Zlot, zlot.... i po zlocie. We Wrocławiu.

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 08 gru 2002, 21:10

No to teraz ja ...

Więc ja się tego zlotu nie mogłam doczekać od rana :lol: Na dworcu w Opolu skakałam jak głupia i mówiłam " jadę do Wrocławia, jadę do Wrocławia " - przynajmniej mi tak bardzo zimno nie było :wink: No w pociągu spoglądałam na zegarek średnio co 4 minuty :wink: W końcu dojechaliśmy ... idziemy przez hol dworca i myślę sobie w duszy " na pewno Ją poznam " ... jakaś śliczna dziewczyna przechodzi obok mnie ... zwalniam ... Ona też zwalnia ... głębokie spojrzenie w oczy ... TAK !!! Wiedziałam, że to Justysia :lol: W ogóle muszę w tym miejscu zaznaczyć, że Justysia jest super :D Przegadałyśmy całą drogę pod BAR .... nikogo jeszcze tam nie było, a na dworze mróz nie do opisania słowami, więc podjęłyśmy desperacką decyzję - wchodzimy do centrum handlowego naprzeciwko ... Pozdrowienia dla centrum handlowego - super tam są schody ruchome, które zabawiały nas podczas nieobecności reszty grupy :wink: Potem zadzwoniłam do Sylwii, żeby się dowiedzieć ile jeszcze będziemy musiały jeździć tymi schodami :lol: I ten niezwykle zadowolony głos który usłyszałam w słuchawce sprawił mi taką radość, że nawet na moment przestało mi być zimno :wink: Okazało się, że jeszcze 20 minut .. a potem się okazało, że jeszcze 5, a zaraz potem, że mamy już iść pod " Czemu nie ... " :wink: Oj Sylwia, Sylwia :wink:
Skierowałyśmy się więc w stronę Wita Stwosza ... troszkę chyba na wyczucie, ale gdy usłyszałam głos Sylwii, to wiedziałam, że trafiłyśmy :wink: No i potem były powitania ... powitania i powitania ... i Rafał mi 2 razy życie uratował :wink: ... No i nagle zobaczyliśmy zespół ... wszyscy się uśmiechali - no ... prawie wszyscy ... :roll: ( ahhh .. i w tym " tłumie " mi zabrakło jakoś Kariny :wink: przez moment pomyślałam " nie ma Kariny ? " :P ). Przez chwilę miałam wątpliwości czy tam wchodzić ( zainteresowani wiedzą czemu :wink: ), ale wyszedł Adaś ( nie mylić z Adamem z zespołu :wink: ) i powiedział, że wchodzimy, więc na głośne " no to co nic nie mówisz " z ust Sylwii skierowaliśmy się w dół - schodami :lol:
W środku bardzo miła atmosfera ... zapach kadzidełek unosił się w powietrzu ... wystrój niczym ze starej groty - coś niesamowitego :lol: A potem zobaczyłam ................................ Karinę :D :D :D :D Przywitałyśmy się, a potem Karina uciekła urządzić sobie pogaduchy z Sylwią w jednej z toalet :wink: ( ale wróciła - spokojnie ... wszystko potem :wink: ). Najpierw się krzątaliśmy ... pogaduchy i takie tam ... potem złączyliśmy stoły i wszyscy siedli razem ... potem każdy się przedstawił ( Adasiu ... moje życie wcale nie byłoby łatwiejsze bez Ciebie :wink: ) ... potem w kolejności chronologiocznej, to nie pamiętam co się działo .. ale każdy pytał o to, co chciał się dowiedzieć ... widzieliśmy teledysk do DILERA ( jak dla mnie średni ... lekko banalny ... ale nienajgorszy :lol: ) ... potem Justysia z Dorotą bawiły się laptopem Adasia ( też miałam wrażenie, że trochę na wyczucie :wink: ) ... ja sobie pogadałam z Kariną ( jedno piwo już wygrałam ... ciekawe co z drugim :wink: ) ... i co jeszcze ... z dziewczynami gadałam .. i z Kariną ... i z dziewczynami ... i z Kariną :wink: W między czasie oczywiście były zdjęcia ... ( mam zdjęcie z ................ Adasiem ... nie mylić z Adamem z zespołu :wink: HURA !!! HURA !!! HURA !!! :D ) ... i z Kariną ... no i z Jesoos'em ( ależ On ma włosy :wink: ). W sumie mam ze wszystkimi zdjęcie ... no a swoją drogą było zabawnie, bo miałyśmy z Dorotką wspólne baterie :lol: ... moje baterie :wink: przepraszam ... " nasze " baterie :lol: Sesja zdjęciowa Adiego też była super ... i Adi włoski rozpuścił :wink: około 17:00 Łezki się zwinęły ... tylko Adaś miał małe kłopoty z wydostaniem się z lokalu ... ale wyszedł - z eskortą w postaci Justysi, żeby broń Boże Mu się krzywda nie stała - przesympatyczny to był widok :wink: I na koniec rozmowa z Kariną na pewien temat ... dalej obstaję przy swoim zdaniu ... a potem poszli :cry: No a my zwinęliśmy się do sali obok ... potem gadaliśmy, gadaliśmy, gadaliśmy ... a sara słuchała - pewnie zbierała informacje :wink: Potem jakoś po 18:00 my zwinęliśmy się z lokalu ... Rafał pomógł nam obrać właściwą trasę, by dostać się do dworca, pożegnaliśmy się wszyscy ... i ruszyliśmy : ja, Jesoos i moja mama w stronę dworca ... ale, że znaleźliśmy się na nim " odrobinkę " za wcześnie :wink: ( droga okazała się być barrrrrrrrrrrdzo krótka :lol: ) ... to potem ruszyliśmy na poszukiwania jakiegoś miejsca, w którym możnaby usiąść i wypić gorącą herbatę ... znaleźliśmy ( jak się potem okazało SZATAŃSKĄ ) knajpę ... pan kelner był aż nadto uprzejmy ... Mieliśmy DolbyStereo naprzeciwko stolika ... na stole ciepłą herbatę plus piernik dziwnego kształu gratis :wink: ... nie wspomnę o poczęstunku, który postanowiliśm,y zabrać na podróż, więc po cichu spakowałam go do plecaka - ku wielkiemu rozbawieniu Jesoos'a :wink: Wypiliśmy, zjedliśmy i pożegnaliśmy się, gdyż nasz czas się zbliżał ... Jesoos dokupił sobie jeszcze bilet i poszliśmy na peron ... Widzimy pociąg - " pewnie to ten " ... choć pociągów było tam sporo :wink: Wsiedliśmy ... długo zajęło nam znalezienie miejsca, ale w końcu siedliśmy wygonie w BARDZO ciepłym wagonie ... Pociąg ruszył ... nagle na twarzy Jesoos'a ujrzałam zaniepokojenie ... i słowa z Jego ust " ejjj ... gdzie my jedziemy " hihihi :wink: Na szczęście jechaliśmy dobrze ... Podróż mijała przesympatycznie ... bo Jesoos jest super :wink: ( " Oooooooooooooooooooooława hihi :wink: ). Gadaliśmy sobie, zajadając się pentagramowymi chrupkami - ów poczęstunkiem z SZATAŃSKIEJ knajpy :wink: No i nagle usłyszałam " Właśnie tak wygląda moje miasto nocą " - tak .. Jesoos wysiada ... pożegnaliśmy się, no a potem już nic ciekawego się nie działo ... nocy nie będę opowiadać ... smutno mi było - zainteresowani wiedzą z jakiego powodu :wink:

REASUMUJĄC :

* zlot bardzo, bardzo udany :D
* fani Łez z tego forum ... Wszyscy bez wyjątku, to naprawdę cudowni ludzie - kocham Was wszystkich !!!!!!!!!!!!
* Aniu Wyszkoni - też Cię bardzo lubię :roll:
* Karina - przegrałaś zakład ... ale ja i tak w ogień za Tobą ... dziękuję za wszystko :-*
* czasami fanki lubią się przykleić :wink:
* brakowało mi Martynki i Tomka :cry:
* Adi rozpuścił włoski :cry:
* pentagramowe chrupki są naprawdę wyyyyyyyyyyyyyyśmienite :lol:

P.S. Sylwia ... nie obraziłam się :wink: Bo Cię kocham :lol: Justysia - pozdrowienia dla mamy ( mówię Wam jaką Justysia ma super mamę )
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 08 gru 2002, 21:34

kathleen... mam pewne zastrzezenia co do tego opuszczenia lokalu przez Adasia z moja eskorta... ;) poza tym super to opisałas :D
ps. mama dziekuje za pozdrowienia :D i dalej sie upiera przy tym, ze jestes wygadana ;)
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 08 gru 2002, 22:55

Justysia pisze:
Adam-LZY pisze:jak ma sie swiadomość,ze są osoby którym chce sie jechać 300 kilometrów


Adaś, a skad wiesz ze 300?? przeciez nawet nie wiedziałes gdzie jest Brzeg i Leszno i... ;)


Ale dostał "cynk", że niektórzy 300 przejechali albo i więcej :wink:


Ja nie będe się zbytnio rozpisywać. Było tak jak napisała Justysia i Kethleen (słuchałam, słuchałam :wink: ) było bardzo fajnie i kameralnie na zlocie. W drodze na zlot to sobie Rybnik pozwiedzałam, pobłądziłam ale tylko troszeczke w koncu z pomocą Sylwii udało mi się z nią spotkać. Później marznięcie na przystanku i czekanie na Dorote i Rafała no i powitania, później pojechaliśmy po Adasia no i tu znowu powitania :)(spóźnił się podobno jak zwykle :) ) no i do Wrocławia. A we Wrocławiu z pomoca Rafała znaleźliśmy się pod "Czemu nie" Sylwia zadzwoniła do Katheleen, że jesteśmy i czekamy, jak doszły Kathleen i Justysia i mama Kathleen no to oczywiście były powitania, po chwili przyszedł zespół i za nimi weszliśmy do lokalu a dalej to już wiecie z relacji Justysi i Kathleen :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 08 gru 2002, 23:46

Dorota pisze:PS. ...taki misiu do przytulania... :wink:


dopiero teraz to zauwazyłam ;)
Dorota prooosze ćśśśś
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 08 gru 2002, 23:50

Justysia pisze:
Dorota pisze:PS. ...taki misiu do przytulania... :wink:


dopiero teraz to zauwazyłam ;)
Dorota prooosze ćśśśś



Justysia ale i tak już większość wie o co chodzi :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 08 gru 2002, 23:53

sara, tylko Ci co byli na zlocie... i Adam... ;)
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 08 gru 2002, 23:54

Ja tesh sce wiedziec. :roll:
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 09 gru 2002, 0:30

ja na ten temat nic nie napisze :oops:
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 09 gru 2002, 1:54

Miałam nie pisać relacji, ale się skuszę:
Zacznijmy od tego że już rano wcześnie wstałam, nie mogłam spać. Byłam podekscytowana zlotem. Umówiłam się z Rafałem że przyjedzie po mnie ok. 10:45. Wypatrywałam Go przez okno. Naglę patrzę... To chyba on. Zadzwonił do mnie. Tak to Rafał. Moja mama zeszła z nim porozmawiać. Później ja zeszłam. Byłam strasznie ucieszona. :D Przywitaliśmy się i pojechaliśmy. Mieliśmy jechać po pewną starszą panią :wink: (czyt. Sylwię) i Sarę. Słuchaliśmy muzyki i rozmawialiśmy. Po jakimś czasie dojechaliśmy na umówione miejsce. Sylwia i Sara już czekały. Przywitaliśmy się. Teraz to już byłam mega szczęśliwa :D Pojechaliśmy po Adasia. Niestety On nie czekał w umówionym miejscu... Po jakimś czasie też do nas dołączył. I znowu się witaliśmy. I znowu byłam ucieszona :D Teraz w pełnym składzie ruszyliśmy do Wrocławia. Bardzo przyjemnie się jechało. Słuchaliśmy muzyczki, gadaliśmy (niektórzy więcej :wink: , inni mniej). Jechaliśmy, jechaliśmy, jechaliśmy... Dojechaliśmy. Rafał zaparkował i wszyscy udaliśmy się szukać pubu. Jeszcze dzwoniliśmy do Kasi bo nastąpiła nagła zmiana planów (najpierw byliśmy umówieni pod BARem). Szliśmy jakieś 400 metrów :wink: , aż dotarliśmy na ul. Wita Stwosza 3. Zaczęliśmy się rozglądać gdzie ten pub... Patrzymy, patrzymy... Łzy... :D Patrzymy, patrzymy... Kasia z Justysią idą w naszą stronę. Przywitaliśmy się :D Byłam happy. Przed pubem poznałam Lukrecję 15 i kogoś jeszcze, ale nie pamiętam kogo :roll: . Weszliśmy do środka. Jak już Kasia napisała lokal bardzo fajny. Rozebraliśmy się i każdy zaczął robić co innego... Ja czułam się osamotniona :wink: , więc poszłam do Sary i Adasia. Po jakimś czasie Wszyscy się zebrali w "zlotowym pokoju" :D i zaczęło się przesuwanie stolików. Każdy usiadł na swoim miejscu. Wszyscy się przedstawiali, mówili skąd są i takie tam... :D Później Adam pokazał nam teledysk do Dilera (podoba mi się). Dostaliśmy single i plakaty. Każdy mógł zapytać zespół o co chciał. Justyna, Kathleen i ja usiłowałyśmy wytłumaczyć Adamowi jak ma się zarejestrować na GG, jednak obsługa laptopa nie wychodziła nam zbyt dobrze :wink:. Robiliśmy zdjęcia i rozmawialiśmy... Tak upłynęły 2 godz. Zespół zaczął się zbierać. Niektórzy członkowie zespołu wyszli sami, inni z obstawą :wink: (całuski dla Justysi). Wszyscy przenieśliśmy się do innej sali. Tam znowu rozmawialiśmy i znowu robiliśmy zdjęcia... Czas szybko mijał i musieliśmy wracać do domu :( . Niestety... Szliśmy przez jakiś czas z Kathleen, jej mamą i jesoosem. Później musieliśmy się rozłączyć i było smutno :cry: ... Było też baaardzo zimno. Dotarliśmy do autka i dalej było zimno... Jednak szybko zrobiło się cieplutko i mogliśmy sobie spokojnie (a czasem mniej spokojnie :wink: ) wracać do domu. Śpiewaliśmy siobie i gadaliśmy. Po jakimś czasie postanowiliśmy się zatrzymać na kawę. Rafał wziął ze sobą laptopa i to miałam straszną frajdę :D Podłączyliśmy się do neta, pisaliśmy relację. Wróciliśmy do auta. Znowu jechaliśmy... Najpierw odwieźliśmy Adasia, żegnaliśmy się i było mi smutno :( . Potem już w okrojonym składzie ruszyliśmy do Rybnika. Fajnie się śpiewało :wink: Dojechaliśmy... Ponownie było smutno... :( i to jak smutno :cry: . Sylwia z Sarą wysiadły. Nie mogłam się z nimi pożegnać... :( Ale jakoś się udało i ruszyliśmy do mojego domq. Dojechaliśmy. Rafał odprowadził mnie pod same drzwi... Wywarł dobre wrażenie na mojej mamie. :D Pożegnaliśmy się i pojechał do siebie :(
Ogólnie zlot był świetny. :D :D :D
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 09 gru 2002, 2:11

Dorota pisze:Niektórzy członkowie zespołu wyszli sami, inni z obstawą :wink: (całuski dla Justysi).


i coście sie tak do tego przyczepiły?? :twisted:
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 09 gru 2002, 2:17

Potwierdzam wszystkie relacje:)

BYŁO BARDZO FAJNIE :)

I przepraszam ze niektorzy musieli na mnie czekac, to rzeczywiscie u mnie normalne, ze się spozniam :(

Acha, no i jeszcze mi tu ktoś podpowiada co mam napisać: Kathleen prawie caly czas siedziala obok mnie :wink: :)
Adam
gg 1412220
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

'ale o so chodzi?'

Postautor: jesoos » 09 gru 2002, 4:05

a myśmy sobie niedawno wrócili z pouczającej wycieczki do Gliwic (całkiem fajne miasteczko:) Justysiu fajny opis tylko troche wybiórczy (jak wszystkich to wszystkich ;) śmiem zapytać -kiedy nastepny zlot? :)
Ostatnio zmieniony 09 gru 2002, 4:08 przez jesoos, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 09 gru 2002, 4:15

Jesli ktos ma zdejęcia ze zlotu to może zeskanować i dać na forum jeśli się da lub na mojego maila enya-kasia@wp.pl lub skontaktowac sie ze mna na gg-2237473?
Awatar użytkownika
lukrecja_15
Posty: 245
Rejestracja: 20 sie 2002, 20:04
Lokalizacja: Rawicz:)
Kontaktowanie:

Postautor: lukrecja_15 » 09 gru 2002, 4:19

Hmmm...ja sie nacieszyc nie moge...i oczywiscie czekam na nastepny. Tylko gdzies blisko :lol: . Napisze to jeszcze raz: Bylo super, fajnie zajebiscie i nie mozna tego opisac!!!
Awatar użytkownika
Niussia
Posty: 213
Rejestracja: 23 wrz 2002, 5:51
Lokalizacja: Bydgoszcz/Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Niussia » 09 gru 2002, 4:58

Ehhh... mówcie mi jeszcze tak więcej... :cry: :cry: :cry:
Gdy do walki Ci zabraknie sił, chcesz poddać się, masz dość. Jestem tutaj aby pomóc Ci, więc wsłuchaj się w mój głos - (c) Tres

Wróć do „Łzy”