Adam Konkol

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 07 paź 2002, 22:40

Ja z Kasieńką swoje wiem:) KARINKA JEST ZAJEBISTA!!!BUZIAKI KOCIAKI!
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 07 paź 2002, 23:49

kathleen najgłupsze jest jeszcze to, ze dla swoich idoli to oni zawsze znajda usprawiedliwienie, a jak jakas popularna osoba (ktora np. koncertuje w miescie takiej osoby i ta osoba poszla przez ciekawosc badz tez tylko dla autografu) juz nie chce sobie zrobic z kims zdjecia (zmeczenie, zle sapopoczucie) to juz jest chamska i "be" :roll:
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 08 paź 2002, 3:45

To chyba taka polska mentalność.
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 09 paź 2002, 1:10

Hmmm ... chyba nie tylko polska :wink: Raczej ludzka - ogólnokrajowa :) Z drugiej strony zauważcie, że to nic aż tak dziwnego, że ludzie szukają usprawiedliwienia dla swoich idoli - np. poczytajcie jak tu wszyscy usprawiedliwiają Anię :wink: Może ludzie usprawiedliwiają SWOICH idoli, bo chcą sobie oszczędzić rozczarowań ... W każdym razie masz rację Justysiu - najważniejsze to być obiektywnym .... MARTYNKO ... Ty wiesz :wink: :wink: :wink: :wink:
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 09 paź 2002, 1:48

Dokladnie, prawie każdy fan stara sie usprawiedliwiać swojego idola. Wiem to z swojego przykladu. jednak z czasem to się zmienia i osoba staje się bardziej obiektywna.
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 09 paź 2002, 2:17

Racja ... bo chyba lepiej zauważyć najgorszą prawdę niż odwracać się od niej i żyć w - błogim bo błogim, ale jednak - kłamstwie ... to nic przyjemnego spaść z chmur na ziemię ... dlatego lepiej nie zamykać oczu na to, co nam się nie spodoba ... co nas rani ... bo chyba im szybciej tym lepiej ...
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 09 paź 2002, 3:03

troche zrozumienia dla innych...
Awatar użytkownika
Conrad
Posty: 154
Rejestracja: 21 cze 2002, 3:31
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Conrad » 09 paź 2002, 6:24

ech
no bes kitu, jakos jak widzialem lzy, live to sie spodziewalem po nich czegos wiecej, a wyszlo, ze w sumie sa nudni, znaczy Ghrave twierdzi, ze byli zmeczeni, ale ja wiem swoje :P
Here I Am
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 09 paź 2002, 20:19

Przed koncertem przyznaje ze część zespółu byla troche zmeczona, ale ja w tym przypadku sie nie dziwie jezeli temperatura była ok 37. stopni. A na koncercie to dali czadu. Nie zaprzeczaj. Ja widzialem troche w zyciu koncertów i wiem ze koncert był poprawny. Nie wiem czego ty se spodziewałes show ala pan MM czy moze Rammstein.
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 09 paź 2002, 21:21

Musze tu zwrocić uwagę, że PRZED koncertem to nie tylko zmęczenie, ale przede wszystkim swoista koncentracja i stres. To zupełnie normalna sprawa, że przed koncertem ciagle gdzieś tam w głowie tkwi myśl "czy wszystko będzie ok".
Jeżeli wrażenie z kontaktu PO koncercie są takie same - to co innego.
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 09 paź 2002, 21:43

Po koncercie to zespół zaczą rozdawac atugrafy. Nie wiem jak długo bo jak mi się podpisali to poszedłem do domu. Jednak wrażenie pozostawili pozytywne. Mimo zmęczenia podpisywali rózne gadżety od kartek porzez plyty itp. I raczej robili to bez grymasu na twarzy. :D
Awatar użytkownika
Conrad
Posty: 154
Rejestracja: 21 cze 2002, 3:31
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Conrad » 09 paź 2002, 22:24

no Adas tu sie musze z toba zgodzic bo po koncercie juz byli spox, znaczy bardziej spox niz przed, bo tez jakies qrde minki nie takie jakie sobie wyobrazalem, na szczescie dla mnie nie liczy sie ich wyglad tylko ich muza, znaczy najlepiej wg mnei to wypad mr Rafal, z zespolu bo byl spox na luzie i normalnie gadal, a reszta to ech ...
Here I Am
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 10 paź 2002, 13:49

Moze te minki twoim zdaniem takie jak sobie wyobrazałes to zmeczenie. Bo jak bys tak przez 2 godzinki musial grac to tez bys mial taką minke. Widac bylo juz takze zmeczenie slawa. Jak rozdawali autografy to juz nie z taką radością jak kiedys. Moze o to ci chodzilo.
Awatar użytkownika
Conrad
Posty: 154
Rejestracja: 21 cze 2002, 3:31
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Conrad » 10 paź 2002, 18:51

ja jak jestem zmeczony to sie ciesze, a oni byli niewiadomo czym przybici :/
Here I Am
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 10 paź 2002, 22:41

Ty conrad to sie cały czas cieszysz. Nawet z tego niewinnego kolesia z filmiku :D (wiesz o co chodzi).

A co do Łez to chyba cała ta ich popularność ich przytłacza.

Wróć do „Łzy”