Anastazja

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 08 lis 2002, 4:02

ale bycie Polakiem nie opiera sie tylko na religii...
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 08 lis 2002, 13:55

... też mi się tak zdaje ... przecież człowiek powinien żyć zgodnie ze swoim własnym sercem ... i ma prawo wierzyć w to co chce - bez względu na to czy urodził się w Polsce czy w Urugwaju ... to chyba uczciwe nawet w stosunku do sameggo Boga ... czy Bóg chce w swoim kościele ludzi, którzy w Niego nie wierzą, a tylko do tego się zmuszają ? Chyba nie ...
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 08 lis 2002, 14:34

Chcialem zwrocic uwage, ze prawdziwą religią z POlski jest mitologia słowiańska a nie chrześciaństwo. Chrześciaństwo zostało przywlecone do ans z Nemiec. I to chrzesciaństwo an sile zniszczyło piekne pogańskie tradycje. Wezmy an przykłąd Norwegir gdzie brdzo mocno dba sie o pogańskie korzenie.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 08 lis 2002, 15:05

kathleen_kelly pisze: ... czy Bóg chce w swoim kościele ludzi, którzy w Niego nie wierzą, a tylko do tego się zmuszają ? Chyba nie ...


Niestety tak jest chyba w większości kościołów, może nie, że ludzie się zmuszają do wiary w Boga ale chodzą do kościoła "na pokaz" i żeby pooglądać innych a to raczej z wiarą nie ma nic wspólnego :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 08 lis 2002, 15:08

Dlatego własnie nie popieram zorganizowanych form religijnych.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 08 lis 2002, 15:26

Ghrave pisze:Dlatego własnie nie popieram zorganizowanych form religijnych.


Ze względu na ludzi, którzy tam chodzą? czy co?
Obrazek
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 08 lis 2002, 15:31

Zewzględu na to, ze wiekszosc ludzi idzie do kosciołą aby po prsotu to zaliczyc. Nie czują tego. Religiua to cos bardzo osobistego i dla kazdego cos iinego. bedąc w kosciele anzucane są nam interpretacje księdza. I wogule ostatnio religia katolicka zgubiła gdzies sowje zasady. Mówią o sprawach duchowych ale naprawde liczy sie kasa.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 08 lis 2002, 15:37

Ghrave pisze: wogule ostatnio religia katolicka zgubiła gdzies sowje zasady. Mówią o sprawach duchowych ale naprawde liczy sie kasa.


No niestety, nie da się tego nie zauważyć :?
Obrazek
lipton

Postautor: lipton » 08 lis 2002, 17:32

no wlasnie jak tu byc dobrym katolikiem gdy ludzie ktorzy powinni dawac przyklad czyli ksieza zachowuja sie czasem tak ze czlowiek traci wiare w to ze oni sa po to by pomoc nam w zbawieniu. w takich chwilach zdania typu "Krolestwo Boze jest w was a nie w budynkach z drewna czy kamienia" staja sie popularne i to glownie na skutek dzialan ksiezy. Nie chce oczywiscie generalizowac wiekszosc z nich jest wporzadku lecz wystarczy garsta "zlych" aby obraz Kosciola ulegl zmianie.
Lecz odejsc z Kosciola nie jest prosto, nawet jeslibym chial to wtym momencie slubu koscielnego nie dostane i ciekawe w jakim swietle bedzie mnie potem widziec rodzina narzeczonej, jak pozniej uchronic wlasne dziecko przed wysmiewaniem sie z niej ze jest nieochrzczona ?? dlatego ludzie przybieraja maski i udaja ze wszsytko jest okej, wplyw Kosciola jest ogromny, jak dla mnie troche za duzy...wszedlem tam bez mojej woli lecz nie mam dosc sil by samemu wyjsc, wpadlem w zamkniete kolo...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 08 lis 2002, 17:50

lipton pisze:Lecz odejsc z Kosciola nie jest prosto, nawet jeslibym chial to wtym momencie slubu koscielnego nie dostane i ciekawe w jakim swietle bedzie mnie potem widziec rodzina narzeczonej,

będziesz brał ślub z narzeczoną czy z jej rodziną??
To największa głupota brać slub tak jakby "dla ludzi" żeby się pokazać z "dobrej " strony :?

jak pozniej uchronic wlasne dziecko przed wysmiewaniem sie z niej ze jest nieochrzczona ??

Jak chodziłam do szkoły podstawowej to miałam w klasie dziewczyne, ktora było nieochrzczona i jakoś nikt się z niej nie wyśmiewał
a teraz już nie ma problemów ze chrztem dziecka gdy rodzice nie mają ślubu kościelnego, wystarczy się dobrze rozejrzeć a znajdzie się ksiądz ktory ochrzci dziecko
Obrazek
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 08 lis 2002, 17:56

No, juz teraz nie ma z tym problemów.
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 08 lis 2002, 19:49

kathleen_kelly pisze: ... przecież człowiek powinien żyć zgodnie ze swoim własnym sercem ... i ma prawo wierzyć w to co chce

Pewnie że ma prawo wierzyć w to co chce.
Ale nie ma prawa odmawiac innym prawa do wierzenia w to co chcą i zniechęcac ich do tego, a z tego co tutaj zauważam w wielu wypowiedziach - koncentracja skupia się na uzasadnianiu "dlaczego nie jestem katolikiem".
Wolałbym tu widzieć uzasadnienia "dlaczego wierzę w to co wierzę" - a nie dlaczego nie podoba mi się religia katolicka czy Kościół katolicki.

Ja też nie popieram Kościoła, ale zauważcie, że ani jednego złego słowa nie powiem o Kościele, ani ogólnie o religii katolickiej - bo uważam, że korzystając ze swojego prawa do wierzenia w co chcę - nie muszę uzywać argumentów negatywnych wobec Kościoła katolickiego.


kathleen_kelly pisze: to chyba uczciwe nawet w stosunku do sameggo Boga ... czy Bóg chce w swoim kościele ludzi, którzy w Niego nie wierzą, a tylko do tego się zmuszają ? Chyba nie ...


Kathleen - to chyba nie Twój problem, czy i co chce Bóg, ani czego/kogo chce lub nie chce w Kościele?

Tak w ogóle widzę tutaj też zwracanie uwagi na innych, np. tych którzy chodzą do kościoła, praktykują religie katolicką.
Tak jakby Wam przeszkadzało to, że ktoś chodzi do kościoła, a BYĆ MOŻE w ogóle to nie jest zadna wiara, tylko udawanie. Tylko dlaczego nie pozwolicie tego ocenić Bogu? Ich Bogu, czyli tych, których to dotyczy, którzy w niego wierzą, lub chocby tylko praktykują. To ich sprawa, a nie Wasza.

Mnie także nie podoba się zachowanie wielu katolików, czy nawet księży. Ale dla mnie to nie jest powód do negatywnego oceniania tych ludzi czy ich postępowania. Jeżeli mi się ich zachowanie nie podoba - to ja po prostu nie identyfikuję się z Kościołem, z tą wspólnota ludzi. Nie mam jednak potrzeby szukania u innych uzasadnienia dla SWOJEGO postępowania.

(Kathleen - cytuję akurat Twoje wypowiedzi bo są charakterystyczne, a nie dlatego, zeby sie Ciebie czepiać)
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 08 lis 2002, 20:01

Adas pisze: Mnie także nie podoba się zachowanie wielu katolików, czy nawet księży. Ale dla mnie to nie jest powód do negatywnego oceniania tych ludzi czy ich postępowania. Jeżeli mi się ich zachowanie nie podoba - to ja po prostu nie identyfikuję się z Kościołem, z tą wspólnota ludzi.


Być może gdybyś miał bardzo czesto do czynienia z takimi ludzmi to zacząłbyś się zastanawiać nad sensem ich postępowania
Obrazek
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 08 lis 2002, 20:23

SARA - nie za bardzo to rozumiem...musiałbym się chyba z własnej woli zatrudnić np. w kancelarii parafialnej albo w radiu Maryja...ale nawet wtedy to ja bym tam sam przyszedł. Nikt mnie nie zmusi - gdybym naprawdę tego nie chciał. A jeżeli muszę z jakichś powodów "mieć z nimi do czynienia" - to także nie dlatego, że mnie trzymają w klatce w kościele, ale pewnie dlatego, że sam uważam kontakt z tymi ludzmi jako lepszą dla mnie mozliwosc, niż brak tego kontaktu.
Nadal jednak mnie interesować będzie przede wszystkim moje postępowanie, a nie tych ludzi. Postepowanie ludzi z którymi mam z takich czy innych powodów do czynienia - interesuje mnie co najwyżej jako ludzi w ogole, a nie jako katolików, protestantów, swiadków Jehowy, muzłumanów, buddystów czy jeszcze innych. To nie jest mój problem. Może za wyjatkiem przypadków "misji religijnych" typu "jihad" - ale nawet wtedy dotyczy to grupy ludzi, a nie całości religii. Na przykład: od wielu (może nawet większosci?) muzłumanów żyjących na swiecie moglibysmy się uczyc np. dobrego traktowania obcego czlowieka, goscinnosci, nie wstydzenia się swojej wiary, itp.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 08 lis 2002, 20:35

Adas pisze:SARA - nie za bardzo to rozumiem...musiałbym się chyba z własnej woli zatrudnić np. w kancelarii parafialnej albo w radiu Maryja .
nie chodziło mi o zatrudnianie się gdziekolwiek tylko o obcowanie z ludzmi którzy na każdym kroku powtarzają jakimi to oni nie sa wspamniałymi i dobrymi katolikami a tymczasem ich postępowanie nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, postępowaniem przeczą swoim słową Może Tobie to nie przeszkadza i nie zastanawiasz się nad ich postępowaniem ale ja jakoś nie potrafie :?
Obrazek

Wróć do „Łzy”