Szansa na Sukces

Dyskusje związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 27 wrz 2003, 13:46

Dobra, pisze!;P

O godzinie 6 już była na nogach i chodziłam po domu bez celu, bo emocja mnie już od środka po prostu rozsadzały:) O 8 byłam już na PKP... I tam była już część FFc:) Jak ja Ich już z daleka widze, to mi serducho podchodzi do gardła... ;) Naprawde:) Tradycyjnie powitanka... No i oczywiście dzień wcześniej ustalona rzecz.... Kathleen dała mi SOS do pieczeni, a ja Jej wode arctic-Twój dżeń Twoja woda;P (tłum: SOS był potrzebny do tego,żebyśmy były w sosie, a woda do tego,żebyśmy były.. czyste!;P Jak Łzy;) Kasia - kocham Cie;);*) Wszyscy juz byli tylko brakowało Pana Czesia.. ("może zrezygnowali?";P).. Ale przyjechał Pan Czesław, którego powitałyśmy z wielkim entuzjazmem;D No i w droge.. :) Na początku cichutko... Bo komu sie chce spiewać o 8:30rano;) Tak żeśmy jechali powolutku.. Ja siedziałam z Kasią na tyle i oglądałam zaległe zdjęcia... Gosia sie przebierała;P ("Gośka! Bo spowodujesz wypadek!";P) :) W Katowicach dosiadła sie do nas Doda;***, Ally, Iwan, Martin i chyba ktoś jeszcze...;P Ale oczywiście najpierw do kibla;P hyhy;P Od Katowic droga była już zdecydowanie żywsza:) Doda opowiadała o nowej szkole i wycieczce ("Drink, drink";) "Aaaaaa! Ale On jest taki zajebisty i był w marynarce w teatrze..." - Doda;);***), robiliśmy zdjęcia, śpiewaliśmy piosenki ("My góra, Wy dół... No i zaś nie wyszło.. czekajcie.. jeszcze raz...";)), układaliśmy choreografie ("Testosterooooon!" - Ally;);*)... Stanęliśmy w McDonald's ("Proszę Panią, bo te skrzydełka i kawa to dla Pana Czesia... Pan Czesiu jest suuuper, mówie Pani";P). Na nasze komórki co chwile dawali o sobie znać forumowicze, którzy tego dnia niestety nie mogli być z nami... Znów stanęliśmy przy jakiejś restauracji... Kasia chciała odjechać busem;P Ale Pana Czesia to nie zdziwiło, bo powiedział,że to bardzo inteligentny bus i jemu wystarczy powiedzieć, w któą strone ma jechać;) W dalszą droge ja z Dodą przesiadłam sie do przodu busa, koło Pana Czesława:) Zaraz za nami siedziała Kasia no i zaczęło sie..;) Pan Czesław poznał chyba cały repertuar zespołu FFc;P Od hymnów, przez piosenki o zespole aż do piosenek które były stworzone na potrzeby niektórych programów:) Potem Doda czytała moje SMSy z których wyszła ciekawa rozmowa na temat mojej przyszłości uczuciowej między Dodą a Panem Czesławem;) (Doda-"Ooo, Rafał do Ciebie napisał! Czekaj, zaraz poczytam...'Kochana Martynko nigdy niie zapomnie tego wieczoru spędzonego razem, mam nadzieje,że jeszcze kiedyś sie spotkamy" P. Czesław-"Ty sie wygłupiasz, a tak naprawde to Rafał sie żeni w przyszyłm roku.." Doda-"Żeni sie?! Jezu, Martyna to miłośc jest bez przyszłości...";P). Niestety, miłośc Dody też szybko legła w gruzach.... (ja-"Panie Czesławie możemy sobie zadzwonić z Pana telefonu na nasze,żeby mieć Pana numer?" P. Czesław-"a zadzwońcie sie" Kathleen-"My Panu czasem będziemy wysyłać SMSy, a Pan nam będzie odpisywać, okej?" P. Czesław-"Jo nie umia odpisywać, ale byle te SMSy nie były gupie, bo jak je moja żona przeczyto.." Doda-"To Pan mo żona?! Boze.. A jo tak Pana kochom.. Kolejno miłość bez przyszłości...";))... Nawet dowiedziałysmy sie kilku rzeczy, po których zupełnie zmieniłam zdanie na niektóre tematy... Droga leciała i nagle zadzwonił Tomek... Jakoś dogadaliśmy sie i czekaliśmy Tomka na jednej ze stacji benzynowych:) Tam odbyła sie sesja zdjęciowa:D Z Panem Czesiem w busie, z Panem Czesiem na tle choinki...;) Z każdym z osobna na sławetnym murku...;) Dojechał Tomek..:) Strasznie sie ucieszyłam na Jego widok.. Nie widzieliśmy sie ponad rok..:) Wsiedliśmy do busa i w dalszą droge..;D A ze mieliśmy jeszcze chwile czasu, pojechaliśmy na okęcie... Gdzie wszystkim 'piszczały śrubki';P Tam też Mama zdradziła Tate;P (Sylwia;);*).. Sylwia tez pytała nas, którym samolotem lecimy na Woronicza, ale jakoś nie umieliśmy sie zdecydować...;) Wróciliśmy do busa, którego nie było;P Który miał być tu, ale był tam, choc tak naprawde go tam nie było, mimo tego,że tam miał przyjechać;) Ta rozmowa mnie rozwaliła;D I na końcu Sylwia:"No to gdzie jest ten bus!" Na co Tomek:"No... TAM!";P Ale na szczęście bus sie znalazł i ruszyliśmy prosto pod budynek telewizji;) I własnie od tej drogi zaczęłyśmy nasze śpiewy psalmowe;D Niektóre były naprawde całkiem fajne i myśle, że sprawdzą sie jeszcze na niejedym zlocie...;) "Śpiiimy w holu, w hurtowni alkoholuuu";P "Forest znów kupił Aaaaani tygryska... Zaprawde powiadam Wam, Fores znów kupił Ani tygryska, a Sylwie serce ściska...";) albo gdy Forest wszedł do busa "Witaj Foreście, w naszym skromnym mieście";P Monika - przepraszamy,że dla CIebie nie było psalmu;) Dojechaliśmy do Wawy i od razu wszyscy wiedzieli,że przyjechało FFc Łez:P Zobaczyliśmy Karinke:) ("Oto Karina, menagerka Łeeez.. Zaprawde powiadam Wam oto Karina menagerka Łeeez, wszyscy Ja kochamy, Ona też nas kocha (i tutaj Kasia-->)ALE MNIE NIE LUBI!";P) Od razu poszliśmy do studia gdzie spotkaliśmy Konrada:) (Wieeelka buźkaa;***) Widzieliśmy też Macieja;P ("Maaaciej Durczak to jest tłusty kurczak";P) No a potem chcieliśy usiąść i..zonk;P Bo widownia była pełna;) Ale FFc nie było by FFc gdyby nie znalazło sobie wygodnego siedzenia jakim była ziemia w studiu na Woronicza;) Zespół nas zauważył i nawet niektórzy uśmiechnęli sie w naszą strone, co było bardzo miłe...:) Program sie zaczął.. Przebiegu nie bede komentować, bo nie ma co..;P Ale nawet Panu Mannowi rzucilyśmy sie w oczy naszymi krzykami (szczególnie krzykami niezadowolenia na piosenke 'Anka, ot tak';P) Na finale nawet sie troche wybawiłam:) Poszłyśmy z boku całej scenografi i tam skakałam z Dodą, Gosią.. Niniona sie przyglądała, a Konrad robił zdjęcia;) Po programie podeszłam do Adriana("Tatuuuuuuuuś!";P - na co dziewczyny stojące obok popatrzyły na mnie jak na wariatke;P) który potem nawet nam załatwił zdjęcie na "szansowej kanapie" które mi niestety nie wyszło;( Pogadałam z Adamem ("Adam Konkol, jest bardzo zboczony - zaprawde powiadam Wam, Adam Konkol jest bardzo zboczony, sam mówi,że na szczęście, do zdjęć nie obejmuje swoich fanek, i chodzi w ciuchach swojej dziewczynyyy";P - tutaj też pewne fanki spojrzały na mnie zleksza dziwnie;)).. Porobiłam sobie zdjęcia... Z gtarą od Arka("Arku czy mogę sobie zrobić zdjęcia z Twoja gitarąąąa. bardzo tego pragnę, ale potrzebuje Twojej zgodyyyy, bo to w końcu Twoja gitaraaa";P), z gitarą od Rafała i dostałam pałeczki od Dawida(godka;P). Poszliśmy potem do garderoby.. Gdzie była superniezastąpionaKarina:) Na którą i tym razem mogłam liczyć...:) Karina - dzięki wiesz za co;****. Łezki dostały swoje figurki (Monia - były genialne:)),potem jedliśmy ciasto (było pyszne Monisiu;****)... Porobiłam sobie zdjęcia... Nawet z Panem "KrzysiemZbysiemSławkiem";P No i niestety powoli musieliśmy jechać do domu.... Bardzo miło pozegnałam sie z Anią:) i forumowiczami, którzy zostawali na miejscu;( A Adamam pojechał z nami;P Mam nadzieje,że to nie odbiło sie na Twojej psychice Adaś;D Teradycyjnie staneliśmy to "FFc'owej restauracji" McDonald's;) Gdzie zrobiłam sobie konkurs z Adamem "Kto wlozy głębiej słomke do gardła";P Cwaniak myślałm,że wygra;) Nie ze mna;P Nawet spotkałam pewną Panią... (ja-"Przepraszam, czy ja Pani już nie widziałam w telewizji?" Ania Wyszkoni-"Nieee, musiało Ci sie zdawać" ja-"A to przepraszam, bo przypomina mi Pani baaardzo pewną wokalistke dość znanego polskiego zespołu rockowego.." AniaW-"ale wiesz,że nie jesteś pierwsza, która mi to mówi?" <-- poczym Ania sie uśmiechnąła i wróciła do kupowania;)) Potem Adaś rzygał majonezem połączonym z jugortem...;P No i wsiedliśmy do busa w którym... "Dzisiaj alkohol piją pełnoletni!";P Ale nam nie potrzbny był alkohol;) Po drodze zgubiliśmy Tomka..;) Zaśpiewaliśmy kilka piosenek.... Adam też śpiewał;P ('Naj, naj, najlpiękniejszą jesteś miii";P). Ja na chwile sie "wyciszyłam" co zauwazyła pewna Pani...(dziękuje;* Jesteś wspaniała;*).. Zauważył tez to Adam;P I zaśpiewał piosenke której tekst szedł mniej więcej tak: "Martynko, dlaczego taką smutną masz dziś twaaaaarz?";P No ale potem wróciłam do stanu normalnego;) Niektórzy spali;P Inni śpiewali;P Trzeci pili wino;P Czasem stawaliśmy, by COŚ dokupić...;P Przy jednym z przystanków nawet sie dowiedziałam,że jestem 'Dawcą Sygnałów' i że Adam ma mnie zapisaną w telefonie;) I nawet mi kupił lizakaaa;D;) ("Adam, kup misia, patrz, On mówi 'kup mnie, kup mnie'" - "Miś nie ma w oczach 'tego czegoś'";P) I tak mijała droga.. Zrobiłam sobie super zdjęcie z Adamem:) Które na serio super wyszło (Sylwia-niestety, to wino też zostało uwiecznione na tym zdjęciu;P), dostałam singla od Kariny(;*).. Pani Prezes była coraz weselsza...;P No dobra, więcej nie napisze Sylwuś;) Nawet sie nie obejrzałam, a Doda musiała wysiadać... I tak wysiadaliśmy po kolei... Co było smutne... Dojechaliśmy do Rybnika... Gdzie zostałyśmy wysadzone pod samiuskim domem.. Pozegnałam sie z wszystkimi.. Oprócz Adama, "bo spał"(pewnie dlatego,że podróz była taka męcząca..;));P Do domu przyszłam w wyśmienitym humorze, chociaz było mi strasznie szkoda, ze to już koniec....
No i tradycyjnie podziękowania..
Sylwii - że zauważyła;**** No i w ogóle za ten wyjazd;***** I za te "przed wyjazdowe" smutki, które były spowodowane moim zachowaniem...Przepraszam;********
Karinie - jesteś naprawde niezastąpiona:) Poprosiłam i miałam;* I to nie tylko jedną rzecz;*
Kasi - Ty chyba sama powinnaś wiedzieć za co...;);*
Dodzie - za wspólne wkurzanie Adama;) (psalmy w stylu: "Adam Konkol kocha swój telefoooon!" albo "Adam kocha Tatiane Okupnik!";P);*
Adamowi - za czupaczupsa;)
Tomkowi - za to, ze po prostu było po ponad roku;****
Asi - za "Testosterooooon!";P;);*
Gosi - za płaszcz na którym sie wspaniale spało;) hyhy;)
Moni - za frytki i sos to frytek;)
Zespołowi - że w ogóle chciał z nami gadać;P
No i całej reszcie za naprawde WSPANIAŁĄ (jak zawsze;)) zabawe...:)
Kocham Was bardzo;*


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


No Sylwia, mam nadzieje, że sie już nie gniewasz o tą relacje;) Starałam sie jak mogłam;) Przepraszam że tak długo - jakoś nie umiałam sie zabrać;) Ale naprawde włozyłam w to całe serce;);*
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
mloda.jg
Członek FFC
Posty: 4784
Rejestracja: 15 cze 2002, 2:51
Lokalizacja: Zielona Góra/Łódź/ Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: mloda.jg » 27 wrz 2003, 19:07

ehh... siostro relacja wprost genialna... smiałam sie caly czas :D
"... Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
bo lepiej mieć w sercu ranę,
niż kamień zamiast serca..."
Awatar użytkownika
kasieńka
Posty: 2301
Rejestracja: 30 cze 2003, 16:09
Lokalizacja: G-wo

Postautor: kasieńka » 27 wrz 2003, 22:39

Potem Adaś rzygał majonezem połączonym z jugortem...;



Oj chyba nie był to zbyt miły widok :wink: :D Ale chyba z Adasiem juz wszystko w porządku :D :wink:
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 27 wrz 2003, 22:55

Martynko wspaniała relacja ;)))
Aż mi się miło zrobiło ;D

Pozdrawiam serdecznie
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 28 wrz 2003, 1:09

A mi się miło zrobiło czytając wszystkie relacje ... no i smutno zarazem, ze mnie tam nie było :cry: no ale tak to bywa czasami ...
Obrazek
Awatar użytkownika
M@rio
Posty: 33
Rejestracja: 19 wrz 2003, 12:29
Lokalizacja: Katowice

Postautor: M@rio » 28 wrz 2003, 13:19

A ja mialem pecha bo musialem isc do kuzyan jak zaczynala sie szansa no i nie ogladalem i wtedy obrazilem sie na rodzicow, ze kazali mi z nimi isc
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 28 wrz 2003, 14:31

No to macie następna relację :wink: Skoro Sylwia upomniała Martynkę o relację z Szansy, to ja też napiszę zanim mnie upomni :wink:

Ponieważ do Warszawy wyjeżdzaliśmy w środę o 8:00 rano i musieliśmy być około tej godziny w Rybniku, więc razem z kathllen_kelly musiałysmy wyjechać bardzo wcześnie, aby na 8:00 być na miejscu...a że ja nie miałam pociągu z Lewina o wczesnych, rannych godzinach :roll: , więc we wtorek wieczorem pojechałam do kathllen_kelly na noc.... :D Nie będę Wam opisywać tego, bo nie o tym miałam pisać....napisze tylko, że nie spałyśmy całą noc... :P .Kasia: "Gosia za 20 minut zbieramy się" Ja: "No to idziemy spać" :P Więc około 4:00 rano dojechaliśmy na stację PKP taksówką z Kasi tatą. Mówię Wam...Kasia ma wspaniałego tatę :D "Aniele mój....wyłącz tę Flintę" :lol: i tym oto sposobem Ania W. stała się Flintą. :twisted: Mamę też ma milutkę, która cały czas się o nas martwiła. :D
Wsiadłyśmy do pociągu do Katowic...i trochę nas wzięło na spanie, bo przecież nic nie spałyśmy przez całą noc....Kasia była twarda "Przecież ktoś musi pilnować, żebyśmy wysiadły na właściwej stacji" (dziękuję Kasiu :wink: )....ja jednak usnełam....było mi tak zimno...ale jakoś przespałam całą drogę...Obudziłam się i miałyśmy przesiadkę w Katowicach. Miałysmy trochę wolnego czasu, więc poszłyśmy połazić po dworcu....i zobaczyłyśmy plakat Łez na jednej budce. Oprzytomniałyśmy dopiero gdzie tak właściwie jedziemy.... :lol: Wsiadłyśmy do pociągu....same w przedziałe....("Kasiu pamiętajcie, nie wsiadajcie same do pustego przedziału, bo Was okradną"-mama Kasi :D )...i zasnęłyśmy....jednak czujne obudziłyśmy się przez Rybnikiem. Wysiadłyśmy z pociągu i podążyłyśmy w umówione miejsce przed dworcem PKP. Ku naszemu zdziwieniu jeszcze nikogo nie było...ale po chwili zjawiła się Olcia, potem Sylwia i Moniczka....przywitania i oczekiwanie na resztę :D , którą okazały się Martynka i Hania....i znowu przywitania....Teraz juz pozostało nam czekanie na p.Czesia i zrezygnowane, bo się juz trochę spóźniał...myślałyśmy, że zmienił zdanie i nie jedzie....ale ujrzałyśmy ten wspaniały, biały bus na czele z p.Czesiem. :D Przywitalismy sie i wsiadłyśmy...Jakoś tak jak zwykle zresztą....zaczął mnie boleć brzuch.... :roll: to normalne, ale ja chyba mamuczulenie na busa Łez... :wink: Dziewczyny oglądały zdjęcia, a Sylwia siedziała z przodu i dotrzymywała towarzystwa p.Czesiowi. W Katowicach dosiadła sie do nas Dorota, Iwan i Martin i ruszyliśmy już składem do Wawy. Droga mijała szybko... postój w naszej kochanej i ulubionej restauracji McDonald`s :D i posiłki....toaleta...Najedzeni i napojeni ruszyliśmy w dalszą drogę...i wtedy się zaczęło...śpiewanie... repertuary Łez na kilka głosów....psalmy, które musze powiedzieć...były po prostu świetne "Śpimy w holu, w hurtowni alkoholu. Zaprawdę powiadam Wam śpimy w holu w hurtowni alkoholu", :D "Parking strzeżony czynny całą dobę.Zaprawde powiadam Wam parking strzeżony czynny całą dobę" :D i inne...też równie ciekawe. Porozmawialiśmy sobie na różne temat....m.in. również dotyczące Łez. Zatrzymaliśmy sie na stacji benzynowej gdzie miał na nas czekać Tomek...Zaczęła się sesja z p.Czesiem i wszyscy po kolei pod drzewkiem...a raczej choinką. Potem okazało się, że dojedziemy do Wawy i zostanie nam trochę czasu, więc p.Czesio zaproponował nam, że zabierze nas na Okęcie...zgodziliśmy się i pojechaliśmy na lotnisko. Na miejscu rozmawialiśmy z przemiłym panem policjantem "Bo wie pan, my jesteśmy z telewizji. Pozdrowimy pana na antenie, a może pan chce jechać z nami?" :P Policjant jednak nie mógł, bo pilnował porządku na parkingu. Doszliśmy do miejsca, gdzie wchodziło sie na taras, przez bramkę, która piszczała....i tutaj Sylwia.... :wink: ściągnęła prawie wszystko z siebie...pisze prawie wszystko, bo ubrania miała na sobie... :D Okazało się jednak, ze to metal w naszych glanach....i wszystkich nas przepuścili, bo przecież butów byśmy nie ściągali....Kupiliśmy bilety i podziwialiśmy samoloty z góry. Jeden pan zmuszony był zrobić jedno zdjęcie kilkunastoma aparatami i jeszcze coś chciał za to....bezczelny. :twisted: Nie byliśmy długo, bo ruszyliśmy pod TV. W drodze dosiadła sie do nas Ninona i Forest...przywitania. :D W środku wyszła po nas Karinka i zaczęliśmy jej śpiewać psalm: "Karina Drobny menadzerką Łez. Zaprawdę powiadam Wam Karina Drobny jest menadzerką Łez" :D Weszliśmy do studia...i okazało się, że nie mamy gdzie usiąść....pozostała tylko podłoga....niektórzy z zespołu się do nas uśmiechnęli :D ...mieliśmy na sobie oczy reszty publiczności, która patrzyła na nas jak na jakichś dziwaków ubranych w koszulki zespołu. Byliśmy głośno....jak na FFC przystało...no i zaczęło się nagranie programu. Nie będę opisywała kto i jak śpiewał....ogólnie mi się nie podobało...ludzie kompletnie nie do repertuaru Łez....ale podobał mi się gościu, który śpiewał "Przebój" tylko dlatego, że robił z siebie kompletnego idiotę... :twisted: :wink: choreografię miał niezła...cały czas sie z niego śmialiśmy. Wygrała kobieta z piosenką "Anastazja" Ogólnie program był nudny....zobaczycie jak Adam się nudził i bawił kopertą :lol: ...jeśli w ogóle to pokażą...Podczas nagrywania kilka razy nas upominano, że siedzimy na podłodze i gościu z kamerą nie ma jak przejechać...a przecież sami kazali nam usiąść na podłodze...no i byliśmy trochę za głośno...ale my przecież tak zawsze. Finał kręcili trochę długo, bo najpierw dobierali piosenkę dla jednej dziewczyny....a potem coś nie wychodziło, bo albo Dawid za mocno walił w gary, albo Ania się pomyliła...Ja z Dodą, Martynką i Ninoną tańczyłyśmy z boku i dokładnie widziałyśmy wszystko. Robiliśmy zdjęcia...i oglądajcie uważnie, bo być może uda Wam się zobaczyć nas odbitych w lustrze...a szalałyśmy nieźle...W przerwach robiliśmy sobie zdjęcia z zespołem...nawet zaliczyliśmy zdjęcie na szansowej kanapie...rozmawialiśmy po kolei z członkami zespołu...i jakie było zdziwienie reszty publiczności jak usłyszały nas rozmawiających na różne tematy, a w gruncie rzeczy piedoły... z Adamem lub z Adrianem...robiłyśmy zdjecia innym osobom...i było "Adam, no przytul do siebie fankę" :lol: Adam: "Nie bo ja jestem zboczony" :lol: i tak powstał nowy psal "Adam Konkol nie przytula fanek.Zaprawdę powiadam Wam Adam K. nie przytula fanek" :lol: No i próbowaliśmy wziąść sobie na pamiątkę koperty z Szansy, ale jakiś pan nam nie pozwolił i dał tylko zawartość...czyli karteczki...Adam jednak się nie posłuchał i zabrał jedną kopertę...tylko ciiii, żeby sie nie wydało, że Adam ją ma.. :lol: :P .wiecie nie? Po finale...nagrywali reklamówkę zapowiadającą Łzy w Szansie...a potem jakąś reklamówkę na 1000 program Familiady...i Ania śpiewała "Happy Birthday to Familiada" a Adam zatykał sobie uszy...zobaczycie zreszta....śmieszne to było... :lol:
Po nagraniu całego programu udaliśmy sie do garderoby Łez i Ninona poczęstowała nas pysznym ciastem z marchewką (dziekuję za moje 3 kawałki...było pyszne :D ) no i rozdała własnoręcznie zrobione figurki...też był śliczniutkie. Porobiliśmy sobie zdjęcia...i czas było odjeżdżać...Adam i Karina zabrali się z nami busem do domu. Zapakowaliśmy sie do busa i ruszyliśmy w drogę...zaliczyliśmy jak zwykle McDonald`s No i spotkaliśmy w nim cały zespół...i pewnią p.W, która nie przyznawała się, że jest znaną wokalistką pewnego zespołu (Martynka :wink: )....i Adam jedzący Owocojogurt czy coś takiego... :wink: tylko te orzechy wybrał...a później jadł go tak, że szkoda opisywać...śmiesznie.....w kazdym razie....Ryszyliśmy w drogę...i zaczęły się śpiwy i nowe psalmy..."Trzy telefony, to o dwa za dużo.Zaprawde powiadam Wam trzy telefony, to o dwa za dużo" (Kasia :wink: ) no i recital Adama "Naj, naj, najpiękniejszą byłaś mi. Caaaaaaałowałem usta Twe" :lol: Adam zdecydowanie powinien iść na wokalistę, bo wokal ma niezły... :lol: a ten głos...No i niektórzy się poobrażali, bo "Dziś piją tylko pełnoletni" Mi akurat to nie przeszkadzało, bo większą drogę przespałam...ale co chwila ktoś mnie budził....Sylwia miała niesamowity humorek, Karina i Adam zresztą też...a to pewnie za sprawą tych pysznych SOCZKÓW ja!? :lol: No i droga do Rybnika jakoś szybko zleciała...nawet nie zauważyłam, że niektórzy wysiedli...eh...zaspana byłam.... :cry: No i Adam, który twierdził, że bedzie rzygał...."Adam jest Ci niedobrze?" Adam:"Nie, jest mi dobrze, ale bede rzygał" Ja: "Dlaczego, przecież Ci dobrze?" Adam: "Bo chcę" To było naprawdę świetne :lol: ...Po kolei wszyscy wysiedli....a ja z Kasią pojechałyśmy do Karinki na noc....i tak skończyła się wyprawa FFC do Warszawy :(

Dziękuję wszystkim obecnym za towarzystwo

- Kasi....Ty wiesz za co....Kolega ja? Fajny kolega ja? :wink:
- Martynce za przekazanie kliszy od Pajonczka :D
- Pajonkowi za kliszę:D
- Hani za to, że jest moją córką
- Sylwii za cały wyjazd i całokształt
- Adamowi...za kopertkę, której mi zapomniał dać i nie dał w końcu:(
- Kainie za nocleg....i któtkie, ale wspaniałe "wakacje":P
- Martinowi za zdjęcie, które zrobił mi jak spałam...zabiję następnym razem
:twisted:
- Iwanowi za wspaniały humor
- Dodzie za wspólne śpiewanie
- Olci za zdjęcia, które mi dała
- Moniczce za towarzystwo
- Ally za krótkie spanie...
- Ninonie za pyszne ciasto:D
- Forestowi za niedoszłego misia
- oraz całemu zespołowi Łzy za zaproszenie do programu
I to chyba wszystko...jeśli kogoś pominęłam...a przypomnę sobie za co...to dopisze.

Pozdrawiam wszystkich obecnych i nieobecnych za to, że i tak z nami byli duchowo i myślami :wink:
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 28 wrz 2003, 14:42

W Katowicach dosiadła sie do nas Dorota, Iwan i Martin


ciekawe gdzie ja sie dosiadlam ;)
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 30 wrz 2003, 22:01

ally pisze:
W Katowicach dosiadła sie do nas Dorota, Iwan i Martin


ciekawe gdzie ja sie dosiadlam ;)

To TY tam w ogóle byłaś? :twisted:
Gosia.. Super relacja :lol: Pamiętam to jak gadałaś "zobaczy.. zobaczysz.. ta koperta jeszcze bedzie moja..";P;) I chciałam też dodać, że ja z Wami śpiewałąm "3telefony to o 2za dużo.." :wink:
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
ally
Zarząd FFC
Posty: 3301
Rejestracja: 23 maja 2002, 23:07
Lokalizacja: trzebinia

Postautor: ally » 30 wrz 2003, 22:16

ally napisał:
Cytat:
W Katowicach dosiadła sie do nas Dorota, Iwan i Martin


ciekawe gdzie ja sie dosiadlam

To TY tam w ogóle byłaś?


teraz to juz sama nie wiem :roll:
Awatar użytkownika
Martynka_Pajonczek
Posty: 529
Rejestracja: 27 mar 2003, 21:53
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka_Pajonczek » 01 paź 2003, 18:17

Narcyzek pisze:
- Pajonkowi za kliszę:D


Proszę;) ,ale na prawde nie ma za co :P :D
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 03 paź 2003, 10:39

ciekawe jak bedzie wygladsala szansa w tv? i czy bedzie was slychac? mam nadzieje ze wyjdzie super....
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 03 paź 2003, 16:34

oj ja tez jestem ciekawa..i jestem ciekawa ile z tego materiału wytną..bo moge sie założyć że na początku "Oczu" nie bedzie słychać przeraźliwie głośnego...potem szybko zduszonego śmiechu :D

Nie mogę sie juz doczekać...a wideo mi suę popsuło :?

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Sylwia;-)
Posty: 1541
Rejestracja: 08 cze 2003, 20:16
Lokalizacja: Tbg

Postautor: Sylwia;-) » 03 paź 2003, 18:33

Ninona pisze: jestem ciekawa ile z tego materiału wytną..

Oj Siostra ale mam nadzieję, że potem nam tu napiszesz ile wycieli!! całuski sylwia;-)
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 04 paź 2003, 12:55

Jak się dowiedziałam od forumowiczów....na TVP2 pokazują zapowiedz "Szansy na sukces" na której widać obecnych z FFC :D :!: :!: :!: Ponoć mnie też tam widac...ale ja nie wiem....bo nie widziałam jeszcze tego...Za to dzisiaj cały dzień będe przed telewizorem czekać z przygotowanym video. A jutra choler*** nie mogę sie doczkekać, żeby wreszcie to zobaczyć :wink:
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.

Wróć do „Łzy”