Przeboje Jedynki

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 13 kwie 2003, 18:50

mloda.jg pisze:No chyba, że Justysiu, my oczymś nie wiemy... a Ty spodziewasz siępowiększenia rodziny w najbliższym czasie :roll: :wink:

Tak.... Spodziewam się.... Ale tak jeszcze z 3 lata trzeba poczekać :P ;)
Awatar użytkownika
Dagmara
Posty: 6366
Rejestracja: 08 wrz 2002, 1:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dagmara » 13 kwie 2003, 19:08

Co do PJ.... To jeśli mam być szczera... To zaczne właśnie od tego dopingu "Łezki Łezki".. Doping jak najbardziej wskazany.... Ale przed występem Łez... i tuż po.... Bo bardzo mnie denerwuje, kiedy ma wyjść jakiś inny wykonawca a publika woła kogoś innego.... Po pierwsze jak musi czuć się wykonawca stojący na scenie..... A po drugie takie skandowanie troche przeszkadza, jak prowadzący coś mówi i musi wręcz krzyczeć do tego mikrofonu,bo inaczej go nie słychać :? Co do tego kogo było widać... To tylko pod koniec Gosie (Narcyzka) zauważyłam :)
A jeśli chodzi o końcowy wynik - szczerze wątpie, że był wiarygodny.... Moim zdaniem oni najzywczajniej w świecie oszukują :P Jako tako rozumiem, że Stachurski zajął znów 1 miejsce.... Bo festiwal w Opolu też wygrywał... A Fleszar.... No cóż.... Na 3 miejsce w sam raz, była to jedna z nielicznych tam piosenek, które nie były kołysanką i nie męczyły mnie.... A ta cała Planeta..... Bez komentarza.... Tutaj to facet co śpiewał wyglądał jak by się męczył... A jego głos.... Czy on w ogóle umie śpiewać? Byłam jednak bardzo zaskoczona że Łzy i Milowicz nie dostali się.... Bo chyba były to jedynie piosenki przy których nie było rady zasnąć i które jako tako publiczność porwały.... Ale z drugiej strony ciesze się, że za 2 miesiące nie będzie Łez.... Bo może nie będą kojarzone z tym tandetnym programem, w którym żadnej piosenki przebojem nazwać nie można...
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 13 kwie 2003, 20:17

)Ja dawno nie pisałam relacji więc może tym razem się skuszę...

Ja właściwie bawiłam się już od 10 bo wtedy to był koncert w Rybniku.....potem były imprezy..."Łzowo-forumowe :wink: "...no i w końcu nadeszła sobota....choć jeśli mam być szczera to mnie chyba najmniej się chciało tam jechać.....i gdyby nie forumowicze.....i ich smutne minki na wiadomość że chyba nie pojadę....to bym nie pojechała (wiem że sobie schlebiam ale tak było :lol: ).

Na dworcu spotkaliśmy się o 13.30 i muszę przyznać że jednak wszyscy byli punktualni...pomijając Iwana i Levisa (ale Oni mieli wytłumaczenie bo taki a nie inny mieli pociąg). Więc forum reprezentowali:
Jędrzej Dorota Kasia Martyna Pajączek Hania Monika Ewka Grześ Iwan Olcia Narcyzek (Gosia) Lukrecja (Ola) no i ja...oczywiście znajomi nasi...i Kariny....też byli... :) . Już na samym początku ucieszyła mnie wiadomość, że będzie jechał nie ten sam kierowca który jechał z nami do Krakowa (był potwornie zmierzły :evil: )....ten kierowca był bardzo sympatyczny i "nawet" kojarzył Łzy...(wprawdzie tradycyjnie z "Agnieszki" .....ale zawsze coś :wink: ). Podróż zaczęła się bardzo wesoło....z tradycyjnym już śpiewem....uśmiechem....i gdzie niegdzie puszkami piwa :wink: . W czasie podrózy miałam okazję bardziej poznać Gosię i Olę (bo one akurat nie bywały dotychczas na imprezach telewizyjnych :wink: )...aaa zapomniałabym dodać że felerem było popsute radio w autokarze.....bo chciałam puścić "Oczy..."tym którzy jeszcze tego nie mieli okazji słyszeć)...ale na szczęście "przezorny zawsze zabezpieczony"...i niektórzy mieli wolkmany....więc znowu parę nowych osób usłyszało nowy singiel Łez :) . Droga mijała bardzo dobrze bo i warunki pogodowe były wymarzone.....i czas mieliśmy bardzo dobry...(w przeciwieństwie do Krakowa np)...więc jechało się fantastycznie...(przynajmniej do pewnych sytuacji które dały mi do myślenia.....ale to akurat nie jest temat na forum)....mieliśmy również pod samą Warszawą w miejscowości Wianki zjeść coś ciepłego...napić się i zrobić na bóstwa....(w końcu jechaliśmy do telewizji :wink: :wink: ).

Na miejscu byliśy ok.20.20.....gdzie spotkaliśmy już Małą (Gosię)....Potem zaczęła się sesja fotograficzna forumowego światka :wink: :wink: ...
W końcu ok. 21 pojawił się busik z zespołem i tu znowu reakcja fanów naszych mnie mile ucieszyła....chyba nikt nie miał tak miłego przywitania....na każde pojawienie się w drzwiach członka zespołu reagowliśmy okrzykami....co było niewątpliwe miłe dla nich samych....a nas znowu pokazało w dobrym świetle prawdziwych fanów :lol: ....czas wpuszczania do studia był jeszcze przed nami dość długi....i znowu reakcja forum była KAPITALNA......ludzi mnóstwo...z fan-clubem IRY na czele.....fanami Edyty Górniak......a my wszyscy jednym chórem zapoznawaliśmy publiczność repertuarem Łez.....więc i AGNIESZKA....ŁZY SZCZEŚCIA.....nie mogło zabraknąć oczywiście 'GDY NA WAS PATRZĘ. :) :)


W końcu zaczęli starżnicy wpuszczać nas ......więc już czuliśmy się usatysfakcjonowani...do czasu gdy weszliśmy do studia i okazało się że jest więcej ludzi niż na poprzednim koncercie w Warszawie...i nie mogliśmy mieć tak dobrych miejsc przy barierkach jak ostatnio... :cry: :cry: .


Koncert się w końcu zaczął....i znowu reakcja......eee tam....nie powiem że mnie ZASKOCZYŁA......bo ja już się spodziewam WSZYSTKIEGO KREATYWNEGO po fanach....bo nieważne czy śpiewał Fleszar......FNS.....Ira....czy Stahursky........bez przerwy skandowaliśmy ŁEZKI ŁEZKI :lol: :lol: .....było to niesamowite...muszę przyznać.....nawet moja mama dzoniła.....że pomimo że nas nie widać to SŁYCHAĆ :wink: :wink:

Jeśli mam mówić o występie Łez.....to w moim przekonaniu był gorszy....i nawet nie umiem tego sprecyzować......po prostu wydaje mi się że był słabszy wokalnie...może Ania miała gorszy dzień....a może ja lepszy słuch :wink: ...ale za to reakcja Ania na nas była bez wątpienia lepsza....bo EWIDENTNIE się do nas uśmiechała......reagowała pozytywnie na nasze okrzyki(co nie często trzeba przyznać się zdarza).

Niestety chyba i telewidzowie stwierdzili że występ był gorszy.....bo nie nagrodzili Łez żadnym z wyróżnień (podobno brakło 25 głosów).....ale powiem może coś co powinno nas pocieszyć......NASTEPNY KONCERT PRZEBOJE JEDYNKI ODBYWAĆ SIĘ BĘDZIE 7 CZERWCA......czyli w dzień po premierze płyty...i w związku z tym zespół i tak by do Warszawy nie przyjechał...bo w tym dniu grają 2 koncerty..(w Pszowie i Chorzowie)....i wczoraj po programi by musieli nagrać GDY NA WAS PATRZĘ...a w czerwcu by to tylko było pokazane na TELEBIMIE.....więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :wink: ...zwłaszcza dla mnie...bo liczę na udział swój w obu koncertach :lol: )...

Po koncercie tradycyjnie spotkał sie z nami zespoł....co jednak jest zawsze bardzo miłym zakońceniem wieczoru...nawet pomimo zmęczenia i ich i naszego...oczywiście zdjęcia....autografy......rozmowy......które i tak trzeba było tym razem skrócić.....gdyż jeszcze tego wieczora zespół miał spotkanie z reżyserem teledysku do singla "Oczy...".

Pora więc było się rozstać....bo WSZYSTKO CO DOBRE SZYBKO SIĘ KOŃCZY... :(

Droga powrotna u mnie wyglądała tradycyjne....bo 3 godzinki przespałam.... :lol: ...potem już swiatało....więc jeszcze pomimo zmęczenia straliśmy się rozmawiać...i "nawet" żartować......choć OCZKI większości z nas się zamykały :wink: .

O 6 dojechaliśmy do Rybnika....choć już w Katowicach co niektórzy się żegnali...

Mnie osobiscie się podobało.....chyba nawet bardziej niż ostatnio....w Warszawie....czy Krakowie.....bo miałam czas na rozmowy z forumoiwczami których znałam mniej niż innych :lol: ....ale oczywiście nie wszystko było tak jak powinno....ale to już inna historia....
Sylwia
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 13 kwie 2003, 21:05

No to ja chyba też napisze relacje... :) ZACZNE OD POCZĄTKU :D
Tak więc coś koło 30:10 poszlam do Ewki i Klaudii z którymi miałam jechać pod PKP. Już przez tą droge dostawałam dobrze znanej choroby na forum,jaką jest głupawka ;). Przyjechaliśmy na PKP i już zauważyłam Martynke(Pajonczka) i Sabine(siostra Kariny) z koleżankami. Ewka też już widziała swoje koleżanki:). Po chwili podjechało taxi :D No i w sumie byliśmy już w komplecie... Sylwuś,Dorotka,Jesoosek,Katheen,Olcia,Gosia (no i Monia ;) hihi). Przyjechał autobus a niektóre osoby poszły do sklepu (wszyscy wiemy po co :lol: ). W tym czasie dołączył do nas jeszcze Ivan i Levis:). Tak więc ruszyliśmy... Na początku trzeba sie było rozkręcić :D hehe Zaczeliśmy śpiewać piosenki, pić... ;) Poszłam na chwile do Sabiny która mnie poczęstowała b. dobrym napojem za 2,50 (no dobra, żartuje, 3,50;)) :D (Sylwia, tylko skosztowałam...;)). Tak żeśmy sobie jechali... Tradycyjnie śpiewaliśmy ich troje :D hehe A potem Doda,Jesoos i ja zaśpiewaliśmy sobie troche Moonlighta i Clostera... :). Pierwszy postój. Spotkaliśmy grupe b. miłych Panów Harleyowcooofff :D (Ktora jedzie z nami? - Nie możemy, my do Warszawy jedziemy - oo, a po co - na Łzy, do telewizji - na Łzy? fajny zespół - lubi Pan Łzy? - no - to fajnie, Pan jest fajny ;) hehe). Potem musiałyśmy z Ewką posłuchać jak ruszają (wrrrrrr, ahhhhh -Ewka :wink: ). Zrobiłyśmy (z Dodą) pokaz mody okularów (ta szyba była bardzo droga ;)). Jedziemy dalej... Staneliśmy w McDonald's (Jesoosku, dziękuje za szalik, bardzo fajny :lol: ). Dorota i ja zrobiłyśmy sobie rundke dookoła w/w restauracji wołając "Wiooosnaaaaa, cieplejszy wieje wiatr, wiosna, znów nam przybyło lat, wiosna, wiosna w kooło zakwity bzyyyyy ;) . Musialyśmy zostawić po sobie ślad, tak więc kafelki w kiblu nie zostały czyste :D Pobawiłyśmy sie na zjezdzalni dla dzieci...(..do lat7;)) Kupiłyśmy sobie ładne kurczeki (Martyna :lol: ) a potem robiliśmy zdjęcia w domku przed McDonald'sem (oczywiście dla dzieci) z Jesoosem, któremu tam było bardzo wygodnie :D. Wracamy do autobusu. Ivan i Levis zrobili baaardzo duuuże zakupu w Geancie( tak to sie pisze? ;)). Kupili piwa (ej wiecie jakie tanie piwo? 1,30! :P ), kurczaki (nie moge! Kurczaki za 3zł! - Levis, ale Oni to mielili razem z piórami ;)). Z dalszej drogi nie ma już więcej ciekawych i wesołych rzeczy... Pod TELEWIZJĄ POLSKĄ wysiedliśmy w nienajlepszych humorach (nie wszyscy, ale niektórzy....) Długo musieliśy czekać... Wreszcie przyjechały Łezki... Zabawiłyśmy sie z dziewczynami w ochrone :D hehe ;) Jak wchodzili do środka do zaczeliśmy krzycześć "ŁEZKI, ŁEZKI" :lol: Wchodzimy na sale, na której jest full ludzi... Powadziliśmy sie z fanami Stachurkiego :P. Koncert sie zaczął i zaczeliśmy sie bawić.... :D Na Łzach już dostaliśmy do głowy i bawiliśmy sie genialnie :D Do końca koncertu było fajnie... :) Ale jak zaśpiewała Edyta Górniak... Hmmmm :D Po prostu nie moge :P Żałosne... :roll: :wink: W tym momencie chce pozdrowić Kasie :D hehe :D Dobra byłaś z tą zapalniczką ;). Wyniki programu troche mnie zaskoczyły...Planeta...Hmmm :roll: Łzy nie przeszły i bardzo to przeżyły, ale to o tym powiem za chwile ;). Po koncercie Karinka prowadzi nas do szatni (w między czasie nie którzy robili sobie zdjęcia z Figurskim, ale mnie on wkurza osobiście :? ). Wchodzimy do szatni.... :P Myślałam, że zleje.... :wink: Wszyscy siedzą na krzesłach (Arek lezy na ziemi pod ścianą ;)hihi), każdy w innym miejscu, głowy spuszczone na dół... A przy pianinie Dawid (co mnie bardzo zdziwiło :P ) siedzi przy pianinie (właśnie to mnie zdziwiło :P) i gra...MARSZ POGRZEBOWY! Wiecie jak to wyglądało... :P Normalnie ja nie mogłam :P Ale jakoś rozweseliliśmy zespół :D .Musiałam udowodnić Adamowi, że umiem grać NS na pianinie, bo mi nie wierzył(eh...skoromność;)), no i przykro mi bardzo, ale Adi musi sie pozegnać z robotą :D Tańczyliśmy kankana z Jesoosem i Dorotą ( to tak po tym piwie od Rafała ;)) Niestety, Łzy nie miały dużo czasu... Pozegnaliśmy sie i spowrotem do autobusu... Po drodze spotkaliśmy Panią Edyte Górniak i dziewczyny Jej zrobiły ładne pożegnanie ;) hihi. W autobusie zjadłam obsraną bułke (Ivan,Levis - dzięki :lol: była na prawde bardzo dobra :lol: ). Pogadałam z Kasią :) (Ja Was nie rozumiem, ja musze jeść obsrane bułki i jestem szczęśliwa,a Wy wszyscy jacyś przymuleni ;)). Poopowiadałyśmy sobie straszne historie... Poprosiłyśmy bardzo miłego Pana Kierowce(pozdrawiam!) o mikrofon... :) Zrobiłyśmy program "Randka w ciemno" (Kasia wybrała kandydatke nr. 3;) - wycieczka będzie super :D Mówie Ci :D)... Najlepszym programem był jednak "Jaka to melodia" :lol: (Ewka, wygrywasz tłuczek do mięsa - a kogo ja będe tłukla? - jak to kogo? męża! Nie zapominajmy, że tłuczek był z firmy wszystko dla domu :D)... Dam Wam jedną rade, nie jedzcie jajek sadzonych od Dody, to niebezpiecznie... :P Potem powaliłam Jędrzeja, bo jaka to ja nie jestem piękna... :lol: (Wiem, wiem, kapelusik był na prawde ładny;)). W pewnym momencie zgasło światło, (ciemno wszędzie, cicho wszędzie, co to będzie, co to będzie ;))... Wszyscy poszli spać... Ale ja nie :D Niestety, o godzinie 4 pozegnałam sie z Dodą, Ivanem i Levisem, no i nie wytrzymałam.... Poszłam spać.... Robiliśmy sobie z Jesooskiem wzajemnie za poduszki ;) (Jędrzej, polecam sie na przyszłość :lol: ).... No i tak wycieczka dobiegła końca.... Do Rybnika wróciliśmy o 6... Wiem, że sie pożegnaliśmy i było bardzo zimno... :wink: ... Przyszłam do domu i od razu poszłam spać ;) (Ładne zakończenie, hihi)...
Strasznie mi sie podobało..... :) Mam nadzieje, że nie długo bede musiała czekać na kolejny wyjazd:) Pozdrawiam wszystkich, którzy byli!! :)
BUZIAKI KOCIAKI
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
fanek
Posty: 126
Rejestracja: 16 gru 2002, 7:03
Lokalizacja: Wodzisław Śl

Postautor: fanek » 13 kwie 2003, 22:25

ciagle jestem nieprzytomy po part II
przebojów....
zajelismy 4 miejce brakło nam 25 głosów
:(
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 13 kwie 2003, 22:54

hihi... Teraz Ania ma fruzurę taką jak ja :lol: tylko, że ja zapuszczam włoski...
Justysiu, no co Ty tak szybko?
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 13 kwie 2003, 23:55

Mi się nie chce pisać, więc napisze krótko...
Tata zawoził mnie do Rybnika... Mieliśmy małe problemy z trafieniem na osiedle Sylwii, ale jakaś miła pani (która akurat na pogrzeb szła) dobrze nas pokierowała... Tylko potem znaleźć tą ulice było ciężko... Ale jakoś na szczęście trafiliśmy. Jeszcze chwilkę byliśmy u Sylwii i pojechaliśmy pod dworzec. Pod dworcem byli już wszyscy oprócz Iwana i Levisa, ale Oni też za niedługo doszli i wszyscy ruszyliśmy do Warszawy. Podróż mijała raz bardzo fajnie.... raz gorzej.... zależy w którym momencie.... hihi... taaak fajnie się śpiewało:) poskakaliśmy sobie... potem coś mnie napadło i miałam ochotę się gryźć... ale to nieważne :wink: Na pierwszym postoju mogliśmy podziwiać motory... no a Sabina mnie po prostu rozwalała.... Z Martynią poprzymierzałyśmy sobie okulary (na pewno nam do twarzy było w tych różowych, jak myślisz? :lol: ) Drugi postój w McDonaldzie :P :P ... Fajnie się zjeżdżało... hihi... no i oczywiście "wioosna, cieplejszy wieje wiatr..." :wink: Wogóle to co chwile szłam to do autobusu, to na dwór... bez sensu :wink: ... tylko szkoda Martyniu że nie zrobiłyśmy sobie wycieczki po kuchni... Pomogłam Kasi uratować jej spodnie... jak się potem okazało nie do końca, bo miała jeszcze 2 takie plamy... ale jakoś sobie poradziła... Potem w autobusie zapanowała taka atmosfera... ekm.... dziwna..... i już nie każdy bawił się tak fajnie.... dojechaliśmy do Warszawy... tym razem w telewizji było więcej ludzi niż ostatnio... spotkaliśmy takich awóch chłopaków, którzy również byli miesiąc temu (oczywiście fanów Łez :D ).... potem były zdjęcia... hehe... jedno zdjęcie pietnastoma aparatami... stoimy sobie i nagle słyszę "Łzy"!... przyjechał busik.... co niektórzy wylecieli na dwór (oczywiście w tym ja)... i wiecie co?? Ania mnie przytuliła na powitanie :D :D (wiem, wiem głupia jestem... ale się cieszę jak chora z tego :P )... nio i jak wyszliśmy do Łezek to już mieli ochronę (czyt. mnie i Martynkę :wink: ).. hihih... "Dawid samotność to tako straszno trwoga nie??"... "no"... :wink: :wink: ... świetne było wejście zespołu do telewizji... te brawa, okrzyki.... mam nadzieję że im miło było...:) potem przy bramkach zrobił się straszny tłok, a my w tym tłumie zaczęliśmy śpiewać:) "Ewwwwa gdzie jesteś" :wink: "to co śpiewamy"... zaśpiewaliśmy Łzy szczęścia, Narcyza, Agnieszkę, Gdy na was patrzę :) niektórym ludziom to pewnie przeszkadzało, ale czym my się mamy przejmować:)... po jakimś czasie nas wpuścili... dotarliśmy do studia, gdzie było nagranie i znowu "Ewwwwka gdzie jesteś??" :wink: .... tym razem mieliśmy gorsze miejsca niż ostatnio, ale to nie przeszkodziło nam w świetnej zabawie...oczywiście cały czas krzyczeliśmy "Łezki, Łezki", co już pewnie słyszeliście... :) niestety tym razem tego nie nagrałam na video i nie mogę ocenić czy występ Łez był lepszy tamtym, czy tym razem... w każdym razie bawiliśmy się suuper... tylko Ci fani Stachurskiego... :? no comment... Edytka... wiecie, szczerze wam powiem, że mi się lepiej podobało ostatnio te Blue Cafe niż Ona... skończył się program i Karina nas zaprowadziła do szatni Łez... i to co już pisała Martynka... heh... ten marsz pogrzebowy był po prostu extra :wink: ... później moja super zdolna siostra wariatka zagrała prześlicznie Niebieską sukienkę... tańczyliśmy kankana.... robiliśmy zdjęcia... hehe... "Rafał zrobisz sobie z nami pii... piwo" :lol: :lol: hihi ale mamy fajne zdjęcie z Rafałem, z Adamem też:) uświadomiłam Adamowi jaki muzyka Łez ma zły wpływ na nastolatki :wink: zespół się już musiał zwijać, nio to my też poszliśmy do autobusu... podróż powrotna mijała też raz bardzo fajnie... raz gorzej.... ta atmosfera była dobijająca.... też byłam zdołowana, ale na szczęście później humor mi się poprawił... ta nasza rozmowa z Kasią... zauważyłam że Ona mówiła o czymś... potem ja o czymś innym... i znowu Ona o tamtym i ja o tym swoim... ale chyba to się jedno z drugim zazębiało w jakiś sposób.... zachciało mi się spać... poszłam do Ewki i reszty i od razu mi się przestało chcieć spać :wink: hehe... ta historia z babcią, która we wcześniejszym wcieleniu była psem... hihi... i nie tylko ja się dałam nabrać.... Sylwia to aż podskoczyła :wink: stanęliśmy na postoju... barszcz był na topie... :wink: chociaż cały czas ktoś powtarzał jaki jest niedobry... "no, niedobry, słodki, ale chociaż ciepły..." i cały czas to samo, no chyba że mi się wydawało tylko że to jest powtarzane tak często.... bo ja też wtedy byłam śpiąca, wykończona i nie kontaktowałam tak do końca... potem były teleturnieje... hihi... "wygrała pani tłuczek do mięsa a jakiej firmy?? oczywiście 'wszystko dla domu'"hihi... po jakimś czasie zgasili nam światło... aaa i jeszcze te rozmowy z Gosią... "opowiedź coś"... "ale o czym"... "no o Łukaszu"... :wink: hehe... potem miałam problem... "kurcze, co to jest za kurtka... przecież to nie jest mój płaszcz"... hihi... myślałam że padnę... dojechaliśmy do Katowic i musiałam wysiadać :( :( ... ja nie lubię pożegnań.... i jeszcze w autobusie, tak na szybko... bez sensu... i było smutno...... kierowca wysadził nas koło AWF i musieliśmy na piechty iść pod dworzec... Iwan i Levis czekali ze mną do końca, aż wejdę do tramwaju... a w tramwaju to myślałam na prawdę że usnę... oczy same mi się zamykały... wróciłam do domu ok 6:20 i.... poszłam spać...
Na koniec napiszę że podobało mi się... gdyby nie pewne.... echh... to byłoby suuper... jednak bardziej podobało mi się w Krakowie...
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 14 kwie 2003, 0:18

To ja zdam relację, na to co było u mnie w domu :wink:
Zacytuję moją mamę i mnie :D :
-no wyślij już tego sms-a na Łzy- mama
-juz wysłałam przecież- ja
-no to dawaj jeszcze, bo szkoda, żeby taki porządny zespół odpadł!-mama
-ale mamuś... wiesz ile taki sms kosztuje :wink: -ja
-nie, ile?-mama
-2,44-ja
-oj to strasznie drogi!!!!!-mama
:D
w rezultacie, wysłalam tylko jednego sms-a, po pierwsze dlatego, że nie byłam do końca pewna, czy z jednego numeru można głosować kilka razy, po drugie dlatego, że stan mojego konta na komórce, jest niezadowalający mnie, a przede mną wyjazd do Niemiec na tydzień, przecież i muszę mieć choć troszkę :wink:
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 14 kwie 2003, 2:36

Pisze posta, żeby przeczytać relacje Dorotki, a niewygodnie sie czyta w podglądzie :lol:
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 14 kwie 2003, 3:35

mam podobny, problem... nie mogę normalnie przeczytać tego co est napisane w tym temacie...
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 14 kwie 2003, 3:38

Widziałam program (Ewka, dzięki:*) i doszłam do wniosku, że jesteśmy bardzo zdolni :lol: Na prawde umimy głośno krzyczeć :twisted:
BUZIAKI KOCIAKI
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 14 kwie 2003, 5:26

no ja przecież mówiłam, że tylko Was było słyszeć :wink:
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 14 kwie 2003, 5:28

co siędzieje z tym tematem! wrrr....
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 14 kwie 2003, 8:12

Ja tesh sie dopisze bo dlugo nie postowalem hihi -o wyjezdzie jsuh wszytko wiecie bo inne osoby jush napisaly relacje-coz moglbym dodac-ogolnie mi sie podobalo procz kilku sytuacji gdy przez pewien czas dużo osób łapalo dola no i ten nieszczesny kierowca!!!! ("wejdziecie do góry po schodach z autostady i zaraz dojdziecie do dworca"-BULL SHIT :? )- do dworca mielismy ladny kawal drogi-kilka przystankow. Kurczaki z Geanta byly niezle-po 3 zlote pieczonych kurczakow u nas ciezko kupic :lol: a zamist wydawac kupe kasy w Mc Donald`s wolelismy z Lewisem zrobić duuuuze zakupy w Markecie hehe (Martynko mam nadzieje ze smakowaly obsrane bułki z cebula hehe :D ) spoznienie nasze bylo przyczyna niezdecydowanego kolegi (który w koncu i tak nie jechal :? ) oraz terminow PKP-ale nie bylo tak zle bo tylko 10 minutek spoznienia (dzieki Sywuś za wyrozumialosc :* )
Fajnie bylo poznac nowe osoby-lukrecje15 i z klasy Ewki no i tych z tylu (te koles z tym przedzialkiem mnie rozwalil :lol: :lol: :lol: ) oraz zobaczyc Goske w nowej fryzurce :D (szkoda ze bez kiteczek haha :D ) Dzieki Sylwus za zalatwienie miejsc i cierpliwosc :****** :) Kurde ale bym sie zas na taka impre przejechal .... :)
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 14 kwie 2003, 8:38

Acha no i jeszcze fajnie bylo poznac Mala :) Dodam jeszcze ze Ania była dosć jakos otwarta na fanow (cos nowego hihihi) nawet mnie uściskała i potem cos mi powiedziała ciekawego (Sylwuś ty wiesz cio :wink: ).A cio to tego klubu pocietych hmmm to chce sie zapisac :wink:
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====

Wróć do „Łzy”