Wrocław.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 12 gru 2004, 13:25

ok 80 :D, jeśli Elly i Aga udostępnią oczywiście
Podobno są granice głupoty - to nieprawda
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 12 gru 2004, 15:32

HEHE fajnie bylo... przynajmniej w TV :P I ja oczywiscie alles zdjecia chcem :D
I dzieki za pozdro od Was wczoraj wszystkich... i Wujka Waldka :*
Awatar użytkownika
Mika
Posty: 185
Rejestracja: 12 lut 2004, 12:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Mika » 12 gru 2004, 16:01

Ja tez tam byłam,było super ale oczywiscie za krótko,to nie to samo co prawdziwy koncert,ale i tak sie ciesze ze ich widziałam i słyszałam na zywca.
Ostatnio bardzo czesto Łezko odwiedzaja Wrocek to bardzo dobrze oby tak dalej ale chyba juz nie moge na to liczyc az do nastepnej płyty:-(
Pozdrawiam wszystkich fanów:-)
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 12 gru 2004, 18:38

Relację czas zacząć, właśnie część mi się skasowała kurde i muszę pisać od nowa ;( no ale dobra..

Oczywiście ( i oczy wisiały... :twisted: ) nasza podróż zaczęła się w Mosinie na dworcu. Z Tatą:* i Markiem:* który u nas nocowal, poszlismy na dworzec, gdzie niedługo przyjechal nasz pociąg. Tam czekała juz na nas Agnieszka:* Znaleslismy ją na koncu pociągu i tak zaczela sie nasza podroz pociagiem. W drodze jak zawsze mielismy pelno smiechu, miezy innymi dlatego, ze Aga miala zupę blyskawiczną ze sobą, ale nie miala wrzątku <hahaha> więc nazwalismy ją Ta_od_zupy :P i co chwile do tego wątku wraclalismy :D Jakoś o 13.30 znalezlismy sie we Wrocku, gdzie mial na nas czekac Mordimer:* Nie moglismy go znalezc, wiec postanowilam zadzwonic. Po pierwszym sygnale, nie wiadomo skąd Marcin ukazał mi się przed oczami :D pogadalismy sobie trochę, i niedlugo Marcin musial sie zbierac, na autobus do domu. Tradycji stala sie zadosc, i wstapilismy do McDonald's na dworcu.. Tam zjedlismy sniadanie, i wyruszylismy dalej w drogę, na rynek, gdzie miała czekac na nas reszta naszej 'wielkiej' ekipy. Na rynek nie bylo az tak blisko.. Jak juz się tam znalezlismy, usłyszalam gdzies w poblizu 'Ellyyyyy', patrze a tam Dawcio:* idzie :D Z nim Konrado:* i Irek:* nie z forum. Wykonalismy telefon do Wujka:* z którym mielismy sie spotkac, pozniej... Wujek dopiero wstał, wiec my poszukalismy sobie jakiejs fajnej knajpki. I rzeczywiscie ( i rzeczy wisiały :D :twisted: ) znalezlismy. Owa knajpka nazywala sie 'Lokomotywa' tez nie była blisko rynku, ale wygladalo w niej jak w pociągu. Mielismy pięęęękny widok na Alpy, dlatego też stwierdzilismy, ze znajdujemy się w Austrii u Cartiego:* :D My z Agą, pozniej chcialysmy juz stamtąd isc, wiec wykonalismy telefon do Wujka i udalismy się na rynek. Tam Ejsi miał gdzieś przyjsc koło lodowiska. Czekalismy i czekalismy, a Wujek Waldek sie nie zjawial, w koncu pozniej zadzwonil ze zaraz bedzie, my wrocilismy się, bo mielismy na celu znalezc jakas fajna knajpke, bo bylo zimno. Za chwile Ejsi sie zjawil, z Agą poleciałysmy go usciskac, przywitalysmy się z 'kuzynką' sasasa :twisted: Najstarszą córką Ejsiego, Pauliną:*. I stwierdzilismy, własciwie Wujek stwierdzil, ze przejdziemy sie do 'Rury' -> takiego fajnego klubu jazz'owego i tam sobie posiedzimy. Bylo bardzo fajnie, oczywiscie namowilam Wujka, zeby nam zrobil powtorke z rozrywki z Debicy, i zademonstrowal konflikt koreansko-japonski :D Ah, tego sie nie da zapomniec. Ale Wujek musial wypic wczesniej dwa piwa, i wtedy zademonstrował :P Siedzielismy sobie, gadalismy, i wyszly nam z tego ponad 2 godziny. Wziełam długopis od Tej_od_zupy i podpisałam FFC na scianie. Zeby nie było.... to była taka sciana podpisów :D 'Nie zatrzymuj Łez, niech lecą...' FFC Łzy. Potem, uznalismy, ze juz bedziemy sie zbierac. Ja sie balam , ze powaznie do tego Baru nie wejdziemy... Ale Wujek mnie uspokajał :D Doszlismy tam, ja w ogole zupełnie inaczej owy Bar sobie wyobrazałam. Nie macie pojęcia jakie to jest małe... Było tam troszkę ludzi, a ochroniarze wszystkich nie wpuszczali. Pod Barem sobie porobilismy fotki, a potem Wujek postanowił, ze zadzwoni do znajomego, który ten Bar cały prowadzi.. (ale nie do Ibisza) czy tam kogoś :D i nie odbierał... wiec Ejsi, powiedzial, ze wejdzie tam i poszuka go, i wtedy moze uda mu sie cos załatwić. No i tam poczekalismy. I nagle usłyszałam 'Elly!!' Wujek Waldek mnie wołał... udało sie!! I własnie chciałam jeszcze raz serdecznie Wujek Ci podziękowac, bo gdyy nie Ty to by było kiepsko :********* Weszlismy wszyscy do Baru, tam zostawilismy kurtki, opieczątkowali nas na rękach znaczkiem Baru, Tata zrobil kilka fotek, i z Agnieszką posżłysmy do toalety :P Pozniej weszlismy sobie obczaic ten cały Bar, dosłownie to jest tak małe, a w TV wydaje sie duuuze... Widzielismy kilka eee uczestników? Baru, chociaz ja tego nie ogladam wiec nie wiedzialam kto jest kto, no ale potem juz mniej wiecej sie orientowałam :D Stanelismy sobie tam z boku, gdzie oni wchodzili tam na gorące krzesła.. Przeszedl kolo nas Krzysiu Ibisz :D ja: 'Czes Krzysiu' 'Czesc, jak zycie?' 'A ok :D' podal nam reke, Tata przedstawił nas jako FC Łez :D A Krzysztof 'Aaa, to bardzo ładnie, Łzy zagrają 3 kawałki' (a wcale nie trzy, bo cztery) i poszedł dalej. I w co chwile nam oznajmiali, ze za dziesiec minut wejscie, potem ze za piec, itd... I nie moglismy miec wlaczonych telefonów. Co tam, ze Markowi co chwile cos dzwonilo :twisted: Kamerzysta powiedzial nam, ze mamy uwazac, zebysmy nie dostali z kamery... i zrobili małą próbę.. Wszyscy Barowicze wchodzili... i w koncu wszystko miało się zacząć... Odliczaliśmy sekundy, do wejscia, i Krakers, czy tam Crackers Band zaczeli grac ta fajna melodyjke z Baru :D My klaskalismy, i uwazalismy zeby nie dosac z kamery, bo faktycznie facet machał nią, a machał.. Niestety, akurat dochodził do tego miejsca, ze nas nie bylo widac, a zawracał kurat koło nas :D Jak juz weszli, to my przemiescilismy się pod scenę, i zreszta pewnie wszyscy widzieli w TV gdzie stalismy :D Zaczeli tam gadac, nawet nie wiem co, bo za daleko stalam... jedynie widzialam ich na takim małym telewizorku u góry, ale nie bardzo na niego patrzyłam. Nie moglismy sie doczekac na Łzy. Pozniej Wujek gdzies nam zwiał, i potem przyszedł razem z młodszą córką Weroniką:* którą tez poznałysmy :D i przyszli techniczni, Natan:* i jeszcze jeden, tylko nie wiem czy on ma jakas ksywke.. i Natan mnie zauwazył :D Zaczeli 'podłączać sprzęt' :twisted: Natan pogadał z nami trochę, i sie zmył gdzies i tak cały czas oni tam gadali, potem były reklamy.. a my dalej czekalismy. Krzysiu oznajmil wszystkim, ze po reklamach wystapi dla nas zespol Łzy, wiec ogarnela nas radość :D Czemu te reklamy zawsze sa takie długie? Po przerwie weszli na scenę chłopacy, bez Adama:*, Ania:*pozniej przyszła z Adamem... i zaraz mieli zagrac. Ania pogadała z tymi dziewczynkami, zapewne je widzielicie w programie. Potem weszla na scenę, i pogadała trochę z nami.. I w koncu zaczela sie Agnieszka, i bylo super, Ania co chwile do nas spiewała.. Na Agnieszcze było nas widać :D Ale Agnieszka się szybko skonczyła i bylo znowu bleeeeee to samoooo, pol godziny do nastepnej piosenki... Aga wzieła od Natana cos do picia, i sie napilysmy :P i czekałysmy znów na Łzy... tam własciwie nie było co robić, siedzielismy prawie caly czas w jednym miejscu. Potem poszłam gdzies z Agą i spotkałysmy Jolę:* :D Która jak nas nas zobaczyła, to sie chyba zdziwiła. Adi tez sie zdziwił, ze tam weszłysmy, skoro nie mamy 18 lat, ale powiedzialam, ze Wujek nas wprowadził :D Pogadałysmy chwilowo z Jolką, spytałam jak tam miss.. okresliła to jako ******** i była zmęczona.. poszłysmy z Tą od zupy znów pod scenę, i tam tkwiłyśmy dalej, razem z Pauliną, Dawciem, Tatą, Markiem, Konradem i Irkiem. I Zespol znow wszedł na scenę, ale jeszcze przed zapowiedzią piosenki. Pogadalam chwile z Anią.. powiedziała, ze wyczulismy klimat :D i ze ciezko jej sie spiewa, ale co sie dziwic, jak tam bylo tak duszno i gorąco.. i miały być zaraz Oczy. Piosenka się zaczeła, i się mielismy kołysać :D i akurat na Oczach chyba nas było po czesci widac, heh :D Ania na Oczach patrzyla znow na nas, i spiewała do nas, i tak fajnie było... tyle ze Oczy nie są az tak długą piosenką, wiec zaraz musieli zejsc... i tak bylo co jakies pol godziny. Wchodzili i schodzili... Jeszcze ktoś tam krzyczal do Ani 'Agnieszka!!!' a ona prawie wybuchnela smiechem, my zreszta tez.. Tata sie zaraz odezwal, ze ona nie ma na imie Agnieszka :twisted: . Była potem taka dluga przerwa, na której nic nie krecili, wiec wlaczylam fonaka i zadzwonilam sobie do kogoś :D I wiadomo do kogo :P z Sylwiakiem pogadalysmy troche, oznajmila mi ze widziala mnie w TV i potem musialam telefon wylaczyc znow, bo kurde kazali nam... za dziesiec minut mialo byc nastepne wejscie. A my w miedzyczasie poszlismy z Dawidem sie zapytac ochroniarza, czy mozemy zrobic sobie zdjecia na gorących krzesłach... jeden powiedzial ze tak, drugi ze nie, uparł sie i nie moglismy... ale po programie oczywiscie... i potem gdzies spotkalismy Sylwię :D ale bez Kariny i tak pogadalismy sobie troszke, i krecilismy sie tam i w koncu mielismy wrócic na miejsca. Odliczanie, i znów fajna melodyjka Krakersów :wink: Zaczeli znowu cos gadac, tak jak to zwykle na goracych krzeslach jest, i Łzy miały niedługo być :P Przywitalam sie z Dagą, i chwile tam postałam, a tu sie okazuje ze zespol na scene wchodzi, Dagmara powiedziala, ze to nagranie na wtorek 'Julia' wiec przemiescilam sie blizej reszty. I zamiast Julii poszło TW i Ania sie pomylila, i za to pozdrowila FFC!! :D Za chwile byla zmiana na Julię i goł.. Ania przyszła w pewnym momencie do mnie i zaczela spiewac, widzialam, ze to chyba kamera 'zaobserwowała' wiec mozliwe, ze bedzie mnie w ten wtorek widac :P reszte pewnie tez :wink: Pozniej Zespoł znow zszedł ze sceny, chwilowo pogadalismy, i sie zaczelo to samo, czekalismy pol godziny i mialo byc TWTD, coś tam pogadali na tych krzesłach i Zespol wszedł na scenę, znow z Anią pogadalam chwile :D i sie zaczelo, zagrali, wystrzeliło konfetti, ze Adi musiał zbierac to z klawiszy :D takie dwie kupki sie nasypały... Jak spadało to sobie troche nazbieralam, sasasa :D potem postanowilismy isc sobie do zespołu, ale oczywiscie, to zdjecia na goracych krzeslach, to fotki z Barowiczami, ze poszlismy pozniej. Zrobilismy sobie fotki z Eweliną, i Vice Miss Polski, i Z Miss Publicznosci :P Potem pogadalismy trochę z Sylwią :wink: Agnieszka chciała zdjecie z Kamilem, i spytala sie jednemu z nich, Łukaszowi chyba, czy go zawoła. Ale nie zawołał, i postanowilismy wyjsc z Baru, zeby dojsc do Zespołu. Tam zobaczylismy busa, poszismy sobie blizej i zawolalismy Jole, ona gdzies wsiakła, ale powiedziala ze zaraz przyjdzie. I chwile postalismy tam, zaraz wyszedł Zespoł. Anie zawołałam i mowie, ze ona jest dobra proroka :D wczesniej mi powiedziala, ze wiedziala, ze tam bede :twisted: I Ania przecisnela sie do nas, a tam bylo naprawde malo miejsca :D i podpisywała zdjecia, płytki, potem oczywiscie walnelysmy sobie fote, pogadalismy... Ania poszła do samochodu, stałam sobie obok niego, i Ania zaczela cos mi pokazywac :twisted: EMEMEMSY :D I chwilowo nie wiedzialam o co jej chodzi, ale otworzylam drzwi i mi je dała :D Ale mi sie troche wysypało, bo myslalam ze to jest nie otwarte, ale tak nie było :twisted: no ale nie bylo tak zle.. Sobie je zjedlismy, sasasa. Potem Ania miała jakiegoś kota pluszowego, znow otworzyla drzwi i pokazała jak on miauczy <lol> Ja sie smialam ze chce autograf na emememsach :twisted: Wczesniej usciskalysmy sie z Anią i pojechali. Potem pozegnalismy sie z chlopakami i pojechali sobie. My powiedzielismy jeszcze Krzysiowi Ibiszowi 'narazie' :P i poszlismy sobie na dworzec. W drodze oczywiscie długo gadalismy, pozniej widzielismy jeszcze busa i Macka samochod :twisted: przeslismy tamtedy i dalej w strone dworca. Na dworcu znalezlismy sie jakos po 24. Kupilismy bilety, i chłopak taki jeden spytal nam sie czy my w Barze bylismy :D I tak sie 'zakumplowalismy z nim' :P Okazało sie, ze Aga i on mają wspolnego kolegę <lol> i caly czas o nim gadali :P Poszlismy do Mc, i tam cos zjedlismy, a pociag mielismy dopiero o 4:09. I tak sobie posiedzielismy tam, ale o 1:30 musielismy wyjsc, bo zamykali, i przenieslismy sie do innej knajpki. Tam bylo otwarte 24h. Siedzielismy sobie, odpoczywalismy, sluchalismy sobie plyt z discmana, Aga zjadła w koncu zupę!! przyniesli jej wrząTEK <hahaha> i bylo fajnie. Gadalismy z Przemkiem, i tak jakos czas leciał. Postanowilismy juz isc na pociag. Tam byl on niedlugo podstawiony, pozegnalismy się, i wsiedlismy. Krzyknelam jeszcze 'FFC pozdrawia Wrocław :P ' i pociag odjechal. I własciwie to wszyscy spali. Dojechalismy do Rawicza, sie obudzilam, i Aga tez.. ale zaraz zno w kime.. I potem juz serio musieismy sie obudzic, bo mialo byc niedlugo Leszno. Pozegnalismy się z Bratem, Agą i Przemkiem i wysiedlismy. Poszlismy do dworca i mielismy około 40 min, do pociagu. Posiedzielismy sobie i przyjechal, wiec poszlismy juz do pociagu. Tam jeszcze raz obejrzalam sobie zdjęcia, i pociag w koncu ruszyl. Znow poszlam w kime, i potem dojechalismy do Mosiny. I niedługo po tym znalezlismy sie w domu :wink:

Podziekowania:

*Dla Zespołu :****** za swietny wystep, gdyby Was tam nie bylo, to nie byloby po co jechac... :wink:
*Dla Taty :****** ze mu sie chciało :D
*Dla Wujka!!!!! :****** Za spotkanko w Rurze, gdyby nie Ty to by bylo cienko, jeszcze raz dziekuję...
*Dla Agi i Brata :****** Za ciagle towarzystwo, swietna zabawe, smiechy i hihy caly czas i wszystko :P
*Dla Dawcia :****** Za ponowne zobaczenie się i towarzystwo cały czas
*Dla Konrada :****** Za poznanie sie :P
*Dla Irka :****** za poznanie sie i swietna zabawe
*Dla Sylwii :****** Wreszcie tak porządniej pogadałysmy :D
*Dla Pauli :****** Milo bylo Cie poznac :wink:
*Dla Przemka :****** za towarzystwo po Barze :D
*Dla Ani :****** za emememsy :D i za wszystko i w ogole fajne rozmowy

Warto było tam jechac, bardzo nam sie podobało. Ania tez sie cieszyła, ze tam jestesmy, powiedziala ze dobrze jej sie spiewało :D 'niby to taki Bar, a tak sie dobrze bawiłam' jakos tak tez powiedziała. I ma racje :wink: No bylo po prostu genialnie.. dziekuje jeszcze raz wszystkim za swietną zabawę :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 12 gru 2004, 18:45

Fotki tez juz są, ale nie wszystkie bo nie daloby rady tyle zrobic http://members.lycos.co.uk/elly0888 nie wiem pod jakimi nazwami bo Tata to kompresował.. Miłego ogladania :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 12 gru 2004, 18:47

Jak zwykle o tym, czy pojadę dowiedziałem się siedem godzin przed wyjazdem. Moi rodzice nie za bardzo chcą mnie puszczać. No ale puścili.
11 grudnia spałem 4 godziny, od 2 do 6 z kawałkiem. Wstałem, zebrałem się i poszedłem na autobus, który miałem o godzinie 8:15. :)W połowie drogi przypomniałem sobie o kubku dla Agi, więc prędko zrobiłem w tył zwrot :D Na szczęście nie spóźniłem się na autobus (uff) Aga dostała co chciała. Kupiłem bilet do Świdnicy i pojechałem do Konrada i jego kolegi. Dzięki za przyjęcie dla Ciebie i mamy. Posłuchaliśmy trochę muzy, Konrad nagrał mi co nieco m.in. Nightwisha. Było 15 minut przed odjazdem autobusu do Wrocławia, kiedy to mama Konrada zaproponowała zupę :D, bardzo dobrą :D Tylko że spóźniliśmy się przez zupę na autobus :) Ponieważ mama Konrada prowadziła to starała się dogonić ostatnie interesujące nas połączenie z Wrocławiem w tym dniu. I tak dojechaliśmy pod same Bielany Wrocławskie :D :P Mama i siostra Konrada mogły pozwiedzać Tesco i Ikea a my w pełni zadowoleni wsiedliśmy do najbliższego darmowego autobusu, którego celem miało być zawiezienie nas na Dworzec. Buahahah Ale tak się nie stało, pomyliliśmy się co do wyboru, bo ten autobus tylko okrążał od rana do wieczora Bielany, ale na szczęście w porę się zorientowaliśmy. Dojechaliśmy na Dworzec Główny w spokoju 
Poszliśmy na umówiony rynek, ale jeszcze nikogo nie było. Wykorzystałem to i poszedłem do Empiku kupić bilet na Hey na środę. A tak przy okazji. Może ktoś mi wysłać Music Music ?? :> Będę wdzięczny Już nie mogę doczekać się koncertu.
Czekaliśmy pod pręgierzem na Tatę, Elly, Marka i Tą Od ….. Misia :P. No i w końcu pojawili się. Pierwszy raz spotkałem Agę i Marka na żywo, więc bardzo się cieszę z tego powodu. Oczywiście była mała sesja fotograficzna  No i powitanie :P Wszyscy chcieli iść do Baru, więc po długich poszukiwaniach dotarliśmy do takiej bardzo ciekawej co się LOKOMOTYWA zwie i było w niej całkiem przyjemnie :] Pogadaliśmy i posłuchaliśmy trochę  I umówiliśmy się z „ejsem” w rynku. Trochę musieliśmy na niego poczekać heheheh :P a potem zabrał nas do klubu i opowiadał co u niego :] Bardzo przyjemny klubik, a Ace to spoko gość . Najlepsza była akcja jak Marek poinformował Ace`go że siedzi z nim w klubie :D Po dwóch godzinach poszliśmy do BAR-u. Oczywiście Elly, Aga i Ja nie byliśmy pewni czy nas wpuszczą, więc trochę się denerwowaliśmy, ale dzięki pomocy Ace`go udało nam się wejść. Dzięki „ejsi”. W między czasie gwizdnąłem sobie z choinki „barowej” podstawkę do piwa z napisem Bar, buahah :P Chyba ją sprzedam na Allegro :D No i weszliśmy. Zawsze mnie ciekawiło jak kręci się taki program na żywo i mogłem się w końcu o Tym przekonać. Na Gali Wyborach Miss nie byliśmy, bo to już nie miało sensu raczej :] Ale zdjęcie z miss mam :P No to jak już weszliśmy do Baru i stanęliśmy gdzieś tam to Tata powiedział Ibiszowi, że jesteśmy fan-klubem łez a ten powiedział, że mamy dziś 3 kawałki i uścisnął nam dłoń. Fajna praca. Jedzie sobie limuzyna z szoferem do Baru, wchodzi na 3 h gada gada uśmiecha się, wychodzi i ma kilka jak nie kilkanaście tysięcy złotych. No i już tylko słyszeliśmy:
-30 minut pozostało do wejścia na antenę, prosimy zgasić papierosy, odłożyć alkohol i się uśmiechać. I komórki wyłączyć :/ :/ I już tylko czekaliśmy na rozpoczęcie. W między czasie pogadałem sobie z jednym z realizatorem Baru. Zapytałem czy mu się podoba to ci robi i takie typy programu. Powiedział, że gdybym ja czerpał z takiego czegoś tyle kasy to by mi się podobało tu pracować. On już realizuje takie show już od „Dwóch światów”, czyli z kilka dobrych lat.  Na Barze się szczególnie nie zawiodłem, przypuszczałem, że to małe dupne miejsce, pełne elektryki i kamer, gdzie ludzie robią wszystko pod publikę :P No i zaczął się program. Bla bla bla… Ewelina złamała regulamin… Bla bla bla, telewidzowie zadecydują, a teraz reklamy, bla bla bla. W między czasie staliśmy sobie i zastanawialiśmy się czy pewna osoba to ta osoba :P Ale raczej byliśmy w błędzie :P
Ci co oglądali w TV to wiedzą jak koncert wyglądał. To może ja opisze to czego nie mogliście w TV zobaczyć, bo to chyba ciekawsze jest. Zapytałem się Ani w końcu o czym jest ta Lukrecja w końcu i mi odpowiedziała, że o zdradzie i że Lukrecja to symbol zdrady. No tyle to ja wiedziałem, myślałem że coś więcej mi powiem. No ale nie ważne :D Było zajefajnie :D
Igor Nurczyński zapowiedział pierwszy kawałek ŁEZ, no i kamery zaczęły nam latać na głowami :P buahaha i to Agnieszka była, trochę poskakaliśmy. Ochroniarze cały czas się o coś burzyli. Najpierw Marka o mało co nie wyrzucili, bo za głośno szeptał, potem nas cały czas przesuwali do tyłu, ech A najwięcej to ich chyba było jak „wprowadzali” i „wyprowadzali’ Ibisza. Ale Ibisz raczej spoko się wydaje ludź  hehehe. Strasznie duszno. Zapomniałem wspomnieć, że Spotkaliśmy klona Ciacha, powaga takie same włosy :D i bardzo podobna twarz :D O drugim klonie może nie będę wspominał :P Ci co był niech napiszą :P No i dalej. Była druga piosenka, Anka oczywiście się przebrała  I były Oczy. No a potem trochę wspomnień tamtych dni. W TV chyba nie było Julii, bo we Wrocławiu jeszcze zagrali Julię.
No i jak skończył się koncert o robiliśmy sobie fotki z uczestnikami Baru z Wicemiss Polski i na Gorących krzesłach heheh :] również fotki na scenie z Adamem, Dagmara. Ogólnie było super. Tylko nie mamy zdjęcia z Kamilem, bo nie przyszedł. Szkoda jeszcze, że z Ibiszkiem sobie nie zrobiliśmy, bo on to chyba tam jednym z największych VIP-ów jest hehehe. No i około 24:00 opuściliśmy bar. Na pewno zostanie nam dużo fajnych wspomnień, myślę że wszystkim się podobało. Jak opuściliśmy studio poszliśmy do zespołu, który niestety już odjeżdżał. Ale na szczęście dostałem dwa autografy, na singlu i na zdjęciu dla koleżanki. A Ania gdy nas opuszczała dała „emememsy’ :D szkoda że nie podpisała się na każdym. Dzięki wielkie :D No i pojechali… Ale jeszcze i tak później widzieliśmy ich busik, bo gdzieś jeszcze jechali. Wszyscy poza mną, Konradem i jego kolegą mieli pociąg o 4:07 (chyba) więc siedzieliśmy sobie najpierw w maku a potem w jakimś Barze. Poznaliśmy Przemka, spoko koleś. Pracuje w pokojowym patrolu w działa na rzecz WOŚP-u  No i siedzieliśmy kilka godzin na gadaniu i słuchaniu muzyki, :D Pożegnaniom i uściskom nie było końca :D No i my pojechaliśmy około 5:00 pociągiem do Jaworzyny, stamtąd zabrał nas tata Konrada a pojechaliśmy do Świdnicy. Postałem około godzinki i miałem busido Wałbrzycha. Potem już około 9:30 bezpośrednio do domu. :D MAMO Wróciłem :P
Teraz czekam na zdjęcia i wasze relacje :D Jak o czymś zapomniałem, to pewnie ktoś inny dopisze., albo ja jak rzecz będzie ważna :D

I na koniec dziękuję:

„Tacie” – za to że robił nam zdjęcia i za opiekę i w ogóle za wszystko, Dzięki wielkie!!!
Sylwii – za możliwość poznania i krótkiej rozmowy.
Konradowi – za przyjęcie w domu, kawkę i zupę :D Za oprowadzenie po Świdnicy, za płytkę, Pozdrów rodziców i podziękuj :D
Markowi – za możliwość poznania na żywo, za singiel, karteczkę, browar i za wszystko inne :D Dzięki przez duże D. 
Ace`mu – za możliwość poznania i czas spędzony razem 
Adze – również za możliwość poznania, za zdjęcia, za wspólny czas :D :*
Elly – za super towarzystwo i kolejny czas spędzony wspólnie, mimo iż trochę w innych okolicznościach koncertowych.
Przemkowi – za to że ma mi wysłać Woodstock 2004 na płycie :D
Kuzynowi Ani – za możliwość poznania 

Łezkom  – za to że znowu byli :D
Igorowi Nurczyńskiemu – a tak dla jaj :D
Pozdrawiam Ibisza i wszystkich uczestników Baru :D :P
No i tak dalej i tak dalej Dzięki wszystkim za wszystko :D
Awatar użytkownika
MeDuZa
Posty: 593
Rejestracja: 05 maja 2004, 20:57
Lokalizacja: Przemyśl
Kontaktowanie:

;)

Postautor: MeDuZa » 12 gru 2004, 18:55

Jak zwykle - świetne relacje :D. I widziałam Cię Elly w tvQ :P.
Ostatnio zmieniony 12 gru 2004, 21:32 przez MeDuZa, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
don't copy
Awatar użytkownika
taodmisia
Członek FFC
Posty: 1632
Rejestracja: 17 lip 2003, 21:45
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: taodmisia » 12 gru 2004, 19:22

I zamiast Julii poszło TW i Ania sie pomylila -> Kochana to poleciały Winogrona :P
Łukaszowi chyba, czy go zawoła -> Prosiłam Bartka Latawskiego :D

Rewelacyjna relacja dzięki że byłaś (i tata też:*) :*
...:::Ubierała się na czarno i lubiła spiewac:::...
...:::Kochała się w kwiatach, motylach i drzewach:::...
Awatar użytkownika
Konrado
Posty: 1467
Rejestracja: 14 lip 2004, 19:54
Lokalizacja: E 16°30'; N 50°51'; wys. 250 m n. p. m.

Postautor: Konrado » 12 gru 2004, 19:41

Nie pisze relacji bo wygladalaby podobnie jak Dawida, wiec dzikuje za wspolne chwile, a Dawid pozdrowilem Rodzicow. :D

Mysle ze jeszcze razem sie wybierzemy na koncerty.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 12 gru 2004, 20:19

A to moze Winogrona, nie wiem ale wydawalo mi sie ze TW :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 12 gru 2004, 20:23

fajne zdjecia a co to za wda nowe ziomy? ktory to ktory? domyslam sie ze jeden to moj imeinnik :)

te gwiazdy tv wymalowane.. kilo tapety blee...

Adam ma fajny kolor wloskow :)
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 12 gru 2004, 20:49

swietne relacje, swietne zdjecia :lol: dzieki;**
Awatar użytkownika
Konrado
Posty: 1467
Rejestracja: 14 lip 2004, 19:54
Lokalizacja: E 16°30'; N 50°51'; wys. 250 m n. p. m.

Postautor: Konrado » 12 gru 2004, 21:05

Czy nowe to bym sie kucil :wink: ale tak ten w okularach to Twoj imiennik Carti (czyli ja)a drugi to Irek moj kumpel.
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka15
Członek FFC
Posty: 874
Rejestracja: 28 gru 2003, 18:01
Lokalizacja: Kwidzyn
Kontaktowanie:

Postautor: kasieńka15 » 12 gru 2004, 21:36

TA_od_misia pisze:I zamiast Julii poszło TW i Ania sie pomylila -> Kochana to poleciały Winogrona :P


Aga, to na pewno było TW...ogladalam w necie i ten facet co puszczał to jeszcze powiedział do Anki, że taką mu kolejność podali, po tym jak Ona sie zorientowała, że to nie ta piosenka ;]
~Czerwona na Niej sukienka, czerwoona w sercu udręka. (;

http://marzen-horyzont.blog.pl
Awatar użytkownika
mar-r
Posty: 4485
Rejestracja: 04 maja 2003, 18:11
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: mar-r » 12 gru 2004, 22:46

Tak myślę nad relacją hmmmmm.... Leci sobie Anastazja z wieży, piję piwo, chyba sobie popiszę.
Z Agą ruszyliśmy w piątek na podbój Poznania (koledzy z pociągu ok). Aga ich egzaminowała z stopni wojskowych - zdali. Po przyjeździe do Pyrlandii na dworcu powitali nas Elly i Tata.
Pojechaliśmy do Mosiny (śliczna jest) i oddaliśmy się spożywaniu napojów niezamarzających na życie, co po wypiciu 5 browarków w pociągu doprowadziło mnie do zgonu :D.Poznałem mamę Elly - jest przemiła i robi przepyszne kanapki i kawę.
Wstaliśmy o 8, śniadanko i debeściacka kawa - i na dworzec.
Dostaliśmy smsa od TOMI że pociąg jest - cytuję : "taki długi że się k..... zdziwicie" - no i był - piętrowy, a na siedzeniach można było coś ugotować (np zupkę chińską). Z Tatą powymienialiśmy się dowcipami ( 3 guziki) i dotarliśmy do Wrocka. Poszliśmy na rynek oglądając po drodze skarpetki z czaszkami, na dworcu grała kapela - nie wiem jaka ale autografy rozdawali seryjnie. Spotkaliśmy Dawida Konrada i Irka i udaliśmy się na poszukiwania browara kosztującego poniżej 10 zł :D. Trafiliśmy do Lokomotywy - fajna knajpa tylko własnej muzy nie można zapodać, wymieniliśmy prezenty, zgadaliśmy z Acem i poszlośmy na rynek (tam gdzie śnieg i biedaszyby).
Ace Paulina i Śmiechu zabrali nas do Rury - lokal taki że na kolana, i po spożyciu piwa ruszyliśmy nach Bar. Oddaliłem się od grupy w poszukiwaniu rakotworów zwanych ćmikami i lekko zbłądziłem, ale się znalazłem. Bar mały, obsługa nędzna, ale zabawa przednia.
Ochrona jak zwykle miała coś do powiedzenia (służba zawsze ma najwięcej do powiedzenia), ale bawiliśmy się na maksa (tak się bawi, tak się bawi FFC....). Zobaczyłem Sylwię *****, jakichś Ibiszów , Natan mi schował koszulę (dzięki) . Piosenka - przerwa - fajka - browarek - piosenka, tak to mniej więcej szło. Pograli , w międzyczasie kogoś usunęli z domu Wielkiego Brata (czy czegoś takiego). Poznaliśmy drugą córkę Acea - obie są śliczne i bardzo sympatyczne.
Wziąłem sobie szklankę na pamiątkę :D.
Ania ślicznie się uśmiechała, Adam wymiatał jak zwykle (Daga****) panowie się cieszyli, ogólnie pozytyw na maksa.
Po koncercie wylegliśmy przed Bar i podeszliśmy do busa. Ania zrobiła sobie z nami foto session i dała Siostrze M&M-sy.Adi dał Tacie 50-tkę :P.
Poszliśmy na dworzec - ok 4 godzin do pociągu - więc McDonald (nigdy więcej) i knajpa (litr piwa 7 zł). Wcześniej poznaliśmy Przemka wymienionego w poprzednich relacjach ( super gość)
Po wyjściu z schizoidalnego pubu poszliśmy na ciapąg (4.09) pożegnaliśmy Dawcia, Konrada i Irka i w drogę. Jak usiadłem tak pozycja na popielniczkę i spać (chciałem na glonojada ale przy oknie kto inny siedział). Aga i Przemek o Mollu nawijali 5 godzin a ja spałem. Obudziłem się w Dąbiu, zaraz Główny, autobus, w domu córka mnie przywitała słowami " Tata - widziałam w tv twój rękaw:D"
Czas na thx :
Mama i Tata Elly : dziękuję za transport , gościnę i wspaniałą zabawę,
Elly - Siostra - za wszystko, dobrze nam się razem brika w nieznane
Ta Od Misia - fantastyczny wyjazd - tylko ta zupa była za słona !!!!!
Konrado, Irek - za spotkanie - nie ostatnie mam nadzieję
Dawcio - za mp3 w knajpie i za całokształt
Natan - za pomoc i wjebanie mi koszuli na głowę za co chcieli mnie wywalić :D
Łzy - za całokształt
Ace - nawet nie wiem jak dziękować - kochany facet Jesteś
Paulina i Weronika - było mi naprawdę miło Was poznać
Sylwia - 100 lat się nie widzieliśmy :)
Dagmara - zawsze mi miło się przywitać z Tobą :)
Podobno są granice głupoty - to nieprawda

Wróć do „Koncerty”