Czy można kupić miłość??

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 14 lut 2003, 18:50

tego też nie można wykluczyć.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 14 lut 2003, 19:44

Paula_Jestem pisze:jedno jest pewne przemawia przez nie głupota.

Paula, na jakiej podstawie sądzisz, że głupota przez nie przemawia ?


Ghrave pisze:Moze robią to bo lubią. :wink:


Dokładnie
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 14 lut 2003, 19:52

A może sytuacja życiowa je do tego zmusza? Teraz nie można liczyć na państwo, zresztą zasiłku po 300 zł (i to jak dobrze pójdzie) nie da rady wyżyć.. Więc może robią to, bo chcą, żeby np. ich dzieci miały co jeść i w co się ubrać? Na pewno jest im źle z tego powodu i same do siebie nie czują szacunku. Inny przypadek - narkomanki. Dlaczego to robią? Potrzebują na narkotyki. To z pewnością lepsze, niż jak by miały kraść i napadać na ludzi. Albo dziewczyny, nad którymi jest taki alfons i robią to bo muszą... on im każe..
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 14 lut 2003, 19:56

Tak Jus. Racja. Ale chodziło też o dziewczyny które mają pieniądze, są z tzw "dobrych rodzin", takie miałam na myśli cytując Ghrave`a. Robią to bo lubią i nie nam je osądzać.
Obrazek
Awatar użytkownika
Paula_Jestem
Członek FFC
Posty: 3745
Rejestracja: 25 sie 2002, 0:19
Lokalizacja: dolnyśląsk

Postautor: Paula_Jestem » 14 lut 2003, 19:59

w pewnym sensie macie racje. robią to co lubią i nie można nic im narzucić.
"Dzień jak codzień a wszystko zmienił"
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 14 lut 2003, 20:01

sara pisze:Tak Jus. Racja. Ale chodziło też o dziewczyny które mają pieniądze, są z tzw "dobrych rodzin", takie miałam na myśli cytując Ghrave`a. Robią to bo lubią i nie nam je osądzać.

Zwykle jednak te tzw "dobre rodziny" są jakieś patologiczne, albo córeczka wplątała się w towarzystwo..
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 14 lut 2003, 20:03

Wiece a wyjsc z takiego towarzystwa to juz trudna sprawa.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 14 lut 2003, 20:05

Nie spotkałam jeszcze tzw. dobrej rodziny żeby była patologiczna :roll:. Mam wrazenie, ze to sa dwa różne od siebie pojęcia, no ale mogę się mylić.
A że towarzystwo ma wpływ na człowieka z tym się zgodze.
Obrazek
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 14 lut 2003, 20:06

Wiesz w polsce przyjeło sie ze patologia to alkoholizm itp, ale patologiczne rodziny to take te bogate, ale o tym sie nie mowi. Czesto takie rodziny mają dwie twaze.
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 14 lut 2003, 20:17

Są "dobre rodziny" tylko z pozoru... Jak by faktycznie były dobre, to córeczki na ulicy by nie lądowały.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 14 lut 2003, 20:20

Ghrave pisze:Wiesz w polsce przyjeło sie ze patologia to alkoholizm itp, ale patologiczne rodziny to take te bogate, ale o tym sie nie mowi. Czesto takie rodziny mają dwie twaze.


Mógłbyś to rozwinąć??
Przez określenie "dobra rodzina" miałam na myśli właśnie taką "dobrą", czyli mama i tata na stanowisku jakimśtam, pracujący po 16 godzin dziennie a dziecko pozostawione samemu sobie. Ma wszystko oprócz miłości a nie jakąś o dwóch twarzach. Wydaje mi się, że taka osoba jak dorasta to poprostu poszukuje miłości gdzie indziej. Tyle, ze nie rozumie zbyt dokładnie tego pojęcia. Jeśli taka dziewczyna idzie z facetem do łóżka to w ogóle nie chodzi jej o pieniądze, ktorych ma pod dostatkiem. Pieniądze sa dodatkiem. Dla niej jest to tak jakby poszukiwanie miłości w złym znaczeniu tego słowa.
Oczywiście to jest moje zdanie. I nie twierdze, że wszystkie osoby których rodzice duzo pracują takimi są.
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 14 lut 2003, 20:31

sara pisze:Wydaje mi się, że taka osoba jak dorasta to poprostu poszukuje miłości gdzie indziej. Tyle, ze nie rozumie zbyt dokładnie tego pojęcia. Jeśli taka dziewczyna idzie z facetem do łóżka to w ogóle nie chodzi jej o pieniądze, ktorych ma pod dostatkiem. Pieniądze sa dodatkiem. Dla niej jest to tak jakby poszukiwanie miłości w złym znaczeniu tego słowa.

Całkiem możliwe. Tylko raczej mi się wydaje, że takie mają jednego faceta, który jest z nimi tylko po to, żeby z nią sypiać, a ona myśli, że to jest właśnie miłość.
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 14 lut 2003, 20:53

Może być i tak, ale niekoniecznie. Może być i tak, że sama chce zmieniać, albo facet nie chce z nią być na stałe ....
Obrazek
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 14 lut 2003, 21:05

ALe to już typowa puszczalska, która nie ma za grosz godności
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 14 lut 2003, 21:12

widzisz... ja myślę że to jest wszystko szukanie szczęścia... w końcu każdy chce być szczęśliwy, ona też... tylko że szuka tam, gdzie nigdy nie znajdzie...
Są łzy, które jak ogień palą...

Wróć do „Różne czyli Inne”