Gliwice.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 11 maja 2003, 17:04

Jedyne co moge jeszcze tu dopisac to ze takie koncerty sa niezapomniane i wspomnienia z nich beda obecne do nastepnego koncertu, w moim przypadku moze to bedzie Olkusz?:) J
Awatar użytkownika
Olcia
Posty: 226
Rejestracja: 27 lis 2002, 1:54
Lokalizacja: Gliwice

:)

Postautor: Olcia » 11 maja 2003, 17:27

to był mój pierwszy koncert łez na którym byłam i było suuuer dziękuje wszystkim z forum za pięknego słonika(Sylwia na prawde Ewelinka powiedziła że to od całego forum) i jestem bardzo zadowolona to były moje najlepsze urodzinki :* a dziękuje za dedykacje piosenki zespołowi na tej piosence najlepiej się bawiłam i nie mogłam w to uwieżyć i jeszcze raz wam dziękuje:* :lol:
Łzy są kroplami krwi duszy.
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 11 maja 2003, 17:50

Nie ma za co Olciu. Jeszcze raz wszystkiego naj... Ja też najlepiej bawiłam się przy "Zdjęciach" :)
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 11 maja 2003, 18:50

To może ja napiszę kilka słów na temat koncertu...
Z moją przyjaciółką byłyśmy na placu krakowskim już kilka godzin wcześniej. Grały całkiem fajne amatorskie zespoły. Siedziałyśmy sobie i grzałyśmy się na słoneczku. Patrzymy a to już po 17. Zadzwoniła Kasia że mamy iść na dworzec. Tak więc ruszyłyśmy w umówione miejsce. Dotarłyśmy śpiewająco albo wrzeszcząco :wink: (jak kto woli). Idziemy... Patrzę a tu Moon i Syriel ze znajomymi. :) Przywitaliśmy się i ja z Anią jeszcze poszłam na chwilkę na dworzec. Stoję sobie spokojnie... Patrzę Olcia z koleżankami :) Poszłyśmy przed dworzec. Tam posłuchaliśmy sobie koncertu w Rybniku (na komórce). hihi... i teraz było dobre... Odwracam się i krzyczę Ewwwwka :P :P :P tylko że to nie była Ewka. Jakoś nie wpadłam na to że Ona przecież autkiem z Sarą przyjeżdża :wink: Z Anią stwierdziłyśmy że znowu się przejdziemy na dworzec wypatrywać reszty. Idę.... Patrzę... i "KAAAAASIAAAAA" :wink: :wink: :wink: hihi... Idzie Kasia(Kathleen), Gosia(Narcyzek), Ola(Lukrecja15) i Jędrzej(jesoos)... [te nicki to tak na wypadek jakby ktoś nie znał imion] Przywitaliśmy się i udaliśmy się na plac krakowski. Jakimś cudem trafiliśmy i patrzę... Sylwia, Sylwia(sara), Ewcia i Grzesiu. Przywitaliśmy się i czekaliśmy na... Iwana :evil: , który się spóźnił... W końcu Iwan z kumplem też dotarł i poszliśmy sobie znaleźć jakiegoś miejsca pod sceną.... Koncert zaczął się trochę później niż przewidywano, ale prawie zawsze tak jest... Na początek zespół zagrał nową piosenkę... jeśli dobrze pamiętam to tą która idzie "nie rozumiem Cię już, nie kocham Cię już"... ale nie jestem pewna bo mi się te piosenki niektóre jeszcze mylą... następnie były "Westchnienia i szepty"... i dalej to już kolejności nie pamiętam... chyba "Łzy szczęścia"...potem coś mi popsuło koncert :wink: ... grali jeszcze tradycyjnie "Agnieszkę" i "Narcyzka"... była też "Modlitwa", "Zdjęcia z wakacji"(specjalnie dla Olci :) ), "Twoja od tak", "Anastazja", "Biała zima"... Na bis poszła "Jestem jaka jestem", "Słodkie winogrona" i "Wspomnienia"(czy jak ta piosenka się zwie)...
Po koncercie były sztuczne ognie, przy których świetnie się bawiliśmy :) Znalazł się Adaś. Potem pogadaliśmy trochę między sobą... poznaliśmy różnych ludzi...(Kaśka to ma zawsze szczęście :wink: ) robiliśmy zdjęcia... poszliśmy do zespołu... i znowu rozmawialiśmy i robiliśmy zdjęcia :) i powiem Wam Ania Wyszkoni była bardzo miła... (Adam też :wink: :P ) Niestety czas, jak zwykle z resztą, szybko mijał i ja z moją przyjaciółką musiałyśmy wracać... Doszłyśmy na dworzec, gdzie już czekał tata Ani... dojechaliśmy do domu... i tak skończył się ten pełen emocji dzień :)
Podsumowując powiem że koncert podobał mi się średnio... To zasługa ludzi, którzy mnie pchali na barierki tak mocno że myślałam że się w nie wgniotę... nawet poskakać sobie nie mogłam... no i to zasługa również... :wink: niektórzy wiedzą o co chodzi, ale nic nie piszcie... ciii... Jeśli chodzi o sam występ zespołu to był bardzo fajny :) Ogólnie bardziej podobał mi się czas po koncercie niż sam koncert.
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 12 maja 2003, 1:57

Dora a jednak napisałaś reckę :)
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 12 maja 2003, 2:07

nio tak... skoro prosiłaś :) ale tylko taką krótką... bo więcej mi się nie chciało :P
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
Małgorzata
Członek FFC
Posty: 3192
Rejestracja: 10 gru 2002, 21:06
Lokalizacja: Elbląg / Lewin Brzeski

Postautor: Małgorzata » 12 maja 2003, 18:08

Chciałabym sie postarać, żeby moja relacja była krótka, ale pewnie mi się nie uda... :wink:

Spotkałam się z Jesoosem i Lukrecją_15 w pociągu do Gliwic... :D wsiadłam w miejscowości w której mieszkam i oczywiście przywitania...W Opolu dosiadła się do nas Kathllen_kelly... :D i znowu oczywiście przywitania...podróż nam zleciała szybko, bo cały czas rozmawialiśmy i oglądaliśmy zdjęcia z poprzednich spotkań...Dojechaliśmy do Gliwic...na stacji miała na nas czekać część ludzi z forum...wysiadliśmy i przywitania z Dorotką i jej przyjaciółką Anią...potem dalej stało forum...znowu
przywitania...Monn, Syriel, Kasia, Olcia ze swoimi koleżankami, Sławek (jeśli kogoś pominęłam, to przepraszam)... :D poszliśmy razem na krakowski...po drodze ludzie oczywiście nas obserwowali...grupka osób ubrana na czarno robila wrażenie... :D doszliśmy na krakowski i znowu przywitania z Sylwią, Sarą, Ewelinką i Fankiem...wspólnie odśpiewaliśmy Olci "Sto lat" i :P wreczyliśmy jej prezent, bo miała przecież urodzinki...ludzie się na nas znowu patrzyli, ale nas to najmniej obchodziło...Ja, Moon, Sławek i Olcia poszliśmy po Iwana, bo przyjechał trochę później i znowu na stacji przywitania...poznaliśmy ekipię
Iwana, :D bo zabrał ze sobą kilka znajomych...chłopaki wstąpili do Plusa po browary, a później po kolei zaliczali sklepy, w których nie wiedzieć czamu nie było piwa jakiego chcieli... :evil: doszliśmy na krakowski...znowu przywitania i opieprzanie Iwana, że tak późno przyjechał...zbliżała się godzina koncertu, więc musieliśmy podejść bliżej sceny...po drodze oczywiście ja, Lukrecja_15 i Ewelinka się zgubiłyśmy :oops: ...Ewelinka poszła ich szukać...a ja z Olą zostałyśmy...na szczęście ku nam zbliżała sie Karinka, która nas cieplutko przywitała :D i poszliśmy z nią odnaleźć resztę osób...znaleźliśmy się na szczęście, ale miejsce gdzie staliśmy nie
bardzo nam odpowiadało, więc wymyśliliśmy, że musiamy koniecznie być pod sceną i zaczęliśmy się przepychać przez tłum...aż dotarliśmy prawie pod barierki... :D powiedzieliśmy niektórym osobom, że jeśli nie chcą ponieść żadnych strat cielesnych, to albo zaczną skakać razem z nami, albo niech się odsuną do tyłu, ponieważ...jak koncert sie zacznie, to będzie szaleństwo pewnie nie tylko nasze...Pojawili się techniczni na scenie i zaczęli "dopieszczać" sprzęt a nas zabawiali panowie, którzy dokładnie rok temu i o tej porze byli w Opolu i również mieli okazję tam zapowiadać Łzy... :D urządzili nam konkurs na okrzyki "Łezki" prawa strona walczyła z lewą...nie wiem dokładnie która wygrała, ale obie były głośne...póżniej Ci dwaj przemili panowie kazali nam kupić komórki do czasu Opola, bo musimy koniecznie wysłać na Łzy sms-ka, żeby wygrali...Panowie doczekali sie okrzyków od forum....krzyczeliśmy "Jesteście super", ponieważ tak bardzo sympatycznie zapowiadali Łzy. :!:
Czekaliśmy, czekaliśmy i w końcu koncert się zaczął...puścili muzykę na wprowadzenie...wyszli po kolei chłopaki, a na samym końcu Ania...Ania zaczęła piosenką z nowej płyty, ale nie znam niestety tytułu...Potem przywitała wszystkich i uśmiechnęła się do nas,bo powiedziała, że widzi dużo znajomych twarzy. Chodziło oczywiście o nas.Bardzo się ucieszyliśmy i zaczęliśmy piszczeć i szaleć przy następnych piosenkach...Tłum był tak duży i tak się ściskali, że pewnie te osoby, a między innymi ja...mamy podobijane barierki na brzuchu...było straszne szaleństwo...Bardzo się też wystraszyliśmy, gdy ktoś podniósł Kathllen i przerzucił ją nad publicznością, że mało nie wyleciała na beton...ochroniarze od razu zareagowali, ale na szczęście nic się nie stało...i zaczęliśmy się dalej bawić...Było kilka piosenek z nowej płyty, nie pamiętam oczywiście tytułów, ale na pewno była
"Anka", "Słodkie Winogorna", "Oczy..."które bardzo ładnie wykonali...nawet skrzypi były...Syriel się wzruszyła, a ja próbowałam ze wszystkich sił sie powstrzymać, bo przeważnie płaczę na tej piosence...na szczęście mi się udało i się nie popłakałam...
Gdy Ania zapowiedziała piosenkę "Twoja ot tak" tłum zaczął piszczeć...jest to ulubiona piosenka Sylwii, moja no i Ani Wyszkoni,bo nawet sama to powiedziała...Szaleliśmy na tej piosence i wszyscy się dziwili, a zwłaszcza Ania, że umiemy ją śpiewać, ale i tak pomyliła tekst w dwóch miejscach...
Zaśpiewała też stare piosenki, ale np. nie było "Gdy na Was patrzę" , "Ja nie lubię nikogo", "Nocami i dniami..." Szkoda, ale przecież musieli z czegoś zrezygnować na miejsce nowych piosenek. Bardzo miłe było złożenie życzeń dla Olci z okazji urodzin przez Adama i Anię :D oraz pozdrowienia dla całego forum i zadedykowanie jej piosenki "Zdjęcia z wakacji" Oczywiście przy "Narcyzie" i przy "Agnieszce"był istny szał...ludzie bez umiaru popychali się. Bardzo mi się podobało jak z jednej strony stało chyba jakieś przedszkole, małe dzieciaki bardzo się bawiły na Łezkach...fajnie to wyglądało.Niestety wszystko co dobre musiało się skończyć. Ania zapowiedziała ostatnią piosenkę...chyba o tytule "Wspomnienia" Skończyła i zaczęło się... pisk, krzyki, skandowanie...itd. Musieli wrócić na scenę...zagrali jeszcze trzy piosenki, jakieś dwie nowe i "Jestem jaka jestem" to, to był istny szał...zakończyli bis tą właśnie piosenką...ale był czad i popis chłopaków na gitarach...Prosiliśmy o "Lukrecję" ale Ania
udawała, że nas nie słyszy :roll: i na sam koniec powiedziała jak się z nimi skontaktować...podała adres strony Łez i oczywiście pozdrowiła całe forum, które darło się w niebogłosy...Zeszła ze sceny i zaczął się pokaz sztucznych ogni...tak zresztą jak rok temu w Opolu. Było świetnie...specjalnie przygotowana na tę okazję muzyka...no po prostu było świetnie!!!
Poszliśmy poszukać reszty z forum i czekaliśmy na zespół. Okazało się, że Adam jest uwięziony przez publiczność i musi do końca skończyć rozdawać autografy...czekaliśmy cierpliwie...Przy okazji poznaliśmy kilka osób...pojawił się też Adaś nasz. :D Przyczepił się do nas jakiś Rybak, który kompletnie naćpany zaczął nam opowiadać jak fajnie grał zespół, ale nawet nie pamiętał nazwy i nie wiedział, że to były Łzy :lol: .Później się mógł się od nas odczepić...cały czas za nami łaził...pozdrowienia dla niego, które mu obiecałam... :D Poszliśmy do Adama...ten napastowany przez publiczność podpisywał się na wszystkim na czym się dało...nas jednak zauważył, podał Jesoosowi rękę...rozwalił mnie tekst jednej dziewczyny, która powiedziała do Jesoosa: "To Ty go znasz osobiście?" Jesoos mało nie umarł ze śmiechu :lol: ...Adam otrzymał propozycję podpisania się na dupie :roll: ...nie bardzo chciał...ale gościu go bardzo prosił...Adam proponował mu na plecach, ale chłopak powiedział, że nie chce na plecach, bo będzie je musiał umyć...no to wyszło na to, że dupy nie myje...Adam uległ i podpisał mu się, a ja w tym czasie pstryknęłam mu zdjęcie Wreszcie udało się Adamowi uwolnić i poszliśmy do całego forum...tam stał Rafał.Wszyscy chcieli porozmawiać z Anią, a ona poszła do busa. Adam nas zaprowadził i Karina ją poprosiła do nas...wyszła...ja oczywiście poszłam do Adriana....i jak zobaczyłam jego ścięte włosy z bliska to muszę przyznać, że bardzo ładnie wygląda.Rozmawiałam z nim bardzo długo i o wszystkim...Rozmawialiśmy o płycie, o życiu, koncertach itd...W między czasie oczywiście fani nam przeszkadzali, bo chcieli autografy...Jeden to chciał, żebym ja też się podpisała, bo pomylił mnie z wokalistką... Drugi znowu chciał ode mnie podpis w razie czego jak będę sławna, bo rozmawiałam z Adrianem i tym sposobem rozdałam swój pierwszy autograf :lol: Spytaliśmy Ani dlaczego nie grają "Lukrecji" powiedziała:
"Bo nie, to wcale nie jest taka wspaniała piosenka, więc dlaczego się na nią tak uparliście" Niestety musieli jechać, bo jechali prosto do Warszawy na ostatnie mixy,a potem do Kołobrzegu na koncert. Pożegnaliśmy się z nimi. Pojechali, a my ruszyliśmy w stronę stacji.Pożegnaliśmy się z Sarą, Sylwią, Ewelinką i Grześkiem, :( bo oni jechali samochodem Sary do Rybnika.
Reszta załogi: Ja, Jesoos, Ola, Iwan i Kathllen poszliśmy po taksówkę i pojechaliśmy na dworzec, kupiliśmy bilety i picie i wsiedliśmy do pociągu...a tam to dopiero się zaczęło...opowieści, wspólny koncert Jak to Kasia powiedziała...umilałam im drogę.Na początku byłam senna, ale jakoś mi przeszło...i zaczął się objawiać mój pozytywnie pierd******* humor. :lol: Przynajmniej było wesoło.Chłopaki usnęli, a ja z dziewczynami szaleliśmy w pociągu...w między czasie pociągli przelatywały koło nas, :lol: no i przecież
przynajmniej miałam nogi... :lol: A moje gardło....bez komentarza.... :lol: Podróż zleciała nam bardzo szybko...nawet się nie spodziewaliśmy, że tak szybko zleci. Próbowałam spróbować soczku porzeczkowego pewnego pana...ale jakoś się powstrzymałam. :lol: Dojechaliśmy do Brzegu... poszliśmy do Jesooska do domu, ale tego już nie będę opisywała...
zjedliśmy kolację i trafiliśmy na "Oczy..." na Vivie...i tak za nami 3 minuty... :lol: Moje gardło było gardłem chorym bardzo i na wszystko odpowiadałam kaszlem,bo zapomniałam dodać, że do Gliwic jechałam z anginą...i po koncercie doprawiłam się jeszcze bardziej...Wymyślałyśmy piosenkę o pewnym PANU FOTOGRAFIE :lol: (wtajemniczeni wiedzą, a niewtajemniczeni nie będą chyba wiedzieć, bo niestety nie mogę używać nazwisk z aktu prawnego o ochronie danych osobowych).
Hitem wieczoru, a raczej nocy była nowa, wymyślona piosenka przeze mnie oczywiście na melodię piosenki "Twoja ot tak" piosenka "I tak zasypiam i wciąż zasypiam, nie chcę zasypiać, lecz wciąż zasypiam..." Napiszę Wam też, że zamiast napisu Rosja na mapie, widziałam ROSZ...JE. :lol: Rozstaliśmy się dopiero na drugi dzień, każdy pojechał osobnym pociągiem do domu, ale ja jechałam z Kathllen z czego bardzo sie cieszyłam i mieliśmy okazję poznać pana konduktora, który koniecznie chciał podpisać się Kasi na spodniachbo zobaczył podpisy Łez.
Cóż mogę jeszcze napisać?...Chyba tyle, że naprawdę było świetnie i Ci co nie byli to niech załują...Mam nadzieję, że do zobaczenia za miesiąc, niecały...

P.S.Syriel, Monn żałujcie, że Was nie było u Jesoosa...w ogóle wszyscy niech żałują...
Świat jest jak burdel, w którym Ty bierzesz lub dajesz.
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 12 maja 2003, 20:37

Narcyzek pisze:P.S.Syriel, Monn żałujcie, że Was nie było u Jesoosa...w ogóle wszyscy niech żałują...


Może coś więcej... jakieś szczegóły :P
...
Awatar użytkownika
lukrecja_15
Posty: 245
Rejestracja: 20 sie 2002, 20:04
Lokalizacja: Rawicz:)
Kontaktowanie:

Postautor: lukrecja_15 » 12 maja 2003, 20:38

No i mój pierwszy koncert Łez przeszedł do historii, ale zacznijmy od początku. Ja wyjechałam z domu o 12.25, koło 15.00 byłam w Brzegu gdzie czekał na mnie Jesoos. Poszliśmy do Niego napić się (miałam okazje poznać bardzo miłych rodziców Jędrzeja) po czym wyruszyliśmy do Gliwic. W Lewinie wsiadła do nas kochana Gosia w kiteczkach :P, a w Opolu Kasia (oczywiście tesh kochana!). I w tym składzie jechaliśmy do Gliwic. Mniej więcej w połowie drogi przyszedł sms od Dorotki: „Jesteśmy na placu Krakowskim! Czekamy! Kiedy będziecie?” I w tym momencie Kasia bardzo zdenerwowana roztrzepaniem Doroty zadzwoniła do niej, by jej przypomnieć, że się pod dworcem spotykamy, a nie na placu. W czasie rozmowy wynikły inne bardzo ciekawe fakty, ale pomnimy je :P. Na dworcu było wielkie powitanie z karteczkami :P. Miałam okazje poznać zajebistą psiapsiółke Dorotki (pozdrowienia dla Ani). Sylwia kazała wziąć taksówki, jednak wszyscy stwierdzili, że plac znajduje się nie daleko i idziemy na piechotę. Na palcu czekała Sylwia, Sara, Syriel, Moon i reszta z forum :P. I w tym składzie ruszyliśmy na plac Krakowski. Tak sobie szliśmy, co niektórzy umilali nam czas pięknym śpiewem :D. Gdy dotarliśmy na plac oczywiście „wielkie powitanie II”. Następnie Sylwia wręczyła Olci prezent i zaśpiewaliśmy piękne sto lat. I tak sobie staliśmy, oglądaliśmy zdjęcia. Kolejnym punktem (moim i Ewelinki) była rozmowa, której zabrakło w drodze do Warszawy. I w tej miłej atmosferze miną czas i okazało się, że zaraz koncert. I ruszyliśmy pod scenę. Pech chciał, że ja, Gosia i Ewelina od razu się zgubiłyśmy. Jednak za chwilkę patrzymy, a tu Karinka! Zaraz rzuciłyśmy się z Gosią w jej ramiona, wyściskałyśmy, po czym ja ruszyłam razem z Kariną w stronę Sylwii i reszty, a Gosia wyruszyła na poszukiwanie Eweliny, która zdążyła się oddalić :D. Po chwi8li wszyscy się odnaleźli i ruszyliśmy w stronę barierek. Ja oczywiście miałam to szczęście, że stałam całkiem przy barierkach. Na scenę wyszli techniczni Łez, aby poprawić dźwięk i w ogóle, a małe dziewczynki koło mnie zaczęły zdjęcia robić. Oczywiście uświadomiłam je, że to nie Łezki :D. No i się zaczęło. od razu mnie dreszcze przeszły, zaczęli piosenką z nowej płyty. Po 3 pierwszych kawałkach Gosia zaczęła krzyczeć do pana ochroniarza: „Proszę pana! Proszę pana!” Po czym uprzejmy pan ochroniarz zbliżył się i został powiadomiony, że ja to powinnam stać po tamtej stronie barierek :P. I zanim się obejrzała jush byłam po ich drugiej stronie :D . Szczerze powiem, że było mi tam o wiele wygodniej (dziękuje Gosiu :*) Na „Niebieskiej sukience” to się ze mną dziwne rzeczy działy, ash opadłam na ziemie (tzn. usiadłam) A Gosia: „Ola nic ci nie jest?!” „Nie tak tylko, zaraz wstanę” . Ja osobiscie najwspanialej przeżyła chyba „Niebieską sukienkę”, „Anastazje”, „I tak”, „Anke”:P, „Jestem jaka jestem”, „Oczy szeroko zamknięte”, a tam co ja będę wymieć wszystko było świetne :D. I niestety koncert dobiegł końca:(. Był jeszcze pokaz sztucznych ogni i „Oda do radości” no nie Gosiu?. Potem poznaliśmy „Rybaka” (bardzo zabawne przeżycie). Chwilkę staliśmy wymieniając zdania na temat koncertu i wyszedł Adam. Dostałam śliczny autograf na blaszce od glana. Hehe. Później to jush było super. Zespół (prawie cały wyszedł do nas) i staliśmy na parkingu, robiliśmy i oglądaliśmy zdjęcia. I przyszedł czas na pożegnania...smutno się zrobiło. My pojechaliśmy do Jesoosa i było bardzo wesoło:P. Okazało się, że jesteśmy wszyscy PP. Gosia śpiewała: I nie chce zasnąć” :P Szkoda gadać tak wesoło było:D:D:DD:D. Przyszło rano i trzeba było jechać. Na dworcu było nawet fajnie. Jak wsiadłam do pociągu to się z tego wszystkiego poryczała:(. Tak mi się smutno zrobiło. I tym sposobem mój pierwszy koncert Łez przeszedł do historii. [b][/b]
Obrazek
Awatar użytkownika
Ania-LZY
Zespół Łzy
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2002, 22:52

Postautor: Ania-LZY » 13 maja 2003, 2:48

Kochani... Chcę wam bardzo serdecznie podziękować za wspaniały klimat na koncercie w Gliwicach. Nie potrafię wam opisać słowami tego co czułam... Byliście cudowni i mam nadzieję że spotkamy się jeszcze nie raz. Żałuję, że sprzęt nie był wystarczająco dobry jak na to miejsce, ale mimo to koncert byl jednym z najlepszych w moim życiu... dzięki wam. Pozdrawiam. Ania
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 13 maja 2003, 2:52

Uuuu....jestem w szoku.........choc nagłośnienie rzeczywiście dawało wiele do życzenia...... :?
Sylwia
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 13 maja 2003, 13:35

Ale było słychać :D i nam też się podobało :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 13 maja 2003, 20:17

WoW! Aniu W. jeśli tobie się tak podobało to nam tym bardziej :)!
Awatar użytkownika
Marcin-Moon
Członek FFC
Posty: 1674
Rejestracja: 06 sie 2002, 18:13
Lokalizacja: Jaworzno

Postautor: Marcin-Moon » 13 maja 2003, 20:18

Dla mnie też jak narazie był to najlepszy koncert Łez w życiu, ale to dopiero drugi więc nie ma o czym mówić :P
...
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 13 maja 2003, 22:18

Ja powiem tylko że niewiele brakowało a byłby to "koncert marzeń" hihi set przepyszny (tylko o jakies 2 godziny za krótki ;P) i brakowało KILKU osób :(:(:( (wiadomo kogo)
Aniu: następnym razem nie ubieraj rekawiczek hihihi
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.

Wróć do „Koncerty”