Anastazja

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 07 lis 2002, 2:48

KK napisała:
... każdy o tym myśli ...


Hm......chyba nie kazdy bo ja Kasiu KOMPLETENIE O TYM NIE MYŚLĘ :? ...i dobrze mi z tym:):):)
Sylwia
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 07 lis 2002, 3:57

Mi sie wydaje ze kazdy z nas choc raz w zyciu myslał o tym co ejst po drugiej stronie a z tym nierozłącznie wiąże sie smierc. Kazdy z nasz choc raz w zyciu mial wszytskiego dosc i chcial umzec.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 07 lis 2002, 4:26

ja czesto...
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 07 lis 2002, 4:27

Ja tez na maksa sie nad tym tematem zastanawiam.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 07 lis 2002, 14:41

kathleen_kelly pisze: Hmmm ... TY zadajesz to pytanie sara ... ? Ty, która uważasz, że nie należy o tym myśleć ? Hmmm ... chyba jednak myślałaś, co ? To chore nie myśleć o tym, że kiedyś się skończymy ... po prostu znikniemy jak za pstryknięciem palca i nic po nas nie zostanie ... każdy o tym myśli ...



Kathleen - nie powiedziałam, że nie myśle o śmierci tylko, że nie należy o niej cały czas myśleć. A o śmierci myślałam i to nie raz. Tylko jakbym każdego dnia budziła się ze świadomością, że umre, że być może to mój ostatni dzień na tym świecie to w takim wypadku po co miałabym żyć? Żyć aby czekać na śmierć? To jesne i oczywiste, że każdy z nas kiedyś umrze ale trzeba cieszyć się tym co jest teraz a nie zastanawiać się co będzie po śmierci. Wg Justysi najlepsze czeka nas po smierci - być może ma racje, ale ja nie mam pewności, że po śmierci cokolwiek mnie czeka - choć często się nad tym zastanawiam, dlatego staram się o niej nie myśleć, staram się wykorzystać jak najlepiej to życie które mam teraz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 07 lis 2002, 15:57

Tylko jakbym każdego dnia budziła się ze świadomością, że umre, że być może to mój ostatni dzień na tym świecie to w takim wypadku po co miałabym żyć?

jakbys budziła sie z taka swiadomoscia, to chciałabys jak najlepiej wykorzystac zycie... o to chodzi w tej swiadomosci smierci... wiesz ze umrzesz, dlatego chcesz najlepiej jak sie da przezyc te dni, ktore Cie dziela od smierci... od tego lepszego co bedzie...
Ps. Kathleen sniłas mi sie dzis :lol:
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 07 lis 2002, 16:40

Justysia pisze:... o to chodzi w tej swiadomosci smierci... wiesz ze umrzesz, dlatego chcesz najlepiej jak sie da przezyc te dni, ktore Cie dziela od smierci... od tego lepszego co bedzie...


No nie wiem. Po co miałabym cokolwiek robić skoro mogę nie zobaczyc i nie doczekać efektów swojej pracy? Po co coś planować skoro można tego nie doczekać?

i skąd wiesz, że po śmierci czeka nas coś lepszego?
Obrazek
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 07 lis 2002, 17:04

To czy czeka nas po śmeirci cos lepszego wydaje mi się ze zalezy tylko i wyłacznie od naszego postepowaia. I wydaje mi sie ze nalezy zyc wykorzystując znane słowa Carpe Diem.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 07 lis 2002, 17:25

Ghrave pisze: I wydaje mi sie ze nalezy zyc wykorzystując znane słowa Carpe Diem.
zgadzam się

Ghrave pisze: To czy czeka nas po śmeirci cos lepszego wydaje mi się ze zalezy tylko i wyłacznie od naszego postepowaia.


ale czy w ogóle coś nas czeka? i jakie postępowanie masz na myśli?
Obrazek
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 07 lis 2002, 17:34

To, ze cos czeka ans po smierci jets jednym z podstawowoych filarów naszej wiary (nie chodzi mi tu o chrześcianśtwo, a ogólni o wiare).

A w tym postępowaniu chodzi mi o to, że tylko jesteśmy prawdziwi, wtedy kiedy podążamy za głosem własnego sumienia, własnego umysłu. Dlatego nie jestme zwollennikiem zorganizowanych form religijnych (np. chrześciaństwo, islam itp). CHodzi o to ze kazdy zna powinien sam odnaleźć Boga i podążac za jego głosem. Głosem, który przemawia w tobie. Nalezy robic to co sie czuje. Najważniejsze to byc wiernym sobie.

"Jeden osiągnął niebo drogą którą mozna osiągnąć piekło". Przeanalizuj ten cytat.
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 07 lis 2002, 17:38

I jeszcze nasunął mi sie taki cytat z płyty Behemotha "Satanica":

"...Picture of universe in this simple formula -
"Love is the Law"(...)
That life is delight
That death is also life..."
lipton

Postautor: lipton » 07 lis 2002, 18:52

ja nigdy nie chcialem umrzec, choc mialem kilkakrotnie okazje i byc moze dlatego tak bardzo kocham zycie! Chiec umrzec to chiec uciec z tego swiata a to jest zwykle tchorzostwo, byc moze Justysiu smierc jest poczatkiem ale jezelii tam nie nic? Zyc po to by godnie umrzec ?? litosci co to za filozofia, zyje sie dla swojej przyjemnosci dla chwili lub chociaz dla innych, a jesli zycie sprawia Ci cierpienie to nie nalezy umierac tylko zmieniac zycie, tylko nie mowcie ze to jest niemozliwe, to jest jak najbardziej mozliwe! Inna sprawa gdy mowimy o tytulowej Anastazji... jesli ktos chce umrzec ja na sile nie bede nikogo powstrzymywac, droga wolna tylko ze ja nie zamierzam sprawdzac co jest tam na koncu tak dlugo jak sie da. a jak przyjdzie na mnie kolej to umre i koniec co ja tu wiecej bede pisac, szkoda czasu ide zyc dla samego zycia
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 07 lis 2002, 19:22

Ghrave pisze: "Jeden osiągnął niebo drogą którą mozna osiągnąć piekło". Przeanalizuj ten cytat.


Nie musze nic analizowac, też jestem tego zdania i też nie uznaje zorganizowanych form religijnych jak to nazwałeś.
Chciałam po prostu poznać Wasze zdanie na temat tego co jest po śmierci jeśli w ogóle coś istnieje - a tego akurat nie napisałeś, bo że "coś" jest w to wierzy prawie każdy, tylko co jest?
Obrazek
lipton

Postautor: lipton » 07 lis 2002, 19:55

sara pisze: bo że "coś" jest w to wierzy prawie każdy, tylko co jest?

ja bym sobie nie robil zbyt wielkich nadziei, ze po tym zyciu nastapi jakies kolejne, wiekszosc z nas zosatla wychowana w wierze ze czeka nas niebo, czysciec albo pieklo bedac dzieckiem latwo sie w to wierzylo ale doroslismy i chyba wiekszosc zweryfikowala to co widzi i czuje z tym w co sie wierzylo. Teraz jakos trudno mi wierzyc ze jak bede dobry to zostane nagrodzony czy tez ukarany. a wracajac do Twojego pytania "co to jest?" to chyba zdajesz sobie sprawe ze na to pytanie odpowiedz musisz poznac sama....kiedys...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 07 lis 2002, 20:19

sara pisze:i skąd wiesz, że po śmierci czeka nas coś lepszego?


To nie jest kwestia wiedzy - bo takiej wiedzy nie ma nikt poza Bogiem.
To jest kwestia wiary. Wystarczy wierzyć - a wtedy jest to oczywiste. Wiedza a wiara to dwie różne rzeczy. Wierzyc można już, teraz. A wiedza jest mozliwa do osiągniecia tylko po śmierci, oczywiście przy założeniu, że wierzymy - i ze po śmierci jeszcze cokowiek będziemy mogli wiedzieć.

Wróć do „Łzy”