Pamietnik Rosza

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 09 paź 2002, 4:36

Rosz! napisał: "5.) dlaczego twierdzisz ze obrazam wasze texty?"

Ja moge odpowiedziec: mowisz, że są płytkie, nie uzasadniając blizej skąd ten pogląd.
Teraz pytając "dlaczego uważasz ze obrazam?" - zachowujesz się tak jakbyś mowił (w duzym uproszczeniu) - "nie wyrzucam cie ale sp... stąd"
Alareel
Posty: 243
Rejestracja: 21 kwie 2002, 15:23
Lokalizacja: Radom

Postautor: Alareel » 09 paź 2002, 4:42

Ten zespół to 6 osób-z równymi prawami i wszystkie decyzje podejmujemy wspólnie....nie chcemy siódmej osoby

A co z Kariną? :)

Rosz Adaś ma rację - przydałyby się jakieś argumenty. Teksty mają prawo Ci się nie podobać ale powiedz nam co w nich Cię razi ;)
Awatar użytkownika
Conrad
Posty: 154
Rejestracja: 21 cze 2002, 3:31
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Conrad » 09 paź 2002, 6:36

spoko zespol to zespol, i nie widze tutaj miejsca na zadna solowa kariere nikogo :P
Here I Am
Awatar użytkownika
Rosz!
Posty: 156
Rejestracja: 29 wrz 2002, 17:37

Postautor: Rosz! » 09 paź 2002, 14:37

Więc troche o sobie.

Jestem Rosz! i działam w konspiracji K.
Uwielbiam być bezczelny, denerwować ludzi i układać scenariusze. Czasami mam wrażenie, że jest mnie kilku.
Intryguje mnie to co niedawno odkryłem i mam ochotę sprawdzić dokąd to prowadzi. Wtrącam się, bo znam Ankę od wielu lat, a od niedawna pewnego seryjnego samobójcę i tak naszła mnie nieodparta chęć znalezienia odpowiedzi: dlaczego dzieje się to co się dzieje i dlaczego podmiotem wszystkiego jest księżyc.
Znam Ankę z co najmniej pięciu stron, dla mnie to za dużo, więc szukam tej właściwej. I może wam wcale to nie jest potrzebne, bo jest dobrze tak, jak jest; bo jesteście tacy, jacy jesteście, ale dla mnie to wyzwanie bo lubię poznawać ludzi takich, jakimi są naprawdę, a nie jakimi być najbezpieczniej, żeby osiągnąć cel.
Ale to wszystko dopiero niedawno stało się dla mnie tak ważne i to w chwili poznania Adama Konkola. Siedziałbym pewnie cicho, ale byłem ostatnio na paranoicznym recitalu Ani w Rudach (czyt. wynaturzonym) - myślałem, że to będzie uczta duchowa, a tymczasem najadłem się niestrawności. I postanowiłem odpłacić wam za bóle. A skoro macie forum to najprostrza droga, żeby was podenerwować i postraszyć, bo tematem 'solowa kariera Anki' [jakie szanse, jaki repertuar]wywołałem te właśnie emocje, dziwi mnie tylko dlaczego nikt nie pomyślał o pięknej twórczej idei, w której Ania robi coś dla siebie, z czego jest dumna i co przynosi jej pełne zadowolenie, mam na myśli oczywiście jej małe muzyczne dziecko i to bez opuszczania zespołu. Ale jak się wczoraj dowiedziałem od Adama, to nie moja sprawa, bo temat jest już dawno zamknięty.
Pozwólcie jednak, że będę ciągnął dalej. Stosunek Ani do tego co robi i kim jest w zespole diametralnie zmienił się po wielkim bum przy drugiej płycie. Stwierdziła szybko, że jednak warto śpiewać 'agnieszkę' i temu podobne, bo w końcu osiąga to, o czym zawsze marzyła:
popularność i pieniądze; jednak nie sądziła, że rozrośnie się to do tak wielkiego chaosu, ale i z tym szybko przeszła do porządku dziennego. Ma w sobie ogromny potencjał, ale coraz bardziej przysłania go sobie pychą, tracąc w ten sposób szczerość wobec samej siebie (dlatego w jednej z wypowiedzi użyłem stwierdzenia, że zaczyna srać na siebie).
Jej głos nie jest taki jak dawniej, bo fakt faktem wogóle go nie kształci -a szkoda, bo to inwestycja na całe sceniczne życie. W jej oczach nie ma już tego blasku co kiedyś, bo zrezygnowała z siebie na rzecz sukcesu wypalając się w kolejnych ambitnych planach zespołu, a jak już pisałem to nie jest dusza Ani.
Jeżeli chodzi o teksty to może i pozwoliłem sobie na małą prowokację
Adama i was -fanów. Mówiąc o tym, że piosenki Łez są łatwe i nie wymagają od was znacznego zaangażowania w ich zrozumieniu -ot kawa na ławę, chciałem zwrócić waszą uwagę na sposób myślenia tekstem w szarej rzeczywistości. One po prostu nie mają w sobie jakiegokolwiek intelektualnego, czyli głębokiego zamyślenia -jak u blondynki, trafiają jednym i wypadają drugim uchem. To pioseneczki, które pokazują coś, jakiś problem, ale nie mają w sobie esencji myślenia -ot kawa na ławę.
Adamie nie podkładajcie się wszędzie, bo dużo na tym tracicie.
Cieszę się, że wasza następna płyta będzie szczera, bo chciałbym przestać
myśleć Łzy to sześć karykatur.
I na koniec proszę o wyjaśnienie- dlaczego misiek haribo
ciągle jest na pierwszym miejscu w notowaniu listy top10.
Fantastycznie elokwentni
Płodzimy złote mysli
Przesadnie dowcipni
Na granicy śmiesznosci
Z łatwoscią znajdujemy
Szlacheckie korzenie
Nawet jeśli błękitu
We krwi jedna kropla
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 09 paź 2002, 15:11

Nie wiem co masz na myśli pisząc " misiek haribo " ale jeśli dotąd nie zauważyłeś, to Cię oświece, że TOP 10 jest listą, w której głosują fani, jeśli więc " Lukrecja " jest na 1 miejscu, to znaczy, że się ludziom podoba i robią wszystko, żeby była na 1 miejscu, bo w ich mniemaniu jest najlepsza ... Tobie się to może podobać lub nie ... jak podoba Ci się piosenka inna, to na nią głosuj - o to tu właśnie chodzi ... a na resztę pozwolę sobie odpisać potem, bo teraz muszę iść do szkoły ...
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Conrad
Posty: 154
Rejestracja: 21 cze 2002, 3:31
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Conrad » 09 paź 2002, 18:41

rosz,
no bes kitu jesli porownales lukrecje do jakiegos "miska haribo" to widac troszk malo sluchales tej piosenki albo wogle, bo jak dla mnie jest ona wypasem i rzadzi, a ty mi tu nagle jakies bzdury piszesz.
Here I Am
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 09 paź 2002, 19:56

[quote="Rosz!"]Więc troche o sobie.

Jestem Rosz! i działam w konspiracji K.
Uwielbiam być bezczelny, denerwować ludzi i układać scenariusze.

O co mu chodzi. Ja takich ludz nie rozumiem.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 09 paź 2002, 20:23

Ja też nie
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 09 paź 2002, 20:42

Rosz! pisze:Jej głos nie jest taki jak dawniej, bo fakt faktem wogóle go nie kształci -a szkoda, bo to inwestycja na całe sceniczne życie.

Ja tylko do tego zdania się przyczepię, bo uważam, że "brak kształcenia głosu" nie ma tu nic do rzeczy. Gdyby o to chodziło - głos byłby jak dawniej, nie lepszy...ale i nie powinien być gorszy.
Po tylu latach spiewania głos raczej w małym stopniu zalezy od kształcenia (tym bardziej, że kiedyś był lepszy) - a bardziej od wysiłku, zdrowia, intensywnego eksploatowania tegoż głosu.

Czy ktoś z Was miał okazję posłuchac kiedyś na żywo grupy Fading Colours? Myślę, że niewiele jest takich osob, dlatego, że De Coy (wokalistka) ograniczyła swoje występy na żywo do kilku w ciagu roku i najczęściej spiewała nie dłuzej niż 30-45 minut. Inaczej jej głos po kilku latach nie nadawałby się do "wyzwań wokalnych" które sobie w przyszłości planowała.

I jeżeli teraz Ania spiewa na koncertach Łez tak a nie inaczej, to ja podejrzewam albo świadome oszczędzanie głosu, albo zmęczenie czy wyeksploatowanie (nie wiem jak to własciwie nazwac).
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 09 paź 2002, 20:49

Teraz to chyba liczba osób ktore słyszły Fading Colours na zywo sie zwiększy bo zespoł zagra w listopadzie duzą rase po POlsce z Artrosis, Moonlight i Delight. :D

A co do głosu Ani to wydaje mi sie ze wraz z latami przebytymi na scenie głos sie zmienia na skutek różnych czynników. U niektórych woklaistów(ek) trwa to szybciej u niektórych dluzej w zależnośći od strun glosowych. POsluchajcie sobie pierwsze plyty Metalliki i ostatniej, lub porównajcie glos Mansona z pierwszego krążka a teraz. Słychać wyrażne zmiany. A wracając do Ani to i tak śpiewa ona wciąż rewelacyjnie. :D
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 09 paź 2002, 20:54

Rosz! pisze:One po prostu nie mają w sobie jakiegokolwiek intelektualnego, czyli głębokiego zamyślenia -jak u blondynki, trafiają jednym i wypadają drugim uchem. To pioseneczki, które pokazują coś, jakiś problem, ale nie mają w sobie esencji myślenia -ot kawa na ławę.

Tu czekam na konkretne przykłady oraz porownania tekstow Łez do jakichs wyznaczników, do czegos co wg Rosza "ma w sobie intelektualne czy głębokie zamyslenie". Zakładam, że Rosz słucha muzyki rozrywkowej, pop-rockowej, bo o takiej tu mowimy, więc liczę na chociaż kilka przykładów dobrych jego zdaniem tekstów piosenek, które osiągneły ostatnio podobny poziom ogólnopolskiej sławy w gatunku pop-rock.
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 09 paź 2002, 21:01

Ghrave pisze:liczba osób ktore słyszły Fading Colours na zywo sie zwiększy

Pozostaje mi tylko polecić wszystkim:)
Ale uwaga, ta "duża trasa koncertowa" ( :lol: ) to jest 8 (słownie: OSIEM) koncertów w całej Polsce, w listopadzie 2002.
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 09 paź 2002, 21:04

Dokładnie. Jeżeli Rosz! uważa że utwory łez mają zle teksty to niech poprze to przykladami. Owszem kilk utworów ma teksty trochę bardziej przytępne. ALe nie uważam aby taka np. Anastazja Ja-Samotna, Opowiem Wam Moją Historie (przykłądów moze być więcej), nie miała "intelektualnego, głebokiego zamyslenia".
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 09 paź 2002, 21:09

Ja juz zbieram kase. Bo 40 zł to troche duzo. Z drugie jstrony takie gwiazdy gotyku trzeba zobaczyć. :D
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 09 paź 2002, 21:51

Ghrave pisze:Teraz to chyba liczba osób ktore słyszły Fading Colours na zywo sie zwiększy bo zespoł zagra w listopadzie duzą rase po POlsce z Artrosis, Moonlight i Delight. :D


i Desdemona ma jeszcze grać 8)

Wróć do „Łzy”