Łzy u Kuby...podobno...Rozpruwacza:)

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 23 lis 2002, 18:56

TO JEST NAPEWNO MIŁOŚĆ PLATONICZNA ALE ZAKOCHAĆ SIEM W KIMŚ Z TV? CZEMU NIE?! TEŻ SIEM KIEDYŚ KOCHAŁAM W KIMŚ W TV...
A CO DO ZAUROCZENIA TO ZGADZAM SIEM. ALE TO ZALEZY OD LUDZI SĄ TACY CO SIEM ZAKOCHUJĄ I TACY CO SIEM ZAURACZAJĄ. HEHH
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 23 lis 2002, 20:12

ZAKOCHAĆ SIEM W KIMŚ Z TV? CZEMU NIE?! TEŻ SIEM KIEDYŚ KOCHAŁAM W KIMŚ W TV...


Paula, najpierw piszesz, ze nie mozna zakochac sie przez neta, ze to głupie, a teraz piszesz o zakochaniu sie w kims w TV... to dziwne... przeczysz sama sobie... przeciez to własciwie to samo :roll:
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 23 lis 2002, 20:19

Justysia chodzi mi o coś innego. źle mnie rozumiesz. zakochać siem przez neta to co innego niż w kimś z TV. Miłość przez TV jest zawsze platoniczna a przez net nie zawsze. nie popieram miłości przez internet bo to tylko głupie literki pisane na klawiaturce i czytane na monitorku a zakochać siem w kimś z TV to co innego widze go wiem jaki jest i jak wygląda. przez czat nie moge stwierdzić jak osoba wygląda. ktoś powie że można wysłać zdjęcie mailem.owszem ale nie zawsze wysyłają swoje zdjęcie. mogą wysłać zdjęcie np. kolegi czy tam wogóle kogoś innego. a w TV ja nigdy nie bede szukać miłości. To jest tak jak powiedział Ghrave zauroczenie a jeśli miłość to platoniczna. Zakocham siem w jakimś dziennikarzu a on ma np, żone i dzieci. i co? nic!!!! To nie to samo co internet,
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 23 lis 2002, 20:22

ja nie mówię ze miłość z netu nie istnieje bo są takie osoby które są ze sobą i poznały siem przez czat. ale nie zawsze rozmowa na necie kończy siem związkiem i miłością do końca życia. przecież siedzą na czacie osoby które sobie tylko żarty robią. umawiają siem z dziewczyną a nie przychodzą. albo podają niewłaściwy mail i numer komórkowy, nie mówię że wszyscy ale większość. są przypadki udanych związkow,
uff aż mnie ręka boli. hehhh
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 23 lis 2002, 21:27

Właśnie oglądam CHARTSURFER (tak przy okazji dziś na 10 :? ...znowu spadły)...i Gosia (prowadząca) powiedziała coś co mnie zaciekawiło. Stwierdziła że w USA konflikty w branży artystycznej są na porządku dziennym (m.i. Eminem czy MM), w Wielkiej Brytani również (Westlife) tak i u nas pojawił się konflit między zespołem Łzy a Kubą Wojedwódzkim....mówiła o tym montażu do Anastazji...mówiła o wycięciu wypowiedzi zespołu z powodu ostrej wymiany zdań międy Kubą a Adamem.....zastanowiło mnie to.....czy Viva na serio się tym interesuje czy może sam Adam coś wspomniał (nie wiem może w mailu) bo wyraźnie zaznaczyła że ....cyt: Z TEGO CO MÓWI ZESPÓŁ KONFLIKT JEST :? :? ....hm....ciekawe....czy to aby nie jest teraz ewidentne zwrócenie uwagi na siebie przez zespół....choćby poprzez to, że "coś sie dzieje"...nieważne że to nic wspólnego z muzyką nie ma....liczy się efekt....a widać że końcowy efekt może przynieść rozgłos zespołowi.....
Sylwia
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 23 lis 2002, 22:00

Paula_Jestem pisze:przecież siedzą na czacie osoby które sobie tylko żarty robią. umawiają siem z dziewczyną a nie przychodzą. albo podają niewłaściwy mail i numer komórkowy, nie mówię że wszyscy ale większość.

Paula - nie większość, a zdecydowana MNIEJSZOŚĆ.
Tak wynika z moich ponad 4-letnich obserwacji.
Przez ten czas poznałem osobiście kilkanaście osób z netu, i ANI JEDNA z nich nie zrobiła sobie ze mnie jaj takich, zeby udawała kogos innaego, podawala falszywe numery telefonów, czy umawiala sie na spotkanie a potem nie przychodzila.
Kłamstwa się zdarzają w necie tak samo często jak przy patrzeniu prosto w oczy. Wydaje Ci się może, że patrząc w oczy nie dasz się oszukać?
A ja uważam, że jezeli ktoś sie czuje oszukiwany, to tak samo przez net jak i w real. Przy czym jezeli się w real da oszukiwać - to wine zwala na swoja naiwnosc, albo na podłość tego kto oszukał. A w necie można jeszcze "wine zwalic na net"...
I to moim zdaniem cała róznica.

A że kontakt przez net wpływa silniej na wyobraznie - to i poczucie bycia oszukanym zdarza się czesciej. Tyle, że najczesciej to nie czlowiek oszukuje...ani tym bardziej net....tylko własna wyobraznia....
Adam
gg 1412220
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 24 lis 2002, 4:25

miłości przez internet bo to tylko głupie literki pisane na klawiaturce i czytane na monitorku a zakochać siem w kimś z TV to co innego widze go wiem jaki jest i jak wygląda. przez czat nie moge stwierdzić jak osoba wygląda. ktoś powie że można wysłać zdjęcie mailem.owszem ale nie zawsze wysyłają swoje zdjęcie. mogą wysłać zdjęcie np. kolegi czy tam wogóle kogoś innego


głupie literki.. hmm... czasem oddadza wiecej niz słowa... co do TV - widzisz jego wyglad... ale nie wiesz jaki jest.... wiesz mniej o tej osobie, niz o tej z ktora rozmawiasz np. na czacie... bo ta osoba w TV ma narzucone jak ma sie zachowywac... a osoba z neta jest soba... a poza tym czemu tak piszesz o wygladzie? przeciez to nie on sie liczy... :roll:

czy to aby nie jest teraz ewidentne zwrócenie uwagi na siebie przez zespół....choćby poprzez to, że "coś sie dzieje"...nieważne że to nic wspólnego z muzyką nie ma....liczy się efekt....a widać że końcowy efekt może przynieść rozgłos zespołowi.....




przyniesie rozglos.... MOZE.....
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 24 lis 2002, 7:38

[color] Bez sensu to co piszesz Paula ... wychodzi na to, że ważny jest tylko wygląd ... widzę w TV i wiem jak WYGLĄDA ... może i wiesz jak wygląda, ale jaki jest nie wiesz na pewno ... bo na tym właśnie polega telewizja ... ludzie tam to nie są prawdziwi zwyczajni ludzie, tylko jakaś część ich wizerunku scenicznego ... a w necie jest właśnie zupełnie odwrotnie ... w kontakcie nie bezpośrednim, przy komputerze ludzie potrafią się bardziej otworzyć ... więc na pewno JAKI człowiek JEST dowiesz się na 99% przez neta, a na 0% przez TV ... więc to zależy tylko od tego, na CO kto zwraca UWAGĘ ... [/color]
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 24 lis 2002, 7:39

Bez sensu to co piszesz Paula ... wychodzi na to, że ważny jest tylko wygląd ... widzę w TV i wiem jak WYGLĄDA ... może i wiesz jak wygląda, ale jaki jest nie wiesz na pewno ... bo na tym właśnie polega telewizja ... ludzie tam to nie są prawdziwi zwyczajni ludzie, tylko jakaś część ich wizerunku scenicznego ... a w necie jest właśnie zupełnie odwrotnie ... w kontakcie nie bezpośrednim, przy komputerze ludzie potrafią się bardziej otworzyć ... więc na pewno JAKI człowiek JEST dowiesz się na 99% przez neta, a na 0% przez TV ... więc to zależy tylko od tego, na CO kto zwraca UWAGĘ ... [/quote]
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 24 lis 2002, 21:52

chyba mnie źle rozumiecie albo ja źle Was. nie mniej jednak w pewnym sensie przyznaję wam rację po tym wszystkim co tu teraz przeczytalam zaczynam siem przekonywać do Waszego zdania ale miłość przez net jest w 50% niespełniona i niemożliwa(moim zdaniem) chyba każdy może mniec własne zdania. nie chodzi mi jedynie o wygląd ale rozmawiając z kimś przez net nie możemy odrazu osądzić jaki jest z charakteru. chyba że ktoś rozmawia ze soba od dobrych kilku miesięcy i zna siem na tyle dobrze że ma do siebie zaufanie. przyznam wam racje że w TV oceniemy tylko wygląd człowieka. ale tu chodziło o miłość platoniczną a w niej nie liczy siem jaki ktoś jest(chyba...?)
mówię tak może dlatego że jeszcz nigdy nie zakochałam siem w kimś z netu. a może nie/? jednakże pamiętajcie dla mnie TV i Internet to dwie różne rzeczy!. Pozdrowienia :)
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"

Wróć do „Łzy”