ale ja lubie gadać, dobra koniec (i znow gadam)



PS2: Jestem chory, wiec jak bede pisał herezje nie przejmujcie sie. I tak kiedys zgnije w wiezieniu! Kurde co ja gadam?




PS3: Kurde! Musiałem dopisac ten zasrany ps, bo kurde hehe, ddlugi ten post.. hehee co ja gadam?
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 14 sty 2004, 14:00

CIekawie gadasz, a wiec gadaj :) lub lepiej mowiac pisz :)
Lecz prosze Cie nie rob z optymistow idiotow spoleczenstwa, bo czasem uwazam ze lepiej byc optymista. Wiem o tym dlatego ze moji rodzice sa pesmistami, i np. wtedy kiedy potrzebuje ich wsparcia to wtedy oni mi potrafia robic wyklady i opieprzac mnie, niz mi powiedziec zebym sie postarala na nastepny czas. Chociaz czasem ja tez mysle negatywnie i wtedy tez potrzebuje wsparcia. Wiem ze to dziwne co pisze, lecz pisze co czuje. Choc twoje zdanie jest takie i ja je szanuje, bo to co napisales jest baardzo ciekawe.

Buzka

PS: kuuurde, znow mi jest smutno, bo znow trace, ja tylko trace. Mojim problemem jest ze sie za latwo i za szybko przywiazuje do osob ktore poznaje, a pozniej musze sie z nimi rozstawac, wiedzac ze moze ich nigdy nie zobacze. Nieznosze Nieznosze tego, ze jestem tu gdzie jestem i zyje tym zyciem ktorym zyje. To zalosne
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
Ivi
Posty: 226
Rejestracja: 20 cze 2003, 19:04
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Ivi » 14 sty 2004, 14:36

w zyciu zdazaja sie takie sytuacje ze jesli chce sie przetrwac trzeba choc malutkie swiatelko jakiegos optymizmu znalesc, nadzieji chocby nadziejii nawet nie dla siebie a dla innych bo nigdy nie zyjemy sami na tym swiecie.zawsze ktos jest obok..

szkola.. to zalezy od podejscia..ja mam takie swoje zdanie na ten temat - GDYBY nauczyciele byli ludźmi z pasją to by wszystko było prostsze.
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
Zostaną po nich buty i telefon głuchy(..)
Potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
Jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
Kiedy myślimy o kimś zostając bez niego(..)"

Wróć do „Różne czyli Inne”