Prolemy nasze - trudne i mniej trudne

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 26 paź 2003, 11:14

Dla mnie to FFC jest taką 'paczką' choćby na odległość.Bardzo dużo dla mnie znaczą.Mogę nawet powiedzieć, że jest to teraz jedna z ważniejszych części moje życia :D Ty w końcu się o tym przekonasz :wink:
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 26 paź 2003, 12:03

Ghrave i wd5 dzieki za dobra rade, jestescie kochani :)
Dzieki wam sprobuje

Pozdrawiam Ania
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 27 paź 2003, 23:13

Ghrave pisze:Wiecie... jesli chodzi o bycie nieakceptowanym itp... to moglbym napisac dłuuuuugi referat... ale nie widze sensu tu wylewac tego wszytskiego... powiem, za to tak... takimi glosami tych wszytskich nie nalezy sie przejmowac... i dumnie isc do przodu... trzeba odnalez wartosc do samego siebie... nie patrzec na tych wsyztskich niedowartosciowanych ludzi, który poprzez krytyke taką chca sie dowartosciawac jakos... trzeba przec do przodu...

Tak nie przejmowac sie..isc dumnie do przodu..tylko ja im bardziej to robie i im bardziej sie przestaje przejmować to coraz wiecej osob gada za plecami jaka to ja jestem, pewna siebie, dumna itp, i najgorsze jest to ze polowa z tych rzeczy co mowią to nieprawda....a ja nawet nie mam sily sie tlumaczyc..tylko udaję ze tego nie słyszę, i idę dalej....i w coraz wiekszego dola wpadam..w coraz większą dziurę z której nie mogę sie wygrzebac...spadam w dol....nie potrafią sie zatrzymac..a wszystko to za sprawą glupich ludzi...ich glupoty...a nie mojej..... :cry:
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 27 paź 2003, 23:17

Wiem, z e to trudne... ale naprawde sproboj sie nimi nie przejmowac... i kroczyc tak jak napisalem, przez zycie z swoimi wlasnymi wartosciami, robiac to co podpowiada nam dusza...
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 27 paź 2003, 23:34

Tak..staram sie, tylko ze ja juz czasem poprostu nie mogę...W szkole pewna dziewczyna niszczy mi życie, osoba którą uwazalam za najlepszą przyjaciółkę, którą tak sobie ceniłam, szanowałam...Teraz tylko słysze "iwona to, iwona tamto" i mimo tego ze polowa osob jej nie slucha to dalej to robi, a ja dalej udaję ze nie slyszę, nie umiem sie postawić, tylko udaje ze jest mi to obojetne..a tak naprawde gdy przychodze do domu nie moge pogodzic sie z tym wszystkim, często bywa tak ze siedze i płacze, bo ludzie naprawde potrafią byc okropni...potrafią zatruć zycie. A ja dalej chodzę dumna, usmiechnieta, pewna siebie, bo niby wcale sie niczym nie przejmuje, a tak naprawde pod tym wszystkim kryje sie cos innego...smutek w sercu i mysl w glowie "CZY KIEDYS TO SIE SKONCZY?"...i czy kiedys będe mogla powiedziec: jestem szczęsliwa....


I co do tematu...Ja o swoich problemach nie będe tutaj pisać...chociaz w pewnym sensie juz cos napisalam, ale juz sie glupio czuje, bo nie lubie rozpowiadac wszystkim jaka to ja jestem nieszczesliwa bo to i tamto...Juz raz sie przejechałam na takim gadaniu, nie popełnie drugi raz tego samego błędu, i teraz wszystko zachowuje dla siebie, i zyje z tym sama, trzymam to wszystko w sobie......i to tez jest błąd, bo zawsze lepiej jest sie komus wyzalic, poradzić się.....ale ja juz nawet na to nie mam siły...
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 28 paź 2003, 15:21

Wg. mnie to co wyprawia ta dziewczyna to najzwyklejszy *mobbing*, a mobbing jest uprawiany z zazdrosci. A wiec ona jest zazdrosna. A mi sie wydaje ze ty i tak jestes lepsza od niej-napewno jezeli chodzi o charakter :)
Iwonko, wiem ze ludzie ktorym nie zalezy na innych i ktozy sie niczym nie przejmuja nie zwracaja na nic uwagi sa tak zimni ze ich to nie trafia, ale ty nie wydajesz sie byc osoba z sercem z kamienia, lecz bardzo uczuciowa osoba w wrazliwym charakterze-i dlatego ten glupi mobbing tak cie rani. Sa tez ludzie, notabene tacy jak ja ktorych uczono w szkole nie reagowac. Mog e powiedziec tylko jedno: Jezeli ona byla twoja przyjaciolka a teraz rozpowiada takie glupoty to jest "WREDNA ZMIJA" i nie warto sie nia przejmowac!!

A co do spowiadania sie komus-to zawsze powinnas mowic to co czujesz, bo jezeli sie nie pozbedziesz tego (mowiac komus) to tego bolu i cierpienia uzbiera sie w tobie tak duzo ze nie bedziesz mogla uniesc tego ciezaru. Zawsze mow co czujesz, bo zawsze znajdzie sie ktos komu bedziesz mogla zaufac, a on cie poslucha (jezeli chcesz sobie ze mna popisac to moj numer gg to 2233194-lecz teraz bede na wszystkich swietych w polsce a wiec mnie nie bedzie, ale zapraszam potem. :))
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
niebieskooka
Posty: 137
Rejestracja: 02 lis 2002, 19:59
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: niebieskooka » 28 paź 2003, 15:46

Ja czsami zastanawiam sie nad tym, jak czasem ludzie nie myśla co mówia. Czasem powinni pomyslec nawet z 10 razy nim cos powiedza bo czasem mozna zadać komus ból nie wiedzac o tym nie majac zamiaru tego robić. To wszystko zalezy od tego jak nas dana osoba zrozumie. Czasem to potrafi zabolć nawet bardzo :evil: :cry: :!: .Wiec myslmy co mowimy. :) :wink: :?:
Awatar użytkownika
iwonkax
Posty: 1723
Rejestracja: 10 maja 2003, 4:05
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: iwonkax » 29 paź 2003, 13:45

tak...lnajlepiej zawsze dluzej pomyslec, niz powiedziec..a niestety wiele ludzi tego nie robi..przez to cierpimy.. przez glupie nieprzemyslane slowa... :(
Tutaj miejsce gdzie jest dobrze
Tutaj aksamitny spokój...
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 29 paź 2003, 19:25

[color=orange] STRAJK
przeciw ludziom nie myslacym ale majacym zawsze duzo do powiedzenia.


:wink: My sie juz nie damy, to koniec, razem jestesmy silni :wink:
[/color]
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 03 lis 2003, 7:29

Aniu Radziszewska, opowiedz nam jak bedzie juz po wszystkim. jesli mozesz ;)
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Ania Radziszewska
Członek FFC
Posty: 295
Rejestracja: 17 wrz 2003, 18:33
Lokalizacja: z Wiednia/Austria

Postautor: Ania Radziszewska » 03 lis 2003, 15:10

Nie powiedzialam mu tego w oczy ale on czyba cos zrozumial. W polsce bylo swietnie-przeczytalam mu moje wiersze, i dlugo ze soba rozmawialimy-prawie o wszystkim-i wtedy czulam sie jak w niebie. Mialam wrazenie ze ktos mnie slucha, ze ktos wziol mnie jakby pod swoje skrzydla, opiekujac sie mna. TAkie poczucie bezpieczenstwa jest wpaniale, i chyba bylo mi potrzebne-on jest wspanialy. Polska dobrze mi zrobila. A pol drogi spowrotem plakalam (choc prawie nigdy nie placze). Jezeli chcesz zebym ci opowiedziala dokladnie to mozesz mi napisac pw.
POZDRAWIAM ANIA
nie igraj z ogniem bo sploniesz...
nie wlaz w moje zycie gdy nie zaprosze bo zatracisz sie w swojim...
nie mow o mnie bo zapomna mowic o tobie...
...bad bad girl.... (z takim niewinnym spojzeniem dziecka :P)
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 04 lis 2003, 7:51

:) :)



tyle moge z siebie wtydusić
Izma wróciła
Awatar użytkownika
anka, ot tak
Posty: 382
Rejestracja: 07 lip 2003, 22:15
Lokalizacja: warszawa

Postautor: anka, ot tak » 04 lis 2003, 9:04

":) :)



tyle moge z siebie wtydusić"



:) :) :) :) :) :) :)
cieszmy się, bo życie czasem potrafi być piękne....
...Dzieci są jak zwierciadła. Odbijają miłość. Jesli daje im się miłość, oddają ją. jeżeli niczego im się nie daje, nie mają czego oddać...
Awatar użytkownika
wd5
Posty: 952
Rejestracja: 11 gru 2002, 3:38

Postautor: wd5 » 04 lis 2003, 19:18

anka, ot tak pisze:":) :)



tyle moge z siebie wtydusić"



:) :) :) :) :) :) :)
cieszmy się, bo życie czasem potrafi być piękne....


tak, ale bardzo rzadko. Trzeba wiele wycierpiec, aby miec choc iskre dobroci. Jest ona wtedy taka wielka...
Izma wróciła
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 04 lis 2003, 19:32

Dracula



Dołączył: 01 Lis 2003
Posty: 3
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Lis 04, 2003 18:30 Temat postu: Rodzina potrafi wykończyć...

--------------------------------------------------------------------------------

Wiem, że nie tylko ja miewam kryzysy rodzinne, ale czasem czuję się wyjątkowo zgnębiona...np. dziś :(
Miałam w szkole koszmarny dzień i wogóle calutko noc nie spałam, bo zakówałam do sprawdzianu. Po lekcjach wróciłam do domu i chciałam się chwilkę przespać. Mój brat wpadł do pokoju, zaczął wrzeszczeć, że nie wolno spać w dzień ( on sam robi tak codziennie...) i włączył jakąś koszmarną muzykę na maxa . Jak to zawsze bywa w takich sytuacjach zaczęliśmy się kłócić, a mama stwierdziła, że jestem niepoważna, bo się nad młodszym braciszkiem znęcam. Nie wytrzymałam tej presji otoczenia i się poryczałam ... jak zawsze moja wina...
Zatem wszyscy zgnębieni tego Świata, łączcie się

Wróć do „Różne czyli Inne”