Wrocław.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Qbiak
Posty: 663
Rejestracja: 13 lip 2003, 3:16
Lokalizacja: Siemianowice

Postautor: Qbiak » 27 lis 2005, 14:15

Jako pierwszy napisze rilejszyn :wink:

Pobudka 5:30, kąpiel, golenie - żeby mi co poniektóre osoby nie marudziły :twisted:
Pociąg z Katowic o 7:30, a niestety zima płata figle, nie zdązylbym dojechac do Katowic busem wiec poprosilem tatę o transport na dworzec.
Ale było strasznie ślisko, wszystkie auta jeździły 40 - 50km/h więc na pociąg nie zdążyłem :?
No to dalej! Gonimy pociąg, następna sensowna stacja - Zabrze a potem Gliwice. Udało się jednak złapać go w Zabrzu :D
Wbiegam na dworzec i przy kasie widzę znajomą rozczochraną głowę Tynki :*, która zamawia "bilet studencki osobowy do Wrocławia", staję obok i mówię "to znaczy dwa takie bilety" - Tynka dziwnie się na mnie spojrzała - fakt, skąd ja nagle na dworcu w Zabrzu jak miałem w pociągu czekać :lol:
Weszliśmy na peron i niespodzianka - pociąg opóźniony 10 minut. Prawdopodobnie bym go złapał już w Katowicach przy takim opóźnieniu no ale cóż... :wink:
Wreszcie przyjechał, wsiedliśmy i odbyliśmy strasznie długą i męczącą trwającą aż 10min podróż do Gliwic, gdzie mieliśmy godzinę do kolejnego pociągu. No to kleine spazieren po Gliwicach wśród płatków śniegu i powrót na dworzec. Następny odcinek Gliwice - Opole przeleciał równie szybko, na rozmowach i wygłupach oraz jedzieniu kanapeczek :wink:
Do Opola znowu opóźniony ale zmieściliśmy się w czasie mając jeszce w zanadrzu kilka minut na przesiadkę. Zimno było więc poszliśmy z peronu na dworzec, gdzie było równie zimno - cóż za wspaniały pomysł :lol:
Jadąc kolejnym pociągiem przyszedł sms od Marioli z pytaniem czym jedziemy i o której. Okazało się, że Marik z Jesoosem mieli jechać z Brzegu tym samym pociągiem, tak więc mieliśmy towarzystwo do samego wrocławia. No i następne wygłupy, próby zrozumienia co szepcze Jesoos uważający, że mówi normalnie, podziwianie klimatyzowanego szalika Marioli i zaproszenie na pokoncertowy pobyt w Brzegu.
Wreszcie osiągneliśmy miejsce docelowe, gdzie na peronie powitała nas Elly trzymająca w ręce wielką torbę z szalikami. Przywitaliśmy się - Jesoos aż za bardzo się witał, więc zacząłem krzyczeć "pedofil, pedofil!" - ludzie dziwnie się na niego patrzyli :lol:
Schodzimy po schodach stajemy, żegnamy się z Jesoosem i Mariolą aż tu nagle ktoś na mnie wyskakuje z tekstem "no i co chcesz wpier***?" - któż inny mógł to być jak nie Miśka :D
Wyruszyliśmy wszyscy przed siebie, ja obarczony obowiązkiem targania torby z szalikami, nie wiem dlaczego tak się dziwili, że miałem zrezygnowaną minę - bynajmniej torba ta miała dziwny kształt i się nia źle nioslo - ale niezawodna żona przyszła z pomocą (od czego ma się żony... :twisted: ) Poszliśmy na przystanek w poszukiwaniu darmowego busa do Oszołoma, po drodze spotykając Cartmana :wink: Opuścił nas jednak. Następnie przyszli Konrado i Afromen. Na dworcu autobusowym niemalże bez słów porozumieliśmy się z Agą w sprawie ważnej kwestii jaką miał być zakup napojów rozgrzewających (do czego w końcu nie doszło :evil: ) Konrado zabił wszystkich poczuciem humoru wspominając coś o "piwie" - wszyscy zgodnie stwierdzili, że nie o piwo nam chodziło :wink:
Aga ubrana w szalik FFC, kazała wszystkim po kolei wysłuchiwać płyty Ace'a. No cóż - chętnie posłucham ale na 2 słuchawki i nie na mrozie :lol:
Podjechał wreszcie bus, którym na co dzień wieśniaki jeżdżą na zakupy po rzeczy, które nie są im w ogóle potrzebne, lub by zapewnić rodzinie rozrywkę w weekendy :roll:
Autobus był pewny. Podróż trwała około pół godziny. Nie obyło się bez wygłupów.
Na miejscu zdziwiła nas scena. Fakt nie była to żadna fenomenalna scena - bo bardzo malutka, ale przeważnie w supermarketach stoi tylko takie kółko na którym 4 osoby się pomieścić mogą.
Trwały przygotowania, techniczni kręcili się tu i ówdzie. Napadliśmy na Nathana, który prawie "dobrowolnie" chciał kupić nam 2 duże wina - w końcu nie kupił (to teraz jest winny flachę i 2 duże wina - my pamiętamy, pamiętamy :twisted: ).
Przez kilka godzin kręciliśmy się w okolicach sceny czekając na resztę ekipy, między innymi Paulę, której na zakupy się zebrało :wink: Żeby umilić sobie jakoś czas poszliśmy złożyć w schowkach ubrania, dowiadując się, że jak do godziny 20:00 nie odbierzemy, to zostaną przekazane na cele charytatywne (dobre sobie pfff :? ), ale najważniejszą rzeczą było spełnienie dziecięcych marzeń Tynki - przejażdżka bujającym się samochodem dla dzieci. Postaliśmy w kolejce, bo inne dzieci chciały też pojeździć i rozmawialiśmy z ojcem pewnej dziewczynki, która właśnie miała jechać. Zaproponował, że skoro 2 miejsca są w samochodzie to może Tynka pojedzie z nią.
Spytał córki "no to jak pojedziesz z panią razem?" wskazując na Tynkę, po czym dziewczynka krzyknęła "nie!" i kiwnęła przecząco główką - cóż, bez komentarza :lol: :lol: :lol:
Tynka musiała więc poczekać na swoją kolej, Aga chciała jechać z nią ale nie zmieściła się. No więc mogła jedynie wspinać się na auto i robić zdjęcia. No bo jak piękne samochody to i modelki pozujące przy nich :twisted:
Wszyscy mieli niezłą zabawę. Wróciliśmy pod scenę, gdzie kolejno schodzili się Paula, Sabina, Dawcio, Morelka z tatą, siostra Paulika, Dagmara. Było raczej nudno, czekaliśmy sobie, robiliśmy zdjęcia, głupi ochroniarze mieli oczywiście coś przeciwko. Tynka słusznie zauważyła, ze "raz by dostał i leży" (ona to by tylko ludzi bić chciała :twisted: ) :lol: - bo fakt, stare, mizerne dziadki tam ochraniały, zupełnie niepodobni do znanych nam ochroniarzy :roll:
Potem zjawił się z córeczką Ace, którego rok nie widziałem. Jak zwykle bardzo miły ale szybko się zmył i poszedł do zespołu. Na końcu weszli do supermarketu Durczak z córką i Anka.
Przed koncertem rozpoczęło się rozdawanie szalików obecnym tam osobom (swoją drogą ciekawe co stało się z każdymi 5zł, które ludzie wpłacili za przesyłkę, skoro szaliki były wręczane a nie wysyłane :roll: ).
Krótkie strojenie i zabawa Nathana z mikrofonem, jego "dynamiczne" gadanie i wygłupy "o widzę was przez tą dziurkę wszystkich", a potem zaczął tworzyć beat-box :lol: I cały szas mówił, że to był on - Jarząbek :wink:
W tym czasie zebrało się naprawdę mnóstwo ludzi, choć myśleliśmy, że nikogo prawie nie będzie.
Rozpoczął się koncert od "Dla miłości warto" i o dziwo pierwszy raz mi się to rozpoczęcie nie podobało. Atmosfera nie była taka jak byc powinna. Piosenka zabrzmiała dość jałowo i chyba nie tylko ja tak to odebrałem, bo nawet nasi bawili się bardzo średnio, prawie w ogóle nie było skakania, co najwyżej potrząsanie głową. Tak wyglądał cały koncert. Nic szczególnego. Śpiewać też nie śpiewaliśmy wiele i nie tak jak zwykle. Po prostu nie było żadnego klimatu w tym miejscu - zresztą jak ma wyglądać koncert w sklepie? :roll:
Zespół też nie wyglądał na super zadowolony, zwykle bawią się lepiej.
Po koncercie musieliśmy się szybko żegnać bo ja i Tynka mieliśmy ostatni pociąg rzekomo o 19 (tak nam się wydawało) i zostało do niego 50minut, gdzie jeszce trzeba było na dworzec dojechać. Na nic jednak szukanie ofiary, która by nas podwiozła na dworzec. Wszyscy się dzisiaj boją, a przecież my wyglądamy tak przyjaźnie :wink:
Nawet Wojtek, którego znaleźliśmy na parkingu musiał nas rozczarować zepsutym samochodem.
No to zmuszeni byliśmy skorzystać z zaproszenia Jędrzeja i Marioli. Wróciliśmy po nich do Oszołoma i poszliśmy na przystanek, podjechał darmowy bus i znowu dantejskie sceny, masa ludzi pchających się do autobusu. Dojechaliśmy w wielkim ścisku i szliśmy sprawdzić pociąg do Brzegu. Kiedy nagle zobaczyliśmy, że pociąg do Katowic nie jest o 19 a 19:30, gdy byla godzina 19:23 postanowiliśmy zaryzykować i spróbować na niego zdążyć. Szybko do kas, kupiliśmy bilet i biegiem na peron. Zdążyliśmy :D
Powrót był równie miły jak podróż do Wrocławia, tyle, że szybszy i wygodniejszy (pośpiech), umilany rozmowami na różne tematy. W czasie podróży chyba z 3 razy zadzwoniła mama Martyny i musiałą wysłuchać ściemy roku (Tynka rządzisz :twisted: ), a czego ściema dotyczy - nieistotne, za ciekawscy jesteście o! :D
Dojechawszy do Zabrza Tynka pożegnała się ze mną i wysiadła, gdzie miałą na peronie czekać jej mama, a ja pojechałem dalej do Katowic.
W Katowicach po paru minutach miałem tramwaj do siebie a potem autobus pod sam dom. Więc wszystko poszło jak po maśle, Tynka w domu o 22, ja o 23 - nie sądziliśmy, że tak wcześnie się uda :wink:

Podsumowanie:

Rozpocząłem trzecią dziesiątkę koncertów. Koncert jednak był słaby, zero klimatu, miejsce odrażające (kto w ogóle wymyślił koncert w sklepie :roll: ), za to sam wypad był raczej miły. Na pewno podróż i pobyt w samym Wrocłąwiu był ciekawszy niż sam koncert :wink:
Była okazja do spotkania się z dawnymi znajomymi.

A teraz pora na podziękowania:

Tynka - za towarzystwo w podróży i dostarczenie dużej dawki śmiechu podczas kolejnego wspólnego wypadu, za ściemę, normalnie jesteś the best :D :*
Mama Tynki - za pomoc, że nie miałem problemu z powrotem do domku ;)
Jesoos i Marik - spotkanie po długim czasie, za zaproszenie na nocleg (a kanapki to jak zechcemy to sami z własnej nieprzymuszonej woli pomożemy przygotować :twisted: )
Ta od szalika - jak zwykle za wygłupy, a tak poza tym to nawaliłaś... nie dość że sam kapsel z piwa dałaś to jeszcze nie wypiłaś nic wczoraj, masz się jak najszybciej zrehabilitować! :evil: (A w ogóle to ja wiem wszystko i nie zaskoczyłaś mnie swoją obecnością :D )
Carti - wreszcie wiem jak wyglądasz :lol:
Ace - spotkanie po roku :wink:
I całej reszcie, Konradowi, Pauli, Morelce, Afromenowi, Sabinie, Dagmarze, Elly, Dawciowi - za kolejne spotkanie.
Nathan - za 2 duże winka o których będziemy pamiętać, za obiecane demo i porcje smiechu :twisted:
Zespół - no bo bez koncertu pewnie byśmy się tam wszyscy nie spotkali :wink:
Awatar użytkownika
lukrecja_15
Posty: 245
Rejestracja: 20 sie 2002, 20:04
Lokalizacja: Rawicz:)
Kontaktowanie:

Postautor: lukrecja_15 » 27 lis 2005, 15:42

Mam nadzieje, ze Wam sie koncert udał:) Pozdrowienia dla Elly i Tej od misia spotkanych w McDonaldzie we Wrocku:)
Obrazek
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 27 lis 2005, 19:58

Tak więc i ja postaram się coś napisać;)

O 13:30 dojechałam do Wrocka... razem z Sabą, Dawidem, Klaudia i moim tatusiem:P ruszylismy z dworca na pks skad mielismy busa na bielany. Oczywiscie w ten pod Auchan nie zmiescilismy sie, wiec musielismy jechac innym i kawalek sie przejsc. Jak juz dotarlismy do Auchana zaczelismy poszukiwania sceny i FFC. Na pasażu spotkaliśmy Elly poszukująca pomadki do ust :twisted: , potem doszliśmy do sceny gdzie zaczeły sie miłe powitania. Była Tynka (ktora wygląda identycznie jak moja koleżanka i aż w szoku byłam), konsumujący Kuba, Konrado, Afromen i Agnieszka, której widok mnie mile zaskoczyl:) Potem zjawiła się Paula, z siostrą i Nikolą no i osoba, której widok ucieszył mnie najbardziej czyli Dagusia:* Pojawił sie także ACE z córeczka... miło go było znów zobaczyć:) No i później przyszła Ania z Maćkiem i jego córeczką:) Tak bez ochrony i wogóle na luziku... Później przybyła również Wiedźma.
Koncert zbliżał się, więc na scene wkroczył Nathan-Jarząbek, który obserwował nas przez dziurkę:P No i wkońcu zaczęlo się... Oczywiscie na pierwszy rzut poszło "Dla miłości warto". Od samego początku Anka szalała na scenie i musze przyznać , że byłam pod wrażeniem jej tańca i kondycji przy okazji 8) Wogóle scena była bardzo blisko barierek dzieki czemu miało się z zespołem lepszy kontakt i jakoś tak milej było, a całe barierki z przodu obległo FFC i Ania jak schodziła ze sceny żeby dać nam pospiewać to nawet powiedziała, coś w stylu że dziewczyny (czyt. z FFC) to z nią na wszystkich koncertach śpiewają :D Tynka z Aga zaprezentowały także nasz szaliczek co wzbudziło usmiech na twarzy Ani. Podczas koncertu zawitała do nas Mari:* z Jesoosem. Koncert mi sie naprawde podobał, choć nie da sie nie zauważyć po pierwsze tego, że troszke klimatu nie było ze wzgledu na oswietlenie, a po drugie faktu iż to było Auchan. Jednak to, że było jasno miało tez swoje plusy... ładniejsze zdjęcia będą :twisted:
Po koncercie zespół szybko uciekł... jednak udało się złapac Maćka i Anie i namówić do zdjęcia.... choć pani ochroniarz nie była zachwycona tym faktem i coś Ani marudziła :P No i wkońcu zobaczyłam Cartiego, choć on to chyba inkognito był, bo w pierwszym momencie go nie poznałam. No i wogołe odbyla się sesja zdjęciowa FFC i ploteczki:P Potem dorwaliśmy jeszcze resztę zespołu... no i nadszedl czas się zbierać... Ja oczywiscie wychodząc z Auchana wpadłam na genialny pomysł, żeby sobie plakat zerwać niczym Tynka... Tylko że ja byłam ambitniejsza i zerwałam ten wiekszy i teraz własnie wisi u mnie na scianie :D
Do Wałbrzycha wracałam z Dawidem i Klaudią i było baaardzo sympatycznie.


Podziękowania:
Dagusia - za poznanie, za to że byłaś... I pamiętaj - masz być dzielna:*
Dawid - za wspólna podróz i za kolejne spotkanie
Klaudia - za to co u Dawida + za rozmowy w pociagu (pozdrów psa)
Tynka - za pomysł z plakatem, za poznanie, mimo że za wiele nie pogadałysmy, ale bardzo fajnie było razem poskakać
Paula - za spadające liście;)
Elly - za kolejne spotkanie, za szaliczki i pamiętaj żeby się zółwiem opiekować
Saba - za podróż do Auchana i za zrobienie Dadze zdjęcia jak sie skrzywiła;P
Ta od misia - za to, ze taki kawal przyjechała... i choc nie pogadałysmy to strasznie fajnie było ja zobaczyć
Carti - byc może to była jedyna okazja żeby cie zobaczyc, dzieki że byłeś:*
Kuba:), Nikola:), Wiedźma, Konrado, Afromen, Mari:*, Jesoos:* - za kolejne spotkanie lub poznanie... miło było;)
tata - za to że mogłam pojechac
Zespół - za zdjęcia, koncert i wogole za wszystko:)
ACE, Maciek - miło było znów Was zobaczyć
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 27 lis 2005, 20:06

morelka pisze:i osoba, której widok ucieszył mnie najbardziej czyli Dagusia:*

Jak miło :) :*
morelka pisze: Podziękowania:
Dagusia - za poznanie, za to że byłaś... I pamiętaj - masz być dzielna:*

Co tylko zechcesz..... CHociaż to nie takie łatwe :)
morelka pisze:Saba - za podróż do Auchana i za zrobienie Dadze zdjęcia jak sie skrzywiła;P

Że co proszę? :o
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 27 lis 2005, 20:10

Wiem, że nie łatwe ale głowa do góry:* :)
I sama powiedziałaś, że się skrzywiłaś bo Saba za szybko nam zdjęcie zrobiła... :P
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 27 lis 2005, 20:24

Ahh, no tak :P Mam trochę dziury w pamięci ;)
Awatar użytkownika
Elly
Posty: 1350
Rejestracja: 03 lis 2003, 17:40
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: Elly » 27 lis 2005, 21:40

Fajne relacje :D Kuba, zawsze po przeczytaniu Twojej mam biale paski w oczach, nie wiedziec czemu :lol: hehe :P Moja sie pojawi nie wiem kiedy, ale będzie ;]
Obrazek
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 27 lis 2005, 21:54

:D No bo Daga ma tyle wiedzy maturalnej w swej głowie, że niektóre rzeczy jej po prostu umykają :P :twisted:

Koncert ogólnie był słaby... nie było tego klimatu... (wiadomo..:)) aczkolwiek wokal był na wysokim poziomie :D .. ale mimo wszystko nie żałuję wyjazdu, bo spotkałąm takie fajne stonki :D:D

Podziękowania:
Kubosław(Qbiak) - za to, że znowu mogliśmy tworzyć silną reprezentację śląska :D i wogóle:) :*
Ta od szalika i sztachnięcia :P - za spotkanie "po latach:P", wygłupy na koncercie.. i za wszystko :*
Daga - wkońcu za spotkanie i za to, że wogóle byłaś :) :*
Sabinka - to nieziemskie powitanie:P :DD
Jesoos i Mari - za to, że byliście i chcieliscie nas widziec u siebie w Brzegu :D
Elly - za spotkanko i za to, że chociaż Ty jesteś niższa ode mnie :twisred: :*
Morelka - za poznanie .. :D Ciebie i Twoge taty :) PS.moze i wyglądam jak Twoja kumpela.. ale ona nie jest taka fajna (czyt. leko zeschizowana) jak ja:P
Dawid, Paula, Afro, Konrado - za spotkanie i co po niektórych poznanie :D:D
Carti - za poznanie:P i to ja tez bylam na dworcu :P
Ace - chopie jak to fajnie było Ciebie znowu widzieć :D
Natan - Ciebie na koncercie nie może zabraknąć :mrgreen:
zespół with Jola and Maciek - bo bez Was byśmy się wszyscy pewnie tam nie spotkali :D
Ostatnio zmieniony 27 lis 2005, 22:07 przez tynka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 27 lis 2005, 22:01

Do Wroclawia wybieralem sie tylko na zakupy a koncert mial byc efektem ubocznym :) Po przyjezdzie do Wrocka ja i moj austryjacki kolega wybralismy sie na PKS sprawdzic skad i kiedy te dziwne darmowe autobusy odjezdzaja. Na PKS przylookalem juz 4 osoby z FFC.. tzn poznalem tylko 2 no i troche sie wachalem czy sie przedstawic czy nie ale jak na gentelmena :shock: wypada przelamalem wstyd i uczynilem to co powinienem. Reakcja byla zaskakujaca ale musiala pomyslec...kto...co...i jak :) ale domyslila sie a Aga piskla i rzucila sie na mnie :) byl tez Qbiak i jeszcze ktos.. niestety niepamietam kto...

Po przedstawieniu sie ruszylem na zakupy... a jak to u kobiet :twisted: bywa czas szybko zlecial i braklo czasu na zbudowanie solidnego planu naszych czynow. Pojechalismy do Auchan i spoznilismy sie jedynie o godzine... Koncowka koncertu... pelno ludzi...ledwo co widzialem ale milo uslyszec te bliskie mego sercu brzmienia na zywo.

Moj kolega Austryjak :) przyznal sie ze na JJJ az mu ciarki przeszly wiec bylo git :) Chce zapisac sie do FFC ... nie wiem po co ale niech mu bedzie... i tak nic przeciez nierozumie :) Moze zalozymy cos swojego :)

Po koncercie dziwnie sie czulem... wiekszosci obecnych FFCowcow nie znalem wiec sie troche zpeszylem. Zmeczony bylem bo caly dzien poruszalem sie w dwoch swiatach... niemieckim i polskim (chodzi mi o jezyk, dochodzilo do tego ze do kolegi mowilem po polsku a do sprzedawcy po niemiecku :P lol) nie moglem pogadac bo kolega czul by sie niewsojo... heh :)

Przywitalem sie z Daga :) ktora byla ba. rozmowna :)

Aga i Elly zrobily sobie ze mna zdjecie " Czuje sie jak Miriam "

i to by bylo na tyle :)

ucieklismy :P

przy KFC spotkalismy Adika i Dawida...Wypilismy Piwko pogadalismy :) Fajnie bylo :) Adi jak zwykle malo rozmowny... Moze mu przeszkadzala nasza obecnosc ale za to Dawid nadrabial :)

Przed Auchan dopadl nas Terror Squad :P i ukradziony plakat zostal podpisany razy 2 :P



Podziekuje sobie teraz :)

Danio: Fajne uczucie zobaczyc kogos kogo niewidzialo sie 2 lata :)
Elly: Za zdjecie :)
Agnieszka: Za zdjecie i za takie cool przywitanie :)
Adikowi i Dawidowi za mile pogaduszki :P
i calej reszcie ktora byla i ktora mnie zna :)


Ps: niechcialo mi sie sprawdzac czy sa bledy :P
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 27 lis 2005, 22:39

Tyna, hehe ale bzdura :P

Carti - Ja mało rozmowna..... Yymm... Co Ty nie powiesz :P ;*
Awatar użytkownika
morelka
Członek FFC
Posty: 2173
Rejestracja: 23 cze 2003, 15:39
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: morelka » 27 lis 2005, 22:39

Tynka... no ta kolezanka od ciebie fajniejsza napewno nie jest:* Bo akurat tak wyszlo, ze jej nie lubie :P I nie ma takiej fajnej czuprynki 8)

Carti... ja też robiłam sobie z Tobą zdjęcie :!: :!: :!: ... czuję sie pominieta :P Ty sie czules speszony... Ja sie wstydzilam slowem odezwac, bo tak z kolega z boku staneliscie :roll:
Więc żeby uczucie trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 28 lis 2005, 11:18

tynka pisze:Koncert ogólnie był słaby... nie było tego klimatu...

koncert jako sam występ zespołu nawet mi się podobał ;) dawno nie widziałem żeby grali na tak małej scenie i tak mizernych światłach ;]
oczywista uwaga: nie_robi_się_koncertu_w_hali_sklepowej. w takiej salce pełnej sztucznego oświetlenia gdzie zespół może w czasie gry policzyć ile osób przyszło pod scenę.. gra się im trochę dziwnie pewnie ;]
ale nagłosnienie było imo lepsze niż ostatnio w Rawiczu i wielki PLUS za "do zakochania jeden krok" :))) ciekawe czy to ostatni raz jak to słyszeliśmy :P

ps: i czemu nikt jeszcze nie pozdrowił Bardzo Mrocznego Pana Z Brodą?? (tynka ma zdjęcie, tynka wrzuci ;) jako jeden z nielicznych starał się utrzymac tradycyjny klimat koncertów przez co go w końcu wywalili z Oszą ;D
to przypadkiem nie byłeś Ty Cronos??
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
taodmisia
Członek FFC
Posty: 1632
Rejestracja: 17 lip 2003, 21:45
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: taodmisia » 28 lis 2005, 14:18

Carti :* tynka :* morelka :* Qbiak dzięki za miłe podziękowania :) do moich też na pewno dojdzie :)
...:::Ubierała się na czarno i lubiła spiewac:::...
...:::Kochała się w kwiatach, motylach i drzewach:::...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 28 lis 2005, 16:59

morelka pisze:Carti... ja też robiłam sobie z Tobą zdjęcie :!: :!: :!: ... czuję sie pominieta :P Ty sie czules speszony... Ja sie wstydzilam slowem odezwac, bo tak z kolega z boku staneliscie :roll:


przepraszam... ja tez speszony bylem bo wszyscy ze soba gadali.. jakos nawet do grupy niepasowalem :) next time pewnie bedzie lepiej :*
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Qbiak
Posty: 663
Rejestracja: 13 lip 2003, 3:16
Lokalizacja: Siemianowice

Postautor: Qbiak » 28 lis 2005, 17:04

Carti pisze:speszony bylem bo wszyscy ze soba gadali.. jakos nawet do grupy niepasowalem :) next time pewnie bedzie lepiej :*

Carti, Ty po prostu trzeźwy byłeś i my wszyscy też... pewnie to był głowny problem :lol:

Wróć do „Koncerty”