Gdańsk.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11199
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 02 wrz 2007, 20:34

...Nagha... pisze: mogliśmy pić piwo za darmo.


Marzenie...


< ;P >
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...
-
...Nemo my name forevermore...
-
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
...Nagha...
Posty: 474
Rejestracja: 28 gru 2004, 15:21
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: ...Nagha... » 02 wrz 2007, 21:33

Nemo pisze:
...Nagha... pisze: mogliśmy pić piwo za darmo.


Marzenie...


< ;P >


..a w dodatku dwa rodzaje do wyboru, haha

zapomniałam napisać, że Iga śpiewała do szczotki, a Małgoś się przytulała do wszystkich bardziej ubranych od niej :twisted:
ObrazekObrazek
Małgoś
Członek FFC
Posty: 1464
Rejestracja: 25 wrz 2004, 9:54
Lokalizacja: Kraków/Gdańsk

Postautor: Małgoś » 02 wrz 2007, 22:31

To i ja coś napiszę. Przed wejściem do Alfy słuchałyśmy z mamą, Igą i Agnieszką radia hit.fm, gdzie Ania i Adam wypowiadali się między innymi na temat nowej płyty, która ma pojawić się wiosną przyszłego roku. Mówili też o koncertach i wakacjach, które planują.
W Alfie spotkałyśmy Małgorzatę, a niedługo potem dołączyli do nas: Paweł, Nagha, Syberyt i Mama Muminka, którzy byli w sklepie :) Kiedy zespół rozdawał autografy, obok nas przechodziło dwóch panów. Jeden z nich zapytał drugiego, kto tam siedzi, drugi natomiast popatrzył chwilę, a kiedy zobaczył Rafała w czapce, odpowiedział "o widzę tego faceta z KOMBI" :lol: Rafał też się uśmiał, kiedy sie dowiedział, że gra w KOMBI.
Były konkursy wiedzy o zespole, w których nagrodami były parawany plażowe :D FFC dostało ich chyba z pięć, nasze odpowiedzi były zaliczane, nawet kiedy odpowiedzieliśmy inaczej niż pan miał napisane :twisted:
Wkrótce potem Iga, Agnieszka, mama i ja, udalyśmy się na miejsce koncertu, a niedługo potem dołączyła do nas reszta, która pojechała na dworzec po Ewę i Roberta. Na terenie imprezy wszystko było za darmo :mrgreen: . Piwo, napoje, kaszanki, kiełbaski, kurczak, różne inne mięcha, surówki, wata cukrowa - czego dusza pragnie :lol: 8)
Przed sceną nie było barierek, jedynie ławki, z których ludzie i tak szybko wstali, kiedy zaczął się koncert. Gosia i ja poszłyśmy przed ławki, a pod koniec koncertu na ławkę i bawiłyśmy się bardzo fajnie.
Na koncercie grali: Puste słowa, Westchnienia i szepty, Narcyza, Opowiem Wam jej historię, Aniele mój, Agnieszkę, Modlitwę, Dla miłości, Ankę, Oczy, akustyczną Twoją i Imagine, Tańcz, Anastazję, Do zakochania, na bis Gdybyś był (z kamerką) i JJJ.
Po koncercie tradycyjnie pogadaliśmy chwilę z zespołem, Ania opowiadała jak leciała rano samolotem z panem, który wypił trochę na odwagę, a potem twierdził, że ma bombę :twisted:
Mama odwiozła do Gdańska Agnieszkę, Igę, Naghę, Syberyt i Mamę Muminka. Małgorzata, Ewcia, Paweł, Robert i ja poczekaliśmy pół godziny dopóki nie wróci i robilismy sobie zdjęcia z ciężarówkami. Jeszcze ze trzy razy minęliśmy się z Anią i Maćkiem. Kiedy wróciła mama okazało się, że pojedziemy do Elbląga, bo niestety nie było pociągu. W dworcowym mc'donaldzie Gosia i ja zaopatrzyłyśmy się w kawę i inne takie i pojechaliśmy do Elbląga. Z tyłu było niewielkie przeludnienie, co najmocniej odczuwał chyba Robert. Jednak podróż minęła bardzo miło ;)

Wypad bardzo udany, jeden z moich najfajniejszych. Dziękuję:
- mama - jak zawsze za transport itd.
- Agnieszka i Iga - towarzystwo na kolejnym koncercie,
- Małgorzata - bardzo miło było Cię poznać :* za dużo nienormalnych zdjęć, wspólne szaleństwo na ławce, czekanie w kolejce w Mc'donaldzie, no i w ogóle, bo Gośki są fajne :twisted:
- Nagha - nie widziałam jak jedziesz w bagażniku, no :( Miło było spotkać się kolejny raz i przeżyć kolejny wspolny koncert.
- Syb - za próbę ogrzania i przytulenie przed koncertem, za to że na zdjęciu Ty masz 180 cm, a ja nie mam nawet 120 :P
- Mama Muminka - miło było się zobaczyć po kilku miesiącach, za kolejne spotkanie
- Ewcia - za podskakiwanie, kiedy było zimno i rozbawianie nas podczas czekania na mamę, za "a kto robi tak?" :lol:
- Paweł - za wspólne niedoczekanie się na kurczaka, może i dobrze, podobno był niedobry :P no i impreza urodzinowa naprawdę pierwsza klasa, darmowe piwo i żarcie :D
- Robert - za doborowe towarzystwo z tyłu i miłą podróż mimo przeludnienia :)
- Zespół - za bardzo miłe spotkanie i świetny koncert :wink:

EDIT :
Wielkie podziękowania także dla Pana ze sklepiku za pomoc przy wejściu i możliwość pozostawienia rzeczy w sklepiku oraz dla Pana Dyrektora Piórkowskiego za umożliwienie wejścia :)

Chciałam pozdrowić też Darię, której nie udało się być na koncercie, mimo że bardzo chciała. :***
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2007, 11:46 przez Małgoś, łącznie zmieniany 1 raz.
"Najszybsza miłość to ta bez pośpiechu..."
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11199
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 02 wrz 2007, 23:03

małgoś pisze: Ania i Adam wypowiadali się między innymi na temat nowej płyty, która ma pojawić się wiosną przyszłego roku. Mówili też o koncertach i wakacjach, które planują.


A coś więcej o płycie?
Szybko, jeśli już na wiosnę ;>
A co o koncertach? Szykuje się jakaś trasa klubowa w zimę?

małgoś pisze: Na terenie imprezy wszystko było za darmo :mrgreen: . Piwo, napoje, kaszanki, kiełbaski, kurczak, różne inne mięcha, surówki, wata cukrowa - czego dusza pragnie :lol: 8)


K*rwa, czemu mnie tam nie było :D ?
Co to za okazja? Mieli tyle tego wszystkiego, żeby nakarmić ludzi?

małgoś pisze: Na koncercie grali: Tańcz


O ;> Dawno tego nie grali, fajnie :)
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...

-

...Nemo my name forevermore...

-

Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
_Paweł_
Członek FFC
Posty: 580
Rejestracja: 13 lis 2006, 22:26
Lokalizacja: Elbląg / Gütersloh

Gdańsk

Postautor: _Paweł_ » 02 wrz 2007, 23:23

Ale za to nie było "Jesteś" i "Słodkich winogron" :(
Awatar użytkownika
ewcia_s
Zarząd FFC
Posty: 1009
Rejestracja: 09 sie 2005, 15:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ewcia_s » 02 wrz 2007, 23:33

Nemo pisze:
małgoś pisze: Na terenie imprezy wszystko było za darmo :mrgreen: . Piwo, napoje, kaszanki, kiełbaski, kurczak, różne inne mięcha, surówki, wata cukrowa - czego dusza pragnie :lol: 8)


K*rwa, czemu mnie tam nie było :D ?
Co to za okazja? Mieli tyle tego wszystkiego, żeby nakarmić ludzi?


Pawła urodziny :D to on wszystko sponsorował :lol: :lol: :lol:
a tak poważnie sponsorem była Scania i na miejscu stały genialne tiry! :D
Kochać kogoś tzn. widzieć cud niewidoczny dla innych...
---
Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Małgoś
Członek FFC
Posty: 1464
Rejestracja: 25 wrz 2004, 9:54
Lokalizacja: Kraków/Gdańsk

Postautor: Małgoś » 02 wrz 2007, 23:58

Nemo pisze:
małgoś pisze: Ania i Adam wypowiadali się między innymi na temat nowej płyty, która ma pojawić się wiosną przyszłego roku. Mówili też o koncertach i wakacjach, które planują.


A coś więcej o płycie?
Szybko, jeśli już na wiosnę ;>
A co o koncertach? Szykuje się jakaś trasa klubowa w zimę?


Adam mówił, że zabierają się za przygotowywanie materiału i że płyty można spodziewać się w czerwcu, no i jak zawsze, że będą to te same Łzy które znamy itd. :wink:
A o koncertach mówili tylko obecnych, że są bardzo często, że mieli intensywny sezon koncertowy.

Nemo pisze:
małgoś pisze: Na terenie imprezy wszystko było za darmo :mrgreen: . Piwo, napoje, kaszanki, kiełbaski, kurczak, różne inne mięcha, surówki, wata cukrowa - czego dusza pragnie :lol: 8)


K*rwa, czemu mnie tam nie było :D ?
Co to za okazja? Mieli tyle tego wszystkiego, żeby nakarmić ludzi?

Impreza była dla pracowników Scani i ich rodzin - taki piknik rodzinny :P
Dlatego wstęp był zamknięty :wink: [teoretycznie :twisted: ]
A przy tym kiju, z którego nalewa się piwo co chwilę nie było nikogo z obsługi, więc można było podejść i lać ile się chciało :D
"Najszybsza miłość to ta bez pośpiechu..."
Awatar użytkownika
Nemo
Zarząd FFC
Posty: 11199
Rejestracja: 26 lut 2005, 18:54
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Nemo » 03 wrz 2007, 11:01

Przecież jak ja bym tam był, to cały czas bym pił ;D
Impreza z marzeń ;D
Stoję przed życiem, jak przed szybą zachlapaną farbami...

-

...Nemo my name forevermore...

-

Oficjalna strona FFC - www.ffclzy.pl
Awatar użytkownika
Mama Muminka
Członek FFC
Posty: 194
Rejestracja: 23 sie 2006, 18:32
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Mama Muminka » 03 wrz 2007, 11:44

W piątek na koncert nikt wołami by mnie nie zaciągnął. Co jest o tyle dziwne, że oprócz hasła Kowale impreza prawie jak w domu.
W sobotę do Alfy wybrałam się tylko, żeby nie sprawić na koniec wakacji moim dziewczynom przykrości.

O 13:45 biegusiem ,bileciki, skm-ka i na Przymorze. Znalezienie Alfy, żaden problem. Zaraz przy stacji na ścianie wieżowca gigantyczna reklama ze strzałką 400m.

W centrum spotkaliśmy Małgorzatę i Pawła. W miejscu wyznaczonym na spotkanie małe różowe dziewczynki koczowały na glebie, skrzętnie i skrupulatnie czarnym markerem na dużych kartkach zapisując swoje numery gg z nadzieją ,że Ania do nich dzisiaj napisze.
Pogadaliśmy chwilę i Ja ,Paweł i dwie moje panny udaliśmy się do Bomi na zakupy doświadczając fenomenalnych umiejętności Marty w poruszaniu się po obiektach wielko powierzchniowych. Kiedy wróciliśmy na miejscu były już Kasia ,Małgosia, Agnieszka i Iga.
Co jedna głowa to nie dziewięć. Spiskowy plan wejścia na koncert zamknięty zaczął nabierać rumieńców i realnych kształtów.

Koło16 pojawił się zespół. Były autografy ,zdjęcia ,konkursy. Zaśpiewaliśmy z zespołem i resztą zgromadzonych Pawłowi urodzinowe 100 Lat. My dwie mamy chciałyśmy mieć zdjęcie z Rafałem, ale na otarcie łez pozostała nam tylko fotka z Panem z Kombi. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Może następnym razem nam się uda.
Spotkanie dobiegło końca. Pożegnaliśmy się z zespołem. Pojechali z driverem Adrianem i tyle ich było.

A nasza dziewiątka dopieściła w szczegółach plan spiskowy. Ekipa Mamy udała się autem na miejsce imprezy. Rodzina Muminków z Pawłem i Małgorzatą tramwajem na dworzec główny po Ewcię i Roberta. Gdzie podział się mój zdrowy rozsądek. Zamiast udać się na skm-kę i za góra 10 min. być na dworcu po sugestiach Pawła i Małgorzaty tłukliśmy się pół godz. rozklekotanym tramwajem. Ale w sumie była to wesoła i pouczająca podróż.

Kolo18-tej na dworcu wyściskaliśmy Ewcię i Roberta. Telefonicznie z Kasią zweryfikowaliśmy dalszy środek transportu (była sobota, a nasz autobusik tylko w powszednie). I już wiedzieliśmy plan się powiódł!!!

Zapytać kierowcę o ulicę Energetyczną. A kierowca jak zwykle nie miał zielonego pojęcia. Jedna uczynna pani uświadomiła nas ,że to daleko ,jakieś pół godź. i trzeba wysiąść na końcowym. A tam z buta z namiarem na obwodnicę, a potem na Fashion House. Niby proste. Miejscowi na pętli zabili nas prawie śmiechem. „Z buta z pół dnia wam zejdzie”, a tu 18:45.
Ale FFC wszystko wytrzyma. Damy radę. No i udało się z drobną nawigacją telefoniczną pokonać 3km w pół godz.

O 19:15 stanęliśmy pod bramami serwisu Scania. Oczekując na Kasię podziwialiśmy wyjazd długiej kolumny okrutnie gwiżdżących tirów. Weszliśmy na teren imprezy. Zostawiliśmy plecaki w sklepiku Łez. I zaczęliśmy zabawę. Żarełka i piwa pod dostatkiem za ładny uśmiech. Piwo Koźlak, dobre mocne przypalane i niespodzianka, browarek kupowany za kasę jednak lepiej smakuje.

Koło 20-tej udaliśmy się pod scenę i o zgrozo ludki też, ale z ławeczkami w garści.( zbyt długo na nich jednak nie posiedzieli, co zresztą było do przewidzenia. Wszystko gotowe.
Tak jak przed ostatnimi koncertami patrząc na szmatę z rozrzewnieniem wspominałam starą z dziureczkami i milionem mrygających świetlików.

Spada szmata. Koncert MAGICZNY!!! Każdy kolejny utwór to jak impuls elektromagnetyczny z ogromnym ładunkiem życiowej energii. Ten koncert przywrócił mnie do życia. Tego mi właśnie było do szczęścia potrzeba.

Fajny pokaz sztucznych ogni, oczekiwanie na zespół. Ależ się musiał zdziwić Pan Tomek ,driwer techniczny, kiedy przyszedł pod taśmę powiadomiony przez ochronę, że ktoś prosi Anię i zobaczył Kaśkę i mnie, a na pytanie” Kto” usłyszał odpowiedz „kierowca Ani” (czego to nie wymyślą ci fani) Lekko zaskoczony kiedy usłyszał , że Ania będzie wiedziała o co chodzi przekazał wiadomość. Weszłyśmy za taśmę.

Chwila rozmowy z Anią, Adamem, Adrianem i Dyziem. Mała reorganizacja powrotu i czułe pożegnania. Ostatni autobus uciekł nam o 22:40 (nie wspominając, ze przystanek 3km od nas.) Kasia z dobroci serca zaproponowała ,że nas rozwiezie na dwa kursy.

I tak z Agnieszka i Igą rodzina Muminków , uprzednio wrzucając Martę do bagażnika wypełnionego trofeami które FFC zdobyło w Alfie, pojechaliśmy na dworzec do Gdańska.

Szybkie zakupy w Mc Donald’s. 23:40 skm-ka. O wpół do pierwszej byliśmy w domeczku.

BYŁO CUDOWNIE

Wróć do „Koncerty”