Szansa na Sukces

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 18 wrz 2003, 19:12

MARTYNKA pisze:
Ninona pisze: Bardzo mi się podobał tekst..coś apropos pana Czesława, któryy nie lubi samych kości :D

Bo Pan Cześ nie lubi... ;)

Czy mozecie nie przypominać mi tego, co pan Czesław lubi, a czego nie.... :( :( :( echhh... co ja mam zrobić.... ta miłość bez przyszłości.... :wink:
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 18 wrz 2003, 19:42

szkoda ze ja nioe moglem jechac!
:(
chetnie obejrze!
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 18 wrz 2003, 20:10

Sama chętnie obejrzę...ciekawe jak to zmiksowali...ile wycieli...oj bedzie ubaw przy oglądaniu ;))

Pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
Konrad
Posty: 42
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:13
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Konrad » 18 wrz 2003, 22:40

wszystko co chcialem napisac zostalo juz napisane
wiec aby nie powtarzac
Bawilem sie swietnie - poznalem wreszcie FFC (mala czesc) oraz spotkalem sie z zespolem - zrobilem kilkanascie zdjec - niestety moj cyfrak dziwnie sie zachowywal i malo zdjec sie do czegos nadaje
jak tylko pobawie sie Photoshopem to umieszcze kilka :)

Pozdrawiam!
Pozdrawiam !
Konrad

"Sometimes I feel like...
Screaming
close my eyes
It's times like this
my head goes down"

Deep Purple "Sometimes I Feel Like Screaming"
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 19 wrz 2003, 2:18

Dobra wiec teraz kolej na mnie bo jest jush prawie 1 w nocy i teraz mam swobodne mysli i cos napisac :)
A wiec nastawilem sobie zegarek na 6.30 rano bo bylem umowiony z Martinem na 7.40 na busa do Katowic. Niestety wstalem dopiero po siodmej a po zapaleniu fajki strasznie rozbolal mnie brzuch (nie ma jak to fajka na czco :P ) i szybko na neta i smska Martinowi ze do nich na 9 dojade do Katowic. Bylem 9.05 bo musialem zrobic "zaopatrzenie",ktore zreszta tesh wisialem Sylwi (ty wiesz za co :P ) hehe ale na szczescie bus sie spoznil i zdazylem :P Wywiadly z nich rzadne siusiu forumowiczki :P , po przywitaniu i po spelnieniu obowiazku fizjologicznego ruszylismy w droge :) Dziewczyny az dziwne bo napoczatku jakos cicho byly bez zadnego spiewu itp., Sylwia siedziala na siedzeniu kolo pana Czesia i ciezko ja bylo nakusic zeby pomogla nam z Martinem oproznic nasze obiecane jej "zapasy" :D Wkoncu przyszla :D "Tatra?? Ja takiego taniego nie pija " (Sylwus Tatra jest za 2.30zl a nie za 2 zl :P ) Martin: " Ja mam Zywca" Niestety i tak Sylwia zmuszona byla do picia Tatry bo Zywiec sie za bardzo zmieszal w rekach Martina :P Sylwia: "Cudze lepiej smakuje" :) Nastapil tradycyjny postoj w Mc Donald`s, gdzie sie posilismy jedzeniem i papieroskami (np.ja hehe i tylko ja tym drugim :P ) , pozniej dalsza droga... i znowu postoj: szkoda ze musialem wybierac miedzy siusiu a papierosem :D naszczescie udalo sie dwie czynnosci jakos polaczyc (bez zadnych skojarzen :P ) , Martina jakos glowa bolala, ja se otworzylem drugiego browca bo Sylwia jush miala dobrze po jednym hehe (zartuje :P ) ale i tak drugie tesh se otworzyla hehe ale jakos nie mogla dopic wiec dala laskom. To jakos podzialalo na nie energetyzujaco bo zaczely sie spiewy Lzowe, a takim jednym panu :P , o Ani no i o naszej prezes :) W koncu upragniona Wawa i bus zamienil sie w kosciol :P dziewczyny zaczely spiewy psalmowe w ich wykonaniu, fajnie to brzmialo ale Sylwia potem sie jush wkurzala :twisted: tym bardziej ze trwaly one do samego studia :D "Aniaaaaa Wyszkoniiiii królową usmiechuuuuuuuuu. Zaprawde powiadam wam Ania Wyszkoni jest królową uśmiechuuuuu...." :lol: -to tylko czesc z nich :P W Wawie Martynka zadzwonila do Alareela i wszedl do nas do busa na stacji benzynowej. Powiem szczerze ze troche inaczej se Ciebie wyborazalem (ale se nie mysl ze cos gorzej :) ) hehe myslalem ze jestes starszy ale i tak jestes spox. Potem dolaczyli do nas Ninona i Forest z tygryskiem (brik, brik :P ) dla ANki i jako ze bylo duzo czasu pan Czesio wpadl na pomysl zeby zwiedzic jeszcze Okecie. Podjechalismy na lotnisko i po malych klopotach parkingowych (pozdrowienia dla pana policjanta :P ) weszlismy na taras. Sylwia miala troche problemow z bramka wykrywajaca metal ("Sylwia powiedz ze masz rozrusznik serca :P ) ale po rozebraniu bizuteri wkocnu ja puscili (ehhh te nieszczesne glany :D ). Porobilismy se kilka zdjec na tarasie widokowym ,mielismy okazje rowniez zobaczyc odlatujacy samolot (co niektorzy ....Martin ty wiesz :P ) no i trza bylo wracac do busa.... ktorego nie bylo tam gdzie sie rozstawalismy :) Chwilke poczekalismy i podjechal no i ruszyslimy na podboj TVP :) Po wejsciu do gmachu telewizji zobaczylismy Karinke " O Kariiiiiiiiinaaaaa " :D no i wpuscili nas do srodka, choc myslalem ze znowu bedziemy szli korytarzami TVP przez 10 minut jak na "Przeboje Jedynki" ale naszczescie bylo o wiele blizej :) Weszli do studia i zonk-wszystko pozajmowane-wiec nie ma to jak miejsca na ziemi (ale troszke kregoslup bolal wiec trzeba bylo sie polozyc, uwazajac zeby kamerzysta nie przejechal cie po nodze :P ) Zaczal sie program i wyszedl pan Mann i zaczal cos gadac, ale tak nakrecil o "pierwszym programie Szansy w tym sezonie" ze za cholere nie dalo sie go zrozumiec ("Chyba se cos lyknal przed tym programem :P " ) Ledwo skonczyl gadac wyszla pewna pani i stwierdzila ze ma szpare :lol: i ze ja widac w kamerze (hehe bez skojarzen :P " - chodzilo o ta pania bo stala za scena i ja bylo widac :D ) Mann: " 10 lat prowadzimy Szanse i nie bylo zadnej szpary ... a teraz ?" :D Zaczely sie wystepy uczestnikow , ktore byly czesto przerywane zmianami pozycji mikrofonow (pozdrowienia dla tej modelki co miala 180 iles cm :P ) lecz ich jakos....ehh bez komentarza....Sylwia o nich pisala w relacji...beznadzieja....jedynie mi sie podobal ten wystep tej jednej laski, ktora wygrala....jakiej zobaczycie sami 5-tego pazdz. (ale pochodzenia polskiego :) ) Fess mocni byli ten koles o wygladzie Indianina i drugi koles co zrobil z siebie kompletnego idiote na scenie :) Przed finalem poszedlem sobie jeszcze z Dawidem i Rafalem zapalic do kibelka i zaczal sie final.... niestety z playbacku...Dawid troche za mocno uderzal garami :P i tajemniczy glos mu nakazal to robic ciszej. Po programie jeszcze tylko nagrania do "reklamy" Szansy, reklamy 1000-nej Familiady ze Lzami -Sywlus zalatw wejsciowki :D (Ania W. " Happy birthday to you (...) happy birtday Familiaaaaaada " :lol: niezle jej sie ta piosenka udala :P ) i nagrania do Polskiego Radia . Wogole niewiadomo kiedy ta familiada bedzie bo nawet Karina nie wiedziala nic o niej.Zachowanie Adama bylo The Best i jego bawienie sie czym popadnie oraz lezenie na kanapie podczas programu oraz Anki poczucie humoru :P Potem jeszcze rozmowa z zespolem w ich garderobie i w droge (dzieki Ninona za ciacho-bylo pyszne :*) Razem z nami ruszyli w droge Karinka i Adam, ten drugi jak zwykle cwiczyl swe umiejetnosci w szachach, postoj w slynnej restauracji FFC czyli Mc Donald`s, pozniej postoj na stacji (Adam K. "Co niektorzy ida albo siusiu albo zajarac " :D spotkalismy drugiego busa z zawartoscia reszty zespolu w srodku :D , no i ruszylismy w dalsza droge, lecz Karina przytaszczyla winiacze i pelnoletni (tylko !! :) ) pili "Zaprawde powiadam wam dzis pija tylko pelnoleeetni " :P -za te psalmy Nobla bym wam dal hyhy :) Po kazdej stacji winka wciaz przybywalo, dzieki Sywli i Adamowi, Sylwia" Ja kupilam 1 butelke a Adam 3" . Jak sie okazalo sprawdzilo sie porzekadlo ze jak ktos jest wciety to widzi podwojnie (lub potrojnie) bo butelke kupil tylko jedna :P "Panie Czesiu moze wina?? " Nie, ja jush wypilem pol litra " -powiedzial wskazujac na pusty kubek po kawie :P Po kolejnych dawkach wina usnalem i tylko uslyszalem ze jestesmy w Katowicach (Pan Cz." To gdzie was wysadzic" Ja: "Hrrrrrrrr <spie> " Nagle patrze a jush jedziemy w strone Swietochlowic "Przy dworcu najlepiej PKP" Pan Cz. "To wczas gadacie" :twisted: ...dziekówka ze pan zawrocil wogole :) Pozeganlismy sie z niespiacymi (Karinka spisznie wygladasz gdy spisz :D ), pomoglismy Sylwi wejsc do busa (eh...co te wino robi z ludzmi :) ) i kolo Dworca pomoglismy Ally szukac rodzicow, co przynioslo sukces, Ally tak zachwycona ze widzi rodzicow zapomniala sie ze mnam i Martinem pozegnac (trzeba jej bylo przypomniec :P -mam nadzieje ze rodzice se nic zlego o nas nie pomysleli widzac mnie z fajka i jeszcze Ciebie z 2 facetami o 1 w nocy :wink: ) i ruszilismy z Martinem na szukanie jakiegos srodka transportu...."szkoda ze ostatni bus odjechal 5 minut temu".... wiec poszlismy obadac tramwaj, ktorego przegapilismy i zerezygnowani i zaspani chcielismy ruszyc w podroz 20-km na piechotke (kurde chyba bysmy byli popoludniu w domu ) gdy zobaczyslimy jakis tramwaj "Kij z numerem, grunt ze gdzies jedzie" :P Po 5 minutach jazdy i po obkrazeniu ronda przywiozl nas....w te samo miejsce tylko po drugjej strony jezni..... :twisted: bylismy zrezygnowani i bezsilni...tym bardziej ze taxi 40 zl....wkoncu zobaczylismy jakas pania w inf. tramwajowej (dobrze ze to dziala 24h :) ) i powiedziala nam ze mamy tramwaja na Bytom za pol godziny. W tramwaju usnalem no i pojechalismy jeden przystanek za daleko :lol: No i z buta...ale lepiej 8 km nish 20 :) Bylismy w domciu z Martinem o 3.30 zmeczneni, glodni i na pol spiac Ale i tak bylo warto
Podsumowujac (bo robie te notatke jush prawie godzine -nie ma to jak pisac w nocy :P ) veeery mi sie podobalo, dziekuje za mozliwosc jechania z wami (Sylwia 1000x:****** ) , pozdrowienia dla nowych osob, ktore poznalem (mam nadzieje ze sie kiedys jeszcze zobaczymy :D ) oraz dla Pani Szpary Sorki ze takie dlugie ale ostatnio Pani Prezes narzekala ze za krotkie pisze relacje to ewentulane pretensje do niej kierowac :wink: :lol:
P.S. Sylwus slodko wygladasz i mowisz po alkoholu :P
P.S.2 Adam , nie ladnie krasc kopert z Szansy hehe :wink:
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 19 wrz 2003, 15:34

Ja już nmie mogę sie doczekać Szansy na sukces :D Wiadomo , że to nie będą takie same odczucia jakie by były na żywo :D ale dobrze ze wogole mozna zobaczyc i sie pośmiać :wink: :D
Awatar użytkownika
nula
Posty: 220
Rejestracja: 09 maja 2003, 22:31
Lokalizacja: Wschowa

Postautor: nula » 19 wrz 2003, 15:47

ja także nie mogę się doczekać tego odcinka szansy w telewizji
ciekawe jak to wyszło
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 19 wrz 2003, 16:03

Dorota pisze:aż trudno mi w to uwierzyć;P pewnie będzie dochodzić do siebie z kilka dni;P i sorki kochane że się z Wami nie pożegnałam, ale nie chciałam Was budzić.... :******
Dorotko....wybaczamy Ci "Zaprawdę powiadam Ci....kiedyś jeszcze nastapią pożegnania...." :wink:
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 19 wrz 2003, 19:35

iwan pisze: Po wejsciu do gmachu telewizji zobaczylismy Karinke " O Kariiiiiiiiinaaaaa " :D

Nie prawda :twisted: Bo to było tak "Oto Karina, menagerka Łeeeeeeez. Zaprawde powiadam Wam, oto Karina menagerka Łeeez....." :twisted:
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 19 wrz 2003, 21:58

no to pora na mnie....

od razu przepraszam ze relacja bedzie krotka, ale wiekszosc juz zostala napisana.
A wiec moja podroz zaczela sie juz o 7.25, wtedy wlasnie wyruszylam autobusem do Katowic, gdzie bylam umowiona z Martinem i Iwanem. Podroz mijala mi baaaaardzo wolno i strasznie sie niecierpliwilam. gdy w koncu dotarlam na miejsce bylam troche zdziwiona, bo na dworcu bylo pelno ludzi i ochrony... jak wytlumaczyl mi martin, byli to kibice :D no i wlasnie... na pkp spotkalam tylko Martina, bo jak sie okazalo, Iwan jak zwykle sie spoznil :P tak wiec poszlismy z Martinem do sklepu (po male zaopatrzenie) a pozniej udalismy sie na umowione miejsce. chwile po tym dolaczyla do nas Dorota, a pozniej spozniony Iwan :D Wkrotce przyjechal bus i tu jak zwykle... gorace przywitania... Podroz do Warszawy minela naprawde bardzo szybko. na poczatku byly rozmowy, pozniej spiewanie (m. in. psalmow... :D to tez mi sie podobalo) Po drodze dolaczyl do nas Alareel a pozniej Forest z Ninona :) Aha... no i jeszcze zahaczylismy o Okecie :) Po dotarciu do Telewizji od razu musielismy zmykac na nagranie (podobno mialo sie zaczac o 16, a my bylismy tam kilka minut po 15). Usiedlismy na podlodze i czekalismy az rozpocznie sie program... Uwazam (tak jak inni), ze ci wykonawcy nie byli zbyt utalentowani... No ale kogos trzeba bylo wybrac do tego pierwszego miejsca... W przerwach gadalismy z zespolem i robilismy zdjecia... po zakonczeniu udalismy sie na chwilke do garderoby, a pozniej juz niestety w droge powrotna do domu :( Karinka i Adam jechali z nami... zabawa byla niezla :D niestety czas szybko mijal.... i zbyt szybko dojechalismy do Katowic, gdzie wysiadlam ja, Iwan i Martin... (p.s. ja wcale nie spalam w busie :!: ja tylko odpoczywalam :P ). Niestety nie z wszystkimi moglismy sie pozegnac, bo niektorzy spali... Kasia :twisted: ) Pozniej wypatrywalam czy nie nadjezdzaja moi rodzice...



Ally tak zachwycona ze widzi rodzicow zapomniala sie ze mnam i Martinem pozegnac (trzeba jej bylo przypomniec -mam nadzieje ze rodzice se nic zlego o nas nie pomysleli widzac mnie z fajka i jeszcze Ciebie z 2 facetami o 1 w nocy


Przepraszam ze zapomnialam... ale to nie z zachwytu ze rodzice przyjechali... tylko z rozkojarzenia :D i nic zlego sobie nie pomysleli, ale jak wsiadlam to powiedzieli tylko "wy sie zegnacie jak w jakiejs sekcie" :D
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 19 wrz 2003, 22:04

Asia, dlaczego nie napisałaś o naszej choreografii do 'Testosteroooooon'? :lol: :twisted: :wink: ;*
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 19 wrz 2003, 22:42

MARTYNKA pisze:Asia, dlaczego nie napisałaś o naszej choreografii do 'Testosteroooooon'? :lol: :twisted: :wink: ;*


Martynka opisz :!: Jestem ciekawa jak to wyglądało :!: No na oewno nie tylko ja inni tez cha poczytać :!: chyba że jest to zabronione :wink: :twisted:
Awatar użytkownika
iwan
Posty: 797
Rejestracja: 13 sie 2002, 6:27
Lokalizacja: Piekary Slaskie

Postautor: iwan » 19 wrz 2003, 23:53

MARTYNKA pisze:
iwan pisze: Po wejsciu do gmachu telewizji zobaczylismy Karinke " O Kariiiiiiiiinaaaaa " :D

Nie prawda :twisted: Bo to było tak "Oto Karina, menagerka Łeeeeeeez. Zaprawde powiadam Wam, oto Karina menagerka Łeeez....." :twisted:

Martynko sorki powalilo mi sie :P :oops:
Ally pisze: Przepraszam ze zapomnialam... ale to nie z zachwytu ze rodzice przyjechali... tylko z rozkojarzenia i nic zlego sobie nie pomysleli, ale jak wsiadlam to powiedzieli tylko "wy sie zegnacie jak w jakiejs sekcie"

Hehe sekta powiadasz :?: :lol: Naprawde az tak zle to wygladalo :?: :P
====> Śpieszmy się kochać ludzi-tak szybko odchodzą... <====
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 20 wrz 2003, 10:32

iwan pisze:Adam , nie ladnie krasc kopert z Szansy hehe :wink:
Właśnie koperty....my nie mogliśmy sobie wziąść, bo nam nie pozwolono.....a Adam po prostu sobie ją wziął.... :lol: Poza tym obiecał, że mi ją da na pamiątkę....i zapomniał mi dać.... :twisted: A po następnym koncercie już chcę to piórko Adasiu :P
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
tuptus_lzy
Posty: 52
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:11
Lokalizacja: Bialogard

Postautor: tuptus_lzy » 21 wrz 2003, 21:32

dzisiaj widzialem szanse ze specjalnym udzialem Ani... Ja sadze ze Ania nie wypadla najlepiej... moze to akustyka... co wy o tym sadzicie???
Łzy rules!

Wróć do „Łzy”