DZIWNE POGLĄDY RODZICÓW

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Yanish
Członek FFC
Posty: 261
Rejestracja: 02 lut 2005, 16:13
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Yanish » 08 sty 2007, 23:16

Moje zdanie jest takie, że jeśli mieszkamy u rodziców, oni nas utrzymują, to należy się dostosować do reguł. Sam walczyłem o zapuszczenie włosów, ale wywalczyłem to argumentami. Nie stawiałem rodziców przed faktem dokonanym, ale dyskutowałem, bo to im się należy. Utrzymują mnie, wychowali mnie, więc największy szacunek ode mnie się im należy.

Jakbym był ojcem sam nie wiem czy bym pozwolił synowi na irokeza, raczej bym go od tego odwiódł.
uważaj jak chodzisz, bo stąpasz po moich marzeniach....
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 08 sty 2007, 23:27

Yanish pisze:Sam walczyłem o zapuszczenie włosów, ale wywalczyłem to argumentami.

;)))))))))
(edit: w tym miejscu najbardziej mi się chce śmiać, można wiedzieć jakie argumenty przemawiają za zapuszczeniem włosów, poza 'widzimisię'? ;)
Jakbym był ojcem sam nie wiem czy bym pozwolił synowi na irokeza, raczej bym go od tego odwiódł.

ależ Grzesiu, co Grześ... Grześ niech więcej nie pije ;)
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 09 sty 2007, 9:41

Yanish pisze:Jakbym był ojcem sam nie wiem czy bym pozwolił synowi na irokeza, raczej bym go od tego odwiódł.

bo co? fyzura jak kazda inna, jak chce niech nosi
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
Yanish
Członek FFC
Posty: 261
Rejestracja: 02 lut 2005, 16:13
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Yanish » 09 sty 2007, 12:11

Bo to jak się wygląda świadczy o domu... i dla mnie irokez nie jest fryzurą jak każda inna, poza tym uważam że jak dzieciak powie odpowiednie argumenty to bym się zgodził
uważaj jak chodzisz, bo stąpasz po moich marzeniach....
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 09 sty 2007, 12:25

Grzesiu, ale jakie moga być argumenty świadczące na korzysć dlugich wlosów czy irokeza? Ty znalazłeś jeden, moim zdaniem śmieszny - że Twój Tata tez miał długie włosy. wg mnie to żaden argument, w pewnym sensie jest to stawianie pod ścianą.

moim zdaniem nie powinno się specjalnie ingerować w wygląd dziecka. uważam, ze do czasu aż dziecko nie chce sie jakoś trwale "ozdobić" nie ma potrzeby do jakiejś wiekszej ingerencji w ten wygląd. nastolatkowie mają jakaś naturalną skłonność do esperymentowania z wyglądem i nie ma sensu tego zakazywać, bo i po co? ja bym pewnie powiedziała "nie" jakby moim zdaniem za młody dzieciak chciał się tatuować... bo tego można potem żałować. co innego włosy, które odrosną, a co innego tatuaż (wiadomo, że można usunąć, ale to wszystko jednak zalezy od finansów, wielkości tatuażu itp.)
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 09 sty 2007, 12:36

A jesli Twoje dziecko nagle stało się powiedzmy skinem?
Wtedy też byś nie ingerowała? Nie martwiłabyś się, że za wyglądem idą pewne też działania, ideologie?
Przecież to tylko włosy między innymi...
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 09 sty 2007, 12:39

wygląd wyglądem, ideologia ideologią. w wygląd specjalnie bym nie ingerowała, w działania i ideologię już tak.

swoją drogą kiepski przykłąd - mój starszy brat w młodych, gniewnych czasach "bawił sie" w skinowanie. rdzice nie ingerowali w łysą głowę a w inne działania. i osiągnęli sukces.
Obrazek
Awatar użytkownika
Yanish
Członek FFC
Posty: 261
Rejestracja: 02 lut 2005, 16:13
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Yanish » 09 sty 2007, 12:46

i tu jest ta granica, między kaprysem wielku młodzińczego, a potrzębą indywidualizmu i pokazania swojej duszy w swoim wyglądzie.

Jak będzie uparty to i tak mu bym pozwolił.
uważaj jak chodzisz, bo stąpasz po moich marzeniach....
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 09 sty 2007, 12:51

Twój brat to jedno, a tysiace pozostałych to drugie.
Wyglad moze byc pierwszym sygnałem, ze cos sie dzieje i nie nalezy tego lekceważyć.
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 09 sty 2007, 12:58

oczywiście, że tak Dagmara, jest to wazny i wyraxny sygnał. ale w tym wypadku to nie wygląd jest stricte problemem. zakazując łysej głowy nie zlikwidujesz ideologii. tutaj wtedy trzeba pracować nad ideologią, a nie nad wyglądem. bo nawet jak dzieciak pójdzie na jakieś ustępstwo i nie będzie nosił łysej głowy, to i tak może dalej wyznawać taką a nie inną ideologię i w tym kierunki iść. natomiast jeśli dasz spokój głowie, a zajmiesz sie ideologią, to jeśli osiągniesz sukces i przekonasz dzieciaka, że ideologia ta nie jest ani dobra, ani słuszna to naturalną konsekwencją będzie to, ze dzieciak straci potrzebę bycia łysym.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 09 sty 2007, 13:18

A czy Ty - jako matka, nie widziałabyś żadnego problemu w tym, że Twoje dziecko wygląda tak a nie inaczej, jednocześnie wystawia poniekąd taką opinię Twojej rodzinie? Twojemu wychowaniu itd...
Czasem jak wcześnie nie zareaguje się, to potem nasze dziecko może wyglądać tak jak...
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 09 sty 2007, 13:25

jak co? ;)

wiesz, ja jako matka będę pamiętała, co mi przychodziło do głowy za czasów moich nastu lat. i myślę, że ważniejsze dla mnie będzie to, by mieć z dzieckiem dobry kontakt niż to, jak dziecko wygląda (zaklądajac, że problemem będzie tylko wygląd). oczywiście jak coś nie będzie mi się podobalo to o tym powiem i przedstawię swoją argumentacje, ale na pewno nie będzie "nie i koniec, bo ja tak mówię, ja Cię wychowuję i utrzymuję" czy coś w tym guście.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 09 sty 2007, 13:47

Wiekszosc ludzi za młodu mówiło, ze beda pamietac jacy byli, szkoda tylko,ze takze wiekszosc zapomina o tym, bo tu chodzi juz o ich dzieci, a nie samo gadanie ;)
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 09 sty 2007, 13:54

to chyba oczywiste, ze jak na razie rozmawiamy czysto teoretycznie i argument, ze nie mam dzieci i nie wiadomo jaką będę matką nie jest argumentem ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
moniczka-s14
Członek FFC
Posty: 2105
Rejestracja: 30 sie 2005, 8:54
Lokalizacja: Radom

Postautor: moniczka-s14 » 09 sty 2007, 15:27

Ja w większości zgadzam się z PPJ.
Mojemu bratu kiedyś wpadały dziwne pomysły do głowy związane z własnym wyglądem. Mój tata nie mówił kategorycznie nie, tylko wyrażał swoją opinię. Najczęściej było tak, ze mój brat sobie wszystko przemyślał i później jednak zgodził się z ojcem. Raz zapuścił włosy to długo ich nie było, bo stwierdził, że jednak mu nie do twarzy :lol:
Czasami zabranianie czegoś dziecku, wtedy kiedy nie możemy mieć na to większego wpływu, nie jest dobrą metodą, choć czasami też trzeba ją zastosować. Może to jeszcze bardziej zachęcać do zrobienia tego, ale to tez zależy od dziecka i jego kontaktu z rodzicami.
Tennessee Williams napisał:
’’Kiedy tak wielu ludzi jest samotnych,
byłoby niewybaczalnym egoizmem,
być samotnym samotnie”

Wróć do „Różne czyli Inne”