DZIWNE POGLĄDY RODZICÓW

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
esti
Posty: 404
Rejestracja: 01 sty 2004, 14:52
Lokalizacja: Siewierz

Postautor: esti » 07 lut 2004, 17:00

wiecie co? ja nie dziwie sie niektórym rodzicom, ze zabraniają dziecią słuchać łezek.... np. teraz słucham <pierwszy raz w życiu :oops: >"zabij sie" i po takich fragmentach niektórzy moga troche zle zrozumiec np. "zaij sie, zabij sie , nikt nie lubi tutaj cie strzel sobie w głowe i rozwal na połowę...>
ale łzy przeciez mają wiele innych pięknych piosenekvktóre nie mówią tylko o śmierci... pewnie ci rodzice ich nie słyszeli... i niech żałują :) :D
Awatar użytkownika
Z.U.-Oliwia
Posty: 2309
Rejestracja: 04 sty 2004, 20:25
Lokalizacja: Koszalin
Kontaktowanie:

Postautor: Z.U.-Oliwia » 07 lut 2004, 17:07

Jeśli chodzi o piosenki to moich rodziców nie obchodzą (na szczęście) ale z drugiej strony nie ma w nich aż takich słów :wink: Najgorzej jest jak gadam o koncertach że chciałabym pojechać itp.Chyba nigdy ich nie przekonam :cry: Denerwuje ich terz to że siedze cały czas na forum i nie interesuje mnie nic oprócz ŁEZ co jest nie prawdą :? Rodzice sa trudni! :?
[."Kochać z całych sił, rodzić się co dnia, ja pragnę".]
Awatar użytkownika
esti
Posty: 404
Rejestracja: 01 sty 2004, 14:52
Lokalizacja: Siewierz

Postautor: esti » 07 lut 2004, 17:15

no zgadzam sie z toba... moi rodzice tez nie zwracaja uwagi na piosenki, ale musze przyznac ze mojej mamie podoba sie większosc piosenek łezek... za to moja siore denerwuje jak długo siedze na forum <czyli zawsze> :twisted: a js moze kiedys ubłagam rodziców zeby ojchac na jakis koncerccik.... na pewno pojade jak bedzie gdzies w katowickim spodku czy w palacu kultury w D.G. lub gdzies niedaleko Siewierza :) <mam nadzieje ze jakiś bedzie...> :D
Awatar użytkownika
zeberka
Posty: 62
Rejestracja: 15 sty 2004, 14:05
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: zeberka » 07 lut 2004, 17:28

Moi rodzice mówią, że zadużo czasu spędzam na internecie na str. lezek i denerwuje ich to, że ich słucham i, że mam ich plakaty w moim pokoju.
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 07 lut 2004, 17:48

Takie poglądy rodziców jakie w większości tu są opisywane (czyli o piosenkach itp) to jeszcze nie są dziwne...
Pewnie jaja sobie robią aby was podkręcić. Znam to z własnego przykładu, mój ojciec czesto mi docina w tym czego słucham aby się ze mną podrażnić, a sam też lubi posłuchać podobego klimatu (z tym, że raczej starych kawałków...). A co do siedzenia na kompie to przecież dla dobra i zdrowia, a moze oni sami chcą trochę pobuszować po necie np. po stronce waszych ulubionych zespołów i "poznać" ich trochę bliżej.
A postępowanie rodziców może i jest dla was dziwne, ale nie pomyśleliście, że oni wam też sie często dziwią :roll: ... I moze na tyle moich rozwodzeń... sylwia;-)
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 20 lut 2005, 21:27

odświeżam temat w związku z tym, że podobny zosstał poruszony znów. myślę, że warto przejrzeć :)
Obrazek
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 23 lut 2005, 1:29

Więcej tolerancji ludzie. :evil:
Czytam i oczom nie wierzę.Mam tu na myśli wypowiedzi o hh.Posłuchajcie klasyki polskiej sceny hh.Kaliber 44,Paktofonika,stary Ewenement,WWO,Warszawski Deszcz.To były inne rzeczy,to jest muzyka która miała swój przekaz (nie wnikam jaki i do kogo),ale Ci ludzie teraz tworzą zupełnie coś innego,coś co odstaje od blokowiska,nienawiści do policji czy rzeczy w takich klimatach.Posłuchajcie solowych dokonań Abra Daba z Kalibra,koleś poszedł w bardziej rozwinięte klimaty,zachacza już o jazz-rap.Tego naprawde się słucha bez jakiejś odrazy.Wymienie tu jeszcze Sistars,bardzo fajne,coś nowego w kraju,u nas do tej pory na palcach jednej ręki można było policzyć artystów ze sceny soul.Dziewczyny weszły z wielkim hukiem i rozmachem i mam andzieję,ze zostaną na scenie dłużej,bo robią kawał dobrej muzyki.kilka lat temu sam bym pewnie pisał w podobnym tonie jak Wy o hh,ale człowiek z wiekiem robi się bardziej otwarty na inne nurty,robi się bardziej tolerancyjny.Owszem,nie słucham hh,nawet nie lubię tej muzy,ale szacun jest,poza tym kilku artystów da się posłuchać.A co powiecie o Sidneju POlaku,też go zjebiecie i zrównanice z błotem bo robi "muzykę z blokowiska" :?: Płyta bębniarza T.Love jest rewelacyjna,bardzo dobra,facet zrobił coś czego też ze świeczką szukac u nas.
Idąc dalej klimatami nie metalu i nie rocka.Facet z Niemiec,nazywa się Gentleman.Niemiecka scena reagga,świetny,polecam kawałek "Superior".Posłuchajcie najpierw więcej niż 1-2 kawałków a dopiero potem zjeżdżajcie hip-hop.

Co do rodziców i tekstów,muzyki :)
U mnie nie ma tego problemu i nigdy nie było.W ostrą muzykę wchodziłem 8 lat temu,miałem wtedy 16 lat (jak łatwo policzyć teraz mam 24).U mnie rodzice nigdy nie powiedzieli,ze mam nie słuchac tego,bo straszna,ostre czy tym podobne.Zaczynałem od Metalliki,ostre granie,rodzice mi nie narzucali swojej woli i swojego zdania nt.tego czego mam słuchać i za to im dziękuję bardzo.Teraz też mam spokój,moja mama wyczulona na wulgarzymy nie mówi mi nic jak śłucham solowej płyty Agi Chylińskiej.Owszem,mam swoje lata (jak to brzmi :twisted: ) i zdaje sobie sprawę,ze dla rodziców 13-14 letnich dzieci może być straszny ostry rock,ze to szatańska muza itp. (vide afera z Gorgoroth'em).Ale przeciez prędzej czy później te dzieci znowu sięgną po tą ostrą muzykę i wtedy rodzice muszą to zaakceptować.Szczerze mówiąc czasem nie rozumiem takiegop podejścia,wiadomo,ze ludzie są z reguły rozsądni,skoro dzieciak będzie wychowywany w pokoju,to nie będzie brał na serio tekstów typu "Weź broń i strzel do wroga,weź broń i zabij go,bo on jest zły.Weź karabin i wystrzel meneli,weź karabin i kill'em all" (sam to wymyśliłem,zeby nie było,ze to cytat z jakiegoś tekstu - chodzi o przykład).Rodzice musza mieć trochę zaufania do dzieci,krótka pogadanka i wsyztsko powinno być ok.


P.S. wywód o tolerancji i hh jest spowodu,że ten post miałbyć w temacie który zostanie usunięty:)
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
...Julia...
Członek FFC
Posty: 1027
Rejestracja: 26 gru 2004, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ...Julia... » 23 lut 2005, 10:26

U mnie nigdy nie było problemów z muzyką. Może dlatego, że mój tata jest fanem ostrych dźwięków, których ja czasami nie mogę znieść. Rammstein te sprawy. Nigdy nikt sie nie czepiał tekstów piosenek, nawet moja babcia (może dlatego że z nią nie mieszkam). Albo poprostu moja rodzina jest albo tolerancyjana, albo nie sługa tego czego ja słucham. Wiadomo, że każdy inaczej interpretuje słowa piosenek (np. Dawid uważa, że Aniele mój jest o homokeksualistach) pewny przykład. nie którzy nie są na tyle dojrzali emocjonalnie żeby wysłuchając tekstu nie wcielić go w zycie. Mam kolege, który słucha Pink Floyd i wszystko bierze do siebie i przez to ma zupełnie inne spojrzenie na świat. Przywłaszczył sobie wizję świata człowieka, który napisał tekst. A nie tak powinno być. Do każdej piosenki powinno sie podejść z dystansem. Co zrobić kiedy rodzice sie czepiają? Porozmawiać... I przedstawić swoje racje. Powinno pomóc. Ah i czasami pomyślcie, dlaczego Oni nie pozwalają Wam tego słuchać. Może sami daliście im powód?
Powodzenia!
.::kiedy przyjdzie dzień,że zawołasz mnie, to ja powiem mojej muzyce,ona popłynie też::.
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: DawcioTarcio » 23 lut 2005, 19:21

Moi rodzice nigdy się nie czepiali słów piosenek, których słucham. Babcia kiedyś krzywo się patrzyła, chociaż nie, ona dalej się krzywo patrzy ... :P
Rodzicom nie podobała się tylko przeróbka Agnieszki przez DJ Łysego, chyba wszyscy znają. :twisted: :twisted: :twisted: ." Agnieszka ssała mojego orzeszka" i te sprawy :wink:
Awatar użytkownika
kotek
Posty: 2432
Rejestracja: 03 sty 2004, 16:20
Lokalizacja: eternity

Postautor: kotek » 23 lut 2005, 21:10

a ja jestem pUnk co sobie jaja ze świątyni robi [starsi ludzie o mnie]

8)
uśmiech się
bo już dobra czas
Awatar użytkownika
Nietoperzyca
Posty: 1597
Rejestracja: 30 sie 2005, 20:40
Lokalizacja: Miasto biznesu i seksu. "Niech się walą Ci, co nie znają Pidżamy!" - Małgoś.
Kontaktowanie:

Postautor: Nietoperzyca » 06 lis 2005, 13:26

Ja mam 13 lat, moja mama była ze mna na koncercie, słuchała ze mna ich piosenek i nie ma jakos nic przeciwko
Obrazek
Awatar użytkownika
Weronique
Posty: 1771
Rejestracja: 20 sty 2005, 21:57

Postautor: Weronique » 06 lis 2005, 13:43

Może 4-5 lat temu(kiedy miałam 10-11 lat) denerowały bo ich tego czego słucham.A teraz? Moja mama nie ma nic do tekstów-podobają jej sie Łzy.Pidżama Porno Closterkeller czy Moonlight i z chęcią tego słucha kiedy to włączę.W ostrzejszą muzykę dopiero zaczynam wchodzić ale jakoś nie ma nic przeciwko kiedy powiedzmy słucham Disturbed-ważne żebym nie miała za głośno;] Jeśli chodzi o mojego ojca to on sam mnie wprowadził w takie zespoły jak Dżem,TSA,Iron Maiden Pink Floyd i inne i chwała mu za to:*
Co do koncertów to byłam z obojgiem na Łzach-powiem że bardzo im sie podobało.Z Ojcem byłam na Kukizie i Ksu a z mamą za swoich czasów na Babilonie.A co do wyglądu to zazwyczaj rodzina (ciocie wujkowie i babcie) czepiają sie wyglądu -chodzi mi tu o to że nie podoba im sie to że mam 5 kolczyków że od pewnego czasu chodzę wciąż na czarno i niedawno zakupiłam sobie glany,ale w sumie jakoś mnie to mało obchodzi.

Podsumowująć-rodzice najpierw powinny bardziej poznać czego ich dziecko słucha a dopiero pózniej wyciągać jakieś wnioski z tego.
Awatar użytkownika
tynka
Członek FFC
Posty: 3349
Rejestracja: 30 cze 2003, 19:43
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: tynka » 06 lis 2005, 15:44

:D Tolerancja i reszta przychodzi z czasem i wiekiem :twisted:

Aczkolwiek ja i moje "pewne" zainteresowania do końca nie będą zrozumiane.. ;D Gdyż przy każdej nadarzającej się okazji jestem nazywana przez swoją jakze kochana mamusię osobą, która ma postradane zmysły - wręcz nienormalną maxymalnie :lol:

Ale to tak z sympatii :)
Awatar użytkownika
Magdalenka
Posty: 511
Rejestracja: 27 wrz 2005, 19:49
Lokalizacja: Grójec
Kontaktowanie:

Postautor: Magdalenka » 06 lis 2005, 15:44

kurcze....jakie wy macie szczęście że rodzice nie mają nic przeciwko czego słuchacie i w ogóle :wink: a co do słuchania Łez to moja mama się mnie nie czepia i nawet była ze mną na 1 koncercie,stała nawet pod sceną :D a po koncercie powiedziała mi że jej się podobało :D a co do mojego ojca to już jest gorzej on nienawidzi Łez :evil: wygaduje głupoty że Ania zamiast śpiewać to wyje i że ma krzywe nogi,a o Adamie mówi że on ma garba :cry: a mnie to wkurza jak takie głupoty wygaduje,ale już przywykłam...mój ojciec też nie pozwala mi jeździć na koncerty, dlatego muszę uciec z domu żeby pojechać na jakikolwiek koncert :evil: Więc nie mam łatwo,ale jakoś sobie radzę :twisted:
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 06 lis 2005, 16:57

no.... ucieczkami z domu na koncerty na pewno sobie zalatwisz zgodę na wyjazdy.


gratuluję pomysłu ;)

nie dziwię sie w takim wypadku rodzicom, że są na "nie". też bym była.
Obrazek

Wróć do „Różne czyli Inne”