Czy można kupić miłość??

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Bedrock
Posty: 276
Rejestracja: 13 lut 2003, 1:49
Lokalizacja: Wrocek :)

Postautor: Bedrock » 23 lut 2003, 4:09

MARTYNKA pisze:Piwo to oki... Ale fajek nie lubie :x Na fajki sie nie zgadzam :x


I prawidłowo!! :lol: :lol: :lol: :lol:
;]
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 23 lut 2003, 4:44

No nie, co to ma być?!?!?!?!?!?!?!
Jakie piffko??????
A może jeszcze setkę?

Gdzie ja jestem??
Co to za towarzycho?!:(
Adam
gg 1412220
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 23 lut 2003, 4:45

Adas pisze:No nie, co to ma być?!?!?!?!?!?!?!
Jakie piffko??????
A może jeszcze setkę?

Gdzie ja jestem??
Co to za towarzycho?!:(

Taka dzisiejsza młodzież....
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 23 lut 2003, 6:54

Za to możemy palić - jak Adaś :lol: :lol: :wink:
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Awatar użytkownika
Gosiaak
Posty: 1818
Rejestracja: 21 cze 2002, 4:21
Lokalizacja: Skierniewice
Kontaktowanie:

Postautor: Gosiaak » 23 lut 2003, 15:47

kathleen_kelly pisze: Za to możemy palić - jak Adaś :lol: :lol: :wink:


KK jak zwykle masz świętą rację...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1545
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 23 lut 2003, 15:59

Skuli mie to możecie się nawet szprycować.

Byle beze mnie.
Adam
gg 1412220
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 23 lut 2003, 17:46

Justysia i Martynka jak jesteście teraz na forum i macie czas to wejdźcie na czata :] :D :D
...
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 23 lut 2003, 18:14

moon pisze:Justysia i Martynka jak jesteście teraz na forum i macie czas to wejdźcie na czata :] :D :D

Kiedy? :D
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 23 lut 2003, 18:16

TERAZ !!!! Widzę, że jesteś zalogowana na FORUM więc wskakuj teraz na czata !! pogadamy... :) :!:
...
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 23 lut 2003, 18:25

Myślę, że od takich próśb jest PW...
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 23 lut 2003, 20:12

No i tu to samo... :( Z miłości przeszliśmy do fajek i piwa :(... Szkoda gadać... zapraszam na temet "A ja mam już dość..."

ps. Co do wymiany zdań międzie martynką i moonem, obstaje przy zdaniem moona i nie dlatego, ze go znam tylko dlatego, ze według mnie ma rację :)
Awatar użytkownika
kathleen_kelly
Posty: 714
Rejestracja: 22 kwie 2002, 7:00
Lokalizacja: Opole

Postautor: kathleen_kelly » 23 lut 2003, 20:18

Nie jestem KK :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:

P.S. Adasiu - z tymi papierosami to tylko żartowałam :lol:
" (...) there was a light in her eyes ... I used to see ... and the song in the words ... I used to hear (...) "
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 23 lut 2003, 20:56

Kahtleen, a dla mnie? :D
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
*Babsko*
Posty: 41
Rejestracja: 18 lut 2003, 22:14
Lokalizacja: Lewin Brzeski

Postautor: *Babsko* » 24 lut 2003, 1:29

Nawiązując do tematu głównego:
Uważam, że miłości nie można kupić. Jak już to można kupić osobę <jeśli ktoś jest sprzedajny...>. Żadnego uczucia nie da się kupić - ani miłości, ani nienawiści, czy innych...
Można powiedzieć, że we wpółczesnych czasach za pieniądze można mieć wszystko, ale prawdziwego uczucia nigdy się nie kupi...
Awatar użytkownika
po prostu ja
Posty: 1375
Rejestracja: 07 gru 2002, 3:10
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: po prostu ja » 25 lut 2003, 19:49

zaczynam miec zaleglosci w pisaniu na forum,ale wracam do was, mam nadzieje, ze juz na dobre.

w tym temacie chyba gdzies kiedys juz sie udzielilam, ale post Adasia dal mi wiele do myslenia, i postanowilam napisac jeszcze raz.

wiec, czym dla mnie jest kupowanie milosci? mozna to rozumiec na wiele sposobow. choc nie wydaje mi sie, ze kupowaniem milosci jest wydawanie kasy na bilet do dyskoteki czy cos. choc jestem raczej osoba ktora milosci na sile nie szuka. moze to dlatego kazdego ze swoich chlopakow poznalam na wakacjach? po wtore, nieczesto jetsem w pubach, na dyskotekach czy cos, moze to tez jets powod, nieczesto poznaje nowych ludzi "na zywo". ale nie odczuwam takiej potrzeby (tzn znalezienia milosci, dlatego nie lece do pubu, dyskoteki czy cos)

kupowanie milosci.... na moje jest to swiadome dzialanie w tym kierunku, aby nasz "obiekt" zechcial z nami byc. prezenty, drobne prezenty (albo i nie drobne) itp, itd. z tym, ze niektorzy na to poleca, inni nie. kto poleci? wydaje mi sie. ze dwie grupy. albo ludzie wyrachowani, i w tym momencie na bok ida wszelkie uczucia poza pazernoscia, albo naiwne istotki, ktore sobie pomysla :" jak on/ona mnie kocha, ze mi cos takiego dal..." kto wie, czy w tym momencie taka naiwna isttotka (najczesciej bardzo mloda) sie w koncu zakocha. w tym momencie jest to cos w stylu "kupionej milosci" i w tym wypadku chyba jednak milosci, moze i ta osoba by sie zakochala faktycznie w tej osobie, ale jednak te prezenciki to juz byl jakis motyw, ze sie zwrocilo uwage wlasnie na ta osobe.

natomiast co kieruje osoba, ktora w swiadomy sposob dziala? samotnosc? jesli samotnosc, to w sumie ta ososba, ktora kupuje ta milosc, tej milosci w zamian nie daje. daje kase. a ja w zaden sposob nie potrfaie przyczepic milosci do kasy. moze otrzymuje milosc, ale jej nie daje. raczej jest to rozpaczliwa potrzeba uczucia milosci. ale czy daje milosc? mysle, ze tylko w wyjatkowych sytacjach, gdy faktycznie poczuje cos do danej osoby, ktora zechciala "kochac" a jakie jest prawdopodobienstwo? 0,0000001? (to efekt udzielania korepetycji z rachunku :))

moze ta osoba jest tak zakompleksiona, ze uwaza, ze jest zbyt glupia/.brzydka/nudna/nieciekawa, bo mogla byc pokochana za to, jaka jest, i ze trzeba znalesc inny sposob na to? czyli w tyym wypadku pieniadze?

a jesli po prostu tania rozrywka na jakis czas? przykladowo, facetowi znudzila sie zona, zabawimy sie z siksa. siksa nie wiadomo ile wie o swiecie, moze miec niewiele lat, niewiele doswiadczenia, facet ja omami prezentami, banalnymi textami o milosci (nie oszukujmy sie, kazdy chyba przechodzil okres fascynacjii slowem "kocham" nie znajac jego znaczenia) facet ma tania rozrywke, a glupia dziewczyna sie zakocha faktycznie,i nie tylko moze przez pieniadze, czy jakies drobiazgi, a rowniez przez slowa dojrzalego czlowieka, ktory "niby w wieku taty, a nie gada jak tata" :-)

mam takie niejasne wrazenie, ze mowie bez sensu... na razie tyle....

choc juz teraz nie sadze, ze kupienie jakiegos drobiazgu kochanej osobie to juz kupowanie milosci, to po prostu mily gest, choc mnie takie mile gesty krepuja :)
Obrazek

Wróć do „Różne czyli Inne”