Mój pierwszy raz, czyli jak poznałam/łem muzykę Łez

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 19 sty 2003, 16:56

U każdego było z lekka podobnie... na poczatku Agnieszka i Narcyz... Nie da sie ukryć, że to nie są najlepsze piosenki Łez (przynajmniej dla mnie), a one osiągneły największy sukces... Z drugiej strony "Anastazja...", którą uważam za jedan z najlepszych utworów... niestety on nie zyskał takiej popularności... Dlaczego? Czy polska publika nastawiona jest tylko na piosenki łatwe, proste i przyjemne.... i co najgorsze nie niosące ze sobą przesłania... Przykład.. Ich Troje :) (mama nadzieję, ze nikogo nie uraziłam) :twisted:
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 19 sty 2003, 17:32

Ja dokładnie nie pamiętam.....kiedy się zaczęło......aczkolwiek pamietam fakt.... że kilka lat temu gdy jeszcze bywałam na rockotekach w Rybniku...często słychać tam było "Zabij się"....nie wiem czy to od tego kawałka zaczęła sie moja przygoda ze Łzami.....bo zaraz potem promowany był w tym samym miejscu kawałek "Łzy szczęścia"...może dlatego że wtedy w Medium (nazwa wspomnianej rockoteki) puszczał Adaś.....i nas Łzami raczył.....hehe.....chcąc nie chcąc trzeba było tego słuchać:D:D
Sylwia
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 19 sty 2003, 18:41

Jeśli chodzi o mnie to było tak:
Gdy byłam w I kl. gimn. kumpele z klasy zaczęły mówić coś o jakiejś "Agnieszce"... Ja nie jażyłam co to za piosenka. Chodziły śpiewały sobie. Zaczęłam być ciekawa czy ten kawałek jest aż tak fajny jak mówią. Kiedyś na próbę zespołu, w którym byłam, ktoś przyniósł kasetę Łez. Nareszcie usłyszałam tę sławetną "Agnieszkę". Muszę przyznać że nie zrobiła na mnie oszałamiającego wrażenia. Może dlatego, że wszyscy ją tak zachwalali, więc spodziewałam się nie wiadomo czego. Mimo to pożyczyłam sobie od koleżanki kasetę Łez. Była jakaś dziwna bo na samym początku była "Agnieszka" i "Narcyz" a reszta to "Słońce"... Wtedy nie znałam się na płytkach Łez, więc nie wiedziałam co jest zgrane jak kumpele śpiewały "Opowiem Wam jej historię". W każdym razie miałam kasetkę w domu. Podobała mi się, słuchałam jej przez jakiś czas. Potem oddałam i o Łezkach prawie całkiem zapomniałam. Przyszły wakacje 2001. Przyjaciółka zaprosiła mnie nad jezioro. Tam codziennie były takie pseudo dyskoteki. Bardzo często puszczaliśmy sobie Łzy WZZS. Płytka strasznie mi się spodobała. Wróciłam z nad jeziora i kupiłam sobie płytę. Łzy mnie zauroczyły. Na koniec wakacji byłam na koncercie. Zakochałam się we Łzach... I kocham do dziś...

:D :D :D :D
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
żaba
Posty: 127
Rejestracja: 25 paź 2002, 21:33
Lokalizacja: bieruń

Postautor: żaba » 19 sty 2003, 18:54

ja zaczelam ich sluchac chyba 4 lata temu :) niepamietam juz jaktosie stalo ze zaczelam ich sluchac, najbardziej spodobala mi sie ich pierwsza plyta i nadal jest to moja ulubiona (juz zarazilam Łzami polowe mojej klasy) :twisted:
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 19 sty 2003, 20:03

Ja poznałam Łzy na wakacjach 2001 ... wtedy leciała tylko Agnieszka, a co najgorsze leciała non stop u mojej babci, z powodu mojej 9-letniej kuzynki, która zachwycała się, nadal zachwyca i chyba jeszcze długo będzie się zachwycać muzyką " tego typu " ... a ja musiałam tam siedzieć prawie miesiąc ... chodziłam tylko ciągle i błagałam Ją, żeby wyłączyła to disco - polo ( nie zabijajcie :D zaczekajcie do końca opowieści :lol: ) ... a Ona ciągle tylko " o nie, nie, nie ... " ... powoli zaczynałam dostawać szału ... kiedyś weszłam do tego pokoju, w którym stoi wieża i usłyszałam " Zdjęcia z wakacji " - wtedy jeszcze nie wiedząc co to i kto to w ogóle jest ... ( po prostu moja kuzynka pierwszy raz puściła płytę od początku :P ) ... poczułam się jak zaczarowana ... z każdą kolejną piosenką ( wyłączając " Narcyza ", kiedy to umierałam ze śmiechu - jak można napisać taką piosenkę :twisted: ) ... każdy dźwięk i każde słowo przyprawiało mnie o gęsią skórkę ... aż tu nagle słyszę " Agnieszkę " ... skoczyłam jak oparzona i krzyknęłam " To Ci od " Agnieszki " ?!?!?!?!?!?!?!? " ... nie mogłam uwierzyć ... i tym sposobem przegrałam sobie tę kasetę i wróciłam do domu już lubiąc ( jeszcze nie kochając ) ŁZY :lol: A jakiś czas potem przyszedł troszkę trudniejszy okes w moim życiu, o którym nie będę opowiadać, bo ani to czas, ani miejsce, ani żadna przyjemność ... wtedy zaczęłam słuchać Łez już nie uchem, tylko sercem ... i tak zaglądając głębiej w każde słowo i czując całą sobą każdą nutę - pokochałam ŁZY ... i pewnie dlatego teraz żyję :roll: Może zdążę jeszcze kiedyś podziękować Ani za " W moim świecie " ... no dobra ... wzruszającej historii koniec :P
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 20 sty 2003, 0:56

U mnie bylo tak, ze dosc czesto slyszalam w Budziku w MTV "Narcyza". W koncu zaczelam na ta piosenke czekac, podobala mi sie. Poza tym za Chiny Ludowe nie moglam skojarzyc skad znam Anke Wyszkoni. Oczywiscie nie wiedzialam wtedy jak wokalistak sie nazywa :) Za jakis czas myslalam sobie o ciekawych osobistosciach z Szansy Na Sukces, kiedy moj brat mi powiedzial, ze "Narcyz" leci w MTV. No i olsnienie, Myslovitz i Szansa... za jakis czas uslyszalam w regionalnej telewizji Agnieszke, odpadlam momentalnie dla zespolu. Nastepnego dnia Tata zasponsorowal "WZZS" Pierwsza mysl - co za dno!!!! Co ja kupilam! Polecialo Zdjecia, nie podobalo mi sie (aktualnie moja ulubiona piosenka), potem Narcyz, ktorego znalam, potem Przeboj, ktory nie podoba do dzis... no i tak po kolei, niewiele mi sie podobalo :) Po jakims czasie dopiero mi sie zaczelo podobac, az w koncu sie zakochalam. No i jest tak do dzis. Jak na razie mam na koncie 3 koncerty, 0 zlotow (chlip...), 3 plytki i wszyscy z moich znajomych wiedza, ze te plytki sa dla mnie swietoscia, i obchodze sie z nimi jak ze smierdzacym jajkiem :)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 20 sty 2003, 3:13

Skoro każdy tak dokładnie opisuje "swój pierwszy raz" :D to i ja opisze ;)
Pamiętam jak by to było dziś, kiedy w 30 tonach, w wakacje zobaczyłam teledysk do "Narcyza". Z koleżanką zaczełyśmy się nabijać "Jak oni wyglądają, co za porażka" itp :lol: Wakacje się skończyły, zaczeła się szkoła i po paru tygodniach pojawił się teledysk do "OWJH". Nie mogłam uwierzyć, że to "Ci od Narcyza" :) Piosenki nauczyłam się na pamięć i cały czas łaziłam i ją śpiewałam, matka to mnie nawet chciała z domu wyrzucić :lol: Potem pojawiła się "Niebieska sukienka" przez którą ryczałam jak głupia, ale mimo wszystko nie skusiłam się na kupno płyty :) Kiedy nadeszły wakacje 2002 wyjechałam w to samo miejsce, w którym usłyszałam "Narcyza" :) Koleżanka miała "WZZS" no i padłam :) Wtedy też po raz pierwszy usłyszałam "Agnieszke" :lol: Przez 3 dni chodziłam za koleżanką i błagałam żeby pożyczyła mi płyte na jeden wieczór :D W końcu się zgodziła :) Tym sposobem od 22:00 do 4:30 w nocy leżałam w łóżku i jak zahipnotyzowana słuchałam non stop "WZZS" :D Po powrocie z wakacji poleciałam od razu do Empiku, ale niestety nie było "WZZS" więc kupiłam "JJJ" która już dosłownie mnie zabiła :D Potem przyszła pora na "Słońce" i nieszczęsne "WZZS" które znalazłam dopiero na drugim końcu Wrocławia ;) To by było chyba na tyle.. :) A na koncie mam 1 koncert i występ Łez w "Wrocław-Pradze", 1 zlot i 3 płyty ;)
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 20 sty 2003, 15:52

Mi sie nie chce dokładnie opisywac:P
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 20 sty 2003, 19:24

o jakie piękne zwierzenia powstały
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 20 sty 2003, 21:03

Justysia pisze:Skoro każdy tak dokładnie opisuje "swój pierwszy raz" :D to i ja opisze ;)
Pamiętam jak by to było dziś, kiedy w 30 tonach, w wakacje zobaczyłam teledysk do "Narcyza". Z koleżanką zaczełyśmy się nabijać "Jak oni wyglądają, co za porażka" itp :lol:
Przyznam się szczerze,że ja podobnie jak Justysia zareagowałam :) Pomyśłam wtedy: "Jak takie coś na 30tonach może być" Ojciec się ze mnie śmiał i krytykował,bo ta piosenka akurat jemu się spodobała :) Powiedział wtedy do mnie :"Co się tak śmiejesz...może jeszcze przyjdzie czas,że zaczniesz ich słuchać" Nie pomylił się :lol: Wtedy pierwszy raz się "natchnęłam" na Łzy, a pokochałam słuchając pierwszej płyty (opisałam to wcześniej) w Malborku na wakacjach z Łukaszem.Jestem mu za to bardzo wdzięczna,ze dzięki niemu poznałam tak wspaniały zespół !!! A "Słońce" - moja ulubiona płytka!!! :D
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
Beata
Posty: 3
Rejestracja: 19 sty 2003, 23:32
Lokalizacja: Rawicz

Postautor: Beata » 20 sty 2003, 23:20

Muzykę Łez pozanałam przez piosenkę Agnieszka juz dawno... (obecnie uważam że jest to niezbyt udana piosenka). Później moja siostra kupila kasetę "WZZS" po pewnym czsie następną itd.... :lol:
Beata
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 21 sty 2003, 1:26

Adam, to my dziekujemy, ze jestescie. jestescie niesamowita kapela. Dla mnie jestescie niesamowici, jestescie jedyna kapela ktora tworzy taka muzyke, ze wplywa Ona na moj nastroj. Kiedy jestem zdolowana, slucham Łez, kiedy jestem wesola, slucham Łez, kiedy musze sie wyciszyc slucham Łez. Wasza tworczosc jest roznorodna, i za to Was cenie. I nie tylko za to. jestescie super:) Dzieki za to, ze jestescie :)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 21 sty 2003, 2:56

Kiedy jestem zdolowana, slucham Łez

Ja też.. Wtedy jeszcze większy dół mam na bank

kiedy jestem wesola, slucham Łez

Ja też... Przestaje być wtedy wesoła...
kiedy musze sie wyciszyc slucham Łez

Ja też.. Kiedy ma się doła to jest to łatwe...

Oczywiście wszystko to w pozytywnym znaczeniu :D Tak reaguje na płyte "Słońce" :lol:
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 21 sty 2003, 15:02

Ja Łez słucham zadko, tylko w wyjątkowych sytuacjiach. :D
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 21 sty 2003, 15:27

No podobnie ja reaguję.Słucham Łez wszędzie, kiedy jest mi smutno,kiedy jest mi wesoło...nawet kiedy mam doła.Muszę powiedzieć,ze ich muzyka jest dla mnie najlepsszym lekarstwem :D
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.

Wróć do „Łzy”