Samobójstwo, czyli zabij się, zabij...

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 27 sty 2004, 14:07

Smierć nie jest wyjściem....śmierć jest ucieczką....najgorszą z możliwych....
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 27 sty 2004, 14:13

Narcyzek pisze:Smierć nie jest wyjściem....śmierć jest ucieczką....najgorszą z możliwych....


tak owszem czasem sie czlowiek poda
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 27 sty 2004, 14:26

Syriel pisze:.... nic nam nie pozostaje... tylko śmierć.... :cry: :cry: :cry: :twisted: ....


nie no .... zapomniałaś .... mamy przecież jeszcze jedno wyjście .... ale wiesz ... moze jeszcze nie wszystko stracone .... tylko to jeszcze nic pewnego więc na razie nie powiem nic wiecej. W kazdym razie chciałam podziękować Moon`owi za pomoc .....


:twisted:
Obrazek
Awatar użytkownika
NATCHNIENIE
Posty: 39
Rejestracja: 03 paź 2003, 20:17
Lokalizacja: Katowice-Mysłowice-Wesoła

Postautor: NATCHNIENIE » 27 sty 2004, 16:33

"nastrój samobójczy nie oznacza, że ktos chce umrzec, to tylko mówi, że cierpienie jest tak silne, że nie można go opanować"

--------------------------------------------------------------------------------------
...tańcząc z oddechem
odpływa...
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 27 sty 2004, 16:39

NATCHNIENIE pisze:"nastrój samobójczy nie oznacza, że ktos chce umrzec, to tylko mówi, że cierpienie jest tak silne, że nie można go opanować"

--------------------------------------------------------------------------------------
...tańcząc z oddechem
odpływa...



zagadzem sie z taba

ale czesm wystracz romowa ato mi nie ja to zan,
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
NATCHNIENIE
Posty: 39
Rejestracja: 03 paź 2003, 20:17
Lokalizacja: Katowice-Mysłowice-Wesoła

Postautor: NATCHNIENIE » 27 sty 2004, 20:38

Samobójstwo....to ostatnie wołanie o pomoc... Pamiętam rozmowę z moją kolezanką,...która zrobiła to ...tzn próbowała popełnić samobójstwo wzięła wszystkie tabletki jakie miała i obudziła się w szpitalu....Nie chcę opowiadać dalej... Najbardziej jednak boli to że jej otoczenie i co najwazniejsze rodzina(Jej rodzina była i jest patologioczna) , nic sobie nie zrobiła z tego jej ostatniego wołania.... Ona myślała że rodzina dzięki temu bedzie razem... Jednak stało się inaczej...nie dość że jej rodzice odrzucili ją... to na dodatek jej mały braciszek, nie mógł zostać z NIą pomimo tego ze skonczyła 18 lat... Nie mógła się nim zajmować... bo sąd doszedł do wniosku, ze osoba która popełniła samobójstwo nie jest w stanie zajmowac się małym braciszkiem... Takie opisanie tej całej sytuacji w słowach nawet w połowie nie odda tego co czułam słuchająć tego... POWIEDZIAŁA MI ŻEBYM NIGDY NIE BRAŁA TABLETEK... BO DOŚĆ ŻE PRZEŻYŁA TO NA DODATEK, TABLETKI ZOSTAWIŁY ŚLAD W JEJ ORGANIŹMIE ... TEGO NIE IDZIE COFNĄĆ...
Ps. Wiem ze niezbyt ten post jest związany z tematem, jednak....
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 27 sty 2004, 20:49

NATCHNIENIE pisze:Samobójstwo....to ostatnie wołanie o pomoc... Pamiętam rozmowę z moją kolezanką,...która zrobiła to ...tzn próbowała popełnić samobójstwo wzięła wszystkie tabletki jakie miała i obudziła się w szpitalu....Nie chcę opowiadać dalej... Najbardziej jednak boli to że jej otoczenie i co najwazniejsze rodzina(Jej rodzina była i jest patologioczna) , nic sobie nie zrobiła z tego jej ostatniego wołania.... Ona myślała że rodzina dzięki temu bedzie razem... Jednak stało się inaczej...nie dość że jej rodzice odrzucili ją... to na dodatek jej mały braciszek, nie mógł zostać z NIą pomimo tego ze skonczyła 18 lat... Nie mógła się nim zajmować... bo sąd doszedł do wniosku, ze osoba która popełniła samobójstwo nie jest w stanie zajmowac się małym braciszkiem... Takie opisanie tej całej sytuacji w słowach nawet w połowie nie odda tego co czułam słuchająć tego... POWIEDZIAŁA MI ŻEBYM NIGDY NIE BRAŁA TABLETEK... BO DOŚĆ ŻE PRZEŻYŁA TO NA DODATEK, TABLETKI ZOSTAWIŁY ŚLAD W JEJ ORGANIŹMIE ... TEGO NIE IDZIE COFNĄĆ...
Ps. Wiem ze niezbyt ten post jest związany z tematem, jednak....

SMUTNE ALE MOZE CHIAL TYLKO POGRAZIC TYM
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
DawcioTarcio
Członek FFC
Posty: 2267
Rejestracja: 25 sie 2003, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Ciekawy, potrzebny i ważny temat!!!!!!!!!!

Postautor: DawcioTarcio » 29 sty 2004, 20:34

Uważam, że ten temat jest bardzo ważny, Ja też z własnego doświadczenia wiem, że słowa piosenek (nie tylko przecież ŁEZ) potrafią strasznie zdołować człowieka, co w końcu może się skończyć samobójstwem. Niektórzy chcą robić wszystko to co jest w danym teledysku. Np. Opowiem wam jej historię.
Zanm osobę, która ubiera się na czarno, kocha śpiewać, pisze pamiętniki i mam okropne życie, z którym chciałaby skonczyc, ale cos ja powstrzymuje, czyli jednak już nie działają słowa :Wzięła garść tabletek bo to nic nie boli, połykając wszystkie zasnęła powolo.Zastanówcie się nad tym!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Re: Ciekawy, potrzebny i ważny temat!!!!!!!!!!

Postautor: luki » 29 sty 2004, 21:24

dawciotarcio pisze:Uważam, że ten temat jest bardzo ważny, Ja też z własnego doświadczenia wiem, że słowa piosenek (nie tylko przecież ŁEZ) potrafią strasznie zdołować człowieka, co w końcu może się skończyć samobójstwem. Niektórzy chcą robić wszystko to co jest w danym teledysku. Np. Opowiem wam jej historię.
Zanm osobę, która ubiera się na czarno, kocha śpiewać, pisze pamiętniki i mam okropne życie, z którym chciałaby skonczyc, ale cos ja powstrzymuje, czyli jednak już nie działają słowa :Wzięła garść tabletek bo to nic nie boli, połykając wszystkie zasnęła powolo.Zastanówcie się nad tym!!!!!!!!!!!!


masz racie tez nieraz miale gupie mysle ale nie przez te słowa przez zebiro wszystko do sbie nie ktre osboby wiedz o co chodzi
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 30 sty 2004, 2:28

Hmm,muzyka rzeczywiście może zdołować człowieka.Chociaż jak ja miewałem doły to z tego stanu wyciągała mnie smutna bardzo muzyka...Nick`a Cave`a.To się może wydać dziwne,Nick Cave tworzy muzykę którą naprawdę można się zdołować,ale mnie jego twórczość napawa optymizmem :D.Natomiast zawsze po rozstaiu z byłą panną dołowały mnie dwa utwory Wilków "Eli Lama Sabachtani" i "Moja Baby".Zawsze mi ją przypominały i nawet jeśli miałem dobry nstrój łapałem doła wtedy.Teraz już mnie nie dołują,ale to dzięki pewnej osobie :D :*******.Nigdy też nie miałem myśli samobójczych,jestem dość mocny psychicznie,owszem dołowałem się,ale samobójstwo jest nie dla mnie. :D

"Kiedy jesteś smutny i samotny i nie masz przyjaciół,pamiętaj,że śmierć nie jest rozwiązaniem"-Nick Cave-"Dead Is Not The End"
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 30 sty 2004, 10:22

Hmm... a ja miałam raz taka myśl, ale nie próbowałam. Ale do cholery nie z powodu muzy... Już nie będę się powtarzać dlaczego tak było, bo to nie miejsce... Ale na szczęście teraz jest (chyba) wszytsko w najlepszym porządku i się pomalutku układa w całość, oby tak dalej... :roll: sylwia;-)
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 30 sty 2004, 16:00

Sylwia;-) pisze:Hmm... a ja miałam raz taka myśl, ale nie próbowałam. Ale do cholery nie z powodu muzy... Już nie będę się powtarzać dlaczego tak było, bo to nie miejsce... Ale na szczęście teraz jest (chyba) wszytsko w najlepszym porządku i się pomalutku układa w całość, oby tak dalej... :roll: sylwia;-)

z powodu muz masz raci syliw agupta
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
pati z Pszowa
Posty: 235
Rejestracja: 07 wrz 2003, 16:35
Lokalizacja: Pszów

Postautor: pati z Pszowa » 30 sty 2004, 16:15

śmierć to normalka co nas czeka ale ja nie dobijam się z powodu muzyki ŁEZ
nienawidze alkoholików....
Awatar użytkownika
luki
Posty: 623
Rejestracja: 30 paź 2002, 0:43
Lokalizacja: konin

Postautor: luki » 30 sty 2004, 16:52

pati z Pszowa pisze:śmierć to normalka co nas czeka ale ja nie dobijam się z powodu muzyki ŁEZ

ja tez
kiedys wiezylem w miłosc a teraz juz nie . Moze kiedys uwierze. A moze juz nigdy je niespotkam
Mam jedak przyjaciół was
Awatar użytkownika
ciacho
Członek FFC
Posty: 5977
Rejestracja: 27 mar 2003, 18:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: ciacho » 30 sty 2004, 22:47

No ja nie twierdziłem,że pod wpływem muzy można popełnić samobójstwo.Mówiłem tylko,że muzyka może zdołować.Po rozstaniu słysząc np."Z Tobą odeszły anioły i jest noc w ogromnym domu,umierałem i wołałem do nich,nie ma nas",można złapać doła.To był cytat z "Eli Lama Sabachtani" Wilków.
Za nasze miasto i za te barwy, oddamy całe życie swe.
Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy.
Legio Warszawa kocham Cię.

Wróć do „Łzy”