Prolemy nasze - trudne i mniej trudne

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 18 paź 2003, 21:52

deszcz jest łzami, słońce miłością, a to się łączy w dobroć i piękno, czyli w tęcze...........
...Dzieci są jak zwierciadła. Odbijają miłość. Jesli daje im się miłość, oddają ją. jeżeli niczego im się nie daje, nie mają czego oddać...
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 18 paź 2003, 22:43

anka, ot tak pisze:deszcz jest łzami, słońce miłością, a to się łączy w dobroć i piękno, czyli w tęcze...........

W tym poście jest mowa o ŁZACH i o SŁOŃCU (pierwsza płyta)!! Czyzby to zbieg okoliczności?? Heh fajnie sylwia;-)
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 18 paź 2003, 22:58

nie wiem, może tak, a moze nie, Łzy i Słońce krązą w mojej podświadomości i chyba one to nasunęły, ale chyba niechcacy tak wyszło.....
...Dzieci są jak zwierciadła. Odbijają miłość. Jesli daje im się miłość, oddają ją. jeżeli niczego im się nie daje, nie mają czego oddać...
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 18 paź 2003, 23:00

Ghrave pisze:PO burzy jkest tecza, ale dopiero jak słonce wyjdzie :P ;)

no tak masz racje. teraz widać kto jest dobry z biologii
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 19 paź 2003, 0:09

Prawde mowiac, od 5 lat nie mam biologi, ale to chyba bardziej z fizyką jest zwiazne ;)
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 19 paź 2003, 0:20

widać że dużo zapamiętałeś :wink:
i w sumie zastanawiałam sie czy to jest fizyka czy biologia, widac nie jestem z tych przedmiotów najlepsza, a na pewno nie z fizyki
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 19 paź 2003, 0:59

Hmm... fizyka czy biologia co za różnica (tzn. mała jest) w każdym bądź razie natura!! A natura ma coś współnego z fizyką i z iologią!! No to jak problemik z głowy?? sylwia;-)
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 19 paź 2003, 3:17

a moim zdaniem, tęcz nie ma nic wspólnego z biologia, tz. w sumie ma, ale każdy rozumie pod słowem tecza ocs inneog, chyba, .....
...Dzieci są jak zwierciadła. Odbijają miłość. Jesli daje im się miłość, oddają ją. jeżeli niczego im się nie daje, nie mają czego oddać...
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 19 paź 2003, 8:45

*afrodyta* pisze:...ech...a dobra nie [/b]zawracam wam gówy mną i mama :?


nie zawracasz nam głowy, (przynajmniej mi ;) ) bo w tym temacie mozna sie wyzalic, wyplakac do woli. Ja mysle, ze jednak powinnas swoją dume schować do kieszeni i pierwsza zacząć...


PS: CZY WY MUSICIE STOSOWAĆ TE KOLORY??? :) POZNIEJ TRUDNO MI SIE CYTUJE :wink: !!! :wink:
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 25 paź 2003, 17:11

Ja tez mam problem, ktooory bardzo barzo boli, strasznie duzo sie tego nazbieralo, a ja nawet nie wiem jak zaczac.
Zaczelo sie w wakacje. Byly to najsliczniejsze wakacje w moim zyciu, bo sie zakochalam (po uszy-chyba pierwszy raz w moim zyciu mnie az tak bardzo trafilo. Wczesniej dlatego sie nie moglam zakochac, bo balam sie milosci. (to znowu inna historia bo jakis czas temu zostalam niezle zraniona i od tamtej pory balam sie ze sie to powtozy). Lecz w wakacje, poprostu zapomnialam o swiecie.
Problem lezy w tym ze to bylo w ostatnie pare dni, kiedy musialam jechac do austrii :( , i nie zdazylam mu powiedziec co czuje, nie zdazylam go nawet pocalowac i przytulic sie w jego ramiona (nie zdazylam bo znow sie balam ze on to odbierze negatywnie, i znow bede musiala cierpiec- lecz nie zdazylam). Problem polega w tym ze nie moge przestac o nim myslec. Od krotkiego czasu jestesmy w kontakcie przez internet, ale to mi nic nie daje. Nie napisalam mu calkiem dokladnie w mailu "kocham cie" ale napisalam mu "juz dawno" ze cos do niego czuje, lecz wtedy sie dlugo nie odzywal, dopiero teraz tydzien temu sie odezwal, lecz nie wspominal o tymtym liscie. Teraz znowu zapytalam sie jego co sadzi o tamtym wyznaniu ale on nie odpowiedzial. Na szczescie bede teraz na wszystkich swietych w polsce, ale troche sie tego boje. Niewiem co mam zrobic, o czym z nim rozmawiac. Boje sie ze jezeli zrobie pierwszy krok, to ze go strace, a jezeli nie zrobie pierwszego kroku to strace milosc. I co ja mam zrobic????


POMOCY
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 25 paź 2003, 22:05

Chyba lepiej zrobic ten pierwszy krok... bo jezeli nie zrobisz... to nigdy sie nie przekonasz, czy warot bylo...
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 25 paź 2003, 23:11

Wiem tez o tym myslalam ale boje sie ze strace, a nie chce go stracic. Wiem ze wszyscy zakochani tak mowia, ale ja od bardzo bardzo dawna sadzilam ze nie nie potrafie sie zakochac. Poprostu nie wiezylam. A jak spotkalam go, to poczulam ze ja tez potrafie. Mialam i mam do tej pory wrazenie ze on jest tym czego pokryjomu szukalam. Niewiem jak mam to wytlumaczyc, ale to dziwne-wspaniale uczucie. Lecz boje sie ze moze byc nieodwzajemnione

Pozdrawiam Ania
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 26 paź 2003, 9:00

sproboj wykorzystac tą okazje i chocbys miala zezygac sie ze strachu to zrob jakąs atmosferke, okazje i po porstu, prostymi slowami mu to powiedz. Mysle, ze kultura (mniemam, ze ją ma) nie pozowli mu ot tak sie na ciebie obrazic, ale cos powie, jesli nici z tego to wiedz, ze nie jest ciebie wart. Powodzenia!
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 26 paź 2003, 10:13

Ania Radziszewska pisze:Wiem tez o tym myslalam ale boje sie ze strace, a nie chce go stracic. Wiem ze wszyscy zakochani tak mowia, ale ja od bardzo bardzo dawna sadzilam ze nie nie potrafie sie zakochac. Poprostu nie wiezylam. A jak spotkalam go, to poczulam ze ja tez potrafie. Mialam i mam do tej pory wrazenie ze on jest tym czego pokryjomu szukalam. Niewiem jak mam to wytlumaczyc, ale to dziwne-wspaniale uczucie. Lecz boje sie ze moze byc nieodwzajemnione

Pozdrawiam Ania


Ale jak nic nie zrobisz, to chyba wiecej stracisz, niz kiedy sprobujesz... warto... bo jezeli nic nie zrobisz to bedziesz trwac w tym stanie, i nic nie pojdzie do przodu i bedziesz sie zastanwauiac "a gdybym sporbowała??" ;)
Awatar użytkownika
słoneczko
Posty: 48
Rejestracja: 25 sie 2003, 22:08
Lokalizacja: lubliniec

Postautor: słoneczko » 26 paź 2003, 10:55

Ja mam pewien problem, który pewnie w większości was nie dotyczy. Otóż nigdy w życiu nie miałam prawdziwej "paczki". Obecnie większość mojego czasu spędzam z chłopakiem i nie żałuję tego bo jest mi z nim bardzo dobrze. A jak zaczynamy się sobą nudzić to odwiedzamy jakichś znajomych. Ale większość moich rówieśników należy do jakiejś większej grupy i czasem im tego zazdroszczę. Chciałabym od czasu do czasu spotkać się w większym gronie i porozmawiać na różne tematy tak jak mogę to zrobić tutaj na forum. Po prostu nie wiem gdzie mam szukać takich ludzi. W mojej klasie większość osób jest dojeżdżających więc rzadko nadarza się okazja do spotkania. A jak już gdzieś wychodzę nikt nowy do mnie nie podchodzi, czy jestem z chłopakiem czy z kuzynką czy z koleżanką, a sama raczej nie potrafię podejść do ludzi. A poza tym żeby stworzyć zgraną paczkę potrzeba więcej ludzi na dodatek znających się bardzo długo...

Wróć do „Różne czyli Inne”