Opowiem wam pewną historię...

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
qdlaty
Posty: 16
Rejestracja: 24 lip 2002, 16:16
Lokalizacja: Wieluń
Kontaktowanie:

Opowiem wam pewną historię...

Postautor: qdlaty » 24 lip 2002, 16:32

Od czego by tu zacząć :)

Dobra, może w skrócie. Pewnego lipcowego dnia, nasza wokalistka zajęła 1 miejsce w pewnym polskim konkursie prowadzonym przez grubszego , nieco złośliwego Pana. Spiewała chyba jedyną piosenkę Łzów jaką lubię :) To tak btw. Pozdrówka dla całego zespołu.

Decyzje stacji takich jak RMFFM, Zet, czy Trójka są dla mnie osobiście nienormalne, to są decyzje pojedynczych ludzi, którzy mają bzika na punkcie muzyki, która lubią i faworyzują ją jak mogą. Nie przepadam za Łzami, ale znam wiele gorszych zespołów przed których puszczanim nie hamują się żadne rozgłośnie (wszelakie odmiany tekno - toż to nie muzyka!)

BTW. Przydała by wam się "lekka" zmiana image'u. Nieogoleni faceci z długimi piórami wyglądają dosyć zabawnie grając np. Agnieszkę. Mimezis Panowie... Image to bardzo ważna rzecz, nie ważne, że jesteście popularni, nie oznacza to, że nie możecie być bardziej, jeśli coś zmienicie :)

To taki mój mały myślo-tok :)
A poza tym odwalacie kawał dobrej roboty - zapracowaliście sobie całkiem sami na sukces.
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 27 lip 2002, 22:00

Adamo masz rację, jesteś jaki jesteś a nie jaki powinieneś być zresztą wszyscy tacy są ... eheheh ... ja tez jestem jaka jestem, a nie jaka powinnam być !!!
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 28 lip 2002, 10:12

A mnie osobiście akurat podobają się " nieogoleni faceci z długimi piórami " ... mi wystarczy, że Łzy promują przeboje typu " JNLN " ... niech chociaż image sobie zostawią taki jaki był ...
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
qdlaty
Posty: 16
Rejestracja: 24 lip 2002, 16:16
Lokalizacja: Wieluń
Kontaktowanie:

Postautor: qdlaty » 29 lip 2002, 15:11

A ja będę polimeryzował ;)

Wy się chyba boicie coś zmienić, ja miałem długie pióra przez 5-7 lat i nie miałem dużych oporów żeby je zgolić, okazało się, że jest mi lepiej :) Każdy się powinien starać zmieniać w dobrym oczywiście kierunku, z lekcji biologii można się było nauczyć, że stagnacja oznacza śmierć :P
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 29 lip 2002, 17:01

Każdy się powinien starać zmieniać w dobrym oczywiście kierunku - napisał qdlaty
Polemizować powiadasz? A kto powiedział że zmiana fryzury z długich na krótkie jest "dobra" czy z krótkich na długie jest "zła" :? :? To indywidualne podejście do swojego wyglądu......a poza tem ja bym (jeśli już oczekujesz że Łzy powinny się zmienić) raczej zastanowiła się nad muzyką zespołu a nie wyglądem zewnętrznym (bo to jak wygląda ktoś czyja muzyka na mnie działa nie interesuje mnie w ogóle) :wink: :wink:
Sylwia
Awatar użytkownika
qdlaty
Posty: 16
Rejestracja: 24 lip 2002, 16:16
Lokalizacja: Wieluń
Kontaktowanie:

Postautor: qdlaty » 29 lip 2002, 21:07

Sylwia pisze:Każdy się powinien starać zmieniać w dobrym oczywiście kierunku - napisał qdlaty
Polemizować powiadasz? A kto powiedział że zmiana fryzury z długich na krótkie jest "dobra" czy z krótkich na długie jest "zła" :? :? To indywidualne podejście do swojego wyglądu......a poza tem ja bym (jeśli już oczekujesz że Łzy powinny się zmienić) raczej zastanowiła się nad muzyką zespołu a nie wyglądem zewnętrznym (bo to jak wygląda ktoś czyja muzyka na mnie działa nie interesuje mnie w ogóle) :wink: :wink:


Nie twierdzę, że akurat ta zmiana będzie dobra na pewno, ale przecież może być, a czasem trzeba ryzykować, żeby zyskać. W każdym razie twierdzę, że nie należy nadużywać tekstu "jestem jaki jestem". Idąc tym tokiem rozumowania, mógłbym przecież przestać obcinać paznokcie, myć się, a gdybym urodził się w przestępczej rodzinie - powinienem już taki zostać, bo dobrze mi z tym i jestem jaki jestem :P. W gruncie rzeczy to hasło jest dosyć fałszywe, bo może służyc wielu ludziom jako sposób usprawiedliwiania swojego czasem nawet niechlujstwa (nie jest to skierowane oczywiście w stronę członków zespołu). Jakie bowiem mają te słowa znaczenie ?
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 29 lip 2002, 21:40

W każdym razie twierdzę, że nie należy nadużywać tekstu "jestem jaki jestem". Idąc tym tokiem rozumowania, mógłbym przecież przestać obcinać paznokcie, myć się, a gdybym urodził się w przestępczej rodzinie - powinienem już taki zostać, bo dobrze mi z tym - napisał qdlaty

I tu mogę się zgodzić co do tego stwierdzenia faktu, że że nie należy nadużywać tekstu "jestem jaki jestem", ale co do reszty to chyba to w/g mnie źle interpretujesz słowa....bo ja bym się bardziej przyczepiła do faktu, że nie należy bądź nie trzeba się zmieniać (ale nie chodzi mi o wygląd zewnętrzny) nawet pomimo tego, że zdajemy sobie czasem sprawę z naszego postępowania, naszego zachowania się w konkretntych sytuacjach czy wreszcie pogodzenia się z faktem, że na naszym koncie jest więcej cech negatywnych niż pozywytywnych.....więc myślę że lepiej by było gdybyś ten tekst zinterpretował troszkę inaczej...stąd ja myślę że te słowa powinny mieć znaczenie inne niż Ty je opisałeś....ale z kolei zastanawiam się czy Łzy pisząc ten tekst myślały tak czy może jeszcze coś innego mieli na myśli :wink: :wink:
Sylwia
Awatar użytkownika
qdlaty
Posty: 16
Rejestracja: 24 lip 2002, 16:16
Lokalizacja: Wieluń
Kontaktowanie:

Postautor: qdlaty » 29 lip 2002, 22:09

Hm.
Ale generalnie wydaje mi się, że tekst ten służy "Łzom" za odpowiedź na pytania w stylu - czemu nie zmienicie czegoś w swoim image'u ? Trzeba od razu dodać, że to przecież nic złego. Zwróćmy uwagę na refren. Najwyraźniej mówi on o cechach raczej negatywnych (z przymrużeniem oka): Klnie - jest to niewątpliwie negatywna cecha, choć spotkałem jedną kobietę, której klnięcie dodawało czegoś na kształt uroku :), późno chodzi spać - przecież to niezdrowe, ale jednak slogan "jestem jaka jestem" ma tłumaczyć to wszystko - bo po co mam się zmieniać, mnie z tym jest dobrze, może przeszkadza to mojemu organizmowi, bądź innym ludziom, ale mnie tak jest wygodnie, wg mnie przesłanie refrenu jest troszkę negatywne - bo w sumie treść zwrotek odbiega głównym tematem od prawdziwego przesłania piosenki, raczej pełni rolę takiego "wypełniacza". Można by teraz na podstawie tego schematu stworzyć całą listę "po co mam to zmieniać". W dodatku przesłanie jest egoistyczne, bo nie bierze pod uwagę osób trzecich. Można nawet to sprowadzić do stwierdzenia: "Mam gdzieś, co mówią inni, może i wyglądam paskudnie, może i śmierdzi mi z iniezmienianych skarpet,, ale jestem jaki jestem, jak Ci się nie podoba to sio". Proszę tego nie brać do siebie, ale trudno nie pokusić się o takie wnioski.
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 29 lip 2002, 23:02

Czy to znaczy, że ludzie powinni się podporządkowywać innym ludziom ? ... dla przykładu : na łóżku leży różowa spónica ... wcale nie chcę jej założyć, bo mi się nie podoba - będąc jaka jestem nie założę jej, bo wiem, że będzie mi niewygodnie i będę źle się w niej czuła ... ale LUDZIE chcieliby, żebym miała ją na sobie ... a więc ubieram ją ? ... poświęcę siebie, by inni byli szczęśliwi ? Jezus chciał zbawić świat i średnio Mu wyszło ... ale wracając do głównego wątku ... czyli to się nazywa teraz " branie pod uwagę osób trzecich " ? albo " nie bycie egoistycznym " ? ... ja bym to raczej nazwała " robieniem z siebie tresowanego zwierzątka " ... ale to tylko moje zdanie ...
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
qdlaty
Posty: 16
Rejestracja: 24 lip 2002, 16:16
Lokalizacja: Wieluń
Kontaktowanie:

Postautor: qdlaty » 30 lip 2002, 18:56

kathleen_kelly pisze: Czy to znaczy, że ludzie powinni się podporządkowywać innym ludziom ? ... dla przykładu : na łóżku leży różowa spónica ... wcale nie chcę jej założyć, bo mi się nie podoba - będąc jaka jestem nie założę jej, bo wiem, że będzie mi niewygodnie i będę źle się w niej czuła ... ale LUDZIE chcieliby, żebym miała ją na sobie ... a więc ubieram ją ? ... poświęcę siebie, by inni byli szczęśliwi ? Jezus chciał zbawić świat i średnio Mu wyszło ... ale wracając do głównego wątku ... czyli to się nazywa teraz " branie pod uwagę osób trzecich " ? albo " nie bycie egoistycznym " ? ... ja bym to raczej nazwała " robieniem z siebie tresowanego zwierzątka " ... ale to tylko moje zdanie ...


Średnio to Ty się wykazałaś znajomością chrześcijaństwa (w zasadzie na podstawie tej wypowiedzi można by sądzić, że opuściłaś 99% lekcji religii duchowo bądź fizycznie), ale abstrahując. Nie każdy ma wyrobiony gust. Nie chodzi tu o niewygodną sukienkę. Widać w ogóle nie zrozumiałaś. CHodzi zupełnie o coś innego. Masz na sobie jakąś tam sukienkę. Istnieje jednak grupa ludzi, którzy mówią Ci - załóż tamtą, będzie Ci ładniej, a Ty nawet nie chcesz próbować , bo "jestem jaka jestem". Będziesz twierdzić, że potrafisz sobie wyobrazić, albo tak mi jest dobrze, ale tak w zasadzie, to jest to po prostu wygodne lenistwo :P Na podobnej zasadzie opiera się zawód dekoratora wnętrz. Nie każdy ma na tyle wyobraźni i gustu czy zmysłu estetycznego. Nie każdy również ma na tyle odwagi, żeby to przyznać.
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 30 lip 2002, 19:53

qdlaty pisze:
kathleen_kelly pisze: Czy to znaczy, że ludzie powinni się podporządkowywać innym ludziom ? ... dla przykładu : na łóżku leży różowa spónica ... wcale nie chcę jej założyć, bo mi się nie podoba - będąc jaka jestem nie założę jej, bo wiem, że będzie mi niewygodnie i będę źle się w niej czuła ... ale LUDZIE chcieliby, żebym miała ją na sobie ... a więc ubieram ją ? ... poświęcę siebie, by inni byli szczęśliwi ? Jezus chciał zbawić świat i średnio Mu wyszło ... ale wracając do głównego wątku ... czyli to się nazywa teraz " branie pod uwagę osób trzecich " ? albo " nie bycie egoistycznym " ? ... ja bym to raczej nazwała " robieniem z siebie tresowanego zwierzątka " ... ale to tylko moje zdanie ...


Średnio to Ty się wykazałaś znajomością chrześcijaństwa (w zasadzie na podstawie tej wypowiedzi można by sądzić, że opuściłaś 99% lekcji religii duchowo bądź fizycznie), ale abstrahując. Nie każdy ma wyrobiony gust. Nie chodzi tu o niewygodną sukienkę. Widać w ogóle nie zrozumiałaś. CHodzi zupełnie o coś innego. Masz na sobie jakąś tam sukienkę. Istnieje jednak grupa ludzi, którzy mówią Ci - załóż tamtą, będzie Ci ładniej, a Ty nawet nie chcesz próbować , bo "jestem jaka jestem". Będziesz twierdzić, że potrafisz sobie wyobrazić, albo tak mi jest dobrze, ale tak w zasadzie, to jest to po prostu wygodne lenistwo :P Na podobnej zasadzie opiera się zawód dekoratora wnętrz. Nie każdy ma na tyle wyobraźni i gustu czy zmysłu estetycznego. Nie każdy również ma na tyle odwagi, żeby to przyznać.


No no widzę, że tu ostra walka, wolę być po niczyjej stronie, bo mogłabym kogoś urazić, ale myślę podobnie jak qudlaty, więc kathleen_kelly moim zdaniem wcale nie masz racji....a co do tego chrześijaństwa to równiez się zgadzam z qudlatym ok nie będę nic dopowiadać, bo wydaje mi się, że już wszystko było powiedziane przez qudlatego. Nie wiem jak inni, ale ja pozostanę przy słowach Adasia "JESTEM JAKI JESTEM A NIE JAKA POWINIENEM BYĆ"
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 31 lip 2002, 21:44

Masz na sobie jakąś tam sukienkę. Istnieje jednak grupa ludzi, którzy mówią Ci - załóż tamtą, będzie Ci ładniej, a Ty nawet nie chcesz próbować , bo "jestem jaka jestem".
Boże ... ale to ja mam się czuć dobrze w swojej skórze i swojej sukience, więc sama będę wybierać, w co się ubiorę, jak się będę zachowywać i w ogóle jaka będę ... bo jak mi nie będzie dobrze z samą sobą, to innym też nie ... bez względu na to, czy ubiorę taką sukienkę jaką Oni chcą żebym ubrała lub będę się zachowywać tak jak Oni tego chcą ... jeśli nie polubię samej siebie, to inni też tego nie zrobią ... i każdy powinien dążyć do tego, żeby jemu samemu było dobrze ze sobą, a nie żeby ludziom było z nim dobrze, poświęcając przy tym swoje dobre samopoczucie ...
Średnio to Ty się wykazałaś znajomością chrześcijaństwa (w zasadzie na podstawie tej wypowiedzi można by sądzić, że opuściłaś 99% lekcji religii duchowo bądź fizycznie)
... tak się śmiesznie składa, że w całym życiu opuściłam 3 lekcje religii ... i to właśnie tam w kółko powtarzają, że na pierwszym miejscu każdy człowiek powininen postawić sobie cel : " będę taki, żebym JA siebie akceptował " ... więc lekcje religii, to opuszczałeś chyba jednak Ty ... mówią tam też, że : " ludzie powinni nas akceptować takimi jacy jesteśmy, bo nie warto się zmieniać dla innych " ... i to raczej o to chodzi w tej piosence, a więc
Widać w ogóle nie zrozumiałaś.
- to raczej Ty nie zrozumiałeś ...
Hmmm ...

Mała___ :
ale myślę podobnie jak qudlaty, więc kathleen_kelly moim zdaniem wcale nie masz racji.
...
qdlaty :
Przydała by wam się "lekka" zmiana image'u. Nieogoleni faceci z długimi piórami wyglądają dosyć zabawnie grając np. Agnieszkę.
...
Adaś Konkol :
jestem jaki jestem a nie jaki powinienem być.
...
Młoda___ :
Nie wiem jak inni, ale ja pozostanę przy słowach Adasia "JESTEM JAKI JESTEM A NIE JAKA POWINIENEM BYĆ"


Młoda___ ... wybacz, ale może w takim razie warto prześledzić to jeszcze raz i po prostu się ZDECYDOWAĆ ... zgadzasz się Adamem, po czym zgadzasz się z qdlatym, który nie zgadza się z Adamem, wciąż obstając przy tym, że zgadzasz się z Adamem ... jakoś jedno zupełnie wyklucza mi drugie ...
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
qdlaty
Posty: 16
Rejestracja: 24 lip 2002, 16:16
Lokalizacja: Wieluń
Kontaktowanie:

Postautor: qdlaty » 01 sie 2002, 19:36

Boże ... ale to ja mam się czuć dobrze w swojej skórze i swojej sukience, więc sama będę wybierać, w co się ubiorę, jak się będę zachowywać i w ogóle jaka będę ... bo jak mi nie będzie dobrze z samą sobą, to innym też nie ... bez względu na to, czy ubiorę taką sukienkę jaką Oni chcą żebym ubrała lub będę się zachowywać tak jak Oni tego chcą ... jeśli nie polubię samej siebie, to inni też tego nie zrobią ... i każdy powinien dążyć do tego, żeby jemu samemu było dobrze ze sobą, a nie żeby ludziom było z nim dobrze, poświęcając przy tym swoje dobre samopoczucie ...

Nie, w ogóle nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi.
Do wszystkiego można się przwyczaić, nawet do niechlujstwa. Pijak też się czuje świetnie, i to ma znaczyć, że jest to dla niego stan idealny ? To że komuś jest dobrze czy źle nie świadczy o tym że nie może mu być lepiej. A "errare humanum est", człowiek nie jest idealny, i nie wie wszystkiego. Dlatego dobrze jest czasem posłuchać rady innych, bo może się okazać, że "istota idealna" myli się w swojej próżności.
... tak się śmiesznie składa, że w całym życiu opuściłam 3 lekcje religii ... i to właśnie tam w kółko powtarzają, że na pierwszym miejscu każdy człowiek powininen postawić sobie cel : " będę taki, żebym JA siebie akceptował " ... więc lekcje religii, to opuszczałeś chyba jednak Ty ... mówią tam też, że : " ludzie powinni nas akceptować takimi jacy jesteśmy, bo nie warto się zmieniać dla innych " ... i to raczej o to chodzi w tej piosence, a więc

Słonko, kompromitujesz się na każdym kroku. Przesłanie praktycznie każdej religii (nie wspominając już o Chrześcijaństwie) to zmieniaj się!!! Zmieniaj się aby być coraz lepszym. Nie znasz cytatu "Abyś był zimnym albo gorącym, jeśli będziesz letni, wypluję Cię z moich ust" (cytat z pamięci, nie dosłowny) - stagnacja to stan najbardziej krytykowany w każdej religii. Tak się śmiesznie składa, że nie masz pojęcia o czym piszesz...

Przykro mi, ale na tej dyskusji nie dam CI się dowartościować, musiałabyś zrezygnować nieco ze swojego "ja".
Awatar użytkownika
qdlaty
Posty: 16
Rejestracja: 24 lip 2002, 16:16
Lokalizacja: Wieluń
Kontaktowanie:

Postautor: qdlaty » 01 sie 2002, 19:38

Dodam jeszcze cytat (chyba z wczoraj) z kalendarza:

"Ludzie boją się zmian, nawet tych na lepsze..." (mniej więcej:))
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 01 sie 2002, 22:55

Więc Słonko - łaskawie Cię proszę ... nie mów do mnie SŁONKO ... i chyba jedyną osobą, która tutaj próbuje się dowartościować, jesteś właśnie Ty ... Skoro " człowiek nie jest idealny i nie wie wszystkiego " , to wytłumacz mi Wszechwiedzący Panie, skąd Pan wie, że zmiana dłuigich włosów w krótkie będzie zmianą " na lepsze " ? ... Uważa Pan więc, że warto słuchać rad innych ( równie nie idealnych i nie wiedzących wszystkiego ), którzy próbują nakłonić nas do zrezygnowania z własnegop JA, bo może okazać się, że " istota idealna " " ... myli się w swej próżności " ... podobnie z resztą może okazać, że " istota inna ", dająca rady " istocie idealnej " ( gdyż również jest " istotą idealną " ) także się myli - i wtedy Zonk ... no ale nieważne. Pan oczywiście ma rację ...

Tak się śmiesznie składa, że doskonale wiem, o czym piszę ...

" Wszystko mi wolno, ale niczemu nie oddam się w niewolę. " ( słowa św. Pawła z I listu do Koryntian ) - zarówno niczemu, jak i nikomu ... zarówno dosłownie, jak i w przenośni ...

A więc Wielki Panie Chrześcijaninie tak doskonale znający się na przesłaniach religii, pozwolę sobie przytoczyć jakie przesłanie na temat tolerancji ma chrzeąścijaństwo ... " Prawdziwą tolerancję cechuje SZACUNEK dla prawdy i DRUGIEGO CZŁOWIEKA, który został stworzony na obraz Boga i przez Stwórcę obdarzony miłością. " - skoro więc Adaś stwierdził, że najzywyczajniej w świecie lubi długie włosy - to, jak na prawdziwego 100%-ego chrześcijanina przystało, wypadałoby to uszanować i dać temu wreszcie święty spokój ...

A jak już tak bardzo chce Pan wnikać w szczegóły Panie Wszechwiedzący, to Ty siebie kompromitujesz pisząc " cytat z pamięci, nie dosłowny " - bo skoro słowa nie są dosłowne, to automatycznie przestają być cytatem ... wg." Słownika języka polskiego " ---> CYTAT - DOSŁOWNE przytoczenie w tekście fragmentu innego tekstu lub czyichś słów ...

Jeszcze głębiej wnikając w szczegóły ...
Przydała by wam się "lekka" zmiana image'u. Nieogoleni faceci z długimi piórami wyglądają dosyć zabawnie ...
Z całym szacunkiem chciałam zauważyć, że nigdy w życiu jeszcze nie widziałam nieogolonego Adriana, Rafał ma krótkie włosy, a Ania jest ... kobietą ...
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "

Wróć do „Łzy”